Gość: nika IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.09, 23:52 W środę mam jakiś test w sądzie na stanowisko stażysty i tak myślę, czy warto starać się o tą posadę? chodzi mi głównie o atmosferę jaka tam panuje. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
unhollyseth Re: Praca w sądzie 06.07.09, 06:33 Test na stanowisko stażystki??!! O matko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alone in the dark Re: Praca w sądzie IP: 81.6.191.* 06.07.09, 08:05 chłopie wyjedz z tego chorego miasta Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Praca w sądzie 06.07.09, 10:10 Chłopie? Tak trudno się skapować, że kobieta pisała pierwszy post? Degrengolada umysłowa cieniutkich nicków (tzw gości:P) jest oszałamiająca. I TE PORADY:) Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Praca w sądzie 06.07.09, 10:33 Tak nawiasem test nawet na staż w sądzie wydaje mi się jak najbardziej okej. Sąd to nie targowica, gdzie by sprzedać tuzin jaj wystarczy darcie ryja. W sądach powinni pracować ludzie wykształceni, dla których takie testy to jajeczniczka na śniadanko. Przechodzę je bez mydła. Odpowiedz Link Zgłoś
unhollyseth Re: Praca w sądzie 06.07.09, 10:40 Ale staż ma Cię dopiero nauczyć czegoś. A nie wymagać od Ciebie nie wiadomo czego. Byłem dwa razy na stażu i za każdym razem w miejscach, o których nie miałem zbyt dużego pojęcia. Po dwóch tygodniach sam się wdrożyłem. Zacząłem wchłaniać wiedzę jak hot dogi z Orlenu. Myślę, że staż powienien Ci pokazać z czym masz doczynienia, czy dasz sobie radę itp. A wszelkie testy, sprawdziany i inne takie to przy podejmowaniu pracy, gdzie masz być swego rodzaju specjalistą. Takie jest moje zdanie. Z testami na staż to jest tak jak z listami motywacyjnymi np do sklepu spożywczego...są pewne granice! List motywacyjny do sklepu spożywczego zacząłbym tak: "Od dziecka lubiłem słodycze i gardziłem warzywami. Z biegiem czasu i pod wpływem mamy przekonałem się również do warzyw. Praca u Państwa w sklepie dam mi radość przebywania z moimi ulubionymi artykułami spożywczymi. Od dziecka marzyłem, aby sprzedawać marchewkę". Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Praca w sądzie 06.07.09, 10:44 A moje jest z deka inne. Jakbyś szedł na staż jako sprzedawca - spoko, możesz umieć tylko się poprawnie odzywać do ludzi. Jednak prawo to nie taka bajka. Stażystka bez wiedzy w sądzie co ma robić? Papiry wsadzać w odpowiednie dziury? Powinna mieć wiedzę, by móc pomóc. A tą większą zdobędzie dopiero na stażu. Sam zdawałeś testy do policji. Po co niby? Przez jaki czas będąc policjantem będziesz łaził po ulicach na patrolach? Chodzić mają Cię uczyć? Otóż - musisz wiedzieć, że wyjęcie pały na wyzywającego Cie pijusa i pieprznięcie przez łeb jest karalne. Musisz coś umieć czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
unhollyseth Re: Praca w sądzie 06.07.09, 10:58 lachien...ale co innego robi stażysta w administracji? łazi z papierami i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
unhollyseth Re: Praca w sądzie 06.07.09, 11:03 Lanie meneli i inne takie rzeczy będą należały do moich obowiązków jako policjanta. Więc nie porównuj stażu absolwenckiego do służby w policji czy w gdzie indziej. Prawda jest tak, ze stażysta ma siedzieć przez 6 godzin, podawać dokumenty, zanosić do innych wydziałów i obsługiwać ksero. Lachien czy byłeś kiedyś na stażu? Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Praca w sądzie 06.07.09, 11:03 Może właśnie dlatego, że przyjmują kogo się da? Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Praca w sądzie 06.07.09, 11:16 Właśnie byłem:) Wiesz jakie było pierwsze moje zadanie jako stażysty? Opracowanie od zera do 100% kampanii marketingowej dla Wrigley's. Czysto teoretycznie. Drugie? Poprowadzenie prac montażowych przy jej montażu. To był staż, po którym srałem ze zmęczenia, miałem łeb jak piłka do koszykówki, ale........znalazłem zatrudnienie....bo się sprawdziłem. Może w Ostrowcu staż polega na parzeniu kawy ja tam nie wiem. W normalnym świecie to wygląda tak, jak powinno wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
unhollyseth Re: Praca w sądzie 06.07.09, 11:21 No widzisz..ładnie to nazwałeś "w innym świecie". U nas rzadko się zdarza, żeby stażysta po stażu dostał pracę. Pracodawca nie ma kasy, a potrzebuje kogoś od wszytskiego więc daje ogłoszenie o staż. PUP daje pieniądze, stażysta robi wszystko co ma zrobić, potem bye bye...i przychodzi następny stażysta. Ja zdaje sobie sprawę jak to działa w dużych firmach. Sam byłbym skłonny nawet i pół roku być na bezpłatnym stażu, albo i rok na tym za 670 zł żebym tylko wiedział, że jeżeli się sprawdzę to zostanę zatrudniony. Niestety rzeczywistość tutaj jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Praca w sądzie 06.07.09, 12:50 Czyli jednak się da. I Ostrowiec nie jest taki chory, może tylko dla tych, którzy są paralitykami życiowymi i poradzić sobie nie potrafią (to nie o Tobie Unholly). Tacy zawsze będą biadolić, że jeszt źle - czy to w Ostrowcu, czy to w Anglii, czy to w tunelu, w którym to święty Piter od takich melepet życiowych pobierze kasę za wjazd do Edenu, kiedy wszyscy inni przejdą za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
redgunner Re: Praca w sądzie 06.07.09, 16:02 Staż urzędniczy - wyższa szkoła jazdy to jest. Chyba trudno się dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: Praca w sądzie IP: *.nplay.net.pl 29.07.09, 17:43 Pop pierwsze test, o którym piszecie w odniesieniu do stazu urzędniczego w sądzie to tzw. 2 etap postepowania rekrutacyjnego. Jest to zwykłe spr. umiejętnosci obsł. komputera i programów do pisania. test polega na tym, żeby w możliwie jak najszybszym czasie przepisać podany tekst jakiejś części orzeczenia, wyroku, itp. uwzględniając ortografię, taki sam format (wytłuszczenia, akapity, interlinia, itp.). Stażyści często protokołują na rozprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary_na Re: Praca w sądzie IP: *.msk.net.pl 29.07.09, 23:08 ale dziewczynę interesuje tylko jaka atmosfera panuje w sądzie:) nie bardzo wie czy warto ubiegać się o "tą" posadę. Pewnie tatuś już załatwił zdanie tego testu, teraz tylko jest pytanie, czy wogóle do niego podchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś