Dożywocie?

12.12.08, 11:49
Odrwywanie kończyn i konanie w cierpieniu to ich powinno spotkać a
nie dożywocie po 16 latach w ośrodku wypoczynowym wyjdą na wolność
wiadomosci.onet.pl/1879718,11,item.html
    • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 11:56
      Należy rozróżnić zabójstwo w afekcie od zabójstwa z zimną krwią.
      Tych trzech powinni od razu zlikwidować. Co innego jest gdy
      zabójstwo jest w obronie własnej. no ale moi drodzy kiedy 3
      gó...arzy chce zobaczyć jak umiera człowiek to bardzo proszę ..ich
      zabić to wtedy doświadczą na własnej skórze! I jeszcze będą się
      domagać, więcej miejsca w celi. Skur**** Zdenerwowałem się
      przepraszam, ale taki ktoś powinien być pozbawiony praw człowieka,
      bo człowiekiem nie jest, jest piep*** bestią!.
    • rotarepo Re: Dożywocie? 12.12.08, 11:59
      Tego nawet nie da się wytłumaczyć . Już nie raz pisałam , jestem z karą śmierci
      . Z ciekawości ........... co się dzieje w mózgach , tych młodych ludzi, nawet
      nie wiem czy powinnam , tu użyć słowa ludzie .
      • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 12:04
        Nie nie nie i jeszcze raz nie! Tego czegoś nie można nazywać ludźmi!
        Kara śmierci jak najbardziej, tylko nie przez jakiś zastrzyk i z
        godnością, tylko w bólu i cierpieniu i jeszcze żeby to inni widzieli
        jako przestroga. Albo do kopalni cynku lub fosforu na kilka lat,
        niech się chociaż sami utrzymują, a nie społeczeństwo będzie ich
        jeszcze utrzymywać. To jest jeszcze bardziej chore!
        • rotarepo Re: Dożywocie? 12.12.08, 12:31
          Spokojnie Unholy :). I tak Twoja złość tu nic nie zdziała .
          Ten świat schodzi na psy .....
          I przykre ale prawdziwe , zwierzęta są bardziej ludzkie ..

          Jak dwa złote ptaki przycupnięte na tym samym drzewie, najbliżsi przyjaciele,
          Ego i Jaźń, zamieszkują to samo ciało. Ten pierwszy zjada słodkie i gorzkie
          owoce z drzewa życia, drugi zaś przygląda się beznamiętnie.
          Możesz zostać oszukany, jeśli będziesz zbyt ufny, ale jeśli nie będziesz
          wystarczająco ufny, twoje życie stanie się torturą.
          • temponick Re: Dożywocie? 12.12.08, 12:50
            Żyjemy niewątpliwie w okresie przejściowym. Wyraźnie mniej Kościoła i wiary. Brak autorytetów oraz standardy edukacyjne wyraźnie w dół. Zwyrodnienie i bezsens, totalne ogłupienie przez media zaczyna być oznaką czasu.

            A może wynik bezstresowego wychowania? Efekt gier komputerowych? Tu mamy propozycje już na przyszły rok

            gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,6039927.html
            • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 13:31
              Temponicku.... ja jestem zatwardziałym ateistą, nie mam autorytetów i gram
              czasem w gry nawet takie brutalne, ale jakoś nie nabieram ochoty na zabijanie,
              kocham ludzi choć czasem ich nienawidzę, szanuje i kocham rodziców i jakoś nie
              czuje się zwyrodnialcem...
              • unhollyseth To nie gry czy brutalne filmy..... 12.12.08, 13:48
                To nie wina gier, czy brutalnych filmów, ale wina rodziców i ich pogoni za
                pieniądzem. Zamiast poświęcać dziecku czas to oni zastępują miłość rodzicielską
                gadżetami i kasą! Kiedyś też były brutalne filmy ( Rambo i te inne). To wina
                rodziców i..MTV
            • maczek83 Re: Dożywocie? 12.12.08, 13:33
              temponick napisał:

