Pierwsza noc w Ostrowcu...

05.07.08, 01:24
...po pół roku nieobecności -jutro tzn już dzisiaj wesele w pałacyku na Kuzni.
Zapowiada się niezła zabawa w tym smutnym mieście. Jak na razie wrażeniea po
tak długiej nieobecności są szokujące. To nawet nie jest już Polska B, to jest
znacznie gorzej...
    • brazilion Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 05:38
      EEEEEEEEEEEEEEEEE tam, w nocy wszystkie koty sa czarne.
      • banan9991 Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 06:21
        czego to jaka ta Polska
        • Gość: dupcia Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... IP: *.telkonet.pl 11.07.08, 16:18
          pie..sz
    • dizzy81 Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 09:52
      Nie przesadzaj
      • temponick Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 12:40
        Syn mi podpowiada: -Wyjedz dizzy z Ostrowca na pół roku, niekoniecznie za
        granicę, do innego miasta nawet. Po powrocie odczujesz różnicę, czyli to o co mi
        chodzi. Brazylion- dziś rano zobaczyłem rozmiar szkód na nie tak dawno
        odbudowanej gruntownie ulicy Iłżeckiej. Dramat. Kto jest odpowiedzialny!!! Może
        Składak wie? A już skrzyżowania z Polną nie da się przejechać nawet przy 40km/h.
        Znowu ćwiczę slalom pomiędzy studzienkami. Totalny dramat w temacie drogi.
        Gorzej już chyba być nie może...Wczoraj była ulewa. Problem poblokowanych
        studzienek to temat sam w sobie. Wszystkie drogi zalane, Mickiewicza całkowicie
        po obu stronach

        Syn mi podpowiada: -Kurczak z rożna w Sopocie w dobrym miejscu(nie Tesco) 12 zł,
        w Ostrowcu przy parkingu na Alei jeden kurczak 17 (!) Nierealne.
        • dizzy81 Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 12:46
          1. Nie zamierzam nigdzie wyjeżdżać:) A to, że pół roku za zachodnią granicą, może zmienić pogląd to się zgodzę.

          2. Gruntownie odbudowana ulica Iłżecka? To musiało być bardzo dawno temu.

          3. Przy 40 km/h się da, bo więcej nie zaryzykowałbym ze względu na pieszych.

          4. Jedź na Samsonowicza/Gulińskiego - tam jest slalom globalny

          5. Nie przepadam za kurczakami, ba nie jem ich:)
          • temponick Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 12:57
            Przecież Starostwo przebudowało gruntownie Iłżecką od Polnej do Rynku bodajże w
            2004 roku, z chodnikami, parkingiem od frontu... Inwestycja była chyba na parę
            milionów. Zapomniałeś dizzy? A wcześniej (rok 2002 albo 2003) skrzyżowanie z Polną
            • dizzy81 Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 13:08
              Remontu Iłżeckiej zwyczajnie nie pamiętam - najprawdopodobniej siedziałem wtedy w Krakowie. A co do skrzyżowania z Polną - no coż, w Polsce 5 lat od remontu drogi to kaaaaawał czasu
              • banan9991 Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 14:46
                RemontIłżeckiej 2002 jak kostka dawno nie byłem ale dawali te z silniejszych
                materiałow i goscie z tej firmy to niezle tam dawali chodzi o szybkosc i
                dokladnosc ale wiadomo w polse te studzienki to norma szkoda
                W łodzi tez wszystko ładnie wyglada rok potem koleiny
                robi sie sporo ale na chwile takie prowizorki musimy sie wiele nauczyc w Polsce
                wszyscy nie tylko w Ostrowcu
                Jeszcze kasa na Infre mało jej ciagle
                • temponick Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 15:10
                  A wyglądało na pokazówkę -Parking przed Starostwem, chodniki z kostki na całej
                  długości po obydwu stronach drogi. Niestety, wyglądało pięknie przez 3-4 lata.
                  Następny przykład totalnej bezmyślności oraz bezradności to kawałek Sienkiewicza
                  od Starokunowskiej (ile pasów tam jest? 2, 3 a może i 4) oraz stan nawierzchni
                  na skrzyżowaniu z Mickiewicza. Permanentnie zalewane, nierówne, wyjeżdżone.
        • ostrowiak_1982 Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 15:18
          Jak masz okazją to przejdź się Kilińskiego zobaczysz jak zostały zmarnowane
          pieniądze. Remont był ile dwa lata temu?
          • temponick Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 15:52
            Przejadę się, przejadę, chociażby żeby się upewnić, że władze w mieście pokazują
            na każdym kroku swój disregard (brak respektu) dla mieszkańców oraz totalny brak
            profesjonalizmu (który tak chcą na każdym kroku pokazać, chociażby broniąc
            swoich nierealnych pensji benefitów oraz innych przywilejów).
    • Gość: kierowca Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 13:16
      W temacie dróg.
      Następny etap budowy obwodnicy ( ul. Mostowa) ma być. Do tej pory
      władze samorządowe nie mogły wyegzekwować od administracji rządowej
      obiecanych pieniędzy – każdy do tej pory obiecywał a nawet już nie
      miesiące ale lata mijały. W końcu ma ta trasa być budowana –
      zobaczymy.
      Obwodnica, nazwijmy ją południowa od Kunowa do Opatowa, łącząca się
      z „9” w Jacentowie. Na wiosnę coś w tym temacie drgnęło, nawet
      pojawili się geodeci i wbijali swoje paliki wzdłuż proponowanej
      trasy. Szybkość działań naszego rządu porażająca jeśli weźmie się
      pod uwagę że pierwsze plany tej trasy sięgają lat 60-tych ubiegłego
      wieku. Pomimo to już słyszałem z kilku źródeł że ta trasa powstanie
      zupełnie w innym miejscu. Niemoc decyzyjna administracji rządowej
      jest porażającą.
      Wszystko to wiąże się z ruchem przez nasze miasto ciężkich
      samochodów, które nie powinny wjeżdżać na niedostosowane do tak
      wielkich ciężarów ulice. Przykładem wielkiego zniszczenia przez tiry
      nawierzchni nie jest przytoczone skrzyżowanie Polna – Iłżecka ale
      wlot ul. Opatowskiej do ul. Sandomierskiej. Koleiny tam są wielkie
      jak okopy.
      Mamy posła z naszego miasta, ale nie widać żadnych jego działań
      wspierających rozwój Ostrowca. Nic nie zrobił gdy projekt budowy
      kanalizacji dla 3 gmin naszego powiatu został skreślony z listy
      projektów popieranych przez rząd. Jakoś też cicho jest o jego
      działaniach na rzecz rozwoju infrastruktury drogowej finansowanej ze
      środków rządowych. Mamy od niego tylko igrzyska – niby to jego
      zasługa że Ostrowiec dostanie 35 – 40% dofinansowania do budowy hali
      widowiskowo – sportowej ale resztę to my, podatnicy, musimy
      sfinansować. Rzeczywiście te pieniądze mogłyby pójść na jakieś
      fajne, rozrywkowe inwestycje i nasze miasto może w końcu byłoby
      drugim Disney Worldem :). Czego szczególnie życzę Temponikowi.

      • temponick Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 14:57
        Dzięki za sensowne uwagi w temacie dróg. Jako ostrowiaka boli mnie zwłaszcza
        niebywałe marnotrawstwo środków, bo przecież narzekamy na coś co zostało już
        zainwestowane, odnowione i odbudowane. Kto jest za to odpowiedzialny! że na
        naszych oczach z dnia na dzień marnieje to, co powinno być powiedzmy, 20 letnią
        inwestycją?

        A za Disney Worldem nie tęsknie. Przejeżdżałem wczoraj przez Zwoleń i jestem
        zdziwiony jak na plus wiele rzeczy sie zmieniło w tym miasteczku (łącznie z
        drogami i ulicami). Nawet Lipsko wyładniało! Kto odpowiada za ten totalny
        bałagan w naszym mieście?
      • wadera_77 Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 14:58
        temponick .. ja mieszkałam w innym wielkim miescie ...
        i bardzo sie ciesze ze tu wróciłam..
        moze wiele rzeczy tu jest inaczej... moze trudniej o prace , moze
        ceny wyższe...moze... szaro buro i ponuro:)

        ale czuje sie tu lepiej.. niech to nawet bedzie Polska Z ...
        • temponick Re: Pierwsza noc w Ostrowcu... 05.07.08, 15:16
          Ja też wyjeżdżam i wracam. Jednak w końcu powinniśmy powiedzieć naszym
          decydentom NIE na ich brak odpowiedzialności oraz totalną ignorancję dla naszych
          oczekiwań oraz realnych potrzeb...
          • Gość: Wojtek_68 całkiem przegięty wątek... IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.08, 16:18
            zupełnie mnie dziwi takie postrzeganie miasta po półrocznej
            nieobecności.
            Zalecam spacer a nie jazdę samochodem. Kierowcy mają przesrane w
            calej Polsce i nijak sie to ma do naszego miasta, jako rzekomego
            wyjątku w tej dziedzinie.

            Spacerkiem miasto jest piekniejsze...
            Pozdrawiam
            i dobrze, że wracasz czasami.

            • ostrowiak_1982 Re: całkiem przegięty wątek... 05.07.08, 16:28
              Na niektórych chodnikach trzeba patrzeć pod nogi :)
            • temponick Re: Pierwszy dzień w Ostrowcu... 05.07.08, 17:15
              Obawiam się Wojtku, że z każdej perspektywy, zarówno pieszego jak i kierowcy,
              widać jak na dłoni totalną ignorancję naszych potrzeb ze strony władz. Czy
              całkiem przegięty wątek? Bynajmniej. Po takich przerwach wyraznie widać marazm i
              brak pozytywnych zmian w mieście. Po miesiącu pobytu przejdę nad tym do porządku
              dziennego...
              • Gość: obserwator z ukryc Re: Pierwszy dzień w Ostrowcu... IP: 194.181.129.* 05.07.08, 17:54
                z jednym należy się zgodzić z dziadostwem i brakiem profesjonaizmu władz
                • temponick Re: Pierwszy dzień w Ostrowcu... 11.07.08, 13:47
                  Dziadostwo to małe słowo. Jakiś ćwierćinteligent przy okazji remontu ogrodzenia
                  w Chreptowiczu od strony parku kazał wyciąć, może ze dwadzieścia, prawie
                  czterdziestoletnich drzewek. Patrzyłem z niedowierzaniem. Nie kolidowały z
                  niczym. Jedynie z głupotą tych co to zrobili...
                  • temponick Re: Pierwszy dzień w Ostrowcu... 11.07.08, 16:02
                    Czy konserwator zabytków wie co się wyprawia w zabytkowym jakby nie było
                    "pałacyku Tarnowskich" i jego otoczeniu? Kto pozwolił i dalej pozwala na tego
                    typu samowole budowlaną?
                    • temponick Re: Pierwszy tydzień w Ostrowcu... 12.07.08, 11:51
                      -Brak gospodarza w mieście. Ktoś powinien wyjść zza biurka,
                      rozejrzeć się po mieście i powiedzieć: "-Dlaczego te obskurne budy
                      tu stoją? -Dlaczego tu jest tak brudno? Dlaczego niekoszona trawa na
                      Ogrodach ma ponad pół metra wysokości, a przy innych posesjach po
                      wykoszeniu wygląda jeszcze gorzej niż przed wykoszeniem"? I coś z
                      tym zrobić.
                  • Gość: kierowca Re: Pierwszy dzień w Ostrowcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 14:44
                    Drzewa są doskonałym uzupełnieniem osiedli dopuki nie stanowią
                    zagrożenia. Skąd wiecie w jakim były stanie? Z zewnątrz mogło się
                    wydawać że wszystko ok. a w środku próchno. Następnie trzeba zapytać
                    jakie to były drzewa. Wiele szybkorosnących to rośliny kruche -
                    żadna przyjemność dostać konarem po łbie.
                    Drzewa mają też korzenie. Korzenie deformują elementy chodników,
                    dróg itp. Wtedy na władze miejskie sypią się "joby" że chodniki
                    krzywe i mamusie z dzieciątkami łamią sobie obcasiki.
                    Jak tu wszystkim dogodzić?
                    • temponick Re: Pierwszy tydzień w Ostrowcu... 15.07.08, 12:55
                      Kiedyś jeszcze uczono w szkołach, że drzewa mają duszę. Albo może mnie się tylko tak wydawało, ewentualnie miałem szurniętych nauczycieli. -Dobrze, że odeszli i zostali zastąpieni ćwierćinteligencją bo coraz bardziej jednak przekonuję się, że drzewa są zagrożeniem. Na drogach, na chodnikach, przejściach, wszędzie, gdzie tylko mogą rosnąć...
                      • kamila2604 Re: Pierwszy tydzień w Ostrowcu... 15.07.08, 13:06
                        Tak temponicku - gorzka prawda - faktycznie - po co nam drzewa, po co lasy, po co nam wogóle przyroda, powycinać, zaorać, zrównać z ziemią, ztruć - a otoczenia ubrać w granitowo-marmurowe koszmarki - ot cała filozofia wielu.
                        --
                        "miłość jest ślepa, ale małżeństwo przywraca jej wzrok"
                        • temponick Re: Pierwszy tydzień w Ostrowcu... 15.07.08, 14:19
                          Jeżeli chodzi o planowanie przestrzenne, Ostrowiec mógłby być ewenementem, w najgorszym wypadku, chlubnym wyjątkiem w skali kraju. Pradolina rzeki Kamiennej była bardzo malowniczym miejscem. Ale to już niestety czas przeszły. Pseudonowoczesna zabudowa, dzikie niemalże budownictwo, brak planu ochrony krajobrazu oraz zachłanne ukierunkowanie inwestycyjne na tereny, które nigdy nie powinny być zabudowane (chociażby Rawszczyzna) na wieki zniszczyły to z czego moglibyśmy być dumni przez lata, które nadejdą. Gdybym był architektem miejskim, ratowałbym szczególnie łąki w obrębie pradoliny, nawet jeżeli podchodziłyby do centrum miasta. Okolice targowicy oraz nowej plebanii kiedyś były malowniczymi stawami...Zasypywanie stawów oraz budowanie na takich terenach uważam za szczególne barbarzyństwo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja