gruba151
01.04.06, 00:02
mój problem to: dziś połknęłam 9 tabletkę z pierwszego w moim życiu listka
tabletek atykoncepcyjnych. jak dotąd nie odczuwam żadnych skutków ubocznych
(może jedynie mam trochę obolałe piersi). Jestem ciekawa czy jestem
zabezpieczona. czy tabletki po prostu muszą działać czy zdarzają się kobiety,
które np. na jakiś ich typ są niepodatne? ja używam Cilest. muszę po prostu
uwierzyć, że jestem zabezpieczona? czuję, że się nic nie zmieniło odkąd je
biorę, więc trudno mi tak łatwo im zaufać.