dizzy81
13.07.09, 16:43
Oglądam właśnie Borewicza na Ale Kino a ponieważ w sprawach komunikacji na
odległość jednostek milicji w PRL i w ogóle jestem laik, więc może ktoś by
nakreślił jak to wyglądało. Bo tutaj oglądam, pani milicjantka dostaje na
przedpotopowy monitor komunikat z przejścia granicznego w Hyżnem, a jakieś
zdjęcie idzie już przez "telefoto".