pathos_phobos
15.12.08, 05:00
Choć pewnie to nie ich zasługa,tylko pani,która udzielała wywiadu w kablówce.W
każdym razie nie słyszałem tego potworka językowego wziętego z angielskiego
"dog therapy".Pani terapeutka mówiła o kynoterapii.W końcu ludzie zajmujący
się tą formą rehabilitacji używają poprawnej nomenklatury.
A już się bałem,że zaczniemy wkrótce korzystać z wateroterapii.