Harmonet a libido...

04.05.07, 10:17
Od kilku miesięcy biorę te tabletki i z miesiaca na miesiac spada ochota na
sex. Poprzednie tabletki - Mercilon nie miały aż takich "skutków ubocznych",
owszem mniejsza ochota, ale nie az tak jak przy Harmonecie. Jednak lekarz
zadecydował że mam brać Harmonet a nie mercilon. Jak myślicie zmienić je na
inne??? myślałam o Novynette bo skład mają podobny do Mercilonu, ale ten
du..ek lekarz uparł się na nie, i gada ze sobie wmawiam spadek libida.
Czasem mam ochotę rzucić w diabły te tabsy ale jaka alternatywa ??? dzieci na
rzie nie chcę.
    • sigrid.storrada Re: Harmonet a libido... 04.05.07, 12:02
      rzucić w diabły tego lekarza.
      W ulotce piszą, że to częsty efekt uboczny, więc raczej sobie nie wmawiasz.
      Możesz poprosić innego lekarza o Mercilon, tylko dlaczego przestałaś brać, coś
      było nie tak?
      Alternatywa, to sama wiesz -wkładka,prezerwatywa,globulki,npr...
    • marzeka1 Re: Harmonet a libido... 04.05.07, 12:49
      Brałam leczniczo na torbiel harmonet,super środek anty, bo w 100% zabił mi ochotę na seks,z kolei siostra po Novynette dostała zakrzepicy mózgowej i udaru niedokrwiennego mózgu, co raz na zawsze wyleczyło mnie z brania tabsów (okazałao się ,że jesteśmy w tzw. grupie ryzyka, gdyż w rodzinie są przypadki wylewów i w ogóle nie powinniśmy brać tabsów).
      • latimeria5 Re: Harmonet a libido... 04.05.07, 13:34
        Mój dermnatolog razem z ginem ustalili że niby TE tabletki pomogą mi głównie na
        problemy z cerą , po urodzeniu dziecka organizm mi się sypną i dostałam wysypu
        krost więc zadaniem nr 1 tabletek było "powiedzmy lecznicze działanie" a nr 2
        antykoncepcja. W zwiazku z urodzeniem dziecka Mercilon podobno jst za słaby ,
        ale podejrzewam raczej układ z producentem harmoneta ...
        Zastanawiam się nad gumką +krem w dni płodne ale podobno kremy np.Delfen są już
        niedostępne w Polsce a globulek raczej nie lubię.
        • sundry Re: Harmonet a libido... 04.05.07, 16:16
          Nie ma za słabych tabletek!
          Układ na bank.
          Kremy są nadal dostępne.
      • sigrid.storrada Re: Harmonet a libido... 04.05.07, 18:57
        > Brałam leczniczo na torbiel harmonet,super środek anty, bo w 100% zabił mi ocho
        > tę na seks,z kolei siostra po Novynette dostała zakrzepicy mózgowej i udaru nie
        > dokrwiennego mózgu, co raz na zawsze wyleczyło mnie z brania tabsów (okazałao s
        > ię ,że jesteśmy w tzw. grupie ryzyka, gdyż w rodzinie są przypadki wylewów i w
        > ogóle nie powinniśmy brać tabsów).

        marzeka, niestety to, że ty i siostra jesteście w grupie ryzyka, powinien
        stwierdzić lekarz przed przepisaniem ci tabletek, albo sama powinnać to
        przeczytać w ulotce tabletek.
        nie ma co siać paniki na forum.
        • marzeka1 Re: Harmonet a libido... 04.05.07, 19:46
          Nie sieję paniki, po prostu napisałam, jak było u mnie. Najgorsze, że gin wcale nie zapytał, czy są w rodzinie przeciwskazania(brałam hormony leczniczo-czułam się źle), a ja nie wiedziałam, że są choroby w rodzinie, które wykluczają branie hormonów. Sidrid, zapytaj, ile kobiet ich gin PRZED zapisaniem tabsów zapytał o przebyte choroby w rodzinie, czyli zrobił porządny wywiad środowiskowy? Najczęsciej zapisuje się "na oko", jak leci albo jak firma farmaceutyczna płaci.A szkoda.
          • sigrid.storrada Re: Harmonet a libido... 04.05.07, 23:59
            no, wiesz dziewczyna pisze, że ma problem z libido, a Ty jej odpisujesz, że
            Twoja siostra poważnie zachorowała po tabletkach.
            Mnie też to denerwuje, że wielu lekarzy zapisuje jak leci, nie tylko tabletki
            anty, ale też np. antybiotyki na każde przeziębienie, także wirusowe. No, ale
            trzeba sobie jakoś radzić samemu, w necie poszukać, przeczytać ulotkę...
            • doral2 Re: Harmonet a libido... 05.05.07, 00:40
              po diane35 i rigevidonie "skutki uboczne" są podobne...
            • marzeka1 Re: Harmonet a libido... 05.05.07, 18:22
              Ależ odpisałam jak najbardziej na temat: pytała o harmonet- u mnie zabił libido również, wspomina Noovynete- siostra dostała po nich zakrzepicy-wolę kogoś o tym uprzedzić i tyle.A i tak każda kobieta sama wybiera sposób zabiezpieczenia, prawda?Pozdrawiam.
          • turzyca marzeka - wywiad lekarski? 17.06.07, 22:33
            Oczywiscie! Tylko trzeba sobie wybrac dobrego lekarza. Zostalam odpytana nie
            tylko o sklonnosci do wylewow i zakrzepic w rodzinie, ale takze o przypadki raka
            wszelkiego typu, ze szczegolnym uwzglednieniem kobiecych. Zylki na nogach tez
            zostaly obejrzane.
            Jak sie komus chce, to mozna.
    • milupa2 Re: Harmonet a libido... 16.05.07, 16:22
      3 lata brania harmonetu i libido mniej niż zero, choć wcześniej było baaaardzo
      wysokie! Koszmar. Zrobiłam 3 miechy przerwy i zaczęłam Yasminelle- jest dużo
      lepiej, choć nie tak jak bez tabletek. Hormony to hormony- mieszają w libido i
      nie ma rady.
      • turzyca Re: Harmonet a libido... 17.06.07, 22:27
        Jest rada. Dobrac je odpowiednio. Bo jesli po odstawieniu tabletek libido mi
        jeszcze wzrosnie to facet ode mnie ucieknie. smile
    • tultowa Re: Harmonet a libido... 24.05.07, 15:27
      Harmonet to największy shit jaki brałam . Działanie antykoncepcyjne 100%.
      Szkoda mi tylko tego czasu w którym mogłabym się cieszyć seksem,a nie kłucić
      się o ciągły ból głowy, a tak to wydałam na niego kupe kasy (3 lata brania)a
      seks .........szkoda gadać......
      Jak ktoś zaproponuje wam harmonet uciekajcie gdzie piepsz rośnie.
      • dlania Tultowa: 24.05.07, 19:39
        A co bierzesz teraz? I jak sie czujesz?
        • tultowa Re: Tultowa: 27.05.07, 01:36
          od kilku lat nic zabespieczenia mechaniczne i chemiczne. Jak widać działa.
          PS. nigdy nie rozumiałam jeśli ktoś mówił że zakładnie gumki rozprasza i psuje
          klimat, z męskiego punktu widzenia : mój mąż twierdzi że jak znajdzie się
          odpowiednie gumki dobrane do preferencji to jest nawet fajniej niż bez,
          antykoncepcja z urozmaiceniami - jak ja lubie gumki
      • sigrid.storrada Re: Harmonet a libido... 27.05.07, 17:08
        tultowa, tabletki działają różnie na różne osoby - wystarczy zajrzeć do wątków o
        harmonecie, marvelonie czy jakiś innych, żeby zobaczyć jak różne są odpowiedzi.
        Ja na przykład harmonet sobie chwalę (choć to dopiero 3 cie opak.) a prezerwatyw
        nienawidzę ( podobnie mój chłopak), a próbowaliśmy wielu rodzajów.
        • merry25 Re: Harmonet a libido... 17.06.07, 19:49
          nie wiem może to sobie ubzdurałam ale po 7 tabletce wydaje mi sie że libido
          jakby niższe.. crying
          • turzyca Re: Harmonet a libido... 17.06.07, 22:30
            wdech, wydech. Zaczekaj przynajmniej do konca opakowania, optymalnie jest dac
            cialu na dostosowanie sie trzy miesiace. Jesli faktycznie bedzie spadek isc do
            lekarza i prosic o zmiane.



            Jesli lekarz stwierdzi, ze spadek libido od pigulek jest niemozliwy, to zmienic
            lekarza.
          • portis3 Re: Harmonet a libido... 25.07.07, 19:00
            Ja ntak miałam po Yasmin. Wcale nie miałam libido uncertain To był jeden z powodów dla
            których musiałam zmienić tabletki. Potem zaczęłam brac Harmonet i libido w
            normie. Poczekaj jeszcze troche zanim zdecydujesz sie na zmiane. Może to tylko
            początkowa reakcja organizmu wynikająca z przyzwyczajania się do pigułek.
    • magdalena504 Re: Harmonet a libido... 26.07.07, 17:09
      Lekarz bez badan nic nie powie... Daje ci co lepsze dla jego kieszeni. Ja na Twoim miejscu powrocilabym do tabletek ktore mi najlepiej sluzyly. A wlasciwie to czemu je zmienilas??
    • the_woman_in_violet Re: Harmonet a libido... 27.07.07, 10:07
      brałam harmonet ponad rok...
      pierwsze pół roku byłam bardzo zadowolona, potem zaczęło być coraz gorzej...bóle
      głowy już nie raz w miesiącu, do czego byłam w miarę przyzwyczajona ale raz w
      tygodniu, potem co drugi dzień, do tego dołączały się nudności i wymioty,
      przeciwbólowe nie pomagały, bo wątroba już nie dawała rady ich rozłożyć...sad
      przerwałam w połowie opakowania, po kolejnym zatruciu...robiłam już tomografię,
      która nic nie wykazala, no i cóż...kalendarzyk+metoda termicza+metoda
      objawowa+prezerwatywa, co innego mi zostało...myślę też nad kupnem komputerka do
      owulacji ale to jest duży jednorazowy wydateksmile
      • the_woman_in_violet a libido... 27.07.07, 10:17
        było tragicznesad
    • martucha90 Re: Harmonet a libido... 27.07.07, 14:34
      Sorry, przeczytałam wątek pobieżnie, bo nie mam za bardzo czasu. Może utrafię z
      poradą.

      Ja brałam DIANE 35 - same zalety, bo spadku libido nie odnotowałam, cera po tym
      była świetna, 50% refundacji, bo przepisane jako "lek na cerę" przez ginekologa
      oczywiście smile

      Brałam też DEPO PROVERĘ, ale to akurat nie polecam tym, co jednak po
      odstawieniu szybko chcą mieć dzieci, ja odstawiłam 1,5 roku temu, a dzidzi jak
      nie ma tak nie ma. No ale jeśli nie chcesz mieć dzieci, to zalety depo są
      takie: spadku libido nie odnotowałam, jeden zastrzyk raz na 3 m-ce więc nic nie
      łykasz i nie boisz się że zapomnisz wziąć, krwawienia nie ma (dla mnie to
      zaleta, nie przepadam za krewką), tanio dość (50 zł na 3 m-ce)

      No i stosowałam PREZERWATYWY, też skuteczne smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja