Gość: she
IP: *.chello.pl
22.07.09, 14:49
Ostatnio zrobiłam fotkę w tym salonie fotograficznym. Zdjęcie
wykonała żona pana fotografa. Nie powiem, kadr bdb. Pani jak zwykle
bardzo uprzejma itd ... Nie było do czego się przypiąć ;)
... aż do momentu kiedy odebrałam zdjęcie.
Nie poznałam siebie! Tak daleko ktoś poszedł z retuszem, że
całkowicie zmienił rysy mojej twarzy! Wyretuszował nawet dołki,
które podczas uśmiechu są moją cechą charakterystyczną! Generalnie
przez ten retusz (jak ocenili znajomi) dodano mi 10 lat! Mało -
zrobiono mi makijaż ust!
Ostatni raz robiłam tam fotkę rok temu. Niestety także ją
podrasowano ale już dyskretniej...
Od wielu lat robię zdjecia u Luli. Najlepsze były te wykonywane
jeszcze kilka lat temu zwyczajną lustrzanką bez żadnego photoshopu.
Nie potrzebuję żadnych "upiększeń". Akceptuję siebie w zupełności ;)
Moze następnym razem trzeba mówić - prosze nie zmieniać mi twarzy =
niczego nie retuszować, podkolorowywać, wymazywać?
Zdjęcia wylądowały na dnie szuflady :(
Macie jakieś doświadczenia z fotkami u Luli?