Dodaj do ulubionych

POMOCY !!! Postinor nie zadziałał....

26.12.04, 21:18
Pilnie, PILNIE!!!! potrzebuje POMOCY. Nie poskutkował Postinor....
Szukam dobrego i sprawdzonego ginekologa, "DYSKRETNEGO",
ajlepiej z okolic Śląska !!! albo okolic....
jesli ktoś ma takie doświadczenie proszę o pomoc...
Moze ktos moze zorganizowac RU-486...
Z góry dziękuję za odpowiedzi!!!!!!!
Obserwuj wątek
        • biedrona1 Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 14.01.05, 11:03
          Masz koleżanki które brały i postkutkował ale skąd wiesz czy to postinor
          poskutkował czy wogóle i bez niego nie byłyby w ciązy zajść w ciąże nie jest
          prosto trzeba trafić w te dwa dni!!! i nawet jeśli trafimy w szczyt owulacji to
          mamy jedynie 15 procent szans. A nawet jeśli dojdzie od zapłodnienia to w ciągu
          2 tygodni oganizm sam wydala bardzo często zapłodnione komórki, czylko przy
          pierwszym okresie. Czyli może to nie zaleta postinoru a po prostu braku
          zapłodnienia wogóle i bez postinoru nie byłyby w ciąży. Przeczytaj mój post
          poniżej sam nie wiem co myśleć o tym "leku"
    • biedrona1 Postinor chyba wogóle nie działa niestety!!!! 14.01.05, 10:53
      Więc drogie dziewczyny miałam w poniedziałek małą wpadkę pękła nam gumka i
      poszłam do pszychodni po receptę na postinor i tam trafiłam na lekarza.....i
      powiedział mi że POSTINOR TO FIRMA OSZUST nie działa i oszukują tylko kobiety.
      Już tłumaczę to co i on mi tłumaczył i pokazywal naukowe publikacje na ten
      temat. Pozatym dodał że obecnie w sądzie toczy się wiele spraw o ciąże po
      postinorze, i on może mi przepisać receptę owszem ale nie bierze
      odpowiedzialności za to że coś sie potem z dzieckiem stanie (mega dawka
      hormonów) i biorąc postinor robię sobie tylko szkodę. Przy czym dodam, że nie
      jest katolikiem bo zaproponował mi 3 inne sposoby zapobiegania ciąży po
      stosunku, no i jak sie okazało jak byłam u niego na wizycie też pomaga
      dziewczynom w usunięciu ciązy ( jestem tego przeciwnikiem) ale rozumiem że są
      czasami różne życiowe sytuacjię. Używa właśnie tabletku RU. A teraz to co mi
      zreferował on i co wyczytałam z publikacji, przy czym dodam, że z taką opinią
      spotkałam sie już kiedyś i ostatnio w internecie jakaś pani doktor też miała
      taką. Sama nie wiem co o tym myśleć. Ale wydaje się, że on ma rację
      więc:
      postinor ma skład zwykłej tabletki antykoncepcyjnej, a jak działają tabletki
      antykoncepcyjne....? Nie dopuszczają do owulacji. Więc jeśli wpadka zdaży się
      przed owulacją ( wiadomo plemniki przeżywają do 3 dni a zapładniają nie te
      pierwsze tylko te które się schowają) wiec po trzech dnich jak dojdzie do
      owulacji może dojść do zapłodnienia. Więc jeśli jesteśmy przed owulacja i
      weżmniemy postinor to owszem są szansę żeby zadziałał bo do nie dopuści do
      owulacji przy czym jest raczej obojętne czy to będzie postinor drogi czy kilka
      tabletek antykoncepcyjnych na raz. Natomiast jeśli dojdzie do owulacji to ....!
      Nie zadzaiła bo ona ma tylo właściwości zapobiegające owulacji. Co ważne!!!
      może zadziałać odwrotnie. Dlaczego? Otóż głownym składnikiem postinoru jest
      hormon który podaje się kobietom nie mogącym zajść w ciąże. Zaraz po stosunku
      po owulacji podaje im się ten hormon aby pomóc komórce jajowej zagnieżdzić się.
      Więc po owulacji lub w jej trakcie zadziała wręcz odwrotnie czyli wspomoże
      zajści w ciąże. Czyli firma oszust. To maił mój lekarz na myśli mówiąc że tylko
      sobie zaszkodzę bo doprowadzę do ciąży - byłam po owulacji. Na moje pytanie
      dlaczego inni lekarze przepisuja tak chętnie postinor powiedział że alboe:
      1. są ignorantami i nie czytają publikacji naukowych
      2. firma za wypisywanie recept płaci lub daje "nagrody"
      Inny argument postinor zostal dopuszczony w polsce tylko dlatego, że nie
      dopuszcze do owulacji a nie ma właściwości blokującej zagnieżdzeniu się
      jajeczku w macicy jeśli jest już po owulacji bo w Posce uważene już to jest za
      wczoesoporonne działanie. Inne leki nie są dopuszczone właśnie dlatego. We
      ancji jest podobna tabletka ( jak mówił) ale ma więcej prostegerony niż
      postinor wiec na pewnoe blokuje owulację i dodatkowo estrogeron ( czy coś
      takeigoesmile) który powoduje nie zagnieżdzenie sie jajeczka w macicy i ona
      zadziała ale ma inny skład niż postinor i u nas nie jest dopuszczona u nas.
      I jeszcze jedna rewelacja
      Firma Postinor napisała, że pierwsza tabletka powinna być przyjęta w godzinę po
      stosunku i tedy są szansę że jakoś tam zadziała jednak nik nie zdażał w ciągu
      tej godziny zakupić leku wiec z dzaiłań czysto marketingowych przedłużyli do
      72 godzin. A lekarze mają nadal informację że tylko godzina pierwsza daje jakąś
      tam gwarancje.
      Zrobiłam też własny test prwawdomówności lekarzy- wiadomo im później się weżmie
      postinor tym mniejsze szanse i to jest zapisane w ulotce nawet wiec zadzwiłam
      do 2 ginekologów mówiąc żę jestem niby w 70 godzinie po stosunku i jakie są
      szanse i oboje powiedzieli że takei jak przy pierwszej na moje stwierdzenie czy
      czytają ulotkę bo nawet tam jest napisane że im później tym gorzej odłożyli
      zdenerwowani słuchawkę.
      Nie wiem komu wierzyć ale opinie o tym że postinor to firma oszust słyszę jużpo
      raz któryś.
      Informuje więc o tym i was
      aaa i jeszcze jedno jeśli ktoś pisze żę niby postinor zadziałał to pewnie
      wogóle nei doszło do zapłodnienia wiec jeśli by go nie wzieli to też by nie
      byli w ciąży, bo zajśc w ciąże nie jest łatwo to tylko 2 dni w miesiącu i na
      dodatek jak trafimy na te dwa dni to mamy tylko 15% szans że nam się uda być w
      ciąży czyli mało ale wiadomo jak się nie chce to wystarczy jeden strzał.
      Skorzystałam z metody Pana lekarza zamiast postinoru, mniej inwazyjnej dla
      organizmu ale droższej nieco i czekam na efekty. Mam nadzieję, że zadziała
        • biedrona1 Re: Postinor chyba wogóle nie działa niestety!!!! 14.01.05, 15:03
          zaproponował mi dwie inne tabletki o całkiem innym składzie nie dopuszczone
          oczywiśie w Polsce ale też o mega dawkach hormonów lub wkładkę domaciczną,
          którą można założyć w 5 dni po ewentualnym zapłodnieniu z tego co wiem z
          internetu to dość skuteczna metoda a że nie hormonalna wybrałam ją mam
          nadzieję, że zadziała zobaczymy. Można ją dorazu wyjąc po pierwszym okresie
          jeśli kobieta jeszcze nie rodziła ponieważ one mogłą przy dłuższym używaniu
          powodować stany zapalne, ale jak on twierdzi te nowe teraz są bezpieczne nawet
          dla nierodzących jeszcze. Oby zadziałałasmile
      • mikaszka Re: Postinor chyba wogóle nie działa niestety!!!! 15.02.05, 09:28
        Biedrona
        Jak dla mnie to twoje wywody sa kompletnie niewiarygodne. Po pierwsze - ktory
        lekarz trzyma w swoim gabinecie NAUKOWE publikacje dotyczace jakiegos leku i
        czestuje nimi pacjentki?... Jaka masz pewnosc, ze to byly NAUKOWE publikacje i
        ze ten akurat lekarz nie dostaje od jakiejs firmy farmaceutycznej kasy za
        promowanie innego rodzaju srodkow "po"?. I dalej: kazda tabletka
        antykoncepcyjna zawiera progestagen. Wiekszosc jeszcze dodatkowo estrogeny. Z
        twoich wywodow mozna wysnuc wniosek, ze estrogen nie pozwala na zagniezdzenie
        sie zarodka w macicy, a wiec wiekszosc tabletek antykoncepcyjnych powinno miec
        dzialanie wczesnoporonne. Jakos pomijasz glowne dzialanie postinoru, a raczej
        zawierajacego go progestagenu, ktorego glownym zadaniem jest zageszczenie sluzu
        uniemozliwiajace wedrowke plemnikom - i tu jest wazna ta walka z czasem - czy
        predzej plemniki dotra do jajeczka, czy predzej zadziala tabletka, zagesci sluz
        i uniemozliwi im to dotarcie. Itd. itp.
        • majamajka Re: Postinor chyba wogóle nie działa niestety!!!! 04.04.05, 19:00
          Wygląda na to, że obie macie trochę racji:

          „Postinor
          Środek ten zawiera bardzo dużą dawkę progestagenu (syntetycznego progesteronu).
          Dzięki temu opóźnia się proces jajeczkowania, jeśli ono jeszcze nie nastąpiło,
          i plemniki nie zdążą dotrzeć do jajeczka. Natychmiast zagęszcza śluz w szyjce
          macicy, co blokuje drogę plemnikom, a jeżeli do zapłodnienia komórki jajowej
          już doszło, utrudnia jej zagnieżdżenie się w macicy i rozwój ciąży. Ponieważ
          podczas cyklu miesiączkowego można zażyć nie więcej niż 4 pigułki, Preven można
          stosować tylko sporadycznie.

          Warto przy tym wspomnieć, że tabletki te bywają zawodne, a poza tym nie można
          ich używać jako rutynowego środka zapobiegającego ciąży. Zaburzają bowiem
          gospodarkę hormonalną organizmu kobiety i rozregulowują jej cykl miesiączkowy
          ze względu na dużą jednorazową dawkę hormonu.”

          Nie ma żadnej informacji o tym, żeby Postinor mógł spowodować usunięcie z
          macicy ZAGNIEŻDŻONEJ zapłodnionej komórki. No i nie jest to firma oszust, bo
          wyraźnie jest napisane, jak i kiedy Postinor może doprowadzić do uniknięcia
          ciaży. Nikt z tą firmą sprawy nie wygra.

          Dodatkowo progesteron zmniejsza ruch jajowodów, więc jeśli już była owulacja, a
          plemniki i tak jakimś cudem dotrą, to może dojść do ciąży pozamacicznej.
      • anna_deszczowa Re: Postinor chyba wogóle nie działa niestety!!!! 28.03.05, 10:44
        taaa, jasne, masz jeszcze jakies ciekawe bajeczki? ty chyba sama siebie nie
        slyszysz: skoro mozna zajsc w ciaze tylko 2 dni w miesiacu i to tylko jest na
        to 15% szans to wogole po co komu gumy i pigulki? i skad sie wzieli ludzie na
        swiecie skoro jest takie male prawdopodobienstwo ciazy? i skad sa te
        wszytskie 'wpadki'? hmmm...
        • majamajka Anno deszczowa, nie uważałaś na biologii... 04.04.05, 19:10
          Komórka jajowa żyje średnio 12-14 godzin i tylko w ciągu tak krótkiego czasu w
          całym cyklu kobieta może zajść w ciążę. Czas płodności pary kobieta+mężczyzna
          jest dłuższy, bo plemniki mogą przeżyć nawet 6 dni w śluzie płodnym kobiety.
          Kobieta ma większą ochotę na seks przed owulacją i w czasie owulacji, a
          niektórzy mężczyźni to czują. Panowie z małżeństw stosujących npr twierdzą, że
          ich żony pachną jakoś inaczejsmile w czasie płodnosci.

          Może się sama nie zastanawiaj, skąd się wzięło tyle ludzi na świecie, tylko
          dowiedz się, co lekarze wiedzą na ten temat:
          free.med.pl/wrochna/metnat.htm
          www.lmm.pl/
          Powodzenia w zdobywaniu wiedzy!
    • antosiczek Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 14.01.05, 21:00
      Do niektórych forumowiczów.
      Od kiedy waszym zdaniem rozpoczyna się życie? Jeśli plemnik złączy się z
      komórką jajową dają początek... zawsze wydawało mi się... życiu.
      Inna rzecz: z połączenia tych "składników" powstaje człowiek. Męska komórka
      (mężczyzna = człowiek) i kobieca komórka (kobieta = człowiek) tworzą dziecko
      (dziecko = człowiek). Dlaczego więc dziecka w łonie matki nie traktujecie jak
      istoty żywej, istoty ludzkiej, człowieka? przecież nie mówicie: "chcemy mieć
      zarodek, chcemy miec płód" Bo zarodek i płód to nic innego jak fazy rozwojowe
      człowieka, dziecka. Kolejnymi fazami są okres noworodka, niemowlęctwa, wieku
      przedszkolnego itd. Dlaczego to tak trudno zrozumieć? Jeśli ZARODEK w łonie
      kobiety nie jest życiem ludzkim - to jakim? Zwierzęcym? Jeśli wyrywasz ze
      swojego ciała nowe życie - to nic innego jak je niszczysz, zabijasz. Poczęte
      już zycie to nie brodawka, która brzydko wygląda.
      • biedrona1 Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 15.01.05, 21:55
        Właścicielka wątku mówi o postniorze który ponoć nie dopuszcza do owulacji jak
        podaje ulotka więc nie ma mowy o jakimkolwiek zarodku lub nie dopuszcza do
        zapłodnienia wiec z nowu nie ma mowy o zarodku. Poza tym wydaje mi się, że jest
        to indywidualna sprawa sumienia każdej kobiety, nie zdajemy spobie sprawy jakie
        sytuacjie życiowe czasami bywają. Łatwo głosić chwalebne tezy jak się nie jest
        w trudnej sytuacji albo sprawa nas nie dotyczy. Cóż dodam że osobiscie jestem
        przeciw jakielkolwiek aborcji ale czy sierodki po są usuwaniem zarodka cóż...
        to ciągle sprawa sporna. No i rozumiem różne sytuację więc nie potępiam
        • antosiczek Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 19.02.05, 17:39
          "Ściśle mówiąc, środki stosowane po współzyciu płciowym, w celu zapobieżenia
          ciąży i jej rozwojowi nie są środkami antykoncepcyjnymi. Ta forma środków
          zwanych także intercepcją postkoitalną, budzi słuszne obawy etyczne o negowanie
          róznicy między aborcją a inhibicją (hamowanie) zagnieżdżenia. W każdym
          przypadku interwencja postkoitalna (po stosunku) jest decydowaniem o losie
          zapłodnionego jaj i blastuli, które są wczesnym embrionalnym stadium życia
          ludzkiego (....) w rzeczywistosci nie powinny być zaliczane do środków
          zapobiegawczych." dr n. med. R. Ehmann w pracy PORONNE DZIAŁANIE DOUSTNYCH
          ŚRODKÓW ANTYKONCEPCYJNYCH
      • justyna1982 Re: dziewczyny proszę pomóżcie mi 07.03.05, 08:01
        czesc dziewczyny
        Opowiem wam swoją sytuacje tylko proszę was uspokujcie mnie bo cały czas jestem
        pewna że ciąża jest murowana. Otóż 6 marca o 21 odbyłam stosunek nie miałam
        przy sobie postinoru , mieliśmy pecha zsunęła się gumka w której było nasienie
        i niefortunnie zleciało w okolice płciowe i poczułam po nogach jak sie rozlało,
        bardzo się przestraszyłam że mogło nasienie dostać się niechcąco i co
        zrobiłam : 7 marca o 23 miałam postinor i zażyłam go czy to mi pomoże?? bardzo
        prosze uspokójcie mnie pomóżcie mi nie wiem co robic. Zrozpaczona
        • iwosia do justyny1982 08.03.05, 16:04
          Przecież na ulotce masz napisane, że Postinor bierzemy do 72 godzin po stosunku. Myślę, że nie masz się czym martwić, bo 72 godziny to 3 dni, a Ty wzięłaś na drugi dzień już, po 24 godzinach. Nie ma powodów do obaw.
          Nie bedę ci mówiła, że masz się uspokoić, bo wiem, że to się nie da, sama przez ponad 2 miesiące bylam w takiej sytuacji i nikt mi nie powie, że mozna się przestać denerwować.
    • alinaw1 Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 15.01.05, 15:28
      Zupełnie przypadkiem otworzyła mi się ta strona... Jestem przerażonaq.
      Rozumiem, że nie każdy może podzielać moje poglądy (jestem przeciwniczką
      antykoncepcji). Ale traktowć dzidziusia w brzuchu jak kamień, który trzeba
      wyrzucić. Ja teraz walczę o moją dzidzię. Jest we mnie od 12 tygodni i same
      problemy. Świat zszedł do doliny śmierci. Ja walczę o każdy dzień, mnóstwo
      moich koleżanek oddałoby dorobek życia by zobaczyć dwie kreski na teście
      ciążowym, a tu wymiana handlowa- gdzie i za ile można dziecko zabić...
      Ciekawa jestem przy okazji, czy ci dyskretni ginekolodzy u jednych pacjentek
      prowadząą ciążę, a innym jej usuwają... Czy patrzą prosto w oczy tym kobietom?
      Czy w ogóle z nimi rozmawiają? A może mi się śni ten koszmar?
      • carrnina Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 18.01.05, 21:44
        Jestem ŚWIĘCIE (!) przekonana, że profesjonalni lekarze ginekolodzy zarówno
        swietnie potrafią poprowadzić ciążę, jak i ją usunąć. Ponadto zapewne potrafią
        spojrzeć w oczy z czystym sumieniem, jeśli udzielili pacjentce rzetelnej
        informacji i oczekiwanej pomocy. Przypuszczam też (i wynika to z mojej
        autopsji) że absolutnie nie patrzą oni NIKOMU w oczy podczas ... badania
        pacjentki wziernikiem na przykład tongue_out pozdrawiam i życzę zdrowego wesołego
        bobasa smile
        p.s. obiecuję zapytać mojego ginekologa, co mu się najczęściej śni (jeśli
        zechce ze mną rozmawiać o takich pierdołach)
      • agucha27 Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 19.02.05, 14:41
        Dziewczyny.Jestem przerażona tym co teraz czytam. Ja rozumiem co to znaczy
        nagle dowiedzieć się, ze jest się w ciąży i pierwszym momencie pomyśleć o
        pozbyciu się DZIECIĄTKA. Ale nie pozwólcie zabić tej kruszynki. Nie możecie
        tak po prostu wymieniać się namiarami na lekarzy morderców. Chociaż wy stańcie
        w obronie tego bezbronnego maluszka. Onsam nie może nic zrobić. Jeżeli na
        prawdę nie chcesz tego dziecka, nie możesz go wychować, to po prostu wydaj go
        na świat i pozwól, aby inna matka, która sama nie może urodzić odnalazła
        szczęście dzięki tobie i twojemu dziecku. Czy tego chcesz czy nie jesteś matką
        i daj szansę swojej małej istotce.
        Nie wiem po co to piszę bo pewnie i tak już za późno...
    • vendetta82 Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 15.02.05, 23:17
      JESLI DOJDZIE DO ZAPLODNIENIA - POWSTAJE CZLOWIEK - NIE KOSMIT, ROSLINA, INNY
      STWOR...TYLKO CZLOWIEK..! BIOLOGII NIE MIALYSCIE..? JAK PEWNIE SIE DOMYSLACIE
      JESTEM PRZECIWNA ABORCJI..!!! CHYBA, ZE CIAZA ZAGRAZA ZYCIU KTOREJS
      ZE "STRON" , ALBO - NIE WIEM - GWALTU - TO WTEDY SIE NIE WYPOWIADAM..
      ALE W INNYCH SYTACJACH - AZ SERCE SCISKA!MOZNA DZIECKO ODDAC DO DOMU DZIECKA -
      ALE NIE ZABIJAC!MAM WRAZENIE, ZE CO NIEKTORE Z WAS WYPOWIADAJA SIE Z TOTALNA
      OBOJETNOSCIA I CHLODEM W SERCU...AZ PRZYKRE
      MOZE KIEDYS PRZEJRZYCIE NA OCZY
      POZDRAWIAM!
      • sheetka moje zycie i ja decyduje o nim 22.02.05, 01:00
        sluchajcie drodzy przeciwnicy aborcji,
        kazdy z nas sie uczyl biologii i wiemy co to jest zapłodnienie,
        chodzi o to, ze to moj organizm, moje zycie i ja decyduje o tym, czy urosnie mi
        brzuch i czy wydam na swiat nowe zycie.
        i nie obchodiz mnie,co powiedza fanatycy koscioła, esteci itd, jesli jakiś
        bachor ma mi zmarnowac życie, to lepiej się go pozbyc,poki jeszcze mozna i tego
        nie czuje?,co?

        chyba lepieh nie miec dzieci wcale niz być złą matką?
        jesli zepsułoby mi plany miałabym do niego zal do końca,przecież to
        nieplanowane,niechciane,w nieodpowiedni momencie.


        a jeśli już wydac na świat dziecko,to trzymać je z dala od wszelkiego zła ,
        pokazać miłosc,troszczyć się i poświęcić się całą sobą dla maleństwa.
        kochać najmocniej i dać wszystko co możliwe,zeby było najszczęsliwszym dzieckiem
        pod słońcem.

        ale wtedy kiedy ja zechce,a nie wtedy kiedy zajde w niechciana ciaze.

        • majamajka O życiu drugiego człowieka nie możesz decydować... 04.04.05, 19:19
          ...bezkarnie.
          Twoja teoria „morderstwo w obronie własnej” jest niesłuszna, bo o „obronie
          własnej” mówimy, gdy ktoś zagraża naszemu życiu. Maleństwo pod sercem kobiety
          wcale nie ma zamiaru nikogo zabić, chce raczej uszczęśliwić rodziców i być
          kochane.
          Żadna metoda unikania ciąży nie jest w 100% skuteczna i musimy być przygotowani
          na dziecko. Jeśli go nie chcemy, to nie mamy prawa zabijać, dziecko można
          zostawić w szpitalu po porodzie, jest zagwarantowana anonimowość. Wiele
          małżeństw czeka na nowego malutkiego członka rodziny.

        • tromysza Re: moje zycie i ja decyduje o nim 26.04.05, 16:24
          A odpowiedzialność??? kobieto, co Ty wypisujesz za bzdury????? A dlaczego
          wcześniej nie zadbałaś o to??????? Ludzie odpowiedzialni, którzy nie chcą mieć
          dzieci- zabezpieczają się. Nie mogę czytać tych bzdur, bo tylko sie denerwuje.
          Twoja ciąża, Twój brzuch... akurat.
          "jeśli jakiś bachor ma mi zmarnować życie..."- mam nadzieje, że zapamietasz te
          słowa i kiedyś jeśli okaże się, że nie możesz od tak zajść w ciąże (Czego Ci
          nie życzę, oczywiście)- spojrzysz na to inaczej.
          Dziecko jest darem. Rozumiem, że niektóre kobiety decydują się na aborcję. Albo
          inaczej- nie rozumiem, ale nie mam prawa oceniać. Ale jeśli czytam taki post to
          zastanawiam się jakim Ty jesteś człowiekiem.
    • zoja13 Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 22.02.05, 09:51
      Cześć. Nie napisałaś dokładniej skąd ma być lekarz, znam paru, dla których
      to "rutyna". A swoja drogą polecam Forum "Poronienie" i "Aborcja" (to drugie
      mniej ale za to można pooglądać zdjęcia dzieci nienarodzonych). Ja BARDZO
      chciałabym być w Twojej sytuacji - 2 miesiące temu poroniłam w 13 tyg.c. Moja
      ciąża obumarła i miałam zabieg-w szpitalu w pełnej narkozie (w gabinecie mozesz
      liczyć tylko na znieczulenie, chyba, że stać Cię na narkozę). Wiesz jak boli
      mnie to, że muszę czekać rok na nastepną szansę??? Mam cytomegalię i każda
      ciąża przez następne miesiące może skończyć sie dla mnie tragedią. Tak, to jest
      tragedia, ból, rozpacz, zazdrość... Nie potępiam Cię (każdy ma prawo do
      własnego zdania i dysponowania swoim ciałem) ale CHOLERNIE CI ZAZDROSZCZĘ!!!!!!

      PS. Muszę się teraz zabezpieczać więc polecam na drugi raz (z własnego
      doświadczenia) plasterki EVRA (lepiej zapobiegać niż zabijać, ryzykując tym
      samym utratę szansy na dziecko). Nie są tanie ale napewno nie droższe od
      zabiegu. A przede wszystkim polecam trochę wiecej odpowiedzialności.
      • iwosia dajcie dziewczynie spokój 08.03.05, 15:56
        Autorka tego topika, z tego, co widzę - nie pyta Was o radę, czy usunąć ciążę, czy nie, nie pyta Was o zdawnie Wasze na ten temat. Możecie przecież swoje opinie na temat tego tematu wyrażać na topikach do tego stworzonych!
        Autorka jasno i wyraźnie pyta Was o adresy lekarzy, już podjęła decyzję.
        Jeśli nie znacie lekarzy, nie wpisujcie się do tego topiku. Ona na pewno czyta inne fora dyskusyjne i inne topiki i posty, myśli, zastanawia się, ale TEN konkretny topik nie po to stworzyła!!!!
        Dajcie jej spokój - to JEJ decyzja!
    • magda_0609 Re: POMOCY !!! Postinor nie zadziałał.... 12.03.05, 11:09
      Żałuje, że podałam autorce wątku ten namiar. Teraz bym tego nie zrobiła. Chyba
      byłam jeszcze w szoku po zabiegu. Aż sama się sobie dziwię. Z tego co wiem, nie
      skorzystała jednak.
      Piszę pod innym nickiem na forum Aborcja. Założycielka tego forum oraz inne
      jego bywalczynie pomogły mi uświadomić sobie, co zrobiłam.
      Tyle komentarza, zainteresowanych odsyłam na forum. Zaznaczam, ze posty
      zawierające wszelkiego rodzaju prowokacje czy niewybredne wyzwiska są
      ignorowane, a następnie kasowane

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka