Dodaj do ulubionych

Ostrowieckie przychodnie

10.12.08, 11:52
Jak na razie w ciągu ostatnich paru dni swojego pobytu w Ostrowcu zaliczyłem dwie: kardiologiczną na Jana Pawła II za małym targowiskiem na Ogrodach oraz laryngologiczną w ośrodku visa vie MPK. Troszkę się napatrzyłem na to wszystko i moja diagnoza jest prosta: Twardogłowe rozsianie oraz stwardnienie mentalne. Na moje uwagi dlaczego nie ma rejestracji telefonicznej na konkretny dzień czy godzinę ewentualnie (tu już sam nie wierzyłem własnym słowom) internetowej, Pani Pielęgniarka za głowę się złapała i nie potrafiła dać jakiejkolwiek sensownej odpowiedzi oprócz tego, że to już było (!) i pacjenci sami z tego zrezygnowali, bo im sie nie podobało a jak nie chcę czekac to za 40 złotych mogę zostać przyjęty i bez skierowania, i bez czekania...
Obserwuj wątek
    • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 12:15
      Czekam więc aktualnie, jestem 15 w kolejce, i do godziny 16 zostanę napewno przyjęty. Tak mnie zapewniła Pani Pielęgniarka! Dobrze, że osoba przede mną ma komórkę, więc wróciłem sobie do domu, aktualnie piszę na forum, wydzwaniając co 15 minut do tej osoby jak się kolejka posuwa do przodu. Nierealne. Brakuje mi nawet słów, żeby opisać sytuację
    • maczek83 Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 12:16
      Witamy w Polsce, gdzie służba zdrowia jest frontem do pacjenta, gdzie
      załatwienie rejestracji do lekarza to jeden telefon, gdzie nie trzeba stać w
      kolejkach i gdzie bez dodatkowych opłat zostaniesz obsłużony na odpowiednim
      poziomie ;) Sprywatyzować to, bo i tak żeby zostać obsłużonym szybko i
      kompetentnie trzeba zapłacić. Lepiej płacić raz a dobrze i przynajmniej wiedzieć
      za co daje się kasę.
        • maczek83 Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 12:31
          No przecież chyba nie specjalnie ktoś przyjeżdża do Polski żeby iść do lekarza.
          Zresztą można to zrozumieć, problemem może być bariera językowa i to, że
          dokumentacja zdrowotna emigrantów jest w kraju. Gdyby podróżowała razem z
          człowiekiem byłoby inaczej.
        • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 12:34
          Chory jest system w którym to wszystko funkcjonuje. Lekarze pościągali nawet wywieszki w jakich godzinach przyjmują. Przychodzą kiedy chcą i z tego powodu wcześniejsze próby umawiania na godzinę zawiodły, bo okazało się, że i tak się czeka i tak się czeka, a umówieni na godzinę się awanturują. Ale informacja o prywatnych przyjęciach funkcjonuje znakomicie. A tak przy okazji do Neti69 -Jestem na urlopie, pluczę sobie uszy tam gdzie mi sie podoba...
          • neti69 Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 12:39
            A plucz sobie na zdrowie temponicku...
            Do Maczka: I tu sie mylisz,ze nie przyjezdzaja specjalnie.Na
            przyklad dentysci przezywaja prawdziwe oblezenie przed swietami, w
            wakacje, w ferie itd.
            Poza tym zauwaz,ze to o czym pisze temponick dotyczy tzw.lekarzy-
            specjalistow, a nie dolegliwosci zwiazanych z przeziebieniem,czy
            grypa....
        • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 12:42
          Zaś do kardiologicznej nie pojechałem jako pacjent, tylko kierowca ze starym i
          niedołężnym już ojcem. Niby na godzinę, ale to czego tam się napatrzyłem, nie da
          się opisać spokojnie, trudno aby nie nie bluźnić. Ludzie od 6tej rano w kolejce
          z bólem i popuchniętymi nogami
          • unhollyseth Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 12:46
            Nawet nie wspominaj Temponicku o przychodni kardiologicznej. Ludzie
            tam czekaja w kolejce ale... o 1 - 2 w nocy!!!!!! Kiedyś jak byłem
            ze ciocią o 6 to byłem 30 w kolejce a lekarz tylko 10 osób przyjował!
              • se_nka0 Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 13:37
                Przychodnia kardiologiczna zmieniła lokal,ale przyzwyczajenia pozostały.W
                ub.tygodniu mąż poszedł w kolejkę o 6 rano i oczywiście już się nie dostał.Wiem
                tylko jedno - nie chorym przeszkadzała rejestracja telefoniczna.Po
                zarejestrowaniu telefonicznym szło się na konkretną godzinę - teraz.... W innych
                przychodniach również jest wielu chorych a jakoś telefonicznie można się
                zarejestrować.Ciekawa sprawa.
                • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 15:00
                  No i po bólu. Lekarze generalnie fachowcy, nie mam nic do lekarzy, chyba że wyjątkowy konował. Wtedy całe miasto o takim wie. Przychodnie nawet w niezłym stanie. Tu kafelki, tam nawet marmury. Niektóre siermiężnie odnawiane ale tego nie krytykuję.

                  Moja diagnoza: -Totalny brak nowoczesnej organizacji oraz kompletny brak jakiejkolwiek informatyzacji. Pyta się doktorka kiedy byłem ostatni raz w przychodni? -2003 -odpowiadam. A gdzie karta? No właśnie gdzie jest karta? Tu jest nowa, czysta, a stara w archiwum. Tak sobie myślę, a dlaczego nie w komputerze? Wszystkie karty wszystkich pacjentów na twardym dysku serwera przychodni, albo serwera obsługującego wszystkie przychodnie. I tak już mogłoby być przynajmniej od 2000 roku
                  • maczek83 Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 15:19
                    Z informatyzacją ZUSu też były problemy. To jakie byłyby z informatyzacją służby
                    zdrowia. Sporo firm mogło by na tym zarobić, a pieniądze pewnie by się znalazły.
                    Inwestycja pewnie by się opłaciła. Ale po co może być to zrobione sprawnie i
                    składnie, muszą się mieć przecież o co panowie na Wiejskiej przepychać. Inaczej
                    biedacy by się nudzili, a tak to jest robota ;)
                      • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 16:03
                        To samo z lekarstwami oraz przymusowym w tej chwili kodowaniem
                        recepty. Wszystko automatycznie ze skrótem choroby oraz fakturą za
                        wizytę do wiadomości NFZ tego samego dnia za pośrednictwem
                        e-Świętokrzyskie
                    • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 15:47
                      Jak zwykle nie widzę większych oprócz oczywiście, mentalnych
                      problemów przy informatyzacji przychodni. Standardowy program w sieci
                      internetowej z serwerkiem www gdzieś na wyspach Bananowych. Podobny
                      jak w banku czy w sklepie internetowym. Trochę grafiki (aktualne
                      zdjęcie pacjenta) pojawia się po wyklepaniu nazwiska i tego typu
                      bajery gdyby ktoś chciał żeby nie było nudno. Przez telefon Pani
                      Pielęgniarka rejestruje, a Pan(i) Doktór już w gabinecie, klika na
                      historię choroby, oraz na bieżąco zapisuje przebieg wizyty. Jedno,
                      drugie menu i sprawa załatwiona. Baza danych pacjenta uaktualniona,
                      backup wykonany i do następnej wizyty...
                      • maczek83 Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 16:00
                        No i po sprawie. Przecież to można pięknie przełożyć na system informatyczny. A
                        ile papieru by się zaoszczędziło, miejsca na kartotekę, o czasie ludzi nie
                        wspomnę. Ale tak jaka tdx napisał: "weź naucz obsługi komputera panią Jadzię z
                        rejestracji" :P
                    • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 15:59
                      Jednostki chorobowe ze zunifikowanym kodami z bazy danych oraz
                      wszystkimi pierdołami z NFZ aktualizowane na bieżąco jak wirusy w
                      programach antywirusowych. W zasadzie nie byłoby nawet pisania przy
                      standardowych zespołach chorobowych
    • w.kielanowska Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 19:37
      -Świetnie Panowie się Was czyta....Muszę Wam chyba tylko uświadomić,że na dzień
      dzisiejszy każda przychodnia, która ma podpisaną umowę z naszym szanownym NFZ ma
      ciągły elektroniczny obieg informacji między świadczeniodawcą a organem
      ubezpieczającym a nazywa się to SZOI,SIMP,SMPT...Niestety pacjentom to chyba nic
      nie mówi,ale dla obsługujących owe systemy to codzienny rejestr i ewidencja
      przyjętych pacjentów ,udzielonych porad, zabiegów, wpisów na kolejki
      oczekujących,czy skreśleń z owych list gdy delikwent się nie zgłosił...Na koniec
      miesiąca rozliczenie -w postaci raportów statystycznych,po ich dobrej
      weryfikacji - tworzenie raportów rozliczeniowych, i po kolejnej weryfikacji(np
      ,takiej czy pacjent jest ubezpieczony czy nie)powstaje szablon rachunku
      refundacyjnego, na podstawie którego to szablonu świadczeniodawca może wystawić
      rachunek NZF-owi za wykonaną pracę...Termin płatności na koniec następnego
      miesiąca(za listopad dostanę kasę gdzieś w okolicy sylwestra) A za co płaci
      Nfz,za procedury medyczne(np. usunięcie zęba jednokorzeniowego to 20pktx 0.80=
      16 zł.)-nie płaci za informatyka ,linię telefoniczną (internet),sprzątaczkę i
      miły uśmiech pani pielęgniarki...Z całym szacunkiem Panowie,nie piszcie nic o
      starszych paniach pielęgniarkach co to nie umieją się w tym systemie odnaleźć,bo
      one wykonują OGROM PRACY,od której niektórzy młodzi by padli..A co do
      ostrowieckich przychodni-cieszcie się ,że są...i chwalcie ich założycieli,że
      mają w sobie coś z Judyma,zrozumie ten co chce zrozumieć...
        • tdx Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 19:45
          Poraz kolejny FAIL. ;> Wiedzialem i dlatego zakiplem z E-Snietokrzyskie ;> A co do lekarzy pojawia sie odwieczny spor. Ktos komu robi laske, ze go leczy? Irlandia wita, albo prosze sie przekwalifikowac. Lekarze nie sa swietymi krowami z para lewych rak.
        • unhollyseth Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 19:49
          Tak między nami..wiesz co mnie w tobie wku..rza? To, że zawsze dyskredytujesz
          kilka osób a nic o sobie nie mówisz. Cholera człowieku wychodzi na to że jesteś
          pieprzoną alfą i omegą. Pozazdrościć. Napisz co robisz, czym się
          zajmujesz..wtedy masz pełne prawo mnie dyskredytować. W każdym innym
          przypadku...Powiem Ci co pewnie już wiesz...
          • tdx Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 19:53
            Mam w tylku, co o mnie myslisz. Na studiach niestety nie bylo mi dane sie opier... i guzik mnie obchodzi ile ktos sie uczyl. Ode mnie sie wymaga i ja wmagam tego samego od innych. A skoro lekarze nie potrafia zapanowac nad NFZ, to Ich brocha. Ja moge sie przekwalifikowac, to oni tez.
            • w.kielanowska Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 20:00
              tdx-lekarze panują nad NFZ-tem,bo jeszcze podpisujemy z nimi kontrakty..Jak ta
              instytucja osiągnie dno-wtedy będzie ciężko i napiszę brutalnie nie lekarzom,
              tylko tym którzy ich potrzebują...
              Kiedyś dawno temu pisałam( może nie tutaj),że marzy mi-aby to firma
              ubezpieczająca zabiegała o to aby z nią podpisać kontrakt...Powiem pocieszająco
              NFZ się zmienia w tym roku to od nich dostałam pismo czy dalej jestem
              zainteresowana współpracą,chyba zaczynają się obawiać...
              • tdx Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 20:06
                Niech zamkna ten burdel raz na zawsze. Buduja sobie palace i co rok przykrecaja srube. Wiem - takie jest polskie panstwo. Ciekawe, czy rowniez w tym roku najdzie mnie "skarbowka". Znowu bede sie musial produkowac i udowadniac, ze nie jestem zlodziejem.
      • maczek83 Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 19:44
        "cieszcie się że są"? A to ktoś łaskę ludziom robi? Zapewnienie opieki medycznej
        jest jedną z funkcji która musi realizować państwo. Konstytucja to gwarantuje.
        Mamy być komuś wdzięczni za to że ludziom daje się to co jest im gwarantowane?
      • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 10.12.08, 23:32
        Re: Świetnie Panowie się Was czyta...

        Dziękujemy, również za udzielone informacje, których śladem podążyłem

        Systemy informatyczne używane przez NFZ dostarcza ABG, jedna z największych firm IT produkujących oprogramowanie własne i na zamówienie dla dużych klientów

        SZOI -system zarządzania obiegiem informacji

        Program KS-SWD -program elektronicznej wymiany danych pomiędzy świadczeniodawcami, a MOW NFZ

        SIMP -system informatyczny monitorowania profilaktyki

        SMPT -system monitorowania programów terapeutycznych


        • w.kielanowska Re: Ostrowieckie przychodnie 11.12.08, 08:10
          Temponicku jeszcze dodam ,że SZOI to elektroniczny łącznik między przychodnią a
          NFZ-wymiana info,komunikaty.Mogę je odczytać po zalogowaniu się.Natomiast
          pozostałe systemy dotyczą nie tylko statystyki,ale przede wszystkim tego co było
          robione u danego pacjenta ..Co do KS-SWD od tego roku nie ma możliwości pracy na
          tym programie ,gdyż jest on już nie odczytywany przez bardzo nowoczesny system w
          centrali NFZ..Obecnie można pracować na kilku systemach np KS-PPS firmy
          kamsoft-warto wejść na ich stronę i popatrzeć jak to działa -są wersje demo...
      • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 11.12.08, 00:23
        Przeczytałem Wiolu co te programy robią i odnoszę wrażenie, że jestem gdzieś 10 lat do tyłu a moze i nawet więcej. Informatyka nie powinna polegać na generowaniu biurokracji w danej instytucji a te programy, popraw mnie jeżeli się mylę, mam wrażenie ów extra OGROM PRACY biurokratycznej nakładają na personel, czy chce czy nie chce, bo tak sobie zażyczył NFZ

        -Może ja jestem nie z tej ziemi, ale nie widzę sensu, wprowadzania jakiejś statystyki do systemu, tworzenia raportów rozliczeniowych, codziennych rejestrów i ewidencji przyjętych pacjentów, udzielonych porad, zabiegów, wpisów na kolejki oczekujących i tym podobnych prostych czynności, jeżeli to może zrobić na bieżąco dzień w dzień prosty program obsługiwany on-line już w czasie rejestracji pacjenta dokonywanej chociażby przez telefon

        Idąc dalej tym tokiem myślenia, z innego menu korzysta pielęgniarka w czasie rejestracji a z innego Ty albo inny doktór podczas wizyty owego pacjenta. W trakcie wizyty zamiast do karty wpisujesz gotowe kody jednostki chorobowej do komputera zaś na koniec po wpisaniu medykamentów automatycznie drukowana jest recepta z kreskami i numerem ścisłego zarachowania. Po ostatniej wizycie, konsolidujesz swój roboczy dzionek wysyłając do NFZ za pomocą jednego klawisza Enter podsumowanie wszystkiego co zrobiłaś i ile zarobiłaś

        -Popraw mnie w którym miejscu myślę nielogicznie, bo może ja nie mam racji? Będę wdzięczny

        Aha, ostatniego dnia każdego miesiąca, system automatycznie generuje setki raportów, mniej lub bardziej użytecznych. Bez żadnej dodatkowej pracy
        • w.kielanowska Re: Ostrowieckie przychodnie 11.12.08, 08:25
          Na pocieszenie podam,że jeszcze do niedawna oprócz wersji elektronicznej
          należało wszystko drukować i razem z dyskietką tonę papierów słać do oddziału NFZ..
          co do sensu statystyki,my nie robimy wyliczeń,raporty generuję program-my mamy
          wpisać wizytę łatwiej mi napisać stomatologiczną... Np.Jan kowalski,PESEL
          ,adres, wizyta-ból zęba z powodu zapalenia miazgi K04.0(kod ICD-10),nr owego
          zęba ,zastosowane leczenie(kod ICD-9) -klik....To samo MUSI BYĆ w karcie
          leczenia z naciskiem na kartę, gdyż to ona jest naszym głównym dokumentem
          medycznym.Wpisu do kary dokonuje lekarz ,a z karty przepisuje do kompa zwykle
          pielęgniarka lub zatrudniony informatyk o ile przychodnie na to stać.Co do
          drukowania recept -programy na których pracujemy maja taka możliwość,ale uwierz
          wygodniej ,taniej jest zamówić bloczek recept w drukarni niż samemu drukować
          ,docinać itp...
          • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 11.12.08, 08:43
            Dziękuje Wiolu za pocieszenie. Rzuciłaś trochę światła na problem o
            którym dyskutujemy. Połowiczna to jednak radość, skoro taki potentat
            jak ABG który nie jest bynajmniej firmą charytatywną (!), dostarcza
            za wielkie pieniądze do NFZ połowiczne i niepraktyczne z punktu
            widzenia lekarza oraz kieszeni pacjenta rozwiązania informatyczne.
      • temponick Nie będę podrzucać do ognia 11.12.08, 08:09
        Co za ulga! Przychodnia Rodzina tel 2620958. Po kilkakrotnym wykręcaniu numeru, jest. Cieszę się jak dziecko. Wizyta umówiona na godzinę. Ale tylko na bieżący dzień rejestracja od 7:30, dlaczego? Nie rozumiem, ale dobre i to! Z miesięcznym wyprzedzeniem nikt nie będzie się zapisywał do lekarza pierwszego kontaktu, ale tydzień naprzód powinno być normalnością.
        • w.kielanowska Re: Nie będę podrzucać do ognia 11.12.08, 08:38
          Cieszę się ,że Ci się udało...
          A teraz powiedz mi jeszcze jedną rzecz-umówiony jesteś na bieżąco tego samego
          dnia czyli 100% sukcesu,to po co myślisz o zaklepywaniu wizyty tydzień
          wcześniej..Jeżeli chcesz pójść za tydzień dzwonisz za tydzień-tak to ma właśnie
          działać...My chcemy odejść od kolejek numerków..Jestem chory dzwonie i idę...
          I jeszcze jedno swego czasu bodajże w Czechach wprowadzono opłatę wejściową do
          lekarzy np.w przeliczeniu na zł -5...Poskutkowało to tym,że przychodzili ludzie
          z konkretną sprawą,a hipochondrycy którzy w przychodni są 2-3 razy w tygodniu
          blokując również miejsca wizyt innym..Dla przychodni był w skali miesięcznych
          wizyt też był to dobry zastrzyk finansowy..Np na mydło i miękki papier toaletowy
          w WC...
          • temponick Re: Nie będę podrzucać do ognia 11.12.08, 08:49
            Tygodniowe wyprzedzenie jest do zaakceptowania jak najbardziej w
            przypadku domowej przychodni i lekarza pierwszego kontaktu. O tym jak
            wyeliminować hipochondryków mogliby a nawet powinni podyskutować
            lekarze jak najbardziej. Wiadomo, że jest to plaga, którą również
            trzeba wyeliminować z systemu, żeby wszystko grało.
          • temponick Re: Nie będę podrzucać do ognia 11.12.08, 08:55
            W systemie General Practitioner-pacjent który działa bez zarzutu,
            lekarz zna pacjenta na wylot. Tak miałem ze swoim GP'em i swoją
            rodziną. Jest niemalże przyjacielem Rodziny, bo mogę sobie wybrać
            takiego który spełnia moje oczekiwania. Nie musi przyjmować 50
            pacjentów dziennie i brać po kilka pół etatów żeby wyjść na swoje.
            Ale jak przyjdzie coś do czego to ma czas na wszystko
    • Gość: katarzyna Re: Ostrowieckie przychodnie IP: 87.204.126.* 14.12.08, 15:30
      to nie jest takie proste jak wam sie wydaje. System musiałby byc bardzo szczelny
      i bezpieczny-chodzi o ochrone danych osobowych. Rejestrujac sie poprzez internet
      nalezaloby podac oprocz imienia nazwiska, PESEL-u takze nr ubezpieczenia.
      wszystko ok jesli ktos sie rejestruje do laryngologa czy kardiologa...ale juz
      inaczej jest gdy trzeba zarejestrowac sie do psychiatry. Wykradanie danych
      osobowych osob, ktore tam sie lecza moglyby posluzyc wielu niecnym celom. Tak
      wiec reasumujac nie moze to byc byle jaki program.Musi byc szczelny i
      bezpieczny. A poza tym musi byc weryfikacja ubezpieczenia zdrowotnego. Kart
      jeszcze nie ma poza oczywiscie Ślaskiem..i o ile pamietam o to wlasnie caly czas
      tocza spory minister zdrowia z ministrewm spraw wewnetrznych.
      Drugi problem to koszty....wdrozenie systemu rejestracji komputerowej wiąze sie
      z zakupem owego programu sprzetu itp....co przy obecnej mizerocie Słuzby Zdrowia
      chyba jeszcze nie predko wejdzie. Niemniej jednak mysle,ze to z czasem zostanie
      wprowadzone

      I jeszcze slowko do autora watku-a gdzie na swiecie mozna sie od reki dostac do
      specjalisty kardiologa czy laryngologa? Znasz taki kraj poza Polską? Jesli tak
      to podaj jego nazwe. Mnie poza granicami Polski nigdy sie to nie udalo i dlatego
      zawsze ilekroc jestem tutaj " oblatuje" wszystkich specjalistów ( nawet
      prywatnie) i tutaj robie sobie badania i odwiedzam dentystow.Niestety takie sa
      realia.
      • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 14.12.08, 18:25
        Odnoszę Kasiu wrażenie że ochrona danych osobowych, to jakaś
        paranoja, która urasta do rozmiarów kosmicznego problemu. Rejestracja
        w przychodni nie ma aż tak wiele wspólnego z ochroną danych. Logujesz
        się jak do każdego innego portalu. Z imienia i nazwiska (lub PESEL'u,
        obojetnie) plus numer PIN z danej przychodni, generowany przez
        program w momencie pierwszej rejestracji. Albo numer pacjenta +
        generowany PIN. Więcej nie potrzeba, bo rejestracja nie daje akcesu
        ani do innych danych osobowych, ani tymbardziej historii choroby. Ten
        akces posiada tylko doktór oraz uprawniona osoba z NFZ. Argument o
        wykradaniu danych osobowych z psychiatrycznych przychodni też do mnie
        nie trafia. Jest to po prostu zasłona dymna a spory ministra zdrowia
        z ministrewm spraw wewnetrznych dowodzą jeszcze bardziej dobitnie że
        nie o interes pacjenta tym biurokratom bynajmniej chodzi. Weryfikacja
        ubezpieczenia zdrowotnego nie ma tu nic do rzeczy i jeżeli o to się
        tocżą spory to znaczy, że urzędnicy jeszcze raz chcą nas zrobic w
        konia. Przed wizytą albo w czasie rejetracji przez telefon Pani
        Pielęgniarka może kliknąć myszką i sprawdzić status pacjenta łącząc
        się z ubezpieczycielem. Poza tym jeżeli ostatnia faktura została
        zapłacona nie ma powodu tego robić za kazdym razem. Proste, nie?
        • Gość: katarzyna Re: Ostrowieckie przychodnie IP: 87.204.126.* 15.12.08, 12:19
          Nie to nie jest proste, po pierwsze ZUS nie udostepnia danych samym
          zainteresowanym a coz dopiero innym podmiotom, poza tym weryfikacja
          ubezpieczenia jest konieczna, bo jednego miesiaca ktos tam zaplacil skladke
          zdrowotna innego juz nie i wowczas nie moze korzystac z ubezpieczenia
          zdrowotnego a za recepty powinien placic 100%. To nie sa byle jakie i niewazne
          sprawy.Poza tym wielu ludzi jest nieubezpieczonych. Weryfikacja musi byc. Owszem
          to nie jest argument przeciko ale jesli podmioty ( ZUS ZOZ-y, poradnie) beda
          sobie przekazywac dane ( w co szczerze wątpię) to moze i kiedys rejestracja
          przez internet zadziała.
          A tak na marginesie -w kraju w ktorym pracujesz obecnie mozesz sie rejestrowac
          ta drogą?
          • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 15.12.08, 12:54
            Oczywiście, robiłem to we wszystkich krajach w których mieszkałem i byłem ubezpieczony, jak również i w Anglii (li tylko na polski paszport) w 2005 roku, gdzie przebywałem krótko i bez żadnego ubezpieczenia. Polska paranoja osiąga szczyt nonsensu ale ludzie się na to godzą. Informatyzacja instytucji państwowych nigdzie na świecie nie jest ideałem, ale w naszym kraju osiąga poziom absurdalny!
          • lachien Re: Ostrowieckie przychodnie 15.12.08, 13:00
            A czy nasz forumowy lekarzyna Pathos się ustosunkuje? A może napisze kolejny
            post, gdzie będzie darł mordę jak to mało zarabia i namawiał swoich kolegów po
            fachu do strajkowania? Otóż kolego: uważaj, z czym do ludzi startujesz. Bo
            kiedys pod Twoim szpitalem może Cię dybnąć grupa niezadowolonych pacjentów i
            nogi z dupy wyrwać. I gdzie się będziesz leczył, jak wszyscy strajkują?
          • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 15.12.08, 13:10
            ZUS powinien zostać rozwiązany jako organizacja sabotująca rozwój kraju oraz dostęp do świadczeń gwarantowanych nie tylko przez Konstytucję tego kraju ale prawnie należnych bo wypracowanych przez lata pracy oraz obowiązkowej daniny. Pisałem już niejednokrotnie, że klika postsolidarnościowa rządząca tym krajem od prawie 20 lat jest odpowiedzialna przed historią oraz całym narodem za ten stan rzeczy, bo z miliardowych prywatyzacji mienia narodowego po '89 w pierwszej kolejności powinien zostać urynkowiony oraz podzielony na mniejsze spółki właśnie ZUS
          • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 15.12.08, 13:17
            Jakbyś lachien wiedział jakie dochody wymusili lekarze kilkoma
            kolejnymi strajkami to byś się za głowę złapał. Powiem tylko tyle, że
            wielu już zarabia około 1tys na dzień. Oczywiście nie wszyscy, ale w
            samym Ostrowcu takich będzie podejrzewam kilkunastu
          • temponick Re: Ostrowieckie przychodnie 15.12.08, 19:37
            Droga Kasiu -To że ZUS nie udostępnia danych samym zainteresowanym
            jest sytuacją paranoidalną. Wobec takich standardów jestem niestety
            bezradny i mój mózg przestaje normalnie funkcjonować. To tak jakbyś
            nie miała dostępu do swojego konta w banku a pani w okienku kazałaby
            Ci przynieść plik dodatkowych dokumentów żeby się uwierzytelnić bo
            dowód, paszport, metryka chrztu, świadectwo ślubu czy też... zgonu
            nie mogą wystarczyć! Mając do czynienia z tą instytucją, coraz
            częściej mam wrażenie, że żyję w środku PRL (nie obrażając broń Boże
            tego ostatniego czyli PRL'u)
    • w.kielanowska Re: idzie ku lepszemu :) 15.12.08, 21:09

      MZ planuje informatyzację systemu ochrony zdrowia
      Ministerstwo Zdrowia przekazało do uzgodnień zewnętrznych projekt ustawy o
      systemie informacji w ochronie zdrowia.

      Główne założenia tego projektu to prowadzenie dokumentacji medycznej w formie
      elektronicznej, zapisy na wizyty u lekarzy przez internet oraz udostępnienie
      on-line informacji o zrealizowanych i planowanych świadczeniach medycznych.

      Systemu informacji mają tworzyć: System Informacji Medycznej (SIM), dziedzinowe
      systemy teleinformatyczne (w tym system Rejestru Usług Medycznych Narodowego
      Funduszu Zdrowia, system statystyki w ochronie zdrowia, system ewidencji zasobów
      ochrony zdrowia, system wspomagania ratownictwa medycznego i in.) oraz rejestry
      medyczne.

      SIM ma umożliwić wymianę danych i informacji m.in. pomiędzy:

      • usługodawcami (w zakresie wymiany drogą elektroniczną dokumentacji medycznej
      oraz automatycznego dostępu do dokumentów elektronicznych związanych z
      kontynuacją leczenia, jak e-recepty i e-skierowania),

      • usługobiorcami a usługodawcami (umawianie się na wizyty on-line, monitorowanie
      statusu na liście osób oczekujących na udzielenie świadczenia finansowanego ze
      środków publicznych w trybie on-line, elektroniczne przypominanie o terminie wizyt),

      • usługodawcami a płatnikiem (generowanie raportów niezbędnych do rozliczenia
      oraz faktur elektronicznych).

      Zdaniem resortu zdrowia, przyjęta konstrukcja SIM, a także Elektronicznej
      Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępnienia Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach
      Medycznych oraz powiązanie za pomocą Platformy ePUAP z rejestrami publicznymi,
      takimi jak PESEL i KEP, pozwoli na niemalże automatyczne włączanie do systemu
      nowych płatników, usługodawców, usługobiorców.

      Jednocześnie - jak twierdzi MZ - dzięki SIM wykrycie patologii polegających np.
      na realizowaniu recept wystawionych na osoby nieżyjące, fałszowaniu recept,
      fałszowaniu rozliczeń, będzie możliwe już na etapie realizacji recepty.

      W ocenie MZ, SIM pozwoli na wyeliminowanie możliwości zapisywania się
      usługobiorców na listy osób oczekujących na udzielenie świadczenia u kilku
      usługodawców, a jednocześnie ta sama usługa SIM w połączeniu z Systemem
      Monitorowania Dostępności do Świadczeń umożliwi sprawdzenie usługobiorcy
      możliwości wcześniejszego udzielenia mu świadczenia przez innych usługodawców na
      danym obszarze.

      Źródłem finansowania działań wynikających z ustawy mają być projekty wskazane w
      Planie Informatyzacji Państwa oraz wskazane na liście Indykatywnej Liście
      Indywidualnych Projektów Kluczowych finansowanych ze środków unijnych w ramach
      Programu "Innowacyjna Gospodarka".

      Są to:

      • Platforma udostępniania on-line usług i zasobów cyfrowych rejestrów
      publicznych i rejestrów medycznych - w Planie Informatyzacji Państwa
      przeznaczono 66 mln zł w latach 2007-2013, w tym 31 mln zł na lata 2007-2010;

      • Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępnienia Zasobów Cyfrowych
      o Zdarzeniach Medycznych - w PIP przeznaczono 877 mln zł w latach 2007-2013, w
      tym 658 mln zł na lata 2007-2010;

      • Systemy związane z przebudową, dostosowaniem, utrzymywaniem i monitorowaniem
      rejestrów i innych zasobów ochrony zdrowia przez organy publiczne, w tym
      administrację rządową i samorządową - ze środków Programu Operacyjnego
      "Innowacyjna Gospodarka 2007-2013" przeznaczono 20 mln euro;

      • Projekty związane z organizacją i administrowaniem systemami informacji
      publicznej (w tym informacji prawnej związanej z ochroną zdrowia) oraz
      udostępniania informacji wielojęzycznej dotyczącej norm europejskich w
      informatyce, a także projekty związane z usprawnieniem i integracją systemów
      informacyjnych w ochronie zdrowia dot. działalności przedsiębiorstw - na
      realizację projektu ze środków PO "IG 2007-2013" przeznaczono 20 mln euro;

      • Elektroniczna platforma konsultacyjna usług telemedycznych MZ, NFZ oraz sieci
      szpitali wysokospecjalizowanych - na realizację projektu ze środków PO "IG
      2007-2013" przeznaczono 18 mln euro.

      Szczegółowy harmonogram wdrożenia oraz wielkość środków przeznaczonych na
      poszczególne projekty merytoryczne będą przedmiotem specjalistycznego
      opracowania - Studium Wykonalności, które powstanie w I kwartale 2009 r. Studium
      będzie podstawą do przeprowadzania zamówień publicznych.

      źródło: Kurier Medycyny Praktycznej

      Komentarze

      # już widzę ile kasy wsiąknie w ten projekt... Ciekawe czy dostawcami
      oprogramowania i opiekunami systemów po stronie Ministerstwa będą znajomi królika?
      autor: J-23 08.12.2008 19:26

      # Przecież ta kasa i tak nie będzie ich kasą tylko naszą. Za każdym razem jak
      jest jakaś reforma najbardziej w tyłek dostają świadczeniodawcy, tzn wszelkie
      koszty i tak spadają na nich.
      autor: gabinetmc
                • temponick Re: idzie ku lepszemu :) 16.12.08, 01:56
                  Do tych astronomicznych kwot na informatyzację dojdą chyba jeszcze
                  koszty na 'zcyfrowanie' ewentualnie zeskanowanie (plus ich
                  weryfikacja) istniejących kart chorobowych milionów jakby nie było
                  pacjentów
                    • temponick Re: idzie ku lepszemu :) 16.12.08, 10:53
                      Jakby 'admin' napisał tyle linijek kodu i uruchomił tyle programów co
                      ja rozproszonych po całym świecie, to może miałby coś powiedzenia.
                      Nie twierdzę że jestem olgą i omegą w temacie przychodni czy ZOZ-ów
                      ale nawet z punktu widzenia doktora (nawet nie informatyka) widać up-
                      front że jak zwykle informatyzacja tej branży idzie dokładnie nie w
                      tym kierunku jakim powinna.
                      • Gość: admin Re: idzie ku lepszemu :) IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.08, 11:14
                        nie bedzę się licytował, kto napisał więcej lini kodu ,sądzę że
                        mółbyś być lekko zaskoczony ... Natomiast wydaje mi się, że miałeś
                        mało do czynienia i ich późniejszych wdrażniem, bo inaczej byłbyś
                        bardziej ostrożny w ocenie istniejących lub wprowadzanych rozwiązań.
                        Bardzo mi sie spodobał zwłaszcza pomysł umieszczenia baz na serwerze
                        gdzieś na wyspach Bananowych. Na takim serwerku to nie możesz
                        umieścic nawet danych swoich znajomych, bo naruszasz ustawę o
                        ochronie danych osobowych. To oczywiście tylko przykład, ale
                        swiadczy on ze nie do konca rozumiesz pewne uwarunkowania ... .
                        Poza tym , zanim wprowadzi się informatyzację czegokolwiek, to
                        najpierw to musi być uporządkowane, bo jak mawiał prof. Turski
                        komputer wprowadzony w bałagan tyko go potęguje.
                        • rotarepo Macie zdrowie 16.12.08, 11:34
                          jak by tylko sprawność , działania służby zdrowia zależała od informatyzacji ,
                          można by Was okrzyknąć uzdrowicielami ;)
                          Do tego jeszcze zero wizyt w przychodni , wideokonferencja z lekarzem . Diagnoza
                          on line :) Recepta na maila , zakup leków w aptece internetowej :P żyć nie
                          umierać .
                          Kolejek nie będzie , numerków , jak samotni starzy ludzie , przestaną chodzić z
                          byle czym , a tak naprawdę by sobie pogadać z lekarzem o tym jaka to starość ,
                          jest okropna . Ja też kiedyś , będę stara , ale na pewno nie będę spędzać w
                          kolejce .....na rozmowę z lekarzem dusz......
                          • temponick Re: Macie zdrowie 16.12.08, 13:42
                            Nie zdajesz sobie sprawy rotarepo, jakie rozsądna informatyzacja
                            przyniosłaby korzyści dla systemu. Przede wszystkim ukręciłaby łeb
                            niekończącej się biurokracji oraz niekontrolowanej spirali kosztów.
                            Proste tanie programy nieskomplikowane w obsłudze i niezawodne w
                            działaniu z wykorzystaniem aktualnie dostępnych technologii. Ja to
                            nazywam no nonsens solutions. Z przykładów które podała Wiola ze
                            swojego podwórka już widać że idzie to wszystko w złym kierunku
                        • temponick Re: idzie ku lepszemu :) 16.12.08, 13:30
                          Totyż kolego drogi 'adminie' właśnie o tym dyskutujemy. O totalnym
                          bałaganie wzmaganym przez radosną tfurczość urzędniczych biurokratów
                          którym mnie zależy na uporządkowaniu spraw a w informatyzacji widzą
                          szansę na umocnienie swoich wpływów i kolosalne dochody. Niektóre
                          formaty protokołów czy też moduły oraz proste funkcje systemu mogły
                          być wprowadzone już 10 lat temu jak np elektroniczna ewidencja. Dziś
                          byłoby jak znalazł. Wyspy Bananowe to był żart i autoironia na której
                          się oczywiście nie poznałeś zaś ustawy o danych osobowych nawet nie
                          podawaj jako przykład bo nie trzeba sięgać do Palikota (każdy mógłby
                          podać parę historii) w jak przekręcony sposób jest interpretowana
                          przez zdziczałą biurokrację w tym kraju, że byłby to temat na
                          oddzielny wątek
      • temponick Re: mnie to przeraziło 16.12.08, 22:24
        To jest Katarzyno przykład wyjątkowo przejaskrawiony. Byłem 2 razy u
        'swojego' Generalnego Practitionera w Dublinie (nie byłem obłożnie
        chory, raczej mi chodziło o zwolnienie) który zbadał mnie dosyć
        dokładnie za 60 Euro oraz obstukał a nawet zlecił badanie krwi oraz
        PSA (w cenie wizyty). Nawet porozmawialiśmy sobie o tym i o tamtym, a
        w czasie jak się ubierałem, klikał po klawiaturze. Recepta była
        wydrukowana oczywiście ze wszystkimi kodami oraz zabezpieczeniami na
        drukarce. Było raczej tradycyjnie i trwało może z 15 minut
    • temponick Nie idzie ku lepszemu :( 17.12.08, 08:51
      Tym razem nie miałem szczęścia się zarejestrować przez telefon. To
      jest jak loteria. Rejestracja na dzień, więc ludzie od 6ej sterczą
      pod przychodnią. Telefon czynny raz od 7ej, innego dnia od 7:30.
      Totalny bardak i brak jakiegokolwiek sensu w tym wszystkim.

      -Co na to ci, którzy rządzą tym bałaganem? -Wypowie się na tym forum
      choć jedna kompetentna osoba, z jakimiś wyjaśnieniami?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka