spragnienie
01.12.04, 09:45
Witam. Mam na imię Joanna. Biorę tabletki antykoncepcyjne od trzech lat
i przyznam, że stają mi w gradle. Mam naciśnienie, martwię się o swoje
zrdowie. Poza tym moje libido jest zerowe, było z nim źle, teraz juz
tragicznie. Marzę o dawnych czasach...... Po cóż brać tabletki jeśli sam fakt
ich przyjmowania powoduje, że seks uprawia się raz na miesiąc???? Zresztą,
po pół roku chciałabym zrobić sobie badania hormonalne, zobaczyć,
czy z organizmem wszystko w porządku. Najważaniejszą rzeczą jest niechęć
do tej formy antykoncepcji. Choć bywa pewna, czuję, że robi spustoszenie
w organiżmie. Tak, wiem, naczytałam się za dużo postów, obejrzałam za wiele
programów, ale... BOję się - chciałabym w końcu być sobą.
Zajśc w ciążę nie mogę przez najbliższy rok, to po prostu niemmożliwe. Jaka
metoda da mi pewność, że nie zaciążę???? Sama prezerwatywa to za mało, więc
co jeszcze? Wkładka odpada, nie rodziłam jeszcze i nie zdecydowałabym się
na nią. Napiszcie mi, proszę, czy uprawiacie seks w samym kondonie i czy
uważając daje to jakąś podstawę do poczcuai bezpieczeństwa? Dodam, że jestem
panikarą.
Wiem, że ten temat był juz pewnie wielokrotnie poruszany, ale proszę o radę.
Z góry dziękuję.