dinowar
23.02.07, 09:18
Przykład z dzisiejszego dnia:
Policja zbiera "haki" na ekologów
Do walki z obrońcami doliny Rospudy włączyła się policja. Komendant główny
Konrad Kornatowski polecił policjantom rejestrować i rozpracowywać ekologów
na terenie całego kraju - dowiedział się "Dziennik".
Batalia o Dolinę Rospudy
Zgodnie z rozkazem pod lupą mają znaleźć się działacze i
organizacje "zagrażające rządowemu programowi obwodnicy w dolinie Rospudy".
To przestępstwo - komentują prawnicy pytani przez "Dziennik". Nie chcemy
pracować w Służbie Bezpieczeństwa - mówią sami policjanci.
Gazeta ustaliła, że pismo z sygnaturą WK-II-146/2006 dotarło do 16 komend
wojewódzkich i Komendy Stołecznej w ostatnią środę. Podpisał się pod nim szef
policji Konrad Kornatowski. Funkcjonariusze mają rejestrować ekologów w
policyjnych bazach danych. Ich nazwiska znajdą się tam obok niebezpiecznych
kibiców, złodziei, gwałcicieli i morderców - wytyka "Dziennik".
Sam komendant główny uważa, że nie złamał ani nie naciągnął prawa: Tu nie
chodzi o zbieranie informacji niejawnych, tylko o rozpoznanie, z kim mamy do
czynienia, ile tysięcy ludzi przyjedzie do doliny oraz o badanie opinii na
forach internetowych. W tym piśmie nie ma nic poza dobrymi intencjami -
tłumaczy "Dziennikowi". (PAP)