redoktur
24.07.09, 17:27
Oczywiście jakakolwiek zbieżność z czymkolwiek jest przypadkowa ;P
Sezon ogórkowy w pełni, upały po 30°C, na Doktorskiej pustki. Większość
urzędasów wyjechała na zasłużone wakacje, tylko Lisicki w rozpiętej koszuli
siedział za swym biurkiem. Marzył o choćby pięciominutowej kąpieli w
fontannie, którą widział ze swoich okien. Niestety zapomniał kąpielówek, a na
samą myśl, że musi się po nie wrócić aż na Topolińską odechciało mu się
pluskania. Mimo leniwej atmosfery wokół, dawało się już wyczuć zmiany.
Rozłożysty, jak zawsze przed swoim komputerem w Domostwie, ospale przeglądał
Forum Gazety Koszernej, choć nawet tam wszystko wskazywało, że życie w
Ostrojeździe chwilowo zamarło. Podniósł wzrok z nad ekranu i pomyślał
- Nawet były redaktor Historyk ze „Scyzorykowych Wieści” wyjechał nad bajoro,
a ja tu muszę siedzieć. No ale z drugiej strony chłop powinien wypocząć, bo
wieść niesie, że szykuje nam powtórkę z rozrywki. Podobnież dogadał się z
panem Obwarzaną z targu i planuje ponowne otworzenie „Super- Ostrojazdu”.
Idzie nowe…
Natomiast Wielki Wu pracował bezustannie. Wciąż myślał nadchodzących wyborach.
Najbardziej jednak zastanawiało go to, jakie poparcie może uzyskać poseł
Bibliotekarz na stołek wodza Ostrojazdu. O konflikcie w sojuszu Teraz
Opanujemy Samorząd z Prawymi i Solidarnościowymi mówiło się już w całej
Scyzorykolandi.
- Wszystko wskazuje na to, że przymierze Tych Od Samorządów z
Samowystarczalnymi i Przedsiębiorczymi nieuchronnie się zbliża.- powiedział
sam do siebie a na jego twarzy pojawił się uśmiech i zalotny rumieniec…