Jednak nie jestem w ciązy...

02.08.07, 13:08
Zupełnie planowo, z odpowiednimi objawami poprzedzającymi, dostałam dziś okres.
A znowu byłam pewna, że jestem w ciązy.
Durnota i głupota, 2 w 1.
A było to tak:
Pierwszy dzień cyklu - tabletka i seksik
Drugi dzień - zapomniana tabletka
Trzeci dzień - wzięta z opóźnieniem 16godzinnym tabletka, dalej juz tak trzeba
Potem zabezpieczenie dodatkowe.
No ale co z tym stosunkiem przez? Na postinor nie było szans, głusza górska
zupełna, ja z dwójka dzieci.
Co wtedy zrobić? Kiedyś zaczęłam czytać o takiej metodzie, że można wziąc
kilka tabletek na raz - ale nie doczytałam, bo obiecywałam sobie, że ja to
nigdy-przenigdy nie zapomne tabletki...
    • doral2 Re: Jednak nie jestem w ciązy... 02.08.07, 13:25
      dlania napisała:

      "..> Durnota i głupota, 2 w 1..."

      amen!
      • doral2 Re: Jednak nie jestem w ciązy... 02.08.07, 13:27
        ale należy ci się plus za to, ze potrafiłaś się do tej durnoty przyznać..bo
        istnieją na tej planecie panie zachodzące w ciążę przy TAKIM stosowaniu
        tabletek, ale zapierające się w żywe oczy, że stosowały megapunktualnie i
        superdokładnie...

        tak więc chwała ci za odwagę smile)
        • dlania Re