Dodaj do ulubionych

lekarze wykończą ostrowiecki szpital?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 10:05
www.wiadomosci.o-c.pl/ostatni.php?pokaz=wiecej&kategoria=1&news=7231
Obserwuj wątek
    • Gość: ostrowiak Re: lekarze wykończą ostrowiecki szpital? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.07, 12:29
      No i Ostrowiec wymrze całkowicie. Zostanie zaorany i Kielce będą miały "jedną
      gębę mniej do wykarmienia". Po za tym to i tak ludzie uciekają do Staszowa i
      Końskich bo tutaj niema kto leczyć. Zostali już chyba sami koperciarze. Lekarz
      czeka tylko na ła...ke i tak nic nie robi. Skandal. Rozumie ich że chcą podwyżki
      ale co im da zamknięcie szpitala.
      No chyba że później będą wykupywać za grosze wyposażenie i pomieszczenia na
      prywatne gabinety.
      • Gość: marysia996 Re: lekarze wykończą ostrowiecki szpital? IP: *.telkonet.pl 04.06.07, 12:43
        Nie można wszystkich lekarzy w czambuł oskarżać, przypisując im łapownictwo. Są w naszym szpitalu lekarze bardzo dobrzy i uczciwi. Dużą wdzięcznością darzę pana ordynatora oddziału urologii, który zdiagnozował w ciągu dwóch dni moją córkę. Przed nim kilku lekarzy (szczególnie pierwszego kontaktu) rozkładało ręce i sugerowało wręcz hipochodrię. A jaki finał? - Ursynów - dzięki Bogu wszystko ok.
        • Gość: ostrowiak Re: lekarze wykończą ostrowiecki szpital? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.07, 13:13
          Nie napisałem że wszyscy ale znaczna część niestety czeka na to.
          Wiem że są odpowiedzialni ludzie którzy mimo kryzysu nie pozostawiają pacjentów
          samym sobie.
          Wkrótce mamy poznać nazwisko nowego dyrektora prawdopodobnie w tym tygodniu.
          Znam ludzi którzy pracują (nie są to lekarze) w szpitalu i żaden nie narzekał na
          poprzedniego dyrektora. Wiem że nie chciał dać podwyżki lekarzom bo pieniądze
          miały iść na modernizacje placówki. Podobno za jego kadencji spadło nawet
          zadłużenie placówki no i pensje były wypłacane w terminie.
          Oby następca nie spowodował podwyżkami jeszcze większego zadłużenia, a w
          rezultacie zamknięcia placówki.
          Gdyby powoli wyprowadzano szpital z dołka, a sami lekarze byli bardziej życzliwi
          dla pacjenta to placówka wyrobiłaby sobie uznanie co mogłoby procentować
          wyższymi pensjami w przyszłości.
    • pathos_phobos Lekarze: rząd prowadzi z nami wojnę psychologiczną 04.06.07, 14:54
      Lekarze: rząd prowadzi z nami wojnę psychologiczną
      PAP - dodane 1 godzinę i 51 minut temu

      Krzysztof Bukiel
      (fot. PAP / Leszek Szymański)


      Propozycja pytania referendalnego zaproponowana przez marszałka Sejmu Ludwika
      Dorna, to nie jest poważna propozycja, tylko próba skompromitowania środowiska
      lekarskiego - powiedział szef ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy
      Krzysztof Bukiel. Według Bukiela, propozycja referendum to element walki
      psychologicznej, jaką rządzący uparli się przeciwko nam prowadzić.


      W sobotę, powołując się na postulaty OZZL, Dorn stwierdził, że lekarzom z tego
      środowiska nie chodzi o pieniądze, a o wymuszenie komercjalizacji i
      prywatyzacji służby zdrowia. Nie wykluczył zapytania Polaków w referendum, czy
      życzą sobie, aby sprywatyzować służbę zdrowia przez pewne środowisko - właśnie
      środowisko pana Bukiela; by lekarze byli tak jak prywatni przedsiębiorcy,
      nastawieni na zysk.




      REKLAMA Czytaj dalej





      Zorganizowania referendum nie wykluczył premier Jarosław Kaczyński.

      Według Bukiela, samo sformułowanie, że my jakoby chcemy uwłaszczyć się na
      państwowym majątku jest chybione. Nasz postulat wyglądał inaczej i pan premier
      o tym wie, ale nie chce się wdawać z merytoryczne dyskusje - powiedział.

      Szef OZZL za poważny uznał jedynie pomysł przeprowadzenia referendum. Tylko
      należałoby sprawę potraktować poważnie, nie propagandowo i rzeczywiście zadać
      takie pytania, które będą obejmowały całą paletę problemów - powiedział.

      OZZL wydał oświadczenie, w którym napisał, że Polaków należałoby zapytać, czy
      są za tym, aby nakłady na ochronę zdrowia w Polsce ze środków publicznych były
      najniższe w Europie; czy są za limitowaniem świadczeń zdrowotnych i za tym, by
      zarządzanie szpitalami podlegało politycznym wpływom, a pieniądze publiczne
      przeznaczane na ochronę zdrowia były marnowane.
      • Gość: Wojtek_68 Prywatyzacja wykończy młodych lekarzy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 07:24
        Jeżeli szpitale zostaną sprywatyzowane, to wcale nie poprawi się sytuacja większości lekarzy.
        Właściciel prywatny nie pozwoli sobie na takie zachowanie jak samorządy.
        Prywatny właściciel rzuci ochłap i do roboty...
        Oczywiście "starzy" lekarze mają ochotę na sprywatyzowanie szpitali jako właściciele ale być może się przeliczą i przyjdzie ktoś z kasą i ich także zagoni do roboty.
        Ważne by prywatyzacja odbyła się na zasadach powszechnej dostępności, czyli żeby każdy mógł szpital kupić. Wówczas lekarze będą protestować przeciw prywatyzacji - gwarantuję.
        Starsi kręcą młodszymi i mieszają im w głowach.

        Oczywiście byłoby miło, żeby lekarz zarabiał tyle co "młotkowy" (ten od pneumatycznego) ale porównajcie wykonywane prace i niestety młotkowy musi wygrać.
        Swoją drogą ciekaw jestem za jakie pieniądze lekarz zdecydowałby się zostać młotkowym, czy pracować w zakładzie oczyszczania miasta.
        Nieładnie jest traktować swój zawód jako elitarny mając w pogardzie innych, bo przecież lekarze są skazani na codzienną obsługę przez tych wszystkich "innych", którymi tak pogardzają...

        • w.kielanowska Re: Prywatyzacja wykończy młodych lekarzy... 05.06.07, 07:51
          Gość portalu: Wojtek_68 napisał(a):
          > Oczywiście byłoby miło, żeby lekarz zarabiał tyle co "młotkowy" (ten od pneumat
          > ycznego) ale porównajcie wykonywane prace i niestety młotkowy musi wygrać.
          > Swoją drogą ciekaw jestem za jakie pieniądze lekarz zdecydowałby się zostać mło
          > tkowym, czy pracować w zakładzie oczyszczania miasta.
          > Nieładnie jest traktować swój zawód jako elitarny mając w pogardzie innych, bo
          > przecież lekarze są skazani na codzienną obsługę przez tych wszystkich "innych"
          > , którymi tak pogardzają...


          Z porównaniem do młotkowych to niestety Wojtku przesadziłeś....
          Jaki elitarny zawód-od zawsze traktowany "służba" zdrowia...
          Odsyłam do Kodeksu Etyki Lekarskiej:Rozdz.V,art.70....Zadania,jakie spełnia
          lekarz,dają mu podstawę do żądania ochrony jego godności osobistej,nietykalności
          cielesnej oraz pomocy w wykonywaniu działań zawodowych...Pozdrawiam..
          • Gość: Wojtek_68 Ilu lekarzy zna Kodeks Etyki Lekarskiej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:09
            Strach pomyśleć co by się działo, gdyby zapisy tego kodeksu znali pacjenci.
            Wtedy lekarze poznaliby prawdziwy smak zawodu lekarza.
            Kodeks leży na półce pokryty grubą warstwą kurzu.

            Niemniej jednak cieszę się, że hcoćby Ty znasz Kodeks Etyki Lekarskiej i do niego zaglądasz. To bardzo budujące. Młoda generacja szansą na zmiany w służbie zdrowia...


            PS
            Młotkowy, to nie przypadkowe porównanie. Lekarze zapewne wiedzą jakie spustoszenie w organiźmie sieje taka praca i zapewne żaden lekarz nie chciałby się z młotkowym zamienić, a co za tym idzie nie powinien kwestionować jego ponadprzeciętnego wynagrodzenia.
            Ja młotkowym nie zazdroszczę, bo taka praca, to akt desperacji...
            • Gość: bmw Re: Ilu lekarzy zna Kodeks Etyki Lekarskiej? IP: *.opera-mini.net 19.06.07, 07:12
              jak bylem na izbie przyjec na Banacha to lekarz zamiast zajac sie leczeniem,badaniem,to opowiadal ile to on ma za godzine,ile ma od pacjenta,jaki to on biedny bo ma "stary" 7 letni samochod.Lekarz jest jak ksiadz -na to trzeba miec powolanie.To nie jest zawod,ktory mozna wyklepac na warsztatach w zawodowce.Byle kto nim byc nie moze.Poza tym co z przysiega Hipokratesa?
            • Gość: bmw Re: Ilu lekarzy zna Kodeks Etyki Lekarskiej? IP: *.opera-mini.net 19.06.07, 07:20
              dlaczego lekarze i pielegniarki nagle strajkuja?Bo zaczeto bardziej interesowac sie obsluga podbiurkowa?kontrole?coraz wiecej przykladow lapowkarstwa?zatrzyman?Nigdy lapowki nie dalem i nie dam.Nie twierdze,ze wszyscy biora,ale wiekszosc napewno.Sa uczciwi lekarze napewno.Place niemale skladki co miesiac,a i tak na wizyte do specjalisty czeka sie przecietnie pol roku!!To ta dostepnosc wedlug PiS.
          • Gość: Wojtek_68 Koń jaki jest każdy widzi, kodeks nie każdy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:19
            sąsiednie artykuły kodeksu:

            Art. 69. Lekarz nie może odmówić pomocy lekarskiej w przypadkach nie cierpiących zwłoki, jeśli pacjent nie ma możliwości uzyskania jej ze strony instytucji powołanych do udzielania pomocy.

            Art. 73. Lekarz decydujący się na uczestniczenie w zorganizowanej formie protestu nie jest zwolniony od obowiązku udzielania pomocy lekarskiej, o ile nieudzielenie tej pomocy może narazić pacjenta na utratę życia lub pogorszenie stanu zdrowia.

            Czy odmowa wykonania planowego zabiegu nie pogarsza stanu zdrowia. Czy odsyłanie pacjenta ze szpitala do rejonu itp. nie pogarsza stanu zdrowia?

            Oczywiście tak.

            Niestety strajk nie jest do pogodzenia z kodeksem, więc można domniemywać, że lekarze się zwolnili z zasad opisanych w kodeksie.
              • Gość: Wojtek_68 dla wyjaśnienia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:27
                nie kwestionuję niskich płac lekarzy w publicznej służbie zdrowia
                ale także nie kwestionuję ubóstwa naszego państwa.

                Wg. mnie leczenie obywateli nie powinno być ograniczane żadnym limitem.
                Zadnych NFZ, jedynie uczciwy nadzór nad zasadnością wydatków.
                Oczywiście lekarze powinni zarabiać więcej ale nie na zasadzie 3 x więcej niż średnia, bo to uwłacza innycm obywatelom.

                Chcą zarabiać 5.000,- OK
                Ale jeżeli młotkowy zarobi 5,500,- to niech mu w kieszeń nie zaglądają!


                    • Gość: Wojtek_68 nie ma sensu wyrywać z kontekstu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:00
                      Nieśmy lekarzom kaganek oświaty - dla przypomnienia, a pacjentom dla poszerzenia horyzontów i oceny zgodności ideałów z rzeczywistością.

                      PRZYRZECZENIE LEKARSKIE

                      Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadoma / świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

                      – obowiązki te sumiennie spełniać;

                      – służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;

                      – według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując należny im szacunek;

                      – nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;

                      – strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;

                      – stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

                      Przyrzekam to uroczyście!




                      KODEKS ETYKI LEKARSKIEJ

                      CZĘŚĆ OGÓLNA

                      Art. 1. 1. Zasady etyki lekarskiej wynikają z ogólnych norm etycznych.

                      2. Zobowiązują one lekarza do przestrzegania praw człowieka i dbania o godność zawodu lekarskiego.

                      3. Naruszeniem godności zawodu jest każde postępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu.

                      Art. 2. 1. Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem.

                      2. Największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego – salus aegroti suprema lex esto. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady.

                      Art. 3. Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania.

                      Art. 4. Dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną.

                      Art. 5. Izba lekarska jest obowiązana do czuwania nad przestrzeganiem zasad etyki i deontologii lekarskiej oraz zachowaniem godności zawodu przez wszystkich członków samorządu lekarskiego a także do starań, aby przepisy prawa nie naruszały zasad etyki lekarskiej.



                      CZĘŚĆ SZCZEGÓŁOWA

                      Rozdział I

                      Postępowanie lekarza wobec pacjenta

                      Art. 6. Lekarz ma swobodę wyboru w zakresie metod postępowania, które uzna za najskuteczniejsze. Powinien jednak ograniczyć czynności medyczne do rzeczywiście potrzebnych choremu zgodnie z aktualnym stanem wiedzy.

                      Art. 7. W szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej.

                      Jakość opieki medycznej

                      Art. 8. Lekarz powinien przeprowadzać wszelkie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze z należytą starannością, poświęcając im niezbędny czas.

                      Art. 9. Lekarz może podejmować leczenie jedynie po uprzednim zbadaniu pacjenta. Wyjątki stanowią sytuacje, gdy porada lekarska może być udzielona wyłącznie na odległość.

                      Art. 10. 1. Lekarz nie powinien wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe przy wykonywaniu czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych i orzeczniczych.

                      2. Jeżeli zakres tych czynności przewyższa umiejętności lekarza, wówczas winien zwrócić się do bardziej kompetentnego kolegi. Nie dotyczy to nagłych wypadków i ciężkich zachorowań, gdy zwłoka może zagrażać zdrowiu lub życiu chorego.

                      Art. 11. Lekarz winien zabiegać o wykonywanie swego zawodu w warunkach, które zapewniają odpowiednią jakość opieki nad pacjentem.

                      Poszanowanie praw pacjenta

                      Art. 12. 1. Lekarz powinien życzliwie i kulturalnie traktować pacjentów, szanując ich godność osobistą, prawo do intymności i prywatności.

                      2. Relacje między pacjentem, a lekarzem powinny opierać się na ich wzajemnym zaufaniu; dlatego pacjent powinien mieć prawo do wyboru lekarza.

                      Art. 13. 1. Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia.

                      2. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały.

                      3. Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych, i spodziewanych korzyściach związanych z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego postępowania medycznego.

                      Art. 14. Lekarz nie może wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w innym celu niż leczniczy.

                      Art. 15. 1. Postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. Jeżeli pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody, powinien ją wyrazić jego przedstawiciel ustawowy lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem.

                      2. W przypadku osoby niepełnoletniej lekarz powinien starać się uzyskać także jej zgodę, o ile jest ona zdolna do świadomego wyrażenia tej zgody.

                      3. Wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta może być dopuszczone tylko wyjątkowo w szczególnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób.

                      4. Badanie bez wymaganej zgody pacjenta lekarz może przeprowadzić również na zlecenie organu lub instytucji upoważnionej do tego z mocy prawa, o ile nie stwarza ono nadmiernego ryzyka zdrowotnego dla pacjenta.

                      5. W razie nieuzyskania zgody na proponowane postępowanie lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką lekarską.

                      Art. 16. 1. Lekarz może nie informować pacjenta o stanie jego zdrowia bądź o leczeniu, jeśli pacjent wyraża takie życzenie. Informowanie rodziny lub innych osób powinno być uzgodnione z chorym.

                      2. W przypadku chorego nieprzytomnego lekarz może udzielić dla dobra chorego, niezbędnych informacji osobie, co do której jest przekonany, że działa ona w interesie chorego.

                      3. W przypadku pacjenta niepełnoletniego lekarz ma obowiązek informowania jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego.

                      Art. 17. W razie niepomyślnej dla chorego prognozy lekarz powinien poinformować chorego o niej z taktem i ostrożnością. Wiadomość o rozpoznaniu i złym rokowaniu może nie zostać choremu przekazana tylko w przypadku, jeśli lekarz jest głęboko przekonany, iż jej ujawnienie spowoduje bardzo poważne cierpienie chorego lub inne niekorzystne dla zdrowia następstwa; jednak na wyraźne żądanie pacjenta lekarz powinien udzielić pełnej informacji.

                      Art. 18. Lekarz leczący nie może sprzeciwiać się, by chory zasięgał opinii o stanie swego zdrowia i postępowaniu lekarskim u innego lekarza. Na życzenie pacjenta powinien ułatwić mu taką konsultację.

                      Art. 19. Chory w trakcie leczenia ma prawo do korzystania z opieki rodziny lub przyjaciół a także do kontaktów z duchownym. Lekarz powinien odnosić się ze zrozumieniem do osób bliskich choremu wyrażających wobec lekarza obawy o zdrowie i życie chorego.

                      Art. 20. Lekarz podejmujący się opieki nad chorym powinien starać się zapewnić mu ciągłość leczenia, a w razie potrzeby także pomoc innych lekarzy.

                      Art. 21. W przypadku popełnienia przez lekarza poważnej pomyłki lub wystąpienia nieprzewidzianych powikłań w trakcie leczenia, lekarz powinien poinformować o tym chorego oraz podjąć działania dla naprawy ich następstw.

                      Art. 22. W przypadkach wymagających szczególnych form diagnostyki, terapii lub działań zapobiegawczych, które nie mogą być zastosowane równocześnie u wszystkich potrzebujących,
                • Gość: pit Re: dla wyjaśnienia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:00
                  Niektore argumenty lekarzy sa dla mnie po prostu smieszene. Chca zarabiac 7,5
                  tys bo takie zarobki sa na zachodzie. Wiec pytam sie dlaczego tam nie pojada?
                  Mamy wolny rynek. Daja ci wiecej tam? to jedz, a nie placz ze tu masz za malo!!
                  Jesli pojdziemy za tym argumentem to dlaczego inni nie maja zarabiac tyle co na
                  zachodzie? Dlaczego lekarze maja byc uprzywilejowani? Inni, jezeli zarobki tu im
                  nie odpowiadaja a maja szanse zarobic wiecej za granica to po prostu tam jada.
                  Lekarze wola isc na latwizne, wymusic podwyzki, a przy okazji doprowadzic
                  szpitale do ruiny a pacjentow do rozstroju zdrowia.
                  Argumenty ze musieli sie duzo uczyc wiec teraz musza duzo zarabiac tez do mnie
                  nie przemawiaja. Ja tez studiowalem i obecnie jak wiele innych osob mimo
                  wyzszego wyksztalcenia mam marna pensje.
                  I ta odpowiedzialnosc za zycie zdrowie itp. Kierowca autobusu czy maszynista,
                  nawet pani w budce przy szlabanach tez odpowiadaja za zycie wielu ludzi a jakie
                  maja zarobki???
                  Wiec niech lekarze nie stawiaja sie w roli jakiejs superelity. Pensje jakich
                  zadaja to kpina z pozostalych grup spolecznych
    • temp_nick Re: lekarze wykończą ostrowiecki szpital? 05.06.07, 11:55
      Najciekawszy jest stosunek starostwa do zaistniałej sytuacji? Czy organ
      założycielski ma jakiekolwiek plany uzdrowienia, sprywatyzowania czy zamkniecia
      szpitala? Czy też cała ta, od lat ciagnaca sie afera z długami,
      niedofinansowaniem usług, ogólną biedą oraz smrodem na niektórych oddziałach
      skonczy sie zainstalowaniem kolejnego kolesia na dyrektorskim stołku? Co robią
      ci niezastąpieni szpece z naszego wspaniałego samorządu w sprawie najbardziej
      istotnej dla każdego mieszkanca tego miasta? Ile lat jeszcze bedzie trzeba żeby
      telefon (nie mowiąc o internecie) zastąpił kolejke do rejestracji zamiast
      wstawania do dnia o 6 czy 7 rano? Czy i taka decyzja jest zbyt trudna dla
      naszych wspaniałych urzedników w starostwie?
    • pathos_phobos Do Wojtka 05.06.07, 14:33
      Po pierwsze lekarze muszą znać kodeks,bo taka wiedza jest wymagana i
      egzekwowana-nie znam po kolei paragrafów,zawsze mogę zajrzeć,ale muszę znać
      treść kodeksu,bo używam go codziennie w praktyce.
      Wyobraź sobie,że prywaciarze lepiej płacą nawet młodym lekarzom i o wiele
      lepiej traktuja personel.
      Dlaczego młtkowy ma wygrać?Lekarze jednak mają prawo czuć się jak
      elita,przynajmniej intelektualna, do wykonywania tego zawodu nie wystarczy
      miesięczny kurs.I po to się uczyliśmy,żeby nie musieć wyrzucać śmieci.

      Czy odmowa wykonania planowego zabiegu nie pogarsza stanu zdrowia. Czy
      odsyłanie pacjenta ze szpitala do rejonu itp. nie pogarsza
      stanu zdrowia?

