25% Polaków zdradza swoich partnerów

05.07.07, 17:18
hmmm........mnie zdradziła żona...

ciekawe jak jest u nas w województwie. To znaczy u Was.






Co czwarty Polak zdradza swojego partnera
2007-07-05 12:24


25% Polaków zdradza swoich partnerów – wynika z sondażu TNS OBOP opublikowanego przez "Super Express".
dalej »



Zdecydowanie bardziej chutliwi są mężczyźni – pisze "SE". Do co najmniej jednego skoku w bok przyznaje się 16% kobiet i aż 28% mężczyzn. Do zdrad dochodzi najczęściej podczas urlopów i wyjazdów służbowych.

Z badań wynika, że najbardziej skorzy do romansów są mieszkańcy województwa lubelskiego, najwierniejsi zaś są górale z Podkarpackiego.

Tak więc, drogie panie, zamiast prasować im koszule przed wyjazdem, żeby nie chodzili jak fleje po kurorcie, może lepiej zrobić coś dla siebie samej – podsumowuje tabloid.

("SE")

Więcej informacji:
    • Gość: evka16 Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów IP: *.telkonet.pl 05.07.07, 17:30
      No to ładnie
      • chuchalscy Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 18:05
        Co ładnie? Takie życie. U nas w województwie nikt nikogo nie zdradza. Jak chcą
        zdradzać to jadą do innego województwa i dlatego statystyki kłamią, hehehe.
        • Gość: life Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów IP: 194.181.129.* 05.07.07, 18:23
          życie,życie...

          Wystarczy popatrzeć dookoła, zeby zrozumiec ,ze zdradza chyba troszkę więcej niż 1/4. W małych miastach czy dużych. W dużych wieksza anonimowość. W małych też sobie radzą. Czlowiek jest zwierzęciem i tak samo kopuluje jak one.
          • ewam_1977 Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 20:14
            tja a ja gdzieś wyczytałam ze mieszkańcu woj świętokrzyskiego uprawiają sex dwa
            razy w tygodniu :D:D
    • martino24 Niezapomniane przeboje muzki chodnikowej 05.07.07, 20:27
      Voyager - Polskie Dziewczyny

      1.Czy to panna czy mężatka, każda piękna każda gładka, porozmawiać chętnie z nimi każdy chce, ukraść usmiech czy buziaka? chyba da ,nie będzie taka, bo całować sie to przecież nie jest grzech, czy blondynki czy szatynki mają buźki jak malinki, lekkomyślne nie bywają raczej nie, więc nie czekaj przyjacielu gdy już masz 20 lat, bez obawy możesz z nim ruszać w świat....

      ref: polskie dziewczyny najładniejsze są, polskie dziewczyny całować wszyscy chcą, polskie dziewczyny zna je cały świat, polskie dziewczyny bywa że są bez wad.


      2.Czy do tańca czy różańca, jak z wieczora tak i z rańca, gdy poprosisz nie odmówią nigdy nie, to morowe są dziewczyny nie są z Litwy, Ukrainy, Słowiańska w ich żyłach płynie krew, od Bałtyku po Karpaty , poprzez Odrę, rzekę Bóbr leży Polska, a w niej ładnych dziewczyn moc, gdy swej żony szukasz przyszłej wnet przybywaj tu nad Wisłę ,kochaj ,szanuj i pamiętaj o tym, że...

      ref: polskie dziewczyny....



      --------------
      Coś się kończy, coś odchodzi w dal!Czy mi dane będzie jeszcze Cię ujrzeć?Czy sie zejdą nasze drogi kto wie?
      By nie zapomnieć Cię</a>
      • ewam_1977 Re: Niezapomniane przeboje muzki chodnikowej 05.07.07, 20:30
        Pięknie fonie se dorobię :P
    • aisablri Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 20:35
      więc co, jak wszyscy to wszyscy mają rację?
      bzdura. "trzymajmy się kupy, bo kupy nikt nie ruszy".
      po co się wiążą, jeśli zdradzają? nie mozna sobie otwarcie powiedzieć pewnych rzeczy?
      sorry, dla mnie to jest obrzydliwe.
      • w.kielanowska Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 20:40
        to ja statystyki zdrad psuję.
        • Gość: se_nka Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.07, 20:43
          Bo my się plasujemy w tych pozostałych 75 % :)
        • ania7718 Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 20:53
          Jak ktoś posiada jakąś moralność i ma wpojone pewne wartości to nie zdradzi.
          • aisablri Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 20:57
            nie wiem czy to kwestia moralności.
            bardziej powiedzenia sobie- ze związku się nie jest zadowolonym, ktoś inny może dać coś więcej, więc trzeba skończyć związek. a nie żyć oszustwami.
            • ania7718 Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 21:08
              Życie w związku nie polega tylko na dawaniu i braniu. Jak ktoś tak postrzega
              związek to nie powinien się wiązaćz nikim. Zresztą przysięga małżeńska powinna
              coś znaczyć, przynajmniej dla mnie znaczy.
              • aisablri Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 21:16
                tego akurat nie mialam na myśli i tak też nie uważam.
                a co do przysięgi- zanim się zacznie przysięgać warto się dobrze zastanowić, bo potem już trudno się wycofać.
                • ania7718 Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 21:20
                  Jak się jest w związku to przecież nie tak od razu człowiek idzie przed ołtarz,
                  więc jest czas na przemyślene wszystkich za i przecim żeby przed ołtarzem być
                  pewnym na 100%, że się chce być z tą osobą na dobre i złe na całe życie.
                  • aisablri Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 05.07.07, 21:29
                    ale wiesz- mówimy o zdradach.
                    jak mozna zdradzać kogoś, kogo się kocha?
                    więc jeśli można, to znaczy, że coś jest nie tak między dwojgiem ludzi- i idą na skróty, zamiast próbować zmienić to co jest źle.
                  • pathos_phobos Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 06.07.07, 14:43
                    Znam zbyt wiele małżeństw zawartych tylko po to,zeby nie zostac starą
                    panna/kawalerem,żeby wierzyć w tak idealistyczne podejscie.Bardo często ślub to
                    układ handlowy,niestety.
              • w.kielanowska Re: 25% Polaków zdradza swoich partnerów 06.07.07, 10:10
                ania7718 napisała:

                > Życie w związku nie polega tylko na dawaniu i braniu.


                A ja napisze tak:
                życie w związku polega wyłacznie na dawaniu... ale jest jeszcze jedna zalezność
                im więcej dajesz tym wiecej do ciebie wraca....w każdym znaczeniu...
            • martino24 Jaka moralnośc w XXI wieku:) 05.07.07, 21:08
              swiat sie zmienia, ludzkie zachowania się zmieniają, styl życia:)
              każdy chce być wolny, dobrze się bawić, lekko łatwo i przyjemnie:)

              --------------
              • ania7718 Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 05.07.07, 21:22
                Życie nie polega tylko na zabawie.
              • good_man Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 05.07.07, 21:42
                DINKS po prostu DINKS
                • brazylion3 Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 05.07.07, 21:45
                  he he eh mało w życiu widziałyście:D??





                  -------------
                  • lachien Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 08:28
                    Myślę, że zdradza dużo więcej niż 25%, ale tego nawet anonimowo nie powiedzą. Co
                    do powodów zdrady i jej moralności, trudno się wypowiadać, bo różni są ludzie i
                    różnie podchodzą do zasad, które też są płynne. Teraz autorytety i priorytety
                    sie pozmieniały, niestety a może stety. Któż to wie.
                    • pathos_phobos Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 08:35
                      Ludzka natura zawsze była jednaka,tylko czasami zdrady były bardziej,czasami
                      mniej piętnowane,czasem sie o nich jawnie mówiło,czasem stosowało się moralność
                      pani Dulskiej.
                      Ale dla mnie oszustwo to oszustwo i nie znajduje usprawiedliwienia dla zdrady.
                      • lachien Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 08:54
                        A jest jej jakaś definicja? Bo ja rozumiem, że stając przed ołtarzem i składając
                        przysięgę małżeńską, a potem sypiając z innym facetem/kobietą - jest to zdrada.
                        Tylko, że jesteśmy tylko ludźmi i nie wszystkie sytuacje w życiu da się
                        przewidzieć. A jak związek po jakimś czasie tym związkiem być przestaje? Miłość
                        gdzieś się zatraca, nie ma uczucia, bliskości itd? A ludzie nie potrafią sie
                        porozumieć i wybrnąć z impasu? Nie szukasz tego uczucia gdzie indziej? Nie
                        czujesz potrzeby bycia kochanym, docenianym? Albo inny przykład. Jesteś kobietą
                        i wychodzisz za mąż. Składasz przysięgę: i nie opuszczę Cię aż do śmierci. Po 2
                        latach facet zaczyna pić i bić Cie z byle powodu. Nie chce się leczyć itd. To co
                        wtedy? Przysięgałaś, nie opuścisz gada? Do końca życia będziesz ofiarą?
                        • lachien Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 08:55
                          Nie kierujmy się sztywnymi zasadami, bądźmu ludźmi, bo nimi jesteśmy.
                          • pathos_phobos Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 09:02
                            Jakies zasady trzeba mieć,brak zasad to anarchia
                            • lachien Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 09:04
                              Wiem, że trzeba, to normalne.
                        • pathos_phobos Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 09:01
                          Granica jest płynna.Dla mnie zdradą jest to,co robi się za plecami drugiej
                          osoby,oszukując ją.Zdradą jest udawanie dobrego mężą/dobrej żony i dupcenie na
                          boku.jeśłi związek się rozpada,ludzie mają prawo się rozstać,zeby szukać
                          szczęścia z innymi,ale wtedy przestaja być z sobą,rozchodzą się kazdy w swoja
                          drogę.
                          ja rozumiem przysięgę małżeńską jako układ dwustronny-miłość,wierność i
                          uczciwość ma obowiązywać obie strony,jeśłi jedna z nich się nie wywiązuje,to
                          druga może się czuć zwolniona ze swojej części.Nie opuszczę aż do śmierci-to
                          najtrudniejsza jej część.
                          Wiem,że zaraz ania oskarży mnie o relatywizm moralny,ale juz się
                          przyzwyczaiłem,odpowiem jej cytatem...
                          • lachien Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 09:03
                            No właśnie Pathos, ja dokładnie też tak to rozumiem. Tylko innymi słowami to
                            napisałem.
                            • asika791 Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 09:09
                              W zyciu wszystkiego sie nie przewidzi, a takie sztywne zasady tylko czasami
                              ułatwiają ich łamanie...bo innego wyjścia się nie widzi...
                              Najważniejsze to samemu czuć się szczęśliwym w związku, bo udawanie ma krótkie
                              nóżki...
                              Zdradą jest to, co po kryjomu, w złej wierze robimy tej drugiej osobie...
                            • Gość: se_nka Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.07, 09:13
                              Moralnosc to nie zapisy,nakazy,zakazy.To jest to co kazdy ma w sobie.Według tego
                              postepuje.Jako, ze w zyciu różnie być może -postepowanie powinno byc uczciwe i
                              bez szkody dla innych.Tak uwazam.
                          • ania7718 Re: Jaka moralnośc w XXI wieku:) 06.07.07, 10:54
                            O nic Cię nie będę oskarżać bo zgadzam się z Tobą w tej wypowiedzi.
    • Gość: Wojtek_68 czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 09:28
      ...czy raczej nasze Panie mają kilku "facetów na boku" i ich wykorzystują?

      Bilans musi być na zero.
      Opcja 2+1 przy zdradzie jakoś mi nie pasuje.
      • Gość: observer Re: czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... IP: 195.164.68.* 06.07.07, 09:59
        hehe

        kto nie widział, ten nie wie, kto nie slyszał ten nie wie...sa też osopby, któe nie chca widzieć:) albo udaja, ze nie widzą.

        obserwator...
      • pathos_phobos Re: czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... 06.07.07, 14:36
        A może sa kobiety,które lubią miec kilku na boku.Sam znałemtaka jedną,która
        była cały czas w monogamicznym związku-tylko co 3 miesiące wymieniała faceta z
        póli trzech :-) Ja nie wiem,co ci faceci w niej widzieli,oprócz ciała
        oczywiście ;-)
        • ania7718 Re: czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... 06.07.07, 14:48
          Niektórzy faceci widzą w kobietach tylko ciało, to ich jedynie interesuje.
          • pathos_phobos Re: czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... 06.07.07, 14:50
            Akurat ta kobietka ciało widziała w facetach-acha i kasę,wszyscy byli nadziani.
            • w.kielanowska Re: czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... 06.07.07, 14:55
              On był stały tylko one sie zmieniały...:)))
              • pathos_phobos Re: czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... 06.07.07, 15:00
                Tu akurat było na odwrót :-)
              • pathos_phobos Re: czyżby Polacy zdradzali z cudzoziemkami... 06.07.07, 15:02
                Uwielbiam Sztaudyngera :-) Potrafi trafnie w kilku słowach ując to,czego inni
                nie moga w ksiązce :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja