Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy

IP: 195.116.34.* 21.07.08, 18:18
Prosze o opinie osób dojeżdżających do pracy do Kielc. Własnym transportem lub
PKS-em?! Jak sie z tym żyje? Jak koszty dojazdów (paliwo, bilety) mają sie do
wynagrodzenia (powiedzmy 2 tys.netto) i miesięcznego budżetu? Wreszcie czy
ktoś przetrwał tak dłużej niż rok?
    • Gość: bmw Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy IP: *.gprs.plus.pl 21.07.08, 18:48
      lepiej samochodem- ktoś zawsze na stopa stoi:), a jak nie to podjedź na PKS a
      tam chętni się znajdą:). Sam do Kielc czasami jeżdziłem i jak ktoś machał to
      brałem na stopa:). Nie wołałem kasy za to, bo sam jeżdzę z Warszawy i czasami
      nie chcą nic za podwózkę,więc rozumiem temat:). Jeśli jednak jeździłbym
      codziennie z tą samą osobą no to już wtedy zrzuta na paliwo:). Samochód to
      samochód, nie jesteś uzależniony do autobusu. Wsiadasz i jedziesz. 45-do 60
      minut i jesteś na miejscu:)
      • Gość: Hallam Foe Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy IP: 195.116.34.* 21.07.08, 19:05
        Dzięki za radę. Mówisz, że chętni są ot tak na dworcu? Bilet do Kielc
        rozklekotanym PKS-em to już, jak słyszałem 9 złotych. Więc lepiej miec własne auto.
        • Gość: bmw Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy IP: *.gprs.plus.pl 21.07.08, 19:12
          są również Busy- 7 zł i PKS kielecki również 7 zł.
          • Gość: patologia Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy IP: 194.181.129.* 21.07.08, 19:16
            ludzie jezdzijta do roboty do warszawy, krakowa, wrocławia tylko nie do kielec
            • maczek83 Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy 21.07.08, 19:42
              Ja do Kielc do pracy dojeżdżałem 3 miesiące (styczeń-kwiecień br.) samochodem.
              Gdzieś po miesiącu miałem dość jazdy. Koszty: mój samochód pali 5,5l na 100km,
              więc dziennie przepalałem średnio jakieś 8 litrów - ok. 35 zł. Pracowałem za
              1500 mc, więc jakieś 700-750 zł mc szkło na same dojazdy. Do tego eksploatacja
              samochodu, której nie da się przeliczyć. Wniosek: nie opłaca się dojeżdżać do
              pracy za jakiekolwiek pieniądze dalej niż 30-40 km. Oprócz kosmicznych kosztów
              dojazdu dochodzi wątek demotywacyjny - wg. teorii ZZL gdy pracownik musi
              dojeżdżać do pracy dłużej niż 30 min odbija się to negatywnie na jego
              efektywności pracy. O PKSach nawet nie wspomnę, trzeba być bardzo twardym albo
              bardzo zdesperowanym żeby 1,5h telepać się w autobusie do pracy, a potem jeszcze
              kilkanaście min do niej dojść lub dojechać autobusem miejskim. Przez 3 lata
              jeździłem tak na wykłady na uczelnię i nigdy więcej. W 3 dzień wykładów po
              powrocie ledwo żyłem.
              Zarabiając te 2000 zł na rękę w Kielcach można wynająć kawalerkę (800zł) i
              spokojnie przeżyć, ale na zabawę i rozrywkę zabraknie lub niewiele zostanie :/
              Odradzam każdemu kto chce dojeżdżać do pracy do Kielc: nie warto, dla żadnych
              pieniędzy, bo po pewnym czasie szlak trafia.
            • Gość: dex Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 00:24
              To normalne, że ludzie z regionu pracują w stolicy, patologia to raczej siedzi na dupie za 800 zł i narzeka...
              • Gość: Hallam Foe Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy IP: 195.116.34.* 22.07.08, 08:14
                Codziennie do Stolca? Nie wierze? Kielce, to jeszcze znośna odległość,
                oczywiście własnym transportem. Zimą jest trochę nieciekawie, przynajmniej
                bywa.Gdyby drogi jeszcze lepsze byly nie mielibysmy żadnych dylematów. 40- 55
                minut, tyle przecież zajmuje dojazd.
                • pathos_phobos Re: Ostrowiec- Kielce, dojazd do pracy 22.07.08, 12:58
                  To znowu ten poje.....ny kielcok.Olewać.
    • Gość: Wojtek_68 zorganizuj konsorcjum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.08, 17:31
      Jeżeli znajdziesz 2 lub 3 kumpli jadących do Kielc, to będzie wam
      wygodniej jeździć jednym samochodem, niż trzema, czy czterema.
      Wystarczy zrobić grafik i można pospać na tylnym siedzeniu, gdy
      jeden z was prowadzi.
      Polecam ten sposób, bo dywersyfikujecie ryzyko awarii samochodu
      (zawsze macie 2, 3 na zmianę) i zmniejszacie zmęczenie jazdą
      (średnio 2, 3 razy rzedziej prowadzisz.
      Ale jak dla mnie droga do Kielc jest strasznie nudna i nużąca.

      • wadera_77 Re: zorganizuj konsorcjum... 23.07.08, 23:11
        jesli jednak zdecydujesz sie na busa lub autobusa .. to nigdu z
        nastawieniem : o rany musze dojechać .. ile to czasu i masa innych
        narzekań..

        raczej pomyśl: mam okazje w spokoju i bez wyrzutów sumienia poczytac
        ksiązkę, posłuchac muzyki, przespać się.. pogadac przez fona..
        poznac pare fajnych osob które dojeżdzają...
        ja zawze mam przy sobie mp3, radio, ksiązkę, gazete.. i robie to na
        co mam ochote :) a najczesciej śpie lub żartuje z kierowca i innymi
        pasażerami.. i jak mam urlop to nawet czasem brakuje mi tych kilku
        chwil w busiku :)
        • Gość: Halla Re: zorganizuj konsorcjum... IP: 195.116.34.* 24.07.08, 12:16

          Długo już tak tym busikiem sie telepiesz do stolicy naszego regionu? Jak to znosisz?
          • dizzy81 Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 12:20
            Wadera sie do Wawy telepie:)
            • Gość: Hallam Foe Re: zorganizuj konsorcjum... IP: 195.116.34.* 24.07.08, 12:23
              Dzień w dzień?
              • dizzy81 Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 12:23
                Nie, z tego co wiem to 3 razy w tyg, ale niech sie sama wypowie, chyba że fajcy teraz:D
                • Gość: Hallam Foe Re: zorganizuj konsorcjum... IP: 195.116.34.* 24.07.08, 12:25
                  Niech pofajcy... Jak długo takie dojazdy można znieść? Interesi mnie to wielce...
                  • wadera_77 Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 13:27
                    mozna sie przywyczaić:)
                    ja juz teraz nie odczuwam ze jeżdze... moze dlatego, że lubie
                    jeżdzić do swojej pracy... moze dlatego, że w ogóle mam troche
                    cygańską dusze i lubie patrzeć za okno podczas jazdy ... nie wiem co
                    Ci odpowiedzieć.. musisz sam sprawdzić... mysle, że jesli masz
                    szanse na lepsza prace niż w ostrowcu to ta praca bedzie Ci
                    wynagradzac trudy dojazdu... i pameitaj , że zawsze w tym czasie
                    mozesz szukac równie dobrej pracy na miejscu... albo jeszcze lepszej
                    w kielcach.. wtedy jeszcze milej bedzie Ci sie jeżdziło:)
                    POWODZENIA!!!!
                    • wadera_77 Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 13:28
                      nie fajcyłam ( na marginesie:P) tylko pracowałam.. czasami musze
                      zrobić cos innego niz pisac na forum ..:P:P:P:P:P:P:P
                      • Gość: Hallam Foe Re: zorganizuj konsorcjum... IP: *.net.telkonet.pl 24.07.08, 13:52
                        Taaa, nie fajcyłam... Klega powiedział był, że jednak fajcylas.
                        POZDRAWIAM i dzięki za rade. A! Co do pracy, jaka ona bedzie sie
                        okaze czy wynagrodz i trudy z podróżą doń związane. W sumie Kielce
                        nie tak daleko. Gdyby jeszcze droga była lepsza. Obawiam sie, ze
                        zimą pojawiaja sie problemy. Dobra zostawmy ten temat. Nudny sie
                        zrobił był. Lepsza praca w Ostrowcu... hmm?!To ciekawy wątek. Jak i
                        gdzie jej szukac i czego można oczekiwac...etc.POZDRAWIAM
                        SYMPATYCZNA PALARKE (FAJCURE)
                        • dizzy81 Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 13:54
                          Wadera, a Pancurem może byłąs?:)
                          • Gość: Hallam Foe Re: zorganizuj konsorcjum... IP: *.net.telkonet.pl 24.07.08, 14:04
                            Kim sie wtedy nie było... ?! Nie to co dzisiaj, dres, smycz,
                            najlepiej dwie, komórka i łysy łeb, co...?!Mało sie ostało z tamtego
                            czasu ludzisk w Ostrowcu? Wazne, ze sa relikt, nie skąd? Zyją i
                            próbują sie nie dac zwariowac...
                            • Gość: Hallam Foe Re: zorganizuj konsorcjum... IP: *.net.telkonet.pl 24.07.08, 14:05
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15066&w=82529383&a=82555946
                              Obacz ten wątek!
                            • wadera_77 Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 14:09
                              zawsze byłam sobą:) raczej nie skłaniałam sie ku jakiejś idei ..
                              gdyż uważałam , ze moja jest i tak najlepsza;P:P:P i tak mi
                              zostało:):):):).. jestem apodyktyczna jędzą:) z wyraznie zaznaczonym
                              egocentryzmem i nutką egoizmu ... i mam slabośc do dzieci..
                              szczególnie w sosie pieczarkowym z dodatkiem świeżej krwi z kota:)

                              ot taka ja byłam taka jestem i taka bede :)
                              • lachien Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 14:13
                                Hehe
                              • Gość: HAllam Foe Re: zorganizuj konsorcjum... IP: *.net.telkonet.pl 24.07.08, 14:16
                                NIezły ten twój przepis na dzieciaka... Przypraw jakichś używasz?
                                • wadera_77 Re: zorganizuj konsorcjum... 24.07.08, 14:25
                                  czasem uzywam sproszkowanego mózgu perliczki nadaje taki łagodny
                                  wyrazisty smak .. a jesli mam ochote na ostro to troche kurzych
                                  łapek obcinanych koniecznie na zywca dla zachowania ostrości i
                                  aromatu pazurków...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja