marże marketów dochodzą do 80 %

06.08.09, 09:35
gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,6899247,Klient_musi_wiedziec__ile_przeplaca.html
    • dizzy81 Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 09:38
      ale czy to jest kwestia tylko hipermarketow? na jakiej zasadzie odbywa się postawienie mleka na półce powiedzmy z Żabce?
    • good_man Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 09:58
      ale co z tego wynika, że na jakis produktach w sklepach jest marża 80% ???? że oszukują ? czy że nadmiernie się bogacą ?
      Na jednym jest 100% (marchewka) a na innym 5% (AGD). Przecież ustalanie marży/narzutu na produkty ustala się w oparciu o własne koszty i spodziewane obrotu i zakładany zysk.

      Nie dajcie się ogłupiać !!!
    • pathos_phobos Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 10:03
      To wobec tego dlaczego w małych sklepach nie jest dużo taniej,nie sprzedają
      produktów z marżą 20%?
      • lachien Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 10:22
        Sprzedają niekiedy z dużo większą niż markety, bo niestety muszą jakoś się na
        rynku utrzymać.
      • morfinka_12 Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 13:26
        otórz małe sklepy nie sprzedają z takimi marżami gdyż nie mają takie
        siły przebicia jak markety które zamawiają ilości nieporównywalne,
        niemniej marże sklepów zwykłych sięgają własnie wspomnianych 20 %,
        może czasami 30%, ale więcej nie ma szans. Na pewno nie 80%.
        natomiast konsekwencje dla społeczęństwa nie tylko z zakupów, ale
        również z dostaw po zaniżonych cenach są przeogromne.
        • pathos_phobos Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 13:30
          Czyli na małych sklepach zarabiają pośrednicy i ich powinieneś winić.A gdyby
          markety nie dawały marzy 80% to mali poszliby z torbami całkowicie.
          • lachien Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 13:49
            Rozmowa odbyta minutę wcześniej z Panią z osiedlowego sklepu poniżej - dokładnie
            jej monolog: weszło takich dwóch i chcą za Tyskie 2.45 bo tyle kosztuje w
            Carrefourze. A ja mam Panie do zapłacenia czynsz, prąd i sama chcę zarobić.
            Dlatego u mnie kosztuje 3.50.

            I teraz - przypuszczalnie i statystycznie. Mieszkam w Ostrowcu, gdzie zarabiam w
            porywach 2000 zł. Mam do zapłacenia rachunki bla bla bla. Idąc do sklepu chcę
            oszczędzić, więc idę tam gdzie jest taniej. I plis nie mówcie, że Tyskie w
            Carrefourze jest inne niż w sklepiku osiedlowym.

            Zresztą - jakby moi rodzice mieli Morfinka jak Twoi sklepik, to pewnie na tą
            samą nutę bym pisał.
            • lachien Re: marże marketów dochodzą do 80 % 06.08.09, 13:51
              Poza tym - taki lajf. Jakbyś miał kupę szmalu i dogodne warunki kredytowo
              podatkowe to nie założył byś sieci marketów w Słowenii? Ja bym założył - na tym
              polega myślenie o własnej kieszeni.
              • Gość: Wojtek_68 Re: marże marketów dochodzą do 80 % IP: *.r.pppool.de 06.08.09, 15:01
                sklepiki osiedlowe tez maja rozne warunki bytowe. Wystarczy miec
                wlasny lokal i sytuacja jest inna niz przy oplacie czynszu. Mali
                sklepikarze wcale nie sa lepsi od hipermarketow w stosunku do
                klientow. Czesto wrecz zrazaja klientow do siebie wpychaniem starego
                towaru lub zwyklym brakiem uprzejmosci.

                Ci, ktorzy szanuja klientow, to ich maja. Nie tylko cana sie liczy w
                handlu. W szczegonosci sklepikarz osiedlowy musi sie starac o
                atmosfere w sklepiku i uprzejme traktowanie klienta. A towar z
                terminem "za piec dwunasta" nalezy niestety kasowac w inny sposob
                niz wciskajac klientowi.
                W niektorych sklepikach musze sprawdzac terminy zaraz przy
                sprzedawcy bo potrafi sie wypryec wlasnego towaru. To praktycznie
                droga do likwidacji sklepu.
            • morfinka_12 lachien, zmartwię cię 07.08.09, 10:53
              McD ani restauracji nie mają moi rodzice, a tez mi się nie podoba
              lokowanie w mieście tego typu przybytków, nie rozumiesz i nie
              zrozumiesz o co mi chodzi, czego dobitnym wyrazem jest tówj post
              który cytuję. Nie mówię tylko o jakości (która jest naprawde różna
              dla wielu prodkuktów pod tą sama marką) ale o skutkach ekonomicznych
              i gospodarczych. Dziś kupuję ja jutro sąsiad u mnie potem kolega i
              nawzajem dajemy pracę i miasto się rozwija, markety nie dają czegoś
              takiego nie da też McD.

              Nie rozumiesz to widzę ale dlaczego nie chcesz zrozumieć, nie wiem
              sam.


              lachien napisał:

              > Rozmowa odbyta minutę wcześniej z Panią z osiedlowego sklepu
              poniżej - dokładni
              > e
              > jej monolog: weszło takich dwóch i chcą za Tyskie 2.45 bo tyle
              kosztuje w
              > Carrefourze. A ja mam Panie do zapłacenia czynsz, prąd i sama chcę
              zarobić.
              > Dlatego u mnie kosztuje 3.50.
              >
              > I teraz - przypuszczalnie i statystycznie. Mieszkam w Ostrowcu,
              gdzie zarabiam
              > w
              > porywach 2000 zł. Mam do zapłacenia rachunki bla bla bla. Idąc do
              sklepu chcę
              > oszczędzić, więc idę tam gdzie jest taniej. I plis nie mówcie, że
              Tyskie w
              > Carrefourze jest inne niż w sklepiku osiedlowym.
              >
              > Zresztą - jakby moi rodzice mieli Morfinka jak Twoi sklepik, to
              pewnie na tą
              > samą nutę bym pisał.
              • lachien Re: lachien, zmartwię cię 07.08.09, 11:02
                Ale czego Morfinka nie rozumiem? Tego, że podatki z Carrefoura idą za granicę?
                Rozumiem to ale takie są prawa rynku. Większy zawsze małego wykosi. Ja mówię, że
                dla potencjalnego polskiego klienta ważniejsza jest cena niż jakość, która przy
                produktach markowych jest taka sama w markecie i w sklepie u babci frani. Nie
                jestem instytucją charytatywną i wisi mi to, że taki Carrefour (który nota bene
                więcej płaci pracownikom niż pracodawca w sklepie osiedlowym) tą kasę wyprowadza
                poza nasze granice. Dla mnie ważna jest wygoda zakupów, cena nie gra dla mnie
                roli - po to pracuję te parenaście godzin dziennie by mnie było stać na pójście
                do sklepu i nie przeliczanie co mi się opłaca.

                Poza tym - naprawdę nie chcesz by w Ostrowcu było cokolwiek innego oprócz
                zieleniaka? Nie uwierzę.
                • morfinka_12 Re: lachien, zmartwię cię 07.08.09, 11:08
                  nie, nie chcę zieleniaków w ostrowcu, tylko równych szans, tak aby
                  wszyscy uczestnicy rynku mieli podobne porawa i obowiązki,
                  oczywiście sieci będą narzucały ceny, i korzystały z większych marż,
                  niemniej wolałbym by nie było dopłat z PUP, zwolnień z podatków,
                  zmian abdery w momencie gdy podatki należałoby zacząć płacić. Opłat
                  identycznych jak w sklepach osiedlowych.

                  Po prostu równości. Ty wybieraqsz wygodę, a ja wybieram wspieranie
                  polskiej przedsiębiorczości.
                  • lachien Re: lachien, zmartwię cię 07.08.09, 11:09
                    Jaki masz sprzęt audio video w domu? Jakiej marki?
                    • lachien Re: lachien, zmartwię cię 07.08.09, 11:11
                      I gdzie kupiony?
                      • morfinka_12 Re: lachien, zmartwię cię 07.08.09, 11:22
                        kiedyś kupowąłem sprzęt grający w ostrowieckim niestety już nie
                        istniejącym sklepie, jeśli chcesz drążyć, wyposażając mieszkanie
                        kupoiwałem w lokalnych (kraków) sklepach internetowych, nie kupujac
                        nieczego w marketach. wejście do castoramy powodowało u mnie
                        drgawki. średnio ceny RTV AGD w necie o 30 - 50 % niższe niż w
                        markecie, podobne doświadczenia mam z innymi sklepami i artykułami.
                        NIE, I JUŻ.
                    • morfinka_12 Re: lachien, zmartwię cię 07.08.09, 11:20
                      nie mam, a gdybym miał to bym miał dobrej, niestety niedostępnej w
                      PL, lub produkowanej poza krajem, ale nie wszystko da się poza i nie
                      wszystko trzeba. Są rzeczy których wyprodukowanych w PL nie kupię i
                      są zagraniczne których nie kupię, np chińskie ciuszki.


                      lachien napisał:

                      > Jaki masz sprzęt audio video w domu? Jakiej marki?
                      • lachien Re: lachien, zmartwię cię 07.08.09, 11:24
                        No widzisz - czyli w niektórych rzeczach w tym wspieraniu polskich
                        przedsiębiorców nie uczestniczysz. Zresztą - co kto lubi prawda? Ja zawsze
                        mówiłem, że markety mi nie przeszkadzają. Tobie mogą, bo takie Twoje prawo i
                        juś. Nie ma o czym dyskutować.
                  • wojtek_68 rownosc nie, odmiennosc tak 07.08.09, 14:52
                    sadze, ze nie chcesz rownosci, tylko preferencji dla drobnego
                    handlu. Ale zgadzam sie, ze pewne preferencje powinny byc
                    zagwarantowane dla drobnych podmiotow a nie wielkich wyjadaczy.
                    Inny pozytek dla rynku przynosi duzy market a inny maly sklepik.
                    Oba podmioty sa potrzebne ale nie powinny funkcjonowac na jednolitym
                    rynku. Jeden jest hurtownikiem drugi detalista. To ogromna roznica i
                    powinna byc odpowiednio postrzegana przez fiskus i instytucje
                    okolobiznesowe ksztaltujace zasady gry.
                    Niemniej jednak powtorze, ze drobny sklepikarz powinien zabiegac o
                    klienta a nie tyklo otworzyc sklep i czekac jak pajak na muszke.
                    Maly musi sie wiecej starac niestety, bo obsluguje mniejszy rynek i
                    nie moze sobie pozwolic na zla opinie w loklalnym srodowisku.
Pełna wersja