Dodaj do ulubionych

Czy są na forum nastolatki

13.02.07, 17:59
zażywające tabletki antykoncepcyjne ? Wybieram się z moją prawie
siedemnastoletnią córką do ginekologa, żeby przepisał jej jakieś tabletki.
Mam pewne opory ze względu na wiek córki a dodatkowo po lekturze kilku wątków
jestem trochę przerażona zwłaszcza opisami działania Yasmin. A z drugiej
strony perspektywa niechcianej ciąży też nie jest miła. Napiszcie dziewczyny
o swoich doświadczeniach. Nie wiem na ile mogę liczyć na pomoc lekarza.
Obawiam się po prostu, że wypisze receptę na jakiś najnowszy lek i będzie po
dyskusji. Pozdrawiam pełna leku.
Obserwuj wątek
      • the_kami Re: Czy są na forum nastolatki 13.02.07, 19:09
        wredna.suka napisała:

        [...]
        > Tzn, dajesz jej pozwolenie na sex?

        A sądzisz, że _pozwolenie_ matki ma tu coś do rzeczy??? big_grin
        Jeśli dziewczyna seks już uprawia, zdecydowanie zdrowsze i mądrzejsze jest
        zaprowadzenie jej do gina w celu dobrania odpowiedniej metody antykoncepcji, niż
        udawanie że nic się nie dzieje albo zabranianie.
        • wredna.suka Re: Czy są na forum nastolatki 13.02.07, 19:13
          Odniosłam wrażenie, że mama chce ją uszczeliwić na siłę.
          Poza tym, np ja... zwlekałam z sexem bo własnie bałam sie niechcianej ciąży.
          17 lat to chyba za wcześnie na świadomy sex a tym bardziej na wizyty u
          ginekologa w celu dobrania pigułek.
          Fajnie, że mama dba o to, ale czy nie za wcześnie dmucha na zimne?
          • doral2 Re: Czy są na forum nastolatki 14.02.07, 10:25
            pochwalam decyzję, ja swoja córkę do ginekologa zaprowadziłam jak miała lat 16
            (oczywiście nic na siłę), a chrześnicę jak miała 17 lat...czy dziewczyna będzie
            brała pigułki czy nie to już jest jej decycja, ale do ginekologa zaprowadzić
            trzeba, chociażby po to żeby sprawdzić czy wszystko w porządku i wyrobić nawyk
            chodzenia do ginekologa..i nie rozumiem tego "świętego" oburzenia koleżanek..
                  • winieta Re: Czy są na forum nastolatki 14.02.07, 13:59
                    Chciałabym, żeby ta decyzja (lekarza) oparta była na konkretnych przesłankach.
                    Żeby nie wziął "z sufitu" nazwy tabl. anty. Przeglądam forum i widzę, że Wasi
                    lekarze raczej nie zlecają badań krwi (próby wątrobowe, czy poziom hormonów
                    płciowych) przed przepisaniem pierwszych tabl. Nie chcę eksperymentów na mojej
                    córce - co jest dobre dla jednej kobiety nie musi być takie dla innej. Nie wiem
                    tylko czy wystarczy sprawdzić stan wątroby czy wykonać obydwa badania (o ile
                    dostanę skierowanie )
                    • nglka Re: Czy są na forum nastolatki 14.02.07, 16:08
                      Mało możliwe, że dostaniesz skierowanie na darmowe badania od publicznego gin.
                      taka jest u nas Opieka medyczna, jaka jest - nie zapewniają czasem nawet
                      niezbędnego minimum - nie wspominając o koniecznych badaniach, które często,
                      mimo wszystko - trzeba wykonywać odpłatnie.
                      Najlepiej, gdybyś wybrała się do prywatnego ginekologa i prywatnie wykonała
                      badanie poziomu hormonów w celu dobrania odpowiednich tabletek. Publiczny lekarz
                      machnie ręką czytając poziom hormonów twojej córki ze.. statystyk.
                • the_kami Re: Czy są na forum nastolatki 14.02.07, 15:43
                  winieta napisała:

                  > Moim zdaniem za wcześnie jest i na seks i na tabletki.

                  Ważne, żeby nie było za wcześnie (albo _za_późno_!) na antykoncepcję!.

                  > Niestety decyzja o
                  > podjęciu współżycia nie była ze mną "konsultowana" i nie da się ukryć, że
                  > odbieram to jako swoją porażkę w wychowaniu.