              > ...Wyraźnie mniej Kościoła i wiary. Brak autorytetów....
              >
              Mam przez to rozumieć że m.in. coraz mniej wiary i kościoła w życiu ludzi oraz
              brak autorytetów doprowadza do takich zwyrodnień i sytuacji o jakich mowa? To
              chyba powinienem wziąć nóż, wyjść na ulicę i zacząć dźgać ludzi :D
              • temponick Re: Dożywocie? 12.12.08, 13:51
                Powoli panowie bez tego typu konkluzji. Zacząłem od "wyraźnie mniej
                Kościoła i wiary. brak autorytetów..." dla zwrócenia uwagi na pewien
                proces socjologiczny. Sami w wielu postach podnosicie problem
                (chociażby w tym o pluciu samochodów) i zastanawiamy się wspólnie
                skąd ta fala antyspołecznych postaw i zachowań się bierze w naszym (i
                nie tylko) społeczeństwie? Po prostu głośno myślę...
                • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 13:55
                  Masz racje Temponicku :)
                  • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 13:56
                    Za szybko zareagowaliśmy. :) Ale problem jest bardzo poważny i trzeba go zwalczać.
                • temponick Re: Dożywocie? 12.12.08, 13:58
                  Podobny proces aktualnie odbywa się w Irlandii, więc można by
                  powiedzieć, że to konsekwencja gwałtownego wyjścia z biedy oraz
                  totalitarnego systemu. Tak, tak! Tam nie było komunizmu ale byli
                  Anglicy oraz hehehe, sam sobie przeczę, był Kościół przez stulecia.
              • temponick Re: Dożywocie? 12.12.08, 14:08
                Ale znowóż to samo obserwujemy w tej chwili w Anglii. Fala
                chuligaństwa i przemocy przelewa się przez to zamożniejsze od innych
                society gdzie Kościół (protestancki) aż tak zdominowanej pozycji nie
                posiada i nie posiadał. Więc problem może z odchodzeniem od Kościoła
                nie ma aż tyle wspólnego ile nam się wydaje?
                • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 14:11
                  Temponicku, ale zwróć uwagę na jedną rzecz...."A gdzie byli/są ich rodzice?" Jak
                  odpowiemy na to pytanie to wtedy będziemy mieć odpowiedź dlaczego tak dzieciakom
                  odwala.
                  • temponick Re: Dożywocie? 12.12.08, 14:16
                    Na pytanie "A gdzie byli/są ich rodzice?" odpowiem prosto. Tyrają
                    albo kombinują, albo nic nie robią. Kontynuuj dalej
                    • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 14:30
                      Ja osobiście uważam, ze większość tych popaprańców jest z tak zwanych "dobrych
                      domów" choć mogę się mylić. Bak ciepła rodzicielskiego, jak już wspomniałem
                      pogoń za kasą i zastępowanie wszystkiego gadżetami. Do tego dzieci cały czas
                      siedzą w grach ( gry są dobre ale w małych dawkach ), poznają świat przez
                      komputer. Ja to poznawałem świat poprzez piaskownicę, chodzenie po drzewach,
                      zabawę w chowanego. miałem kontakt z otoczeniem i rówieśnikami i potrafiliśmy
                      sobie znaleźć zajęcie jak nie było komputerów, a nawet potem jak już mieliśmy to
                      były wyznaczone godziny na granie a potem trzeba było uruchomić własną
                      kreatywność:)
                      • temponick Re: Dożywocie? 12.12.08, 14:42
                        Ja bym preferował wątek "Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi", Kryzys elit albo Oszukańcze i złodziejskie (nazwałbym je nawet postfeudalne) państwo. Ciągle mnie jednak nęci brak autorytetów
                        • unhollyseth Re: Dożywocie? 12.12.08, 14:45
                          A kto ma być autorytetem? Rodzice powinni być na pierwszej linii jako autorytet,
                          ale skoro nie są więc dziecka przyjmują swoje pseudoautorytety.
                          • temponick Re: Dożywocie? 12.12.08, 15:04
                            Kręcimy się wokół tego samego. Rodzice harują i tyrają dla
                            'feudalnego pana' którym jest bogatszy każdego dnia globalny już w
                            tej chwili spekulant, bankowiec, finansista, nawet nie kapitalista, a
                            resztę z tego co zostanie zabiera złodziejskie i skorumpowane
                            państwo, które obdziera z resztek godności jednego i drugiego. Jak
                            można dorastać w takim systemie gdzie komercjalizują się wszelkie
                            dotychczasowe wartości, szkoła, elity pożal się Boże? Brak więzi
                            podstawowych w rodzinie oraz miłości rodzi bunt...
    • tycja78 Re: Dożywocie? 12.12.08, 12:37
      Brak min słów....
      Ale nie będe sie denerwować, bo mi mleko zaniknie!
      • lachien Re: Dożywocie? 12.12.08, 19:05
        Tak nawiasem: ilu z nas zabijało robaki i owady w dzieciństwie? Tak beznamiętnie
        wyrywało się nóżki pszczołom itd. Ale przeca pszczółki nie idą do nieba - tylko
        na miodzik są przez Bozieńka stworzone. To się nazywa kutasiństwo. Tylko ten
        sadysta człowiek ma wstęp do raju. Ten, który robi to z ciekawości. Proszę Cię
        komediancie w niebiosach: walnij kometą bo ludzkość nie zasługuje na prawo
        istnienia.
    • unhollyseth ooo ktoś go jajeczek i titka pozbawił... 14.12.08, 22:32
      ...jak miło
      www.wykop.pl/ramka/122207/krwawa-zemsta-na-pedofilu-gdy-nie-dziala-prawo-i-panstwo-dziala-mr-lynch
Inne wątki na temat:
Pełna wersja