A ja bym temu lekarzowi...

29.12.08, 19:45
..odciął rączkę i dla zabawy nóżkę
www.wykop.pl/ramka/126654/pomylil-sie-i-obcial-dziecku-jezyk
    • Gość: jasio Re: A ja bym temu lekarzowi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 20:02
      A kierowcę ,który potrącił pieszego przejechałbym walcem drogowym.Dwa razy.
      • maczek83 Re: A ja bym temu lekarzowi... 29.12.08, 20:06
        Nie popadajmy w skrajności. Lekarz przysięgał nie szkodzić "Sposób życia
        urządzać będę chorym dla ich dobra podług sił moich i zdolności, dalekim będąc
        od wszelkiego uszkodzenia i krzywdy wszelkiej". Za złamanie przysięgi w sądzie
        odnośnie składania fałszywych zeznań można zostać poważnie ukaranym. W przypadku
        lekarzy też powinno mieć to miejsce. Przysięgali to niech są świadomi
        konsekwencji jej złamania.
    • rotarepo Re: A ja bym temu lekarzowi... 29.12.08, 21:07
      Nie wiem jak lekarz z 20 letnim stażem , mógł popełnić taki błąd.
      • lachien Re: A ja bym temu lekarzowi... 31.12.08, 06:42
        Idź do niego to się dowiesz.
        • Gość: agatek Re: A ja bym temu lekarzowi... IP: *.telkonet.pl 31.12.08, 12:06
          najgorsze jest to, ze z pozornie niewielkiego zabiegu dziecko wyszło
          okaleczone na całe życie, bo jak ma sie sprawnie porozumiec...a
          wystarczyło tylko uznac swój błąd- bo kazdy ma do niego prawo,
          lekarz tez jest człowiekiem tylko- i poprosic o pomoc kogoś kto sie
          na tym zna lepiej...to chyba główne przewinienie, niestety dla
          dziecka nieodwracalne juz...
        • rotarepo Re: A ja bym temu lekarzowi... 31.12.08, 12:17
          To mial byc zart ?
          • lachien Re: A ja bym temu lekarzowi... 31.12.08, 12:37
            No żart przecież. Może mi nie wyszedł. Soracz.
            • rotarepo Re: A ja bym temu lekarzowi... 31.12.08, 12:42
              Nie wyszedł . Spoko .
Pełna wersja