      Oczywiście tak.-Oczywiście,że się mylisz.Skoro zabieg jest PLANOWY,to
      oznacza,że pacjent MOŻE CZEKAĆ.Jeśli by nie mógł czekać,zostałby załatwiony w
      trybie nagłym.Podobnie pacjent szpitalny.Więszość porad na Izbie to
      przysłowiowe katarki i bolące brzuszki.
      • Gość: ostrowiak Re: Do Wojtka IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 15:35
        Najlepiej jakby każdy wykupił polisę i ubezpieczyciel by pokrywał (płacił
        placówce) koszt leczenia. Oczywiście polisa obejmowałaby różne zabiegi itp. itd.
        Skończyłyby się składki i zostaliby wszyscy szczęśliwi.
        Analogicznie jak jest z naprawą samochody z OC i AC.
        Już o lekarzach nie piszę bo się sporo naprodukowałem wczoraj i starczy.
        Acha jedno często na dyżurach w Ostrowcu lekarze śpią lub ich niema tam gdzie
        powinni być. Za granicę nie jadą bo tam trzeba pracować by dobrze zarobić. Tu na
        miejscu niektórzy mało robią, a sporo dorabiają.
        • temp_nick Re: Do Ostrowiaka 05.06.07, 15:44
          W zagranicznych szpitalach nie ma dyżurów w takiej formie jak wystepują w
          Polsce. To jest komuchowska formuła na nieuczciwe umożliwienie chętnym do
          dyżuru dodatkowego zarobku, porównywalnego nieraz nawet z miesieczną gażą.
          • temp_nick Re: Do Ostrowiaka 05.06.07, 16:28
            Nie da sie ukryć że system jest strukturalnie chory, a lekarze próbuja go
            zmienić w niewłasciwy sposób, bo jest wśród nich znaczące lobby które nie
            żadnych zmian. Zaś państwo nie robi nic, aby na koniec zaserwować zdesperowanym
            obywatelom, we właściwy sobie, czyli złodziejski sposób (normalka w 20%
            wiekszosciowej demokracji), podwyżki i prywatyzacje. Pieniędzy w kasie jest
            sporo, tylko te pieniądze sa zarządzane przez złodziejskie partyjne elity,
            drodzy Panowie i Panie. Podobna historia, wypisz wymaluj ZUS -rece opadają
            • pathos_phobos Re: Do Ostrowiaka 05.06.07, 17:07
              Panowie,jednak ja muszę sprostować.Nie martwcie się.lekarze pracują,na
              państwowych posadach też.Tyle ze na zachodzie pracuje się 8 h,40 h w tyg,tyle
              co wszyscy i ma się wolne,a płace od 3000 euro w Hiszpanii do 10000 w
              Irlandii.Nie istnieją dyżury w takiej formie,jak w polsce,bo takie dyżury są
              niezdodne z unijnym prawodawstwem,gdyż przekraczają dozwolone limity dziennego
              i tygodniowegoczasu pracy-każy pracownik MUSI mieć 11 h przerwy w pracy i od
              tego nie ma wyjatku.Większość szpitali ZMUSZA lekarzy do dyżurowania,nawet
              jeśli nie chcą,a to na prawdę nie jest przyjemność siędzieć w pracy 34 godz non
              stop.Więc nie dziwcie się,że na dyżurachlekarze śpią.Spią również często
              następnego dnia w pracy.A nfz to chora instytucja i trzeba ją zlikwidować.Mnie
              najbardziej podoba się niemiecki system z wieloma konkurujacymi
              ubezpieczycielami.
              I nie lekarze mają tworzyć opiekę zdrowotną.My mamy leczyć.I jeśli nam,młodym
              lekarzom,nie bedzie się podobało,to wyjedziemy.Wielu moich kolegów-ok 30% nie
              odebrało polskiego prawa wykonywania zawodu,a większość tych,którzy się
              specjalizują,myśłi o wyjeździe.O wyjeździe nie myślą tylko dzieci z rodzin
              profesorów.A za takie pieniądze Ukraińcy pracowac nie bedą,bo tam przychodzi
              pacjent i daje im zapłatę za wizytę i taki jest zwyczaj,który kazdy respektuje.
            • temp_nick Re: Do pathos'a phobos'a 05.06.07, 17:47
              Zgadzam sie generalnie z powyższym. "A NFZ to chora instytucja i trzeba ją
              zlikwidować. Mnie najbardziej podoba się niemiecki system z wieloma
              konkurujacymi ubezpieczycielami", czyli Kasami Chorych oraz dodam
              ubezpieczonymi, ktorzy partycypując w systemie płacą takie a nie inne
              miesieczne składki. Socjalowi + bezrobotnym składki opłaca budżet.

              Kasy Chorych sa niezaleznymi instytucjami administrujacymi system ubezpieczen
              zdrowotnych. Im lepiej działaja, tym wieksze benefity w ramach standardowej
              składki mają ich członkowie. Zadnej polityki, zadnego partyjniactwa, zadnych
              urzedasow powiazanych z administracja czy samorzadem.

              Swieta i podstawowa prawda: "I nie lekarze mają tworzyć opiekę zdrowotną. My
              mamy leczyć." Dodam, ze Kasa Chorych skupiajaca powiedzmy 2-3 mln członkow nie
              powinna zatrudniac wiecej niz kilkadziesiat osob, w zwiazku z czym koszty
              obsługi powinny byc minimalne.

              Pytanie wiec dlaczego lekarze strajkują?

              -Bo nie chcą sensownego systemu, gdzie płaca zalezałaby od ilosci pracy,
              popularnosci lekarza, wielkosci praktyki, wyposazenia gabinetu itp

              Powiem wiecej! Lekarze chca miec zafiksowane pensje i mozliwość korzystania z
              panstwowej infrastruktury, dorabiania i chałturzenia w najrozniejszy sposob,
              tak jak to robia do tej pory. Zadnego hasła odnosnie zmiany systemu nie
              słyszałem---
                  • pathos_phobos Re: Do pathos'a phobos'a 06.06.07, 14:13
                    Gość portalu: ostrowiak napisał(a):

                    > Lekarze z pielęgniarkami mając taką siłę nacisku że mogliby wymusić na rządzie
                    > zmianę systemu.
                    > Zastanawiam się dlaczego nie stawiają też tego jako warunku.
                    > Myślę że to przyniosłoby w przyszłości lepsze rezultaty niż domaganie się
                    takic
                    > h
                    > wysokich płac.

                    jak widać nie aż tak wielką.A rządania płacowe nie są wygórowane w staosunku do
                    krajów ościennych-nawet Czech i Węgier
                • pathos_phobos Re: Do pathos'a phobos'a 06.06.07, 14:11
                  Gość portalu: pit napisał(a):

                  > nalezy wprowadzic zmianowy system pracy dla lekarzy i wtedy skonczy sie
                  problem
                  >
                  > dyzurow i tych chorych czasow pracy w tygodniu.

                  Tylko nagle okaże się,że brakuje około połowy lekarzy na zapewnienie
                  całodobowej opieki-dlatego rząd nie chce zmian.
              • pathos_phobos Re: Do pathos'a phobos'a 06.06.07, 14:10
                temp_nick napisał:

                > Powiem wiecej! Lekarze chca miec zafiksowane pensje i mozliwość korzystania z
                > panstwowej infrastruktury, dorabiania i chałturzenia w najrozniejszy sposob,
                > tak jak to robia do tej pory. Zadnego hasła odnosnie zmiany systemu nie
                > słyszałem---

                Z tym się nie zgodzę.Wr ecz przeciwnie-lekarze mają dosyc dorabiania na
                boku,chcemy tak hjak nasi zachodni koledzy godnie żyć z jednej pensji.A jak
                napisałem,nie my mamy tworzyć system,bo nie jesteśmy od tego.
      • Gość: pit Re: Do Pathosa IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 18:28
        pathos_phobos napisał:
        > Czy odmowa wykonania planowego zabiegu nie pogarsza stanu zdrowia. Czy
        > odsyłanie pacjenta ze szpitala do rejonu itp. nie pogarsza
        > stanu zdrowia?
        >
        > Oczywiście tak.-Oczywiście,że się mylisz.Skoro zabieg jest PLANOWY,to
        > oznacza,że pacjent MOŻE CZEKAĆ.Jeśli by nie mógł czekać,zostałby załatwiony w
        > trybie nagłym.Podobnie pacjent szpitalny.Więszość porad na Izbie to
        > przysłowiowe katarki i bolące brzuszki.
        >

        Sorry ale sie z Toba nie zgadzam. I szlag mnie trafia jak czytam w gazecie ze
        na ortopedii lezy pacjent ze zlamanym obojczykiem wymagajacym operacyjnego
        nastawienia, a lekaz podaje mu tylko srodki przeciwbolowe i nie operuje go bo
        akurat strajkuje. Na dodatek mowi pacjentowi ze moze sobie tak jeszcze polezec
        bo kosci zrastaja sie zwykle przez 6 tygodni. I to ma byc lekarz, ktory
        przestrzega kodeksu??? Dla mnie to nie lekarz tylko kasiarz, ktoremu zalezy
        tylko na swoich wlasnych interesach, a pacjenta ma gleboko gdzies...
        • pathos_phobos Re: Do Pathosa 06.06.07, 14:04
          Nie jestem ortopedą i łsabo znam się na ortopedii,więc nie jestem w stanie
          wypowiedzieć się w pełni profesjonalnie na to pytanie.
          Stan nagły to stan zagrażający życiu,więc np,operacja kapicy żółciowej może
          poczekać,bo kamienie w pęcheżyku żółciowym mogą być nawet do końca życia
    • Gość: ostrowiak Szpital na krawędzi? IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.07, 11:34
      www.wiadomosci.o-c.pl/ostatni.php?pokaz=wiecej&kategoria=2&news=7396
      "Trwający ponad miesiąc strajk lekarzy, poza wspomnianymi aspektami finansowymi,
      bardzo negatywnie wpływa na obraz placówki i jej odbiór w środowisku. Coraz
      częściej słyszy się o aroganckiej postawie lekarzy, którzy domagają się podwyżki
      wynagrodzeń, a jednocześnie wykonują badania na szpitalnym sprzęcie, oczywiście
      za odpłatnością. Nie sposób nie wspomnieć o przypadku matki z małym dzieckiem,
      która w Boże Ciało odwiedziła szpital. Dziecko z gorączka i wysypką zostało
      odesłane do domu, ponieważ lekarka stwierdziła, że jest strajk i nie zbada go.
      Podobna sytuacja spotkała pacjenta z ostrym bólem brzucha. Odesłany z kwitkiem z
      Izby Przyjęć, za kilka dni trafił bezpośrednio na stół operacyjny. Bulwersujący
      jest też przypadek młodej kobiety, która w zaawansowanej ciąży trafiła do
      szpitala. Okazało się, że płód jest martwy i dopiero po kilku dniach, po
      zdecydowanej interwencji rodziny, lekarze zdecydowali się wywołać poród. Takie
      przypadki zaniedbań można mnożyć, lecz nie statystyki są w tym najważniejsze.
      Nawet jeśli rodzina złoży skargę do osoby kierującej szpitalem, to formalnie
      dyrektor czy ordynator nie ma możliwości wyciągnięcia konsekwencji, ponieważ
      trwa akcja strajkowa. Tylko jak to się ma do przysięgi Hipokratesa?"

      Jak to czytałem to się zastanawiam czy Ci lekarze (opisani) to są ludźmi?
      Czy lekarze strajkujący pomyśleli ile krzywdy robią innym pracownikom?
      Skłaniam się coraz bardziej do tego że szpital zamkną na amen i nie chciałbym
      być wtedy w skórze lekarzy.
                    • skladak1968 Re: Szpital na krawędzi? 18.06.07, 15:15
                      Dobra! Z reguły jestem spokojny, ale zaczynasz mnie Kolego lekko wnerwiać swoim
                      poglądami. Mam tylko nadzieję, że wynikają z niewiedzy, a nie ze złej woli.

                      Lekarze zarabiają marnie - zgoda. Sam mam Mamę lekarza z 40 letnim stażem i wiem
                      co mówię.

                      Służba zdrowia jest niedofinansowana - zgoda i jest to :
                      1. wina prawie 50 lat zacofania systemowego
                      2. nieudolność wszystkich ekip rządzących po 1989r.

                      W 1999 roku Państwo "chytrze" wcisneło szpitale samorządom i "róbta co chceta"
                      ale my będziemy trzymać łapę (przez KCH, a teraz NFZ) na kasie.

                      Ale zwalanie całej winny w ostrowieckim szpitalu na Dyr. Grabowskiego to wybacz,
                      ale przegięcie. Jestem jak wiesz dość blisko tego całego "bałaganu" i wiem ile
                      razy Dyrektor ze Starostą jeździli do NFZ. Ministerstwa Zdrowia i "wszystkich
                      świętych" żeby coś "wyrwać" dla szpitala.

                      Napisałem, że nie tylko lekarze pracują w szpitalu. Piszesz, że to truizm.
                      Owszem truizm. Tylko, że to właśnie niektórzy Twoi Koledzy po Fachu o nim
                      zapominają. W szpitalu pracuje prawie 700 osób i to prawda, że w większości kasę
                      dla szpitala "zarabiają" lekarze. Ale na Boga jakbyś widział to inaczej???

                      Najłatwiej jest pisać na forum, krytykować. To nic nie kosztuje. Masz pomysł jak
                      pomóc szpitalowi, personelowi, a przede wszystkim pacjentom? Jeśli tak to super.
                      Czekam na @. Spotkamy się i przedstawisz mi zwoje pomysły i wizje. Ale jedna
                      prośba: REALNE.

                      PS. Napisałem ostrzej, ale dokonałem "samocenzury" bo nie chcę się kłócić :)
                      • stolat3 Re: Szpital na krawędzi? 19.06.07, 00:39
                        skladak1968 napisał:

                        >>
                        > Najłatwiej jest pisać na forum, krytykować. To nic nie kosztuje. Masz pomysł
                        ja
                        > k
                        > pomóc szpitalowi, personelowi, a przede wszystkim pacjentom? Jeśli tak to
                        super
                        > .
                        > Czekam na @. Spotkamy się i przedstawisz mi zwoje pomysły i wizje. Ale jedna
                        > prośba: REALNE.
                        >
                        > PS. Napisałem ostrzej, ale dokonałem "samocenzury" bo nie chcę się kłócić :)

                        To zdaje się Wy politycy macie pomysły na wszystko i to Wy mieliście
                        nas "urządzić". Lekarze biorą kasę za leczenie ludzi , a wy za zarządzanie czy
                        może się mylę? Jak nie potraficie to na jagody.
                        • pathos_phobos Re: Szpital na krawędzi? 19.06.07, 14:20
                          stolat3 napisał:

                          > To zdaje się Wy politycy macie pomysły na wszystko i to Wy mieliście
                          > nas "urządzić". Lekarze biorą kasę za leczenie ludzi , a wy za zarządzanie
                          czy
                          > może się mylę? Jak nie potraficie to na jagody.

                          Cóż więcej mogę dodać?Mioze tylko tyle,że dyrektor i starosta to bardzo
                          nieudolne osoby.Wybacz mi,ale rozmawiałem z Grabowskim i ten człowiek w
                          rozmowie wykazał się totalną ignorancją w kwestii organizacji służby zdrowia w
                          Polsce i systemu kształcenia kadr medycznych,więc myślę,że na tym zakończę tą
                          kwestię.
                          A w drugiej sprawie-ja jestem od leczenia.To państwo i politycy nie potrafią mi
                          stworzyć godziwych warunków.Co do reszty zgadzam się z tobą.
    • w.kielanowska Re: lekarze wykończą ostrowiecki szpital? 18.06.07, 19:36
      Zadziorna ta dyskusja niestety.....
      Żeby niestety coś zmienić i żeby coś ruszyło należy otwarcie powiedzieć i
      wprowadzić usługi typowo odpłatne...Fakt otwarcie będzie to przyznanie się,że są
      równi i równiejsi,ale tak jest wszędzie...stać mnie- mam, nie stać mnie mam
      zamiennik-ludzie ocknijcie się nie można leczyć za 1zł...Jeżeli szpital otworzy
      się na marketing-będą pacjencji chętni na zabiegi za odpłatnością,będzie można
      ściągać specjalistów z innych regionów,którzy przy okazji nauczą czegoś nowego
      młodych...Wcale nie jesteśmy biednym społeczeństwem i powoli zaczynamy odchodzić
      od tego,że mi się należy...Ludzie chcą mieć przede wszystkim "zrobione" dobrze a
      fuszera kosztuje 2x więcej....
      Aha zarządcy szpitala pomyślcie o podnajmach, użyczeniach,dzierżawach ale na
      zasadach z ogólnym cennikiem-na pewno znajdą się chętni...A jeżeli się mylę to
      faktycznie szpital umiera...
        • Gość: jurand_pl Re: lekarze wykończą ostrowiecki szpital? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 07:26
          ok Wiolu ale dlaczego co miesiąc mamy potrącane przy pensji na służbe zdrowia?
          (zdrowotne) z podatku też coś idzie więc dlaczego mam płacić podwójnie !!!
          chociaż teraz chcąc iść do lekarza czy to stomatolog czy ginekolog czy
          laryngolog itp trzeba iść prywatnie bo do szpitala normalnie nie przyjmą dopiero
          po prywatnej wizycie dostałem skierowanie na szpital chociaż byłem na pogotowiu
          i na izbie przyjęć. Ostatnio miałem troche do czynienia ze szpitalem nie tylko w
          Ostrowcu i stwierdzam że nie jest wesoło. Lekarze jak są w szpitalu to mniej
          więcej do 11 później w prywatnych gabinetach. Ja jestem za podwyżkami dla
          lekarzy ale także za ograniczeniem np do jednego prywatnego gabinetu po
          godzinach żeby te godziny które powinien poświecał publicznej służbie zdrowia.
          Może się mylę jeśli tak to napiszcie co wy sądzicie.
          • pathos_phobos Re: lekarze wykończą ostrowiecki szpital? 19.06.07, 14:12
            Gość portalu: jurand_pl napisał(a):

            > ok Wiolu ale dlaczego co miesiąc mamy potrącane przy pensji na służbe zdrowia?
            > (zdrowotne) z podatku też coś idzie więc dlaczego mam płacić podwójnie !!!
            Bo mamy taki fajny system.A w wielu państwach pomimo obowiązkowego
            ubezpieczenia,dopłaca się do wizytu lekarzy-nie mówię w tym momencie,czy to
            dobre,czy złe rozwiązanie.

            > do szpitala normalnie nie przyjmą dopiero
            > po prywatnej wizycie dostałem skierowanie na szpital chociaż byłem na
            pogotowiu
            > i na izbie przyjęć.
            Pogotowie i izba przyjęć generalnie nie są od kierowania na szpital,tylko od
            doraźnej pomocy,chyba,że umierasz.Nie znam przypadku,nie bedę się wypowiadał. Z
            moich doświadczeń wynika,że nie trzeba iść prywatnie,żeby się dostać do
            szpitala.
            > Ostatnio miałem troche do czynienia ze szpitalem nie tylko
            > w
            > Ostrowcu i stwierdzam że nie jest wesoło. Lekarze jak są w szpitalu to mniej
            > więcej do 11 później w prywatnych gabinetach.
            Nie wiem,gdzie byłeś,ale do 11 to się nigdzie nie spotkałem.W Ostrowcu na
            kardiologii,gdzie ostatnio przebywałem,wszyscy siedzieli do 15.30,chyba że ktoś
            szedł do przychodni KARDIOLOGICZNEJ co wynika z organizacji pracy

            > Ja jestem za podwyżkami dla
            > lekarzy ale także za ograniczeniem np do jednego prywatnego gabinetu po
            > godzinach żeby te godziny które powinien poświecał publicznej służbie zdrowia.
            > Może się mylę jeśli tak to napiszcie co wy sądzicie.
            Zgadzam się z tobą-lekarze powinni pracować 7,5 h i nie musieć dorabiać.Tylko
            nie ma prawnej możliwości ograniczania prywatnej aktywności lekarzy.A to,czy
            rzeczywiście pracuje tyle,ile powinien,odpowiedzialni są przecież jego
            zwierzchnicy.Ja uważam,że ilość przepracowanego czasu powinna mieć odniesienie
            w wysokości zarobków,bo na razie nie ma-czy przyjmiesz 5 czy 50
            pacjentów,stawka jest taka sama.Z zaznaczeniem,ze ilość przyjętych pacjentów
            zależy od NFZu i wysokosci kontraktu.
    • w.kielanowska Re: Kto tak naprawdę wykańcza..... 27.06.07, 21:15
      Płace w NFZ: aż się serce kroi nic tylko iść tam pracować za inspektora
      Dokumenty są oficjalne, można zatem dokonać analizy porównawczej z
      wynagrodzeniami lekarzy. Dla zachęty do lektury poniżej kilka stanowisk z
      taryfikatora NFZ, z płacami i dodatkami funkcyjnymi:
      # portier, sprzątaczka (wykształcenie podstawowe, bez stażu pracy); 800 do 2000 zł
      # magazynier (wykształcenie średnie); 1000 do 3000 zł
      # kierowca (brak danych dot. wykształcenia) 1500-4000 zł
      # referent (średnie lub wyższe, bez stażu pracy); 1500 do 4000 zł
      # inspektor kontroli, kasjer, archiwista (średnie lub wyższe; staż pracy 3 - 5
      lat); 1750 do 4500 zł + dodatek funkcyjny 25 do 150% wyliczany w odniesieniu do
      minimalnego wynagrodzenia tj. ok. 1500 zł
      # kier. kancelarii, sekcji, archiwum - (wykształcenie średnie lub wyższe, 4-6
      lat pracy), 2250-5500 zł; + dodatek funkcyjny 25 do 50%
      # kierownik działu (wykształcenie wyższe, 5 lat pracy) 2750-5500 zł plus dodatek
      funkcyjny 25 do 150%
      # red. nacz. biul. informacyjnego - (wykształcenie wyższe, 8 lat pracy),
      4250-7000 zł, plus 75 do 200% dodatku funkcyjnego
      # z-ca dyrektora oddziału wojewódzkiego (wyższe, 8 lat pracy); 5750 do 7750 zł;
      dodatek 125 do 250% minimalnego wynagrodzenia

      W tabelach jest więcej stanowisk, o porównania będzie zatem łatwo. Jak się to
      wszystko ma do deklaracji Ministra Zdrowia, iż dla lekarzy nie ma pieniędzy,
      sami Państwo sobie odpowiedzcie.

      Cały dokument dostępny jest na stronach BIP NFZ http:/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka