farsa na opatowskiej

03.01.09, 20:08
To co robią wodociągi to zakrawa na tragikomedie.W piątek rano obudziliśmy się
nie było już w kranach wody. Panowie z wodociągów niespiesznie przyjechali
usuwać awarie co im zajeło sporo czasu bo niestety trzeba przy okazji
podtrzymywać lampę którą podmyło. Późnym popołudniem mieliśmy już wodę. Ale
dziś rano znów brak wody o rura pękła w tym samym miejscu podmywając tą samą
lampę :( uporali się do około 14stej zasypali i sobie pojechali. Nie wiem
dokładnie ile po tym rura znów puściła. Ale puściła i sytuacja się powtarza.
Lampa podmyta woda zakręcona. Jutro dopiero maja przyjechać naprawiać. Nie
mówiła bym nic gdyba ta rura pękła kilka metrów dalej (no cóż zdarzyło się
zimno jest rury stare) ale kurcze w tym samym miejscu trzeci raz z rzędu? To
może być przypadek? Kto ponosi koszty takich napraw? Jest w stanie ktoś mi to
wytłumaczyć?
    • lachien Re: farsa na opatowskiej 03.01.09, 20:18
      Ja niestety nie ale radzę nałapać wody by myć się w czymś można
      było.
    • maczek83 Re: farsa na opatowskiej 03.01.09, 21:10
      Kto zapłaci? Ja zapłacę, pan zapłaci, pani zapłaci, społeczeństwo zapłaci ;)
      • lachien Re: farsa na opatowskiej 03.01.09, 21:15
        Ja na pewno nie zapłacę za rurę na Opatowskiej.
        • maczek83 Re: farsa na opatowskiej 03.01.09, 22:41
          A to zależy od tego, czy koszty naprawy rury pokrywa budżet lokalny-finansowany
          z lokalnych podatków, czy budżet państwa-finansowany przez wszystkich obywateli.
    • Gość: gość Re: farsa na opatowskiej IP: *.centertel.pl 03.01.09, 22:37
      oj, to wynik finansowy spółki MWiK znowu zagrożony!!! Pan prezydent
      będzie musiał chyba jakąś dotację albo działkę dać spółce żeby sobie
      sprzedała, bo na dostawach wody to chyba nie zarobią?
      • kszo.pany Re: farsa na opatowskiej 03.01.09, 23:28

        Jutro będą powroty z bardzo długiego weekendu, a w tym miejscu na
        Opatowskiej nikt nie kwapi się kierować ruchem, będzie niewesoło.
Pełna wersja