Dodaj do ulubionych

Zacofane ostrowieckie biblioteki

20.01.09, 10:48
Czy naprawdę tak trudno jest udostępnić internetowy katalog żeby człowiek mógł sprawdzić w domu, która książka jest, której nie ma aktualnie? Nie, nie wymagam udostępnienia możliwości internetowej rezerwacji pozycji dla posiadaczy karty bibliotcznej, bo to by była przesada, wiem. Ale chociaż udostępnić ten durny katalog żebym nie musiał tam chodzić na darmo w każdej wolnej chwili i prosić się o łaskę pani bibliotekarki.

Która to pani z biblioteki na wardyńskiego kiwa przecząco głową zanim w ogóle zdąrzę dokończyć tytuł książki, po czym mówi, że zaraz sprawdzi. Idzie do półki, sprawdza i zanim zdąży wrócić do lady krzyczy do mnie, że NIE MA. Pytam grzecznie czy może pani szanowna sprawdzić kiedy książka była wypożyczona. Zajęłoby to pani jakieś 10 sekund, ot dwa kliknięcia i kilka stuknięć w klawisze klawiatury. Ale nie, szanowna pani oczywiście nie może sprawdzić, zamiast tego przechodzi do wykładu pt. "a nawet jak sprawdzę, to nie wiadomo czy ktoś odda w terminie, więc nie sprawdzę". Wykład trwa ze 40 sekund co najmniej. Trzy razy by sprawdziła w tym czasie.

I kontynuuje wydawanie starszej pani gdzieś ze 20 harlekinów. Tak - one należą do nielicznych pozycji, które zawsze są, ale przecież to nie jest akurat wina pani bibliotekarki.

Ponawiam prośbę o sprawdzenie kiedy książka była wypożyczona. Pani odpowiada, że no dobrze, ona może sprawdzić, ale to za chwilę dopiero, a w ogóle to i tak "TRZEBA PRZYCHODZIĆ I PYTAĆ". Najlepiej codziennie. Albo jeszcze lepiej dwa razy dziennie.

W bibliotece na sienkiewicza chyba nawet na potrzeby bibliotekarek nie ma katalogu w komputerze, bo wszystko odbywa się na kartkach, a ostatnio jak byłem jedna pani pytała drugą, czy działa chociaż jeden (z dwóch, które tam mają) komputer. Nie działał. Ale tam przynajmniej pracują miłe, sympatyczne i pomocne osoby, a nie relikty PRLu, jak szanowna wyżej wymieniona pani z wardyńskiego.
Obserwuj wątek
      • unhollyseth Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 20.01.09, 11:10
        Ale moim zdaniem czytanie online tudzież ebooków jest
        takie...bezpłciowe i bez duszy. Ja nie lubię czytać na ekranie lub
        nawet wydrukowanego ebooka. Książka musi dla mnie mieć okładkę,
        odpowiedni papier. I nawet jak jest porwana okładka a strony
        pożółkły już dawno, to uwielbiam czytać taką książkę:)
    • ania7718 Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 20.01.09, 11:55
      To nie jest wina pań pracujących w bibliotece, że nie jest ona w
      pełni zinformatyzowana, ich winą też nie jest, że komputery nie
      działają jak należy. Za takie rzeczy odpowiada
      szefostwo/informatyk.Biblioteka podlega pod UM, a konkretnie chyba
      pod wicepr. Walesica.Dyrekcja ostrowieckiej biblioteki powinna się
      starać przy pomocy UM o unowocześnienie wszyskich filii w mieście.
      Co do katalogu to o ile pamiętam prawie we wszystkich mi znanych
      bibliotekach zarówno w Ostrowcu jak i w Sandomierzu jest on
      umieszczony w takim miejscu że każdy czytelnik ma do niego wolny
      dostęp i może sam sprawdzić czy dana biblioteka posiada pozycję
      która go interesuje.Bibliotekarz nie może przewidzieć kiedy ktoś
      odda książkę. Ludzie potrafią trzymać książki miesiącami, a nawet
      latami jak swoje i nie pomagają kary finansowe i upomnienia o
      zwrot.Acha,jeśli w bibliotece nie ma książki która nas interesuje to
      biblioteka może ją dla nas sprowadzić drogą wypożyczeń
      międzybibliotecznych z innego miasta. Płaci się kaucję wtedy i się
      książkę dostaje ale dotyczy to prawie wyłącznie literatury
      popularnonaukowej pomocnej przy pisaniu prac.
    • Gość: dyrektor bibliotek Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: *.telkonet.pl 20.01.09, 21:01
      Bardzo mi przykro drogi czytelniku, że jestes niezadowolony z pracy
      bibliotek ostrowieckich. Muszę jednak wnieśc kilka sprostowań do
      Twojej wypowiedzi (podyktowanej prawdopodobnie emocjami z powodu
      braku potrzebnej Ci książki - i ja to rozumiem). Po pierwsze -
      Biblioteka na swojej stronie www.biblioteka.ostrowiec.pl udostępnia
      swój katalog ( od razu informuję że w połowie lutego będziemy mieć
      nowa stronę). Po drugie - skomputeryzowanie wszystkich filii w
      mieście wymaga czasu. Wprowadzenie do bazy komputerowej 200
      tys.książek( tyle liczy księgozbiór wszystkich filii łącznie)to
      praca na kilka lat. Katalog komputerowy nie obejmuje więc w chwilii
      obecnej wszystkich pozycji,a jedynie nowe zakupy , zbiory znajdujące
      się na ul. Wardyńskiego ( bo tu zakończono już proces wprowadzania
      danych do komputera) oraz te starsze tytuły, których opisy filie
      zdążyły już wprowadzić.Mamy nadzieję,że w połowie tego roku kolejne
      2-3 filie uruchomią komputerowe wypożyczalnie. Po trzecie - w
      katalogu on-line na naszej stronie istnieje możliwość sprawdzenia
      czy książka w danej chwili jest dostępna, ale niestety dotyczy to
      tylko pozycji znajdujących się na ul. Wardyńskiego (dla pozostałych
      filii będzie to możliwe w momencie uruchomienia w nich wypożyczalni
      komputerowej.Po czwarte - w bibliotece przy ul. Wardynskiego w
      wypożyczalni stoi komputer - terminal, na którym czytelnik sam może
      sprawdzić obecność poszukiwanej pozycji. Po piąte - nie wymagasz
      czytelniku za dużo i w niedługim czasie będziesz miał również
      możliwość internetowej rezerwacji pozycji książkowych. Po szóste -
      na każdego kto nie jest zadowolony z obsługi i pracy bibliotekarek
      oczekuję w godzinach pracy, aby wysłuchać wnisków i uwag. Oczywiście
      po przeczytaniu tego głosu niezadowolenia porozmawiam z wszystkimi
      pracownikami, ale w przyszłości gdyby takie sytuacje miały miejsce
      proszę jednak o uwagi ze wskazaniem konkretnej pracownicy bo wtedy
      łatwiej będzie mi zwrócić uwagę czy wyciągnąć konsekwencje. Po
      siódme - dla nas każdy czytelnik jest jednakowo ważny i starsza
      pani, która przychodzi od wielu lat wypożyczająca 20 romansów i
      niecierpliwy czytelnik, który przyszedł pierwszy raz i potrzebuje
      natychmiast dzieła naukowego. Po ósme - kupujemy naprawdę dużo
      nowości, ale żadna biblioteka w żadnym mieście nie ma wszystkiego.
      Zawsze służymy więc taką formą jak wypożyczenia międzybiblioteczne (
      przeczytaj co napisała ania - widać,że to wyrobiona czytelniczka i
      zna się na rzeczy).Po dziewiąte - jeśli chodzi o komputeryzację i
      zakup nowości naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Po Wojewódzkiej
      Bibliotece w Kielcach jesteśmy na drugim miejscu w naszym
      województwie. Zakupy nowości wydawniczych dokonywane są
      systematycznie, wszystkie filie mają komputery,a czytelnicy wszędzie
      zapewniony bezpłatny dostęp do Internetu. A że komputery czasami
      odmawiają posłuszeństwa.To zdarza sie nie tylko u nas.
      Pracujemy w trudnych warunkach lokalowych, ale dokładamy starań,
      żeby sprostać oczekiwaniom czytelników. Przepraszam, że nie zawsze
      nam się to udaje. Proszę się nie zniechęcać. Mimo wszystko zapraszam
      do biblioteki. E.Pomiankiewicz
      • misiek7307 Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 20.01.09, 21:31
        Cieszę się czytając konkretny i rzeczowy post ad vocem - oby więcej
        takich osób w naszym mieście jak p. dyrektor Pomiankiewicz. Cieszą
        mnie oczywiście plany na przyszłość i chciałbym, żeby wprowadzono je
        jak najszybciej ku użyteczności nas wszystkich. Dziękuję toru za ten
        wątek i pani dyrektor za rzeczową odpowiedź, a nie chowanie głowy w
        piasek.
          • Gość: dyrektor bibliotek Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 81.6.191.* 21.01.09, 08:28
            Tak jak pisałam wcześniej biblioteki ostrowieckie pracują w trudnych
            warunkach lokalowych. Zarówno ja jak i władze miasta widzimy ten
            problem, dlatego od kilku lat zabiegamy o to, aby powstała w
            Ostrowcu nowoczesna biblioteka na miarę XXI wieku. Wszystko wskazuje
            na to, że w tym roku nasze starania zaczną nabierać kształtu.
            Nowoczesne Centrum Biblioteczne powstanie na terenie byłego Browaru
            Saskich w kompleksie razem z innymi instytucjami kultury (MCK,
            BWA).Będzie w pełni skomputeryzowane, świadczące usługi jakich w
            obecnych warunkach lokalowych prowadzić nie możemy, z
            wyspecjalizowanymi agendami dla czytelników w różnym wieku. Proszę
            więc o cierpliwość. Mam nadzieję, że za 3 lata będziemy mogli
            spotkać się w nowej, pięknej bibliotece. Tymczasem obiecuję dołożyć
            wszelkich starań, aby było jak najwięcej zadowolonych czytelników z
            tego co możemy zaproponować na chwilę obecną. Pozdrawiam serdecznie
            i zapraszam do bibliotek. E. Pomiankiewicz
                • lachien Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 09:38
                  Tak mnie naszło jeszcze na jedno pytanie. Jeśli jak Pani twierdzi wprowadzanie
                  do bazy danych tylu tytułów zajmie około 3 lat to może trzeba zatrudnić
                  pracowników dorywczych, których zadaniem byłoby wklepywanie pozycji do katalogu?
                  Wtedy czas oczekiwania bardzo by się skrócił.
                          • lachien Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 10:10
                            Czyli trzeba będzie czekać parę lat na stworzenie katalogu tak? To ja już się
                            boję myśleć jak to będzie, kiedy trzeba będzie zacząć uczyć się jego obsługi. To
                            dopiero sztuka, trzeba mieć ukończone studia na Harvardzie i praktykę w FBI.
                            Chylę czoła przed tak skomplikowaną czynnością jak katalogowanie i opisywanie
                            wolumenów.
                              • lachien Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 10:23
                                Ale co ma wyszukiwanie książek w istniejącym katalogu do tworzenia bazy? Czy
                                naprawdę trzeba być bibliotekarzem by umieć katalogować książki? Jeśli tak to
                                sorki za propozycję. Po prostu taki pomysł przyszedł mi do głowy. Jeśli jest
                                niewykonalny to zwracam honor i po krzyku.
                                • ania7718 Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 10:53
                                  Po pierwsze trzeba mieć wykształcenie w tym kierunku, po drugie do
                                  katalogowania służą specjalistyczne programy którymi trzeba umieć
                                  się posługiwać. Praca bibliotekarza nie jest taka prosta jak się na
                                  pierwszy rzut oka wydaje.
                                    • toru_watanabe Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 11:10
                                      Dziękuję za odpowiedź. Okazuje się, że jednak nie będę musiał codziennie "przychodzić i pytać".

                                      Jedna uwaga - poszerzanie oferty przez zakup nowych książek jest ok. Ale też dla niewielu to radość, jeśli tych nowych pozycji kupuje się ledwie kilka sztuk.

                                      Z drugiej strony jest wiele starszych książek, które naprawdę niełatwo wypożyczyć, bo cieszą się dużym zainteresowaniem. Warto pomyśleć o kupnie dodatkowych egzemplarzy takich książek.
                                      • Gość: dyrektor bibliotek Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 81.6.191.* 21.01.09, 12:25
                                        Nie było mnie na Forum przez kilka godzin, a tu taka dyskusja.
                                        Dziękuję wszystkim za zainteresowanie biblioteką. Za słowa wsparcia
                                        i słowa krytyki, którą przyjmujemy z pokorą, jeśli jest
                                        konstruktywna. Może najpierw słowo do Lachiena: dziękuję za
                                        podpowiedź jak przyspieszyć proces wprowadzania danych. Już o tym
                                        pomyśleliśmy i korzystamy z pomocy stażystów. Jedno drobne
                                        sprostowanie - za 3 lata mam nadzieję spotkać się z Państwem w nowej
                                        siedzibie biblioteki. Komputerowe wypożyczalnie na poszczególnych
                                        filiach ruszą wcześniej. Mam nadzieję, że już w połowie tego roku w
                                        kolejnych 2-3 placówkach.
                                        Co do katalogowania książek - jakkolwiek może się to wydawać komuś
                                        dziwne obowiązują tu pewne zasady i przepisy (czasami dosyć trudne i
                                        zawiłe)i rzeczywiście nie jest to tak łatwe jak może się z pozoru
                                        wydawać ( i z całą pewnością trudniejsze niż wykładanie chemii na
                                        półki- przy całym szacunku dla pracy handlowców). Oddając jednak
                                        sprawiedliwość niektórym forumowiczom przyznaję,że komputerowo jest
                                        to łatwiejsze niż na tradycyjnych papierowych kartach katalogowych.
                                        W systemie komputerowym dane wpisuje się bowiem w gotowe
                                        zdefiniowane wcześniej pola. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to
                                        czynnośc bardzo pracochłonna. Nie ma potrzeby jednak, aby ktokolwiek
                                        rezygnował z pracy, wracał do Ostrowca i nam pomagał. Proszę w nas
                                        uwierzyć. Damy sobie radę.Zapewniam, że nie trzeba też uczyć się
                                        obsługi katalogu komputerowego. Program, na którym pracujemy jest
                                        łatwy w obsłudze.
                                        Toru_watanabe korzystaj z katalogu komputerowego, ale mimo
                                        wszystko "przychodź i pytaj". Mam nadzieję, następnym razem
                                        wyjdziesz od nas bardziej zadowolony - czego Tobie i sobie życzę. I
                                        zapewniam Cię, że kupujemy rocznie nie kilka książek, a kilka
                                        tysięcy. Nie mogę jednak zagwarantować ani Tobie ani nikomu innemu (
                                        i nie zrobi tego żadna biblioteka w żadnym mieście ), że kupimy
                                        wszystkie tytuły w takiej ilości, aby starczyło dla wszystkich. I
                                        dlatego wymyślono system wypożyczeń międzybibliotecznych. Kupujemy
                                        nie tylko pierwsze wydania, ale również wznowienia, o których
                                        piszesz. Zapraszam wszystkich do bibliotek. Naprawdę warto czytać.
                                        Proszę się nie zniechęcać trudnościami. Zapewniam, że dokładam
                                        wszelkich starań, aby minimalizować ilość przeszkód na drodze
                                        naszych czytelników. Pozdrawiam. E. Pomiankiewicz.
                            • Gość: Ams Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 94.254.217.* 24.01.09, 22:48
                              Każda bibliotekarka zatrudniona w Miejskiej Bibliotece Publicznej umie
                              obsługiwać SOWĘ czyli program do katalogowania książek część katalogu online
                              jest dostępna jak powiedziała Pani dyrektor Pomiankiewicz, że nie jest dostępny
                              cały no cóż na wszystko potrzeba czasu nawet Wojewódzka Biblioteka w Kielcach
                              potrzebuje czasu na pełną informatyzacje...
                        • Gość: czytelnik Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 87.204.126.* 21.01.09, 15:42
                          przypadkiem tu zajrzalem i widze, ze dyskusja goraca. nie zgodze,
                          sie z tym, ze na Wardynskiego pracuja same "relkity PRLu". dajmy na
                          to w czytelni gdzie chodze niemal codziennie na net, pracuja trzy
                          kobiety. dwie z nich sa baardzo mile i sympatyczne. taka mloda i
                          taka w ciemnych wlosach. zawsze pomocne jesli o cos sie poprosi.
                          wiec nie masz racji kolego, ktory glosisz teze o tym, ze tam same
                          niemile panie pracuja.
                          • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 15:51
                            "relkity PRLu"? Masz na myśli real kity? czy relikty? bo to nie
                            jedno i to samo, drogi czytelniku. Zwłaszcza jeżeli sie w to wplata
                            przy okazji Peerel. Pozdrawiam wszystkich miłośników (nie tylko
                            czytelnictwa) ale i bibliotekarstwa w Ostrowcu
      • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 12:51
        Gość portalu: E.Pomiankiewicz napisała:

        >Wprowadzenie do bazy komputerowej 200 tys.książek (tyle liczy
        księgozbiór wszystkich filii łącznie) to praca na kilka lat

        Niewątpliwie! Ale przecież mamy, Pani Dyrektor, narzędzia i sposoby,
        mamy informatyków i programistów, którzy pewnie wiedzą i znają swoje
        tricki, na szybkie skatalogowanie starego księgozbioru. Nie wiem w
        jakim stanie to jest wszystko i jak wyglądaja realne fakty, ale
        przyjmując nawet najbardziej pesymistyczne i czarne scerario, ja
        osobiście wiedziałbym co zrobić, żeby się z tym problemem uporać w
        parę miesięcy, ku uciesze i pożytkowi jakże licznego grona
        czytelników książek i literatury w Ostrowcu i okolicach
        • ania7718 Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 13:07
          A od kiedy to inforamtyk/programista wprowadza książki to
          księgozbioru komputerowego? Nigdzie tak nie ma. Tym się zajmują
          bibliotekarze ewentualnie stażyści którzy kończyli
          bibliotekoznawstwo. Informatyk jeśli takiego biblioteka zatrudnia
          zajmuje się innymi rzeczami.
          • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 13:21
            No widzisz Aniu, i znowu trafiłaś ale kulą w płot. Ale ponieważ mam
            trochę czasu i woli, a nawet chęci, to pozwolisz że Ci wytłumaczę,
            co miałem na myśli. Otóz masz rację pytając "A od kiedy to
            informatyk/programista wprowadza książki to księgozbioru
            komputerowego?" W zasadzie nigdy manualnie i książka po książce do
            tych okienek z bazy danych o których wspomniała Pani Dyrektor. Ale w
            zasadzie zawsze i to w ilości np 1000 książek na sekundę, żeby to
            tak ująć obrazkowo, jeżeli potrafi stworzyć tzw interface. Wyobraź
            sobie, że wymyślając taki interfejs (tak to się wymawia prawidłowo
            po angielsku) byłbym w stanie zastąpić pracę kilku stażystów którzy
            skończyli bibliotekoznawstwo, i którzy i tak spędzą w bibliotekach
            różnych minimum pare miesięcy, powiedzmy w parę tygodni.
            • ania7718 Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 13:30
              Z tego co ja zauważyłam (a pracowałam w bibliotece, nie w Ostrowcu)
              to książki do katalogu w bibliotece wprodzała osoba zatrudniona na
              etacie bibliotekarza.I tak jest właśnie w polskich bibliotekach, w
              Ostrowcu również.Informatyk przychodził 3 razy w tygodniu sprawdzić
              jak działa oprogramowanie, czy coś się nie zepsuło i tyle.
              • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 13:50
                Skoro zacząłem, to muszę niestety kontynuować aż zrozumiesz. Otóż ja
                nie jestem informatykiem który przychodzi 3 x w tygodniu, aby
                sprawdzić, czy, i jak działa oprogramowanie oraz poprawić drukarkę i
                kable, ewentualnie podłączyć czarny monitor z tyłu do komputera. Ja
                jestem analitykiem/programistą, tak jak lekarz diagnozuje (ja
                analizuję), co trzeba zrobić, żeby 200tys książek jak najszybciej,
                najdokładniej oraz jak najtańszym kosztem skatalogować i wprowadzić
                do systemu. Jak już się zapoznam z tym co mam do dyspozycji i
                ewentualnie wyjaśnię Pani Dyrektor o co chodzi a i Pani Dyrektor się
                zgodzi na moje warunki, i mój plan, to zabieram się od razu do
                programowania tego interface o którym wspomniałem wcześniej.
                Zamieniam się wtedy w programistę, aby swój plan i pomysł
                zrealizować.
                • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 13:55
                  I hurtowo, automatycznie, nie książka po książce, wprowadzam do
                  systemu, katalogu, bazy danych, jak go zwał tak go zwał, owe 200tys
                  książek, żeby oprogramowanie z którego korzystają bibliotekarze i
                  inni użytkownicy, mogli widzieć te pozycje na ekranie swoich
                  komputerów. Rozumiesz juz teraz?
                    • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 14:52
                      Dobrze Aniu, widzę, z tego co piszesz, że ciągle nie rozumiesz o co
                      mi chodzi. Tak. Książki są różne. Ale każdą książkę można opisać w
                      bazie danych tą samą ilością 'okienek' czyli pozycji w każdym
                      rekordzie. Powiedzmy, że jest ich na każdej papierowej karcie-
                      rekordzie, jakie są teraz używane w każdej bibliotece, 10 pól albo
                      pozycji. Autor Imię i Nazwisko, Tutuł Książki, IPN numer, Rok
                      Wydania i parę jeszcze innych na których się nie znam. Bo nie jestem
                      bibliotekarzem tylko informatykiem. Powiedzmy że zeskanuję skanerem
                      taką kartkę z archiwum (tak jak Lula skanuje stare zdjęcie) i
                      zapiszę za pomocą oprogramowania dołączonego do skanera (darmowy
                      program typu OCR, do zapisywania tekstu zamieszczonego na plikach
                      graficznych do plików tekstowych) i otrzymam sekwencję owych 10
                      pozycji zawartych na tej bibliotecznej karcie ale już w postaci nie
                      graficznej, ale cyfrowej i nie na papierze, ale w tekstowym pliku na
                      dysku komputera. To jest pierwszy etap. Teraz muszę oddzielić każde
                      z tych pól, sprawdzić poprawność pisowni, wszystkiego tego czego się
                      da (np jeżeli scaner przekłamie nazwisko Hugo z Hughem to muszę
                      poprawić również automatycznie Hugha na Hugo) oraz wspomnianym
                      interfejsem (który stworzyłem wcześniej) wpakować automatycznie,
                      wszystkie pozycje np 1000, zwykle w ciągu jednej sekundy, rekord po
                      rekordzie (bo 1 rekord w takiej bazie to jedna książka), czyli
                      książka po książce. Automatycznie, czyli hurtowo. Rozumiesz już
                      teraz?
                      • lachien Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 14:55
                        No Temponick z tymi programami OCR dołączanymi standardowo do skanera to ja bym
                        polemizował. Raz - aby skaner digitalizował szybko obraz z lustra potrzebny jest
                        komputer o większych możliwościach niż te, w które wyposażone są biblioteki. Dwa
                        - te darmówiki do skanerów mają dość niską jakość, w 80 przypadkach szybciej
                        jest wstukać ręcznie tekst niż to potem przepisywać poprawiając. A bibliotek nie
                        będzie stać na FineReader.
                  • Gość: dyrektor bibliotek Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 81.6.191.* 21.01.09, 14:42
                    Pora wyjaśnić nieporozumienie i niezrozumienie.
                    Drogi Temponicku jestem otwarta na każdą propozycję pomocy, ale jak
                    Ty zamierzasz hurtowo wprowadzić 200 tys. ksiązek do systemu
                    komputerowego? Prosto z półek i regałów bibliotecznych?
                    Katalogowanie ( nieważne komputerowe czy na papierze) to opisanie
                    cech książki: autor, tytuł,ilustrator, redaktor, ilość stron,
                    ilustracji, sygnatura, seria, nr inwentarzowy etc. Aby tego dokonać
                    każdą książkę trzeba wziąć do ręki ( tzw. opis z autopsji). W każdej
                    bibliotece stoją katalogi kartkowe ( to takie szeregi skrzyneczek).
                    Powstały one właśnie w sposób opisany powyżej. Teraz trzeba zrobić
                    to jeszcze raz. Z tą tylko różnicą,że wszystkie opisy sporządzamy w
                    komputerze, a nie na karteczkach. Ale każda książkę trzeba znowu
                    wziąć do ręki. Nie można tego zrobić nawet na podstawie tych
                    istniejących karteczek bo na przestrzeni lat zmieniały sie przepisy
                    katalogowania i teraz musimy wszystko dostosowac do obecnie
                    obowiązujących zasad. Hurtowo się tego nie da zrobić z całą
                    pewnością.Żadna biblioteka, nie tylko nasza nie ma tych opisów w
                    żadnym innym systemie komputerowym ( ani komputerze) aby za pomocą
                    interfejsu przenieść do systemu bibliotecznego. Nie jestem
                    informatykiem ani programistą, ale z tego co wiem interfejs służy do
                    komunikacji między dwoma innymi urządzeniami, a nie do komunikacji
                    między regałami bibliotecznymi i komputerem. Ale może o czymś nie
                    wiem. 1000 książek/s., a więc 200 tys. w ciągu 3,3 min.Warto o to
                    zabiegać. Pozdrawiam E. Pomiankiewicz
                    • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 14:57
                      A teraz, a w zasadzie za chwilę, wyjaśnienie dla Pani E.
                      Pomiankiewicz, bo odpowiadając Ani, nie podejrzewałem że od samej
                      dyrektor bibliotek otrzymam nieco informacji, które rzucą nieco
                      światła na problem z katalogowaniem. Poproszę Panią o cierpliwość
                    • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 15:41
                      Jak zwykle Pani Dyrektor, diabeł tkwi w szczegółach. Których, jeżeli
                      łaskawie Pani pozwoli, nie będę zdradzał na tym forum. Swoją drogą
                      ubawiła mnie Pani stwierdzeniem, że "interfejs służy do komunikacji
                      między dwoma innymi urządzeniami, a nie do komunikacji między
                      regałami bibliotecznymi i komputerem". Brawo! Zgadza się. O takim
                      interfejsie, to chyba nawet w Silicon Valley nie słyszeli, więc
                      tutaj ma Pani 100% rację. Jeżeli jednak chodzi o możliwość
                      stworzenia interface pomiędzy różnymi aplikacjami, a finalnie waszym
                      oprogramowaniem jakie używacie w bibliotekach, z użyciem skanera,
                      takiego lub innego, to polemizowałbym bardzo mocno. Korzyścią byłoby
                      niewątpliwie szybkie skatalogowanie 200tys starych książek z Pani
                      podwórka. I nie tylko. A może przy okazji ktoś inny skorzystałby z
                      owego rozwiązania? Kto wie? Oczywiście nie w 3.3 minuty, bo owe 1000
                      książek/sek użyłem raczej w celu obrazowego przedstawienia różnicy
                      pomiędzy katalogowaniem manualnym a z wykorzystaniem jakiegoś
                      informatycznego pomysłu
                  • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 15:09
                    Nie wiem się czy bibliotekarze, komputery i ...kobiety oraz w jakich
                    proporcjach są potrzebni do skomputeryzowania biblioteki.

                    -Polemizowałbym jednak jeżeli chodzi o pieniądze. Wg mnie liczy się
                    pomysł. I po to są tacy ludzie jak ja! A to że są niedoceniani i
                    mają problem z przebiciem, i muszą emigrować, żeby żyć, to już jest
                    sprawa pana Krauze i innych potentatów na rynku, którzy Wam wciskają
                    kit za nieprawdopodobne ...pieniądze od prawie 20 lat
                    • Gość: .... Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 87.204.126.* 21.01.09, 15:32
                      Temponick no to teraz wszla prawda... kompleksy, kompleksy i jeszcze
                      raz kompleksy. plus duza dawka niedocenienia - oto co przemawia
                      przez ciebie... zalosne. zabierasz zdanie w tematach, ktore ciebie
                      kompletnie nie dotycza a co najlepsze wdajesz sie w dyskusje na ten
                      temat. skoro nie masz nic ciekawego do powiedzenia to moze zanierz
                      glos w innej sprawie. dziekuje
                      • Gość: czytelnik Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 87.204.126.* 21.01.09, 15:47
                        przypadkiem tu zajrzalem i widze, ze dyskusja goraca. nie zgodze,
                        sie z tym, ze na Wardynskiego pracuja same "relkity PRLu". dajmy na
                        to w czytelni gdzie chodze niemal codziennie na net, pracuja trzy
                        kobiety. dwie z nich sa baardzo mile i sympatyczne. taka mloda i
                        taka w ciemnych wlosach. zawsze pomocne jesli o cos sie poprosi.
                        wiec nie masz racji kolego, ktory glosisz teze o tym, ze tam same
                        niemile panie tam pracuja
                        • temponick Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 21.01.09, 15:55
                          O widzę ten sam IP number, ale tym razem pod ideowo poprawnym
                          (hehehe czytelnik) nickiem

                          Więc taki sam reply z mojej strony, Drogi Czytelniku

                          "relkity PRLu"? Masz na myśli real kity? czy relikty? bo to nie
                          jedno i to samo, drogi czytelniku. Zwłaszcza jeżeli sie w to wplata
                          przy okazji Peerel. Pozdrawiam wszystkich miłośników (nie tylko
                          czytelnictwa) ale i bibliotekarstwa w Ostrowcu
    • Gość: Zainteresowany Do toru_watanabe IP: 193.59.114.* 21.01.09, 20:37
      Piszesz o katalogu internetowym, chciałbym zauważyć, że istnieje coś takiego jak
      "KATALOG WYPOŻYCZALNI" w tej bibliotece. Jak jesteś taki "wybitnie" inteligentny
      to proponuje Ci, korzystać właśnie z niego. Co do wyrażania opinii na temat
      pracy innych osób radzę przyjrzeć się sobie, może masz jakiś kompleks na tej
      płaszczyźnie.
      Biblioteka to miejsce publiczne, wiele osób tam przychodzi, i nie jest tylko dla
      Ciebie, więc pohamuj się z kolejnymi uwagami bo nadają się tylko na inną stronę:
      żal.pl
      • temponick Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 13:04
        1

        Z wielkim smutkiem stwierdzam (na podstawie kilku wyczerpujących i
        niezwykle uprzejmych wyjaśnień dyrektora bibliotek), że macki
        ośmiornicy biurokracji w naszym kraju dopadły, czego jak czego, ale
        i Bogu ducha winnych bibliotek. Komputery i internet dotarły już pod
        strzechy, ba nawet książki się czyta pod strzechami, jeżeli nie od
        czasów Kochanowskiego, to pewnie Mickiewicza a już napewno
        Konopnickiej. Obydwa, więcej, wszystkie trzy podmioty są pod
        strzechami, ale dziwna sprawa, nie w naszych bibliotekach, bo jak
        pisze toru_watanabe, nie ma katalogów komputerowych (!)
      • temponick Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 13:05
        2

        Z niezwykle uprzejmych wyjaśnień dyrektora bibliotek wynika, że
        jednak są a jednak ich nie ma, bo 200tys książek ze starego poboru,
        które zalegają półki, trzeba dla potrzeb nowych przepisów, nazwijmy,
        standardów katalogowania, skatalogować i opisać od początku.
      • temponick Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 13:10
        3

        Dzięki wszechwładnie panującej biurokracji, która dotarła niestety
        pod strzechy naszych bibliotek, nie można tego (komputeryzacji
        katalogów) będzie zrobić nawet na podstawie tych istniejących
        karteczek (ręcznych katalogów, które używa się do tej pory) bo na
        przestrzeni lat zmieniały sie przepisy katalogowania i teraz musimy
        wszystko dostosować do obecnie obowiązujących zasad. Dzisiaj już nie
        wystarczy autor, tytuł, rok wydania, sygnatura, czy seria. Ba nawet
        numer IPN to taki niepotrzebny szczegół
      • temponick Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 13:11
        4

        Wg zapewnień Pani Dyrektor E. Pomiankiewicz, okazuje się, że hurtowo-
        komputerowo się tego nie da zrobić z całą pewnością. Aby tego
        dokonać, każdą książkę trzeba będzie wziąć do ręki i po prostu ją
        opisać wpisując ręcznie do formularza bazy danych jej liczne cechy.
        Jest to tzw. opis z autopsji. Trudno. Wierzę na słowo osobie
        kompetentnej, że takie nowe parametry jakie po tej autopsji znajdą
        sie w komputerowych katalogach (ilość stron, okładka miękka albo
        twarda, tudzież jej kolor, oprawiona, obłożona w papier, od
        introligatora, poplamiona) nie tylko pomogą mi na lepsze zapoznanie
        się z właściwościami poszukiwanej pozycji. Być może w którymś z pól
        nowej bazy danych znajdzie sie również strzeszczenie książki, której
        szukam? W tym wypadku, po zalogowaniu oraz zapoznaniu się z
        zawartością katalogu, zrezygnuję z wypożyczenia, bo okaże się że w
        wyniku wyszukiwania dojdę do wniosku że lepiej przeczytac piąty raz
        Chrabiego Monte Christo niż pierwszy raz Pulstenię Parmeńską.
      • temponick Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 13:13
        5

        W tej sytuacji toru_watanabe i inni czytelnicy mogą sobie swobodnie
        przeliczyć ilu stażystów zemrze w międzyczasie oraz ile lat
        przyjdzie nam czekać aby ów 200tysięczny wolumen (albo wolumin za
        słownikiem języka polskiego oraz poprawnej polszczyzny) z naszych
        ostrowieckich bibliotek będzie dostępny w cyfrowej wersji
        slomputeryzowanego katalogu. Więcej pytań nie mam.

