50 cm wody na ulicy a ludzie jadą

01.07.09, 16:09
No tak teraz oglądam, gdzieś tam coś podlało, a Ci ludzie jadą z wodą po
reflektory, niczym się nie przejmując. No chyba, że to nie szkodzi "samochodu"
i sama przyjemność z takiej jazdy? Nie wiem, ja się nie znam, ale czy nie
warto odczekać?
    • unhollyseth Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 17:07
      Eee jak im świece zaleje to staną i nie pojadą dalej. A może chcą zaoszczędzić
      na myciu tudzież chcą pokazać, że tym Citroenem Saxo da się jechać w takich
      warunkach:D
      • unhollyseth Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 17:17
        izismile.com/img/img2/20090701/selection_188_44.jpg
    • temponick Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 17:51
      Czasami nie warto panikować tylko spokojnie jechać dalej. Znam przypadek, kiedy kobitka spanikowała na dość płytkiej wodzie i niefortunnie zablokowała przejazd kilkunastu pojazdom. Woda przybrała i zalało wszystkich
      • dizzy81 Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:01
        Jakbym jechał Seicento to też bym spanikował:P
        • unhollyseth Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:06
          Naprawdę nie chce być szowinistą i bez żadnych seksistowskich podtekstów, ale
          bardzo dużo kobiet nie umie na skrzyżowaniu skręcać w lewo. Po prostu boją się.
          Mama mojego znajomego do pracy jeździ ( dość spory kawałek) tak, aby skręcać
          tylko w prawo...
          Co prawda to żadna reguła, a ja wcale nie uważam, że mężczyźni jeżdżą lepiej od
          kobiet. Znam wiele kobiet, które świetnie jeżdżą.
          Nawet z jedną "forumową kobietą" jechałem kiedyś i żyję:D
          • dizzy81 Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:08
            Ale ja też tak jeżdzę, żeby omijać lewoskręty - ten z Kilińskiego w Aleję i trzy
            lewoskręty na Okólnej/Słowackiego :P
            • unhollyseth Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:11
              I powiedz, czemu mnie to nie dziwi...Swoje podejrzenia potwierdziłem kiedy
              napisałeś, że polecasz dr Karolika..
              • dizzy81 Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:12
                Ale czemu ma Cię to dziwić. Są szybsze sposoby niż stanie na Kilińskiego
                • dizzy81 Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:13
                  Tym bardziej, że masa kierowców nie potrafi lub nie chce skorzystać z
                  "rozbiegówki" już po skręcie w lewo w Aleję
                  • dizzy81 Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:16
                    Może ja się nie znam, ale duża część kierowców chcąc dostać się na Pułanki z
                    Żeromskiego, przy zmienionej organizacji ruchu robi to przez Kopernika (potężny
                    korek) lub Sienkiewicza/Mickiewicza/Iłżecka (3 sygnalizacje świetlne). Czyż nie
                    płynniej jest do ronda na Długiej?
                • unhollyseth Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:22
                  Jasne:P
    • temponick Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 18:32
      10 lat temu, bedąc na wakacjach w Polsce, jeździłem antyczną taczką
      po Ostrowcu. Moja Daczka miała manualne ssanie, o którym notorycznie
      zapominałem, ja takiej techniki nie znałem (w domu miałem
      automatyczne 320i) i kiedyś skręcając z Mickiewicza w Iłżecką, zgasła
      mi moja rakieta też jakoś tak niefortunnie, że zablokowałem prawie
      pół skrzyżowania. Nie mogłem zapalić, zrobiło się zamieszanie. Do
      tego stopnia, że przyjechała policja, bo ktoś zadzwonił, że niby
      wypadek. Najadłem się masę wstydu jak policjanci próbowali mi zapalić
      auto -Do tego miałem zagraniczne prawo jazdy, którego nie mogli
      odcyfrować. Cyrk...
      • good_man Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 01.07.09, 21:20
        manualne ssanie, hmmm ....się chyba rozmarzyłem....:)
        • temponick Re: 50 cm wody na ulicy a ludzie jadą 02.07.09, 01:07
          Oprócz wstydu najadłem się strachu, bo policjant zaraz mnie
          uprzedził, że jak nie ma paliwa to mandat się należy. Ale w końcu
          pomógł mi uruchomić 'taczkę', drugi w tym czasie regulował ruchem

          A z tym manualnym ssaniem to nigdy nie doszedłem do końca jak powinno
          działać? Próbowałem wszystkich kombinacji, na maxa, do połowy -Albo
          dławił się benzyną a gdy zapomniałeś włączyć ssanie to gasł na
          pierwszych światłach. Ale jak silnik był gorący to nawet żarł 120 na
          godzinę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja