Gość: bmw
IP: *.opera-mini.net
28.02.08, 13:03
wczoraj kolo 22 na Pulawskiej.Akurat wracalem z pracy wtedy.Jechal nim Maciej Zientarski- on przezyl, a jego kolega splonal zywcem,bo samochod sie zapalil.Droga ta to dluga prosta z lekkim lukiem pod tym wiaduktem.Tam jest hopka i jadac tam nawet 50 km/h samochod potrafi oderwac sie od ziemi, a co dopiero jak prul okolo 200?!.Z samochodu nie zostalo nic.Nie widzialem jeszcze takiego wypadku.