ni.ni
02.03.09, 22:25
Dzisiejszy poranek w Kielcach skąpany był w słońcu. Od szklanych kul
bajkowych lamp odbijały się promienie i rozpryskiwały na
kamieniczki, deptak i przechodniów. Pachniało przedwiośniem.
Wybrałam miejsce tuż za kierowcą autobusu. Chwilę później na rondzie
słońce zamigotało w bocznym lusterku i przyciągnęło do siebie inne
lusterko z kabiny dużego pojazdu. Przy dotyku jedno z nich złożyło
się z impetem, musnęło szybę, a ta trącona zmieniła swą strukturę.
Rozsypała się w mak i brylanty, a pozostałe w ramie resztki
przypominały jeszcze przez chwilę mozaikę. Pan kierowca nie zawrócił
jednak, dworzec był przecież tuż za plecami, szklane bryłki zmiótł
na sam tył i włączył ogrzewanie. Do Ostrowca dotarliśmy na czas;)
mati9414.wrzuta.pl/audio/zF3nceVOLa/czerwone_gitary_-_kwiaty_we_wlosach