        Przepraszam jeżeli kogoś uraziłem w podsumowaniu tego wątku oraz
        życzę wszystkim wspaniałych lektur w Nowym Roku zaś bibliotekarzom
        oraz innym osobom odpowiedzialnym, wzrostu czytelnictwa w naszym
        mieście. Pozdrawiam
        • 1nevermind Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 13:50
          I po raz kolejny wszechwiedzący pan Temponick zaskoczył nas swoja elokwencja i
          jakże dennym monologiem. radzę zajrzeć do słownika bo coś kiepsko u pana z
          ortografią skoro "Chrabiego Monte Christo" pisze pan przez "Ch"... cóż tak to
          jest jak się ma braki w edukacji elementarnej a zabiera głos.....
              • temponick Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 14:17
                Wie, nie wie? Poczytaj sobie moje posty i policz błędy
                ortograficzne. -Sama napisałaś, 1nevermind, że jestem elokwentny. To
                mi wystarczy. Dziękuję, za uznanie. A tak abstrahując od mojej
                pamięci, co Ci się w moim monologu nie spodobało? Mam nadzieję, że
                jeszcze jedna odmiana absurdalnej biurokracji, która zalewa nasze
                życie?
                • 1nevermind Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 14:23
                  To "elokwentny" nie było napisane jako słowo uznania. wręcz przeciwnie. ale
                  skoro jesteś niedowartościowany to interpretuj sobie to jak chcesz. a Twoich
                  postów nie mam czasu, ochoty i zamiaru czytac. jest wiele ciekawszych rzeczy niż
                  czytanie Twoich śmętnych monologów. a swoją droga to "strasznie ciekawą" musisz
                  miec pracę skoro ciągle siedzisz na formu. pasjonujące.....
                • 1nevermind Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 14:24
                  To "elokwentny" nie było napisane jako słowo uznania. wręcz przeciwnie. ale
                  skoro jesteś niedowartościowany to interpretuj sobie to jak chcesz. a Twoich
                  postów nie mam czasu, ochoty i zamiaru czytac. jest wiele ciekawszych rzeczy niż
                  czytanie Twoich śmętnych monologów. a swoją droga to "strasznie ciekawą" musisz
                  miec pracę skoro ciągle siedzisz na forum. pasjonujące.....
                  • temponick Re: Do toru_watanabe 22.01.09, 14:39
                    A jednak czytasz, bo chyba nie robisz tego telepatycznie.

                    Niedowartościowany, zakompleksiony (nota bene wczoraj gość
                    czytelnik) jest wiele ciekawszych rzeczy niż czytanie Twoich
                    smętnych monologów. Daj sobie spokój, 1nevermind, bo coś kręcisz.
                    Albo czytasz, albo nie

                    -Skoro Cię jednak tak dręczy czym sie zajmuję, to zdradzę Ci w
                    sekrecie, że montuję kolejny "strasznie ciekawy" wyjazd w kolejne
                    pasjonujące miejsce, gdzie mnie jeszcze nie było. I nie mam zamiaru
                    zbyt długo przesiadywać na tym forum, chyba że mój konik, czyli
                    walka z betonem i biurokracja bedą tego wymagały
              • brazilion Jednak "mind"... 22.01.09, 14:47
                Witam nowego forumowicza 1nevermind :)
                Chcialbym bezstronnie zauwazyc, ze po kropce piszemy nowe zdanie duza litera, a poza tym w zdaniu "bynajmniej tak mi się wydawało..." az sie prosi o uzycie slowa "przynajmniej" zamiast "bynajmniej".
                Ot, taki sobie drobiażdżek niewinny, ale istotny :)
        • Gość: Ams Re: Do toru_watanabe IP: 94.254.222.* 24.01.09, 23:47
          Temponick ja jestem ciekawa czy kiedykolwiek miałeś styczność z katalogowaniem
          książek czy wiesz jak zmieniał się numer ISBN które książki go posiadają a które
          nie... jak zmieniło się UKD na przestrzeni lat i w jakim stopniu jest ono
          zmienione w katalogu tzw. papierowym. Jestem również ciekawa czy nie widzisz
          tego, że nie znając dokładnych danych wystawiasz osąd dla ważnej instytucji
          publicznej. Nikt nie jest bez wad, ale uważam że nie można kogoś oskarżać jeżeli
          nie zna się pełnego obrazu sytuacji. A obserwując twoje posty zauważyłam że nie
          znasz tego obrazu, bo nie bałbyś się że na wprowadzenie wszystkich książek
          zajmie wieki i śmierci tym wielu stażystów (pozdrawiam wszystkich stażystów).
          Otóż mogę stwierdzić, że zajmie lata ponieważ ostrowieckie biblioteki posiadają
          bardzo stare wręcz zabytkowe egzemplarze ( starsze wydania Biblioteki Narodowej)
          których opisu bibliograficznego nie ma nigdzie trzeba go utworzyć od podstaw.
          Temponick z całym szacunkiem jeżeli chcesz się wypowiadać na temat katalogowania
          książek to zasięgnij wiedzy u źródła, a co do biurokracji to jest ona we
          wszystkich instytucjach publicznych od przedszkola do biblioteki.

          Pozdrawiam
          • temponick Re: Do toru_watanabe 25.01.09, 12:36
            Odpowiadam na pierwsze pytanie o styczność: -Tak i Nie.

            Tak, bo jako mały chłopiec, za dobre wyniki w nauce byłem
            oddelegowany do pani blibliotekarki w SP6, która nam przekazała
            trochę wiedzy bibliotekarskiej w zamian za pomoc, przy wszystkich
            pracach, łącznie z katalogowaniem i układaniem książek. Szczerze
            powiedziawszy, byłem zafascynowany pracą w bibliotece, jako że w
            ówczesnych czasach, ze względu na wysoką rangę słowa czytanego oraz
            wysokie wskażniki czytelnictwa w społeczeństwie (tak przynajmniej
            zapewniał nas towarzysz Wiesław w swoich przemówieniach, których
            słuchaliśmy z wypiekami na ustach), bibliotekarz posiadał wysoki
            status społeczny. Co tu dużo owijać w bawełnę. Chciałem być w
            przyszłości, nie strażakiem, jak pozostali, ale... bibliotekarką.
            Dzisiaj patrzę na to zgoła innym okiem -Byłem po prostu, młody
            sztubak (pamiętam te wysokie regały i jej zgrabne nogi na szczeblach
            drabiny) zakochany w pani bibliotekarce...

            -Nie, bo nie wiem jak zmieniał się numer ISBN, które książki go
            posiadają a które nie, a o kodzie UKD dowiedziałem sie dopiero
            dzisiaj. Zapomniałem o niewinnej młodzieńczej miłości

            Jeżeli idzie o oskarżenia to wręcz przeciwnie, oferuję jeno pomoc w
            szybkim skatalogowaniu, bo aktualnie jestem znowóż bezrobotny a
            pełnego sytuacji obrazu też nie znam, bo ostatni raz byłem w
            bibliotece 40 lat temu.

            Śmierci stażystów, Broń Panie Boże, zwłaszcza stażystek (hehehe,
            młode stażystki na drabinkach) nie oczekuję, ale boję się
            że "wprowadzenie wszystkich książek zajmie wieki" tym niewinnym
            istotom i wprowadzając volumin po volumenie do jakiegoś katalogu,
            uschną biedaczki na amen nie zaznając wcześniej radości ani rozkoszy
            życia doczesnego

            Odnośnie posiadania bardzo starych wręcz zabytkowych egzemplarzy
            (mówi się na to białe kruki) i to jeszcze starszych wydań Biblioteki
            Narodowej, to proponuję również (jakim ja jestem kuźwa altruistą?
            wszystkie moje rady są za free, ale to chyba ta miłość do książek
            jest tego przyczyną?) zainstalowanie systemu alarmowego, żeby
            złodzieje nie dokonali "opisu bibliograficznego owych zabytkowych
            wolumenów od podstaw" za darmo
            • Gość: Ams Re: Do toru_watanabe IP: 94.254.150.* 25.01.09, 15:44
              Co do wprowadzania książek przez stażystki to niech się Pan nie martwi, bo nie
              zajmie im to wieków bo wprowadzenie w znaczeniu utworzenie nowego rekordu w
              programie Sowa zajmuje góra 15- 20 minut chyba, że w książce brakuje strony ze
              stopką wydawniczą. A nikt nie będzie kradł tych "białych kruków" bo w każdej
              bibliotece jest zainstalowany system alarmowy poza tym nie mają one wartości dla
              złodziei tylko dla studentów,którzy poszukują właśnie wydań z Ossolineum. A co
              do bytności Pana w bibliotece to na pewno przez 40 ostatnich lat wiele się
              zmieniło przynajmniej jeżeli chodzi o system katalogowania zbiorów.
              • ania7718 Re: Do toru_watanabe 25.01.09, 16:26
                Ma Pani rację. Jeśli ktoś się na czymś nie zna, to nie powinien się
                wypowiadać w danym temacie i pouczać tych którzy znają się na tym
                gdyż jest to ich praca.
                • temponick Re: Do toru_watanabe 25.01.09, 21:51
                  Ma pani proszem pani racje. Jest spoko i czego te ludziska jeszce
                  chcom? Wszyćkie wiedzom, że starych ksióńżek, i to długo jeszcze w
                  katalogach komputerowych z oprogramowania Sowa, ni ma i nie byndzie.
                  A jak polujum na jakóś ksiónżkę, to mi nikt nie powi, kto jom
                  wypożycył i kiedy jom zwróci, bo tego nikto nie przewidzi. Nawet
                  jasnowidz, a widzi pani jacy ludzie som, czepiajom się tak jak ja
                  bym była świnta. A oni pożyczajom ksiónżki i ksiónżek nie oddajom.
                  Ino przyjdzie jak taki móndry i popyto, a nie zabirze głos w
                  temacie, w którym się nie zno. Życ człowiekowi nie da a wymóndrzajom
                  się od rana do wieczora. Przecież wiadómo, proszem pani, że
                  komputery pracujom jak chcom i kiedy chcom, zaś informatyk albo
                  przyjdzie albo nie przyjdzie. Daliby oni nam wreszcie świnty spokój,
                  bo głowa boli o tych narzekań. Przyjdzie tako do biblioteki roz na
                  rok wedle Trzych Króli i myśli se że zaroz wszyćko będzie jak na
                  zawołanie. A my se żyły wypruwamy, pani widzi jaka cinżko robota
                  • Gość: Ams Re: Do toru_watanabe IP: 89.108.241.* 25.01.09, 22:14
                    Rozśmieszył mnie Pan...nie spodziewałam się takiej wypowiedzi po człowieku
                    dorosłym. Każdą książkę jaką się wypożycza nawet w systemie kartkowym można
                    przypisać do danego czytelnika danych tego czytelnika nie można ujawniać bo jak
                    wszystkie instytucje również i biblioteki obowiązuje ustawa o ochronie danych
                    osobowych a co do terminu zwrotu książek to nie sposób tego ustalić bo ludzie są
                    tylko ludźmi zapominają oddać itp. w takich wypadkach biblioteka wysyła
                    upomnienia dzwoni do takiego czytelnika z różnym skutkiem. Księgozbiór w Sowie
                    posiada biblioteka na Wardyńskiego ich zbiory są w pełni sklasyfikowane i
                    wprowadzone do komputera i można je przeglądać na stronie biblioteki lub na
                    miejscu na terminalu w wypożyczalni.
                    Pozdrawiam
    • specjalnymaciek Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki 25.01.09, 08:50
      Tak się zastanawiam jak to jest z tam całym rwetesem o ten katalog biblioteczny.
      Toru_watanabe odpowiedz szczerze jak często wypożyczasz książki z biblioteki (
      wszyscy na to pytanie sobie odpowiedzmy), że aż tak bardzo razi Cię poziom
      obsługi oraz poziom uporządkowania katalogu bibliotecznego. Czy jesteś w tej
      bibliotece chociaż raz w miesiącu? Jeżeli nie to wybacz mi, ale nie było sensu
      zakładać tego wątku. Zapewne jest grono osób, które bardzo często korzysta z
      ostrowieckich bibliotek i nie mówię tutaj o jednym razie na miesiąc bądź kwartał
      i chyba nie narzekają na poziom obsługi i potrafią się operatywnie posługiwać
      katalogiem bibliotecznym.
      Może nie powinniśmy oczekiwać zewsząd, że przed wejściem będzie czekał na nas
      czerwony dywan...
    • kszo.pany 33.000 zł dla ostrowieckich bibliotek 25.01.09, 19:49
      Milion złotych na książki dla regionu
      Monika Rosmanowska
      2009-01-24, ostatnia aktualizacja 2009-01-23 20:15

      Ponad milion złotych od ministra kultury dostaną świętokrzyskie
      biblioteki na zakup nowości wydawniczych. To sporo, ale wciąż za
      mało, by zaspokoić wszystkie potrzeby.

      Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podzieliło między
      książnice w całym kraju 27 mln zł. Pieniądze pochodzą z
      programu "Literatura i czytelnictwo". To, ile dostaną poszczególne
      regiony, zależało od liczby ludności, liczby czytelników oraz
      wysokości PKB na jednego mieszkańca. Najwięcej pieniędzy - ponad 3
      mln zł - trafi do województw: śląskiego, mazowieckiego i
      małopolskiego. Najmniej - od 700 do 900 tys. zł - dostaną: lubuskie,
      opolskie i podlaskie. - Ponad milion złotych dla świętokrzyskiego to
      spora kwota. Wprawdzie nie zaspokoi wszystkich potrzeb bibliotek,
      ale pamiętajmy, że pieniądze ministra powinny być jedynie
      uzupełnieniem tego, co bibliotekom przekazują samorządy - zwraca
      uwagę Andrzej Dąbrowski, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej
      w Kielcach.

      A z tym jest różnie. Np. w Łubnicach w powiecie staszowskim dwa lata
      temu samorząd dał na kupno książek jedynie 1,2 tys., zaś w Słupi
      Koneckiej - tysiąc złotych. - Za takie pieniądze można kupić tak
      mało, że nijak nie przełoży się to na uatrakcyjnienie i odświeżenie
      zbioru. A jak się nie inwestuje w czytelnictwo, to traci się
      czytelników. Jeśli nie będą mieli po co, to ludzie nie przyjdą do
      biblioteki - zwraca uwagę dyrektor Dąbrowski.

      Z danych, którymi dysponuje biblioteka wojewódzka, wynika, że w 2007
      roku w przeliczeniu na stu mieszkańców kupiliśmy 8,5 książki, co
      daje nam czwarte miejsce od końca wśród wszystkich województw.

      Szczegółowe dane za rok 2008 rok będą znane pod koniec stycznia, ale
      już wiadomo, że niewiele się zmieni.

      Ministerialny milion zostanie podzielony między wszystkie biblioteki
      i ich filie w całym regionie. W Kielcach zostanie 90 tys. zł, do
      Ostrowca Świętokrzyskiego powędruje 33 tys. zł, do Opatowa i
      Końskich - 23 tys., do Kazimierzy Wielkiej - 22 tys., zaś do
      Sandomierza - 21 tys. zł.


      Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
    • Gość: Kzysztof Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: *.cust.telenor.se 08.03.09, 12:18
      Muszę przyznać, że bardzo cieszą mnie plany rozbudowy, modernizacji Biblioteki
      oraz jej Filii w naszym mieście. Zastanawia mnie jedynie to czy z idącymi
      zmianami nastąpi także zmiana kadry. I tu swoje pytanie chciałbym skierować do
      pani dyrektor . Jakie predyspozycje musi mieć osoba kandydująca na stanowisko
      bibliotekarki/ bibliotekarza. Czy jedną z nich nie powinna być KULTURA OSOBISTA?
      Niestety z własnych doświadczeń muszę przyznać że dwóm panią (jednej w kręconych
      włosach, drugiej niskiej z ciemnymi) z Czytelni Głównej przy ul. Wardyńskiego
      owej kultury z pewnością brakuje. Wchodząc do pomieszczenia nie wiadomo czy
      podejść i zapytać o to czego potrzebujemy, czy zamknąć za sobą drzwi i więcej
      tam nie wracać. Wiecznie są naburmuszone i zwracają się do czytelnika arogancko.
      Niestety prawda jest taka że na te stanowiska pracy znalazłaby się niejedna
      osoba z kierunkowym wykształceniem a także z niezbędną (moim skromnym zdaniem
      )kulturą osobistą. Dlaczego w filii przy ul. Sienkiewicza panuje przyjazna
      atmosfera? Panie zawsze pomogą z uśmiechem, nawet gdy nie ma danych pozycji
      podpowiedzą gdzie jeszcze mogę szukać interesujących mnie informacji. Nie
      spotkałem się jeszcze z tym że któraś z pań ma zły dzień albo że ktoś stanął im
      na przysłowiowy odcisk. Obsługa jest miła i fachowa. Czy nie tak powinno być we
      wszystkich filiach? Nie wiem może ja idąc do Czytelnie Głównej w większości
      przypadków mam pecha. Jedynie gdy trafiałem na panią w blond włosach obsługa
      była naprawdę na wysokim poziomie to samo śmiało mogę powiedzieć o paniach z
      wypożyczalni przy ul. Wardyńskiego oraz wspomnianej wcześniej Filii przy ul.
      Sienkiewicza.
      Na koniec mam jeszcze jedno pytanie... dlaczego zaprzestano noszenie przez
      pracowników identyfikatorów z imieniem i nazwiskiem? Z tego co się orientuje
      takie kiedyś istniały.

      Wszystkim życzę miłych wizyt oraz przyjaznej atmosfery nie tylko w nielicznych
      placówkach Biblioteki. Pozdrawiam
      Krzysztof
      • Gość: dyrektor bibliotek Re: Zacofane ostrowieckie biblioteki IP: 81.6.191.* 10.03.09, 09:43
        Przykro mi bardzo ilekroć słyszę głos niezadowolenia ze strony
        czytelników. Tym bardziej przykro, jeżeli niezadowolenie to wynika z
        nagannego zachowania pracowników. O ile można znaleźć wytłumaczenie
        dla braku w bibliotece jakieś ważnej dla czytelnika książki, o tyle
        z całą pewnością nic nie usprawiedliwia niewłaściwego zachowania
        bibliotekarek.Panie Krzysztofie, bardzo przepraszam w imieniu swoim,
        bo jako dyrektor odpowiadam za wszystkie aspekty funkcjonowania
        Biblioteki ( również tzw. czynnik ludzki)o raz w imieniu pracownic,
        o których Pan pisze. Naszą misją jest służenie czytelnikom. To
        czytelnicy uzasadniają potrzebę naszego istnienia, a nie odwrotnie.
        Czytelnik powinnien być dla osób pracujących w bibliotece
        najważniejszy i o tym staram się bez przerwy przypominać moim
        pracownikom.Całkowicie się z Panem zgadzam, że oprócz niezbędnych
        kwalifikacji zawodowych w kontaktach z czytelnikiem obowiązuje nas
        kultura osobista, takt i przyjazne nastawienie. Z tego co Pan pisze
        widzę, że nie do wszystkich to dociera ( zapewniam Pana, że wyciągnę
        z tego konsekwencje). Jak sam Pan pisze, są również miłe
        bibliotekarki i cieszę się, że Pan to dostrzega. Mam więc nadzieję,
        że te złe przykłady to tylko margines naszej pracy ( ale oczywiście
        nie możemy przejść nad nim obojętnie).Jesze raz pragnę Pana ( i
        ewentualnie innych niezadowolonych z obsługi)serdecznie przeprosić
        za zaistniałą sytuację. Przypominam, że w godzinach pracy jestem do
        dyspozycji czytelników, aby wysłuchac uwag i ewentualnie reagować na
        bieżąco. Po raz kolejny proszę, aby nie zniechęcali się Państwo do
        odwiedzania bibliotek.
        Co do identyfikatorów - to może rzeczywiście warto do nich wrócić.
        Pozdrawiam. E. Pomiankiewicz
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka