Gość: bmw
IP: *.opera-mini.net
05.11.07, 14:45
slyszalem dzis w metrze gadke chyba jakiegos przyjmijmy kierownika z pracownikiem.Mowa byla o zaproszeniu na rekrutacje.Kierownik ten stwierdzil ze nie zaprosi na rozmowe Pana X,gdyz ten w swoim CV napisal ze zna 23 programy komputerowe.On powiedzial ze nie chce takiego pracownika bo sie nie nadaje.Myslalem ze profil pracodawcy nie ma nic wspolnego z komputerami,ale nie.To jakas firma ktora z tego co zrozumialem zajmuje sie wprowadzaniem danych klientow roznych firm ktore ta firma tego kierownika obsluguje.W zwiazku z tym pytam sie dlaczego sie nie nadaje? bo jest za dobry?bo mial napisac ze nie skonczyl podstawowki?bo nie ma doswiadczenia gdyz nigdzie go nie zdobyl jak sie trafia na takich wlasnie "pracodawcow"?.Gdybym to ja mial zaprosic na rozmowe taka osobe to bardzo chetnie.Cieszylbym sie z tego ze mam dobrego czlowieka i pozwalam mu wystartowac w przyszlosc,bo watpie czy by zagrzal tam miejsca na dlugo.Jego zdolnosci zweryfikowalby czas.A moze ten kierownik jest gorszy od niego?Konkurencja?.