                  A Ty skonsultowałaś tę decyzję ze swoją mamą?
                • gooralka Re: Czy są na forum nastolatki 18.02.07, 11:08
                  winieta napisała:

                  > Moim zdaniem za wcześnie jest i na seks i na tabletki. Niestety decyzja o
                  > podjęciu współżycia nie była ze mną "konsultowana" i nie da się ukryć, że
                  > odbieram to jako swoją porażkę w wychowaniu.

                  nie ma sie co obwiniać. jakbys jej zabroniła to i tak by to zrobiła!
    • malpolid Re: Czy są na forum nastolatki 15.02.07, 11:39
      Winieto, nie wiem czy jesteś świadoma jednej waznej rzeczy.
      Hamowanie owulacji przez pigułki antykoncepcjne, to nie tylko zahamowanie
      działania jajników. To jest blokada ogromnie waznej części mózgu jaką jest
      podwzgórze+przysadka. Mówiąc prościej jest to blokowanie bardzo delikatnego
      sytemu hormonalnego, a hormony to nie tylko estrogeny i progesteron to wiele,
      wiele innych współdziałających ze sobą.
      Sama jestem matką i będąc na Twoim miejscu nie zgodziłabym się na to aby moja
      córka blokowała sobie mózg hormonami, tylko dlatego, że rozpoczęła współżycie. A
      co z chorobami przenoszonymi drogą płciową? Jak dziewczyna bierze pigułki to już
      prezerwatywy chłopak nie założy. A skąd wiesz co to za chłopak i ile miał
      dziewczyn z którymi spał? Uświadom jej to bo to jest Twoja rola jako matki. Ten
      chłopak jest pierwszy ale czy ostatni?
      Zrobicie jak zechcecie ale nie dziwcie się potem , ze tyle nieszczęść na
      świecie,że ludzie życia nie szanują, rozwodzą się i kohabitują na lewo i prawo.
      Że potem dzieci sie rodza takie słabe i alergiczne, bo niby jakie mają się
      rodzić, kiedy są uważane za produkt uboczny seksu? Jakie mają się rodzić jak
      kobiety o ekologię swojego organizmu nie dbają ?
      Seks w wieku 17 lat? Ilu partnerów jeszcze będzie? Ile chorób? A co będzie jak
      się dziecko przydarzy? Zaprowadzisz ją na aborcję? Nie gniewaj się proszę za
      moje słowa. Dobrze że masz dobry kontakt z córką, dlatego wykorzystaj to dobrze.
      Pozdrawiam.
      • malwes Re: Czy są na forum nastolatki 15.02.07, 19:44
        malpolid - rozumiem częściowo Twój punkt widzenia ale nie wszystko.

        > Pigułki to jest blokada ogromnie waznej części mózgu jaką jest
        > podwzgórze+przysadka.

        Z tym akurat się nie zgodzę. To tak nie działa (nie dokładnie tak) - nie chce
        mi się tu wypisywać więcej na ten temat ale radzę zapytać lekarza smile albo
        poczytać opracowania kliniczne pigułek (część da się ściągnąć z netu).

        > Jak dziewczyna bierze pigułki to jużprezerwatywy chłopak nie założy.

        No to zupełna głupota? A niby dlaczego nie. Jeżeli będzie tego wymagała to
        oczywiście, że założy.

        > Zrobicie jak zechcecie ale nie dziwcie się potem , ze tyle nieszczęść na
        > świecie,że ludzie życia nie szanują, rozwodzą się i kohabitują na lewo i
        prawo.

        Błagam - od antykoncepcji ludzie się nie rozwodzą i nie przestają szanować. Już
        bym prędzej stwierdziła, że więcej tego typu przypadkach jest "statystycznie" w
        rodzinach, gdzie nie ma żadnej antykoncepcji a potem frustracja, że "Pan Bóg
        nie dał na dzieci" (przyszłowiowo, po Pana Boga w głupotę ludzką bym nie
        mieszałasmile))

        > Że potem dzieci sie rodza takie słabe i alergiczne,
        To nie wpływ antykoncepcji tylko wielu czynników: zmian genetycnych,
        środowiska, konserwantów, itp.

        > Seks w wieku 17 lat? Ilu partnerów jeszcze będzie? Ile chorób?
        Ilość partnerów nie zależy od wieku rozpoczęcia współżycia tylko od szacunku do
        siebie i ogólnego rozsądku we łbie smile Wierz mi, że jest go czasem więcej w
        17letniej głowie niż w niejednej 30letniej.


        >A co będzie jak się dziecko przydarzy? Zaprowadzisz ją na aborcję? Nie
        gniewaj się proszę zamoje słowa. >

        Lepiej nie przesadzaj i potem nie przepraszaj. Z antykoncepcją daleko do
        aborcji i generalnie jedna decyzja o drugiej nic wspólnego nie ma.

        Ja też miałabym ogromne wątpliwości co do seksu córki w tym wieku. Ale uważam,
        że jej mama postepuje bardzo rozaądnie. Przecież wcale nie jest powiedziane, że
        córka wyjdzie z receptą na pigułki. Być może sama rozmowa o antykoncepcji i jej
        skutkach będzie dla niej na tyle poważne, że np zdecyduje się na prezerwatywę
        plus globulki?
        Owszem, pigułki nie są obojętne dla organizmu i widać, że mama jest tego bardzo
        świadoma. Ale oojętne też nie są spaliny, konserwanty - a już na pewno obojętne
        dla zdrowia psychicznego, przyszłości i całego życia - byłaby niechciana ciaża
        w tym wieku. Dlatego z dwojga złego - ja też bezdyskusyjnie wolałabym aby moje
        dziecko brało pigułki i na pewno uczulałabym ją właśnie też na ewentualność
        chorób itp.

        Przecież wiele dziewczyn bierze pigułki od wieku 16-17 lat, np. z powodu
        zaburzeń hormonalnych. Ja jestem tego przykładem. Brałam od 17go roku życia
        (PCO i jeszcze inne zaburzenia). Minęło ale pigułki biorę do dzis, choć 30tka
        dawno stunkęła. Jestem zdrowa, bez problemu zaszłam i donosiłam ciążę. Nie ma
        reguły - i nawet mi "mózgu nie zblokowało" smile))))))) I nawet z moim pierwszym
        chłopakiem wzięłam potem ślub wink
        Spokojnie - to trudne decyzje ale bywają gorsze.

        Co do lekarza - to ja też jednak tym razem polecam prywatną wizytę. Albo
        forum "szpitale" na "edziecku" i zadanie pytania do jakiego rozsądnego lekarza
        można iść państwowo.

        Życzę powodzenia!
      • doral2 Re: Czy są na forum nastolatki 15.02.07, 20:44
        malpolid napisała:


        Hamowanie owulacji przez pigułki antykoncepcjne, to nie tylko zahamowanie
        > działania jajników. To jest blokada ogromnie waznej części mózgu jaką jest
        > podwzgórze+przysadka. Mówiąc prościej jest to blokowanie bardzo delikatnego
        > sytemu hormonalnego, a hormony to nie tylko estrogeny i progesteron to wiele,
        > wiele innych współdziałających ze sobą.


        żartujesz, prawda???

        "..Sama jestem matką i będąc na Twoim miejscu nie zgodziłabym się na to aby moja
        > córka blokowała sobie mózg hormonami, tylko dlatego, że rozpoczęła
        współżycie..."

        to twoja córka, i to ty bedziesz miała kłopoty jeśli przytrafi się jej
        niechciana ciąża...

        "...Zrobicie jak zechcecie ale nie dziwcie się potem , ze tyle nieszczęść na
        > świecie,że ludzie życia nie szanują, rozwodzą się i kohabitują na lewo i
        prawo.
        > Że potem dzieci sie rodza takie słabe i alergiczne, bo niby jakie mają się
        > rodzić, kiedy są uważane za produkt uboczny seksu? Jakie mają się rodzić jak
        > kobiety o ekologię swojego organizmu nie dbają ?


        ekologia własnego organizmu....tiaaaaa.......antykoncepcja przyczynkiem do
        rozwodów...tiaaa....dzieci jako produkt uboczny seksu...tiaaaa.....

        ...Seks w wieku 17 lat? Ilu partnerów jeszcze będzie? Ile chorób? A co będzie
        jak się dziecko przydarzy?...

        własnie po to zaprowadza się córki do ginekologów PRZED a nie PO...i o tym jest
        wlasnie ta dyskusja, a nie o ekologii organizmu..jezeli chcesz jednak
        podyskutowac o owej "ekologii" to wiecej pola do popisu bedziesz miała na forum
        NPR...
        tu dyskutyjemy o nieekologicznym formach zabezpiecznia antykoncepcyjnego, więc
        daruj sobie swoje umoralniające gadki...
      • magdaksp Re: Czy są na forum nastolatki 20.02.07, 20:58
        teraz to pojechalaś.masz bardzo małą i kiepską wiedze nt pigułek a określenie
        ekologia organizmu to wogóle mnie rozwaliło.
        do autorki wątku:bardzo fajnie,że jesteś taka mamą która potrafi gadać o takich
        sprawach ze swoja córka i bardzo fajne jest to ze nie oszukujesz sie ze twoja
        córka jest inna niz wszyscy i ona seksu to na pewno nie uprawia.
        ja poszlam do ginekologa w wieku 16 lat i juz wtedy przepisał mi tabletki
        ,wkoncu ich nie bralam ale fakt byl faktem.bardzo mnie denerwuje takie dziwne
        podejscie do seksu w wieku nastu lat.jesli dziewczyna zachodzi w ciąże w wieku
        15 lat to jest straszna tragedia jak ona mogla ,nie myslala rozsądnie itd a jak
        dziewczyna chce byc odpowiedzialna to tez jest afera ze to za wcześnie itd.
        wydaje mi sie ze mówią to ludzie którzy nie maja styczności z nastolatkami.ja
        mam dzięki temu ze mam młodsza siostre i wiem jak ci ludzie sie zachowują o czym
        mysla i co robią.znam kilka dziewczyn ktore swój pierwszy raz przezyły w wieku
        16-17 lat i żadna straszna tragedia sie nie wydarzyła:nie zaczęły sie puszczać
        ,nie mają z tego powodu traumy itp.sama nalezę do takich dziewczyn i mimo
        mlodego wieku rozpoczecia współżycia nie żaluję tego,nie uwazam ze zrobiłam źle
        wszytsko co robilam rozbilam z powodu uczucia i już.teraz wychodze za mąż i moje
        poprzednie doświadczenia wspominam pozytywnie .więc tak naprawde wszystko zależy
        od człowieka,a nie od jego wieku
      • nglka Re: Czy są na forum nastolatki 24.02.07, 17:25
        Pozwolę sobie sprostować...

        malpolid napisała:
        > To jest blokada ogromnie waznej części mózgu jaką jest
        > podwzgórze+przysadka. Mówiąc prościej jest to blokowanie bardzo delikatnego
        > sytemu hormonalnego, a hormony to nie tylko estrogeny i progesteron to wiele,
        > wiele innych współdziałających ze sobą.

        To nie jest prawda. Pigułki hamują wyłącznie wydzielanie LH i FSH -
        odpowiedzialnych za owulację - a nie blokują czynności całej przysadki, jak to
        zostało napisane.
    • martishia7 Re: Czy są na forum nastolatki 18.02.07, 20:23
      Spokojnie.Widzę,że w sumie nikt nie odpowiedział na Twoje pytanie, więc postaram
      się to zrobić.

      Po pierwsze:badania. Niezbędne przed rozpoczęciem brania tabletek jest wykonanie
      badań na:krzepliwość krwi (pod kątem tendencji do zakrzepicy)i hormonów
      wątrobowych( bo chorej wątrobie tabletki szkodzą jak i spada ich skuteczność).
      Jeżeli chodzi o badania hormonów, to są dwa aspekty. Z jednej strony zazwyczaj
      są niepotrzebne, bowiem lekarz w większości przypadków dzięki badaniu i
      wywiadowi jest w stanie stwierdzić z jakiego "typu" pacjentką ma do
      czynienia(estrogennym czy gestagennym).Z drugiej strony Twoja córka jest młoda,
      w zasadzie nie skończyła dojrzewać i dobrze byłoby sprawdzić jak tam jej
      hormony.Ale tu decyzja należy do lekarza, co nie znaczy,że nie możecie go
      zapytać a nawet nieco przycisnąć.

      Po drugie:tabletki. Dla młodych dziewczyn polecany jest Harmonet, albo ostatnia
      nowość-Yasminelle(młodsza siostra Yasmin z mniejszą dawką hormonów).Można
      również pomyśleć o Cerazette-tabletki jednoskładnikowe dla kobiet karmiących i
      nastolatek-przynajmniej w tym celu były stworzone. Są troche mniej skuteczne niż
      dwuskładnikowe, ale i mniej
      obciążające(pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_Pearla). Przedyskutuj te
      dwa warianty z lekarzem.

      Po trzecie:HIV. Jesteś rozsądną osobą, więc piszę tylko dla zasady. Uczul córkę,
      aby mimo wszystko domagała się prezerwatywy,albo koniecznie wymogła badania na
      HIV na swoim partnerze, i sama też je zrobiła przy okazji i dla równowagismile

      Po czwarte:lekarz. Wszystko zależy od finansów.Dwa pierwsze badania są
      niedrogie, oznaczanie hormonów to większy troszkę wydatek.Ale nawet od lekarza
      publicznego macie prawo się ich domagać i róbcie to. Jeżeli jesteś z Warszawy
      albo okolic, to mogę na priv polecić NZOZ i lekarza. Przyjmuje na NFZ(trzeba
      mieć ubezpieczenie ze sobą) ale warunki przyjemne i badania wliczone w koszty.

      jakby co to pytajsmile
      • elka116 Re: Czy są na forum nastolatki 22.02.07, 15:16
        Uwazam, ze dobrze robisz idac z corka do ginekologa. W wieku 17 lat moja mama zaproponowala mi, ze ze mna pojdzie, mialam wtdy juz bardzo dlugo chlopaka, ale nie kochalismy sie nigdy (pewnie ona sadzila cos innegosmile). Kiedy ginekolog uslyszal z czym przychodzimy byl pod wrazeniem, ze mamy taki dobry kontaktsmile. Zaproponowal mi pare metod zabezpieczania sie, ale ja bylam zdecydowana na tabletki. Powiedzial, ze bez problmu przepiisze, ale musi zrobic badania. Po badaniach otrzymalam recepte, wykupilam i biore do tej pory. Teraz juz jestem pelnoletnia. Rownie dobrze Twoja corka rownie dobrze moglaby isc sama, a ty nawet bys o tym nie wiedziala...
        Jestem dumna z mojej mamy, z wyszla z taka propozycjasmile.
        • winieta Re: Czy są na forum nastolatki 24.02.07, 09:30
          Dziękuję wszystkim za udział w rozmowie. Czytając Wasze posty i biorąc pod
          uwagę własne odczucia dochodzę do wniosku, iż większym problemem nie jets to
          czy tabletki zaszkodzą czy nie ale pogodzenie się z seksulanością własnych
          dzieci. I żeby nie było nieporozumień - większość z Was nie ma tego problemu smile
          dostrzegłam go u siebie i u jednej z Was. Ale do rzeczy. Jesteśmy już po
          wizycie. Myślę, że dosyć dobrze przygotowałyśmy się do niej. Córka zabrała ze
          sobą swojego chłopaka. Doszli do wniosku, że jest to ich wspólna sprawa. Pełna
          optymizmu i wiary ludzkie oblicze medycyny zaproponowałam lekarzowi aby
          porozmawiał z młodymi na temat antykoncepcji, wystawił skierowanie na badania
          itp. itd. O święta naiwności ! Pan lekarz niestety spieszył się bardzo,
          uśmiechał z politowaniem (?) i po usilnych prośbach moich i córki dał jej
          skierowanie na próby wątrobowe i krzepliwość krwi (oczywiście płatne), po czym
          przepisał Harmonet. Była to raczej nasza ostatnia wizyta u państwowego lekarza.
          Wiem, że doradzałyście mi wizytę u prywatnego ale termin w przychodni był już
          zaklepany i szkoda było mi z niego rezygnować, tym bardziej, że swoje trzeba
          odczekać. Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim z całego serca. Dziękim Wam
          zdobyłam trochę wiedzy i samowiedzy smile Życzę miłej niedzieli. Winieta.
          • monia0074 Re: Czy są na forum nastolatki 01.03.07, 15:54
            Zaczęłam brać tabletki jak miałam 15 lat- i dałabym wsszystko, żeby moja mama
            poszła ze mna wtedy do lekarza albo chociaż porozmawiała o "tych sprawach".
            Byłam kompletnie zielona, lekarz niemiły, i dopiero teraz, po 6 latach brania
            dowiaduje sie, jakie badanie trzeba było zrobic o co zapytac itd. Wtedy za
            bardzo mnie to nie interesowało. Także naprawdę gratuluję podejścia do córki. A
            tak poza tym- nie wiem, jak mozecie mówić ze 17 lat to zbyt wczesnie,
            oczywiscie- lepiej jakby sie jeszcze troche poczekało, ale wierzcie mi, swiat
            sie zmienia i lepiej dmuchac na zimne. Decyzja co do wspolzycia bedzie zalezala
            i tak od dziewczyny, a tabletki to nie jest "przyzwolenie"!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka