Uwielbiam ten numer

18.02.09, 15:56
Za jego drugie dno. Mercury był już wtedy bardzo chory ostatnie partie wokalne
nagrywał z wózka. Potem zostały dopiero przerobione, by brzmieć normalnie. Ten
numer nagrywali bodajże 2 miesiące - ten jedyny ostatni numer z ostatniej
płyty. Zaraz potem umarł ten jeden z największych rockowych showmanów.

Na kolanach tego słucham chociaż muzycznie jest to cieniutkie.

www.youtube.com/watch?v=4ADh8Fs3YdU
    • lachien Re: Uwielbiam ten numer 18.02.09, 15:57
      Show must go on - przedstawienie musi trwać. Tytuł mówi sam za siebie.
    • toro.pl Re: Uwielbiam ten numer 20.02.09, 19:32
      Byłem wtedy w wojsku. Miałem właśnie służbę jak poinformowali w radiu, że Fredi
      nie żyje i zaraz potem puścili ten właśnie kawałek, do którego od tamtej pory
      mam słabość, lubię go po prostu i nie myślę że jest cieniutki :)
Pełna wersja