Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim

22.04.09, 09:14
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6522678,Antypolskie_profile_znow_na_Facebooku.html
ciekawe czy Turków, Hindusów też tak szkalują?
    • dorsai100 Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 22.04.09, 13:02
      Możnaby się podszyć pod wlijczyków i otworzyć stronę szkalującą
      Turków, Hindusów a przede wszystkim żydów i portal przestaje
      istnieć.
    • Gość: lokalny Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.09, 18:12
      nie, to nie może być prawdą! przecież jeden z forumowiczów pisał, że
      w Wielkiej Brytanii jest wszystko super!
      • dorsai100 Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 22.04.09, 19:00
        Może on był w innej Wiekiej Brytanii
        • Gość: gość Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 12:03

          www.independent.co.uk/life-style/gadgets-and-tech/news/campaigners-call-for-tighter-regulation-of-facebook-
          racists-1672711.html
      • temponick Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 12:39
        Turcy mają całą swoją dzielnicę Tottenham w Londynie, więc od dawna,
        jak się to mówi they became part of the furniture... Oprócz
        normalnych ludzi do Irlandii i Anglii przyjechało także nasze
        Polactwo, czyli osoby typu "Oto jestem Polak mały z wioski,
        albo z jakiegoś blokowiska w Łodzi, i do mnie wszystko, cały świat
        należy". Takie osoby można usłyszeć w autobusie i na ulicy po głośnym
        i wulgarnym języku, zachowaniu w sklepie, na dworcu. Takie osoby
        rzucają cień na całą naszą społeczność, więc jak lokalni
        zdegustowani goście pytają sie skąd ten dziwny język się wziął,
        zawsze odpowiadam, że to Rosjanie. Często zagadnięty w konwersacji
        skąd pochodzę, coraz rzadziej wymieniam słowo Polska
    • Gość: ornot Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: 89.127.174.* 23.04.09, 13:48
      W Irlandii (to tez Wyspy)nie jest zle pod tym katem. Irlandczycy - mimo kryzysu
      i obaw recesyjnych - sa przyjazni, otwarci i wyrozumiali dla "nowych imigrantow"
      (sami od polowy XIX wieki wyjezdzali za chlebem).
      Idac jednak tropem watku - mozna powiedziec, iz nasi rodacy sami prokuruja pewne
      dziwne zdarzenia. Powiem tak - w kazdym spoleczenstwie sa i czarne owce.
      Podobnie jest i tutaj.
      Generalnie w UK jest pod tym katem znacznie gorzej.
      • temponick Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 15:26
        Powiem tak -Nie chciałbym być w skórze tych rodaków (zwłaszcza teraz w czasie definitywnego kryzysu), którzy 'zabrali' pracę rodowitym mieszkańcom z dala od Dublina, czy Londyna i mieszkających w tradycyjnych robotniczych ośrodkach, np Midlands. Fakt, że część z miejscowych nie ma żadnego wykształcenia i nie kwapi się do podjęcia żadnej pracy, ale rzeczywistość nie jest taka prosta, bo są wśród nich i tacy co mają dzieci i niespłacone pożyczki. A zdesperowane tysiące (Ile milionów Polaków wyjechało za pracą?) są w stanie pracować w każdych warunkach i za każdą cenę.
        • Gość: ornot Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: 89.127.174.* 23.04.09, 15:33
          W Irlandii - prosze bardzo: Dublin - ok. 150 tysiecy Polakow; reszta Wyspy ok.
          150 - 170 tys. Wbrew prasowym doniesieniom polskich dziennikow nie mozna
          zaobserwowac fali powrotow do kraju. Sam w mediach irlandzkich i ogolnopolskich
          opisywalem przypadki powrotow na Wyspe tych, ktorzy zawierzyli autorom akcji
          "Powroty" i zdecydowali sie na powrot do kraju.
          • temponick Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 16:07
            Liczby jeszcze o niczym nie świadczą -Chociażby w ubiegłyjm miesiącu
            16tys straciło pracę a na 'doli' jest rekordowa liczba bezrobotnych i
            szukających pracy...Topik jest o ksenofobii i wrogości w stosunku do
            cudzoziemców w tym Polaków. Im bliżej cywilizacji i bogactwa tam nie
            ma żadnego problemu. Na Canary Wharf czy North Wall w Dublinie ci co
            ocaleli z pogromów mieli, mają i będą się mieć dobrze i własnie
            skończyli busy lunch time, zjedli świetnie i wypili dobrze w
            kosmopolitycznym gronie a teraz zasiedli z powrotem przed swoimi
            wypasionymi laptopami. Rzecz jest o tych rodakach, którzy muszą się
            'przedzierać' w robotniczych skansenach idąc do pracy, unikając
            wzroku oraz przekleństw tych, którzy tej roboty nie mają...
            • lachien Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 16:33
              Dzisiaj odbyłem rozmowę rekrutacyjną z dwoma Polakami, którzy tydzień temu
              wrócili z Londynu do Warszawy. Obydwoje startowali na stanowiska szkoleniowców
              mając w CV tylko zmywak i Castorame w UK. Jednakże zdziwili się bardzo, że
              zostali odrzuceni. Przecież wrócili z Anglii:) Jak mi jeden z nich rzekł, że był
              kierownikiem na dziale AGD i dlatego nadaje się, by szkolić managerów z WP lub
              Onetu to naprawdę sorry mili Państwo, szkoda słów.
              • temponick Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 16:53
                No to był kierownikiem w dziale AGD w UK, czy tylko na zmywaku, bo to
                jest róznica?
                • lachien Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 18:29
                  JEDEN Z NICH był kierownikiem. Przecież jawnie napisałem czyz nie?
              • Gość: admin Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.09, 18:21
                i Ty się dziwisz? To dość częsta postawa. Ludzie, którzy wyjechali z
                Polski za granicę i troche tam pobyli uważają , że są
                specjalistami ,którzy wszystko wiedzą lepiej! (tacy są też na tym
                forum ...).
                • lachien Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 19:08
                  Gwoli prawdy miałem też jedną rozmowę z kolesiem z Bristolu, który siedział w
                  rozgłośni radiowej (lokalnej) i naprawdę miał poukładane w głowie. Więc na
                  prawdę jest różnica. Ostrowiecki Southampton pomijam milczeniem bo to jest wątek
                  wyskakujący poza zdrowy rozsądek. Jak tam zęby kolego po spotkaniu rok temu????
                  Chciało się zadymić do forum ostrowca????
                  • Gość: admin Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.09, 19:22
                    po spotkaniu rok temu??? - możesz jasniej, rok temu z nikim się nie
                    spotykałem ...
                    • lachien Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 24.04.09, 06:04
                      To nie do Ciebie:)
                • temponick Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 23.04.09, 19:54
                  Muszę zauważyć, że zieje tu na tym forum ksenofobią w stosunku do
                  tych co pojechali szukać szczęścia na Wyspy. Ciężko wywalczonego i
                  wypracowanego. Trudnego i wysłanego nierzadko pasmem wielkich
                  wyrzeczeń. Lachien króluje a i inni się dołożą od czasu do czasu
                  jakimś kopniakiem. Dziwić się Anglikom...
                  • Gość: ornot Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: 89.127.174.* 24.04.09, 00:17
                    To sie zgadza. Lachiem kulturalnie acz stanowczo dogryza "wyjechanym". Ja
                    zacytuje Jego samego, ze "kazdy orze jak moze". Poza tym drogi Lachienie
                    specjalisci Polacy, z UK czy EIRE jeszcze dlugo, dlugo nie wroca do Pl. Kasa to
                    raz, a normalnosc i zero nienawisci to dwa. Wlasciwie moglbym wracac juz dzis i
                    pozwolic sobie by przez dlugi czas nie pracowac. Niestety, zawsze bedzie ze mna
                    - w oczach rodakow w kraju - cos nie tak.
                    Najlatwiej jest komus do... i cieszyc sie z ostrych anonimowych wypowiedzi.
                    Powiedzmy sobie prawde Lachien - dobrzy specjalisci, w kazdej branzy maja na
                    West lepsze zarobki, po drugie - nikt ich nad Wisla tak naprawde nie potrzebuje.
                    Chyba tylko po to by co jakis czas wbijac szpile w stylu; "wrociles?" - "to
                    teraz rob to po naszemu". Sad but true...
                    • lachien Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim 24.04.09, 06:08
                      Serio - dziwię się, że wyczuliście w moich słowach niechęć do Polaków, którzy
                      wyjechali. Absolutnie tak nie jest. Śmieję się tylko z tych, którzy po powrocie
                      myślą, że zjedli wszystkie rozumy. Tak samo z tych Ostrowiaków, którzy miesiąc
                      po przeprowadzce do Wawy mówią: u nas w Warszawie. Strasznie drażliwi jesteście,
                      a Temponick Ty czasami zachowujesz się jak kobieta przed okresem. Gryziesz na
                      samo słowo ZAGRANICA - trochę luzu i wczytania się w to co pisałem.
                      • Gość: admin Re: Ksenofobizm w wydaniu brytyjskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 08:04
                        nic dodac, nic ująć! Właściwie to ująłeś!
Pełna wersja