Patologia w Ostrowieckiej Poczcie

18.04.07, 23:24
1. Służalczośc i wierne wykonywanie poleceń z Kielc;
2. Pani Naczelniczka, wielki manager chyba z kołchozu, do Kielc z byle czym leci, lubi gości wielkich i zacnych z Kielc przyjmować;
3. Zły system kierowniczy, kierownikami są osoby ułomne, obłudne i puste w efekcie prowadzi to do wyzyskiu niższych rangą pracowników;
4. Wyzysk najniższych ranga pracowników przez wyższych;
5. Mobbing, zastraszanie, znęcanie się psychiczne jest na porzadku dziennym;
6. Naczelniczka poczty powinnna zarządzać kołchozem, tylko i wyłącznie;
7. Zmuszanie pracowników do kupowania kartek, polis, ubezpieczeń, zakładania funduszy itd.

Witamy w Polsce, witamy w normalności XX! w.!
    • Gość: bmw Re: Patologia w Ostrowieckiej Poczcie IP: *.opera-mini.net 19.04.07, 05:30
      Tak jest nie tylko w Ostrowcu.Wyzysk jest w calej Polsce i to nie jest wina naczelnikow,ani kierownikow tylko "gory".I nie przesadzaj ze Naczelniczka sie nie nadaje.Ta przynajmniej zna sie na swojej pracy w przeciwienstwie do poprzedniczki,ktorej to woda sodowa uderzyla.I uwierz mi-znam temat.Nie jest jak bylo wczesniej-fakt,ale tak jest wszedzie.
    • bmwariat Re: Patologia w Ostrowieckiej Poczcie 19.04.07, 06:28
      Mam prośbe. Daj przykłady wszystkich punktów.Szczególnie punktu 3 i 5.
      Znam doskonale strukturę i działanie poczty, a także naczelniczkę i wszystkie
      osoby na stanowiskach kierowniczych. Tak jak napisałem wcześniej, obecna
      Naczelniczka zna się na rzeczy w przeciwieństwie do swojej poprzedniczki, która
      nie znała struktury poczty. Przeszła niemal wszystkie szczeble zawodowe na
      poczcie by stać się naczelnikiem, więc jest to osoba jak najbardziej
      kompetentna do zajmowania takiego stanowiska. Musiał Ci ktoś zajść nieźle za
      skórę skoro tak piszesz. A co do wykonywania planów, nałożonych przez "górę" to
      niestety masz racje - jest to zmuszanie, ale nie wymyślone w Ostrowcu tylko
      w "centrali"- i tak jest w całej Polsce. Prawdą jest to, że listonosz
      przypomina już z nazwy listonosza, a z zawodu- przedstawiciela handlowego.
      Ważniejsze od listów, kartek, przekazów- staje się sprzedaż artukułów
      przemysłowych, polis, ubezpieczeń, funduszy, kont bankowych itp.
      Nie pisz, że na poczcie pracują osoby ułomne, obłudne i puste!. Znam osobiście
      prawie wszystkie osoby pracujące na Poczcie, a napewno wszystkie, które
      pracują na niej po kilkanaście, kilkadziesiąt lat- i to są bardzo fajne osoby.
      A to, że muszą przypominać o planach itp. to jest ich obowiązkiem i szkoda, też
      że mają pozwolić na skakanie sobie po głowach i na "nic nie robienie". Nie
      bronię ich, nie pochwalam też takiego działania( narzucania kupna itp..), ale
      też uwierz mi, osoby te nie są pewnie zadowolone, że muszą mówić o tym swoim
      pracownikom ( tak mają narzucone i one też są "mobilizowane"). To są tacy sami
      ludzie jak Ty czy ja i zdają sobie sprawę, z tego że to co mówią i każą nie
      jest miłe i dobre, ale tak mają narzucone w "centrali". Piszę tak, bo znam te
      osoby i wiem jakie są. Zastrzeżenia co do pracy można mieć tylko do byłej
      naczelniczki, której woda sodowa walnęła nieźle do głowy.Ale na szczęście już
      jej nie ma.
      • dinowar A jaka jest sytuacja poczty? 19.04.07, 07:58
        Kiedyś była urzędem obwodowym (chyba podlegały jej Starachowice), potem miało
        być jakieś centrum na Kilinskiego, potem miała podlegać Tarnobrzegowi (ble).
        Dobrze, że tworzą się nowe punkty pocztowe, np. w PKS, Billi czy Galerii. Jak
        bywam w Ostrowcu, to lubię chodzić na pocztę do Bilii, miła i sprawna obsługa.
        • bmwariat Re: A jaka jest sytuacja poczty? 19.04.07, 08:07
          Kiedyś poczta była OUP(Obwodowy Urząd Poczty) podległy Kielcom, a te z koleji
          podlegały pod Lublin. Obecnie nie wiem jak jest, ale chyba nadal Ostrowiec pod
          Kielce podlega, tylko chyba nie ma już w członie OUP.
Pełna wersja