maturalna patologia ...

IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.08, 19:58
Ogłoszenie na
www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23575332,Ostrowiec_Swiet__Edukacja___Korepetycje__kursy,292-183.html

"Pisanie prezrntacji maturalnych przez nauczycieladodaj do ulubionych
zgłoś moderacji
autor: hispida102 , data: 2008-11-14 16:15
Potrzebujesz pomocy w napisaniu prezentacji maturalnej z języka
polskiego? Napisz do mnie maila a dowiesz się wszystkiego
dokładniej. Prace pisze nauczyciel z wieloletnim doświadczeniem
(komisyjny). Posiadam również maile oraz kontakty z osobami, które
korzystały z jego usług. Cena konkurencyjna! Więcej pisz na mail:
hispidka@interia.pl lub hispidka102@wp.pl

Prace są pisane indywidualnie pod klienta!

Kontakt
hispidka102@wp.pl
"


Chyba nie o to chodziło?

Może nauczyciele rozegrają maturę między sobą,
zaocznie - bez udziału maturzystów.

Ciekawe czy byłoby głupio oblać maturę pisaną przez kolegę
egzaminatora?

Oj nieciekawe mamy czasy.

Czy ktoś dorzuci swoje trzy grosze?
    • jatt Re: maturalna patologia ... 12.12.08, 20:48
      proponuję zapoznac się z ofertą firmy KORPEX (ul. Jana Pawła II)
      www.korpex.edu.pl
    • temponick Re: maturalna patologia ... 12.12.08, 20:54
      Cóż Wojtku można dorzucić, oprócz stwierdzenia, że starzy
      przedwojenni nauczyciele, przewracali by się w grobach, gdyby
      wiedzieli do czego to doszło i w jakim kierunku poszły te wszystkie
      zmiany w polskiej edukacji. Jak napiszę, że to woła o pomstę do
      nieba, podejrzewam, że wywołam tym politowania godne uśmieszki na
      twarzach odpowiedzialnych za oświatę w Ostrowcu. Kto inny weźmie
      sobie do serca na serio stan moralnego upadku całego społeczeństwa?
      Wszak dyskutujemy o tym każdego dnia na forum. Komercyjne zdziczenie
      oraz brak jakichkolwiek zasad w pogoni za pieniądzem biorą górę nad
      wszystkim, nie ma już niczego co by nie zostało zbrukane i zszargane,
      żadnych świętości, żadnej moralności
    • Gość: tutejszy Re: maturalna patologia ... IP: 87.205.147.* 12.12.08, 23:12
      I czemu się tu dziwić - wolny rynek. Jest popyt, pojawia się podaż. Dzieciaki na
      siłę pchają się do nauczycieli, bo nic im się nie chce. Nie czytają lektur,
      ostatnio nawet nie chce im się czytać opracowań. Największym opornikom nawet nie
      chce się nauczyć napisanej przez kogoś prezentacji. System oceniania matur jest
      tak opracowany, że naprawdę trudno nie zdać z polskiego. Nauczyciele
      sprawdzający w Kielcach matury mają sugerowane, aby za wszelką cenę "wyszukiwać"
      w pracach pozytywów - bo j. polski przeliczany jest potem na punkty. Można
      popisać bzdury, nie dostać punktów za treść, ale zebrać punkty np. za styl. I w
      ten sposób uzbiera się minimum, niezbędne do zdania. I tak rzesza inteligentów
      powiększa się.
Pełna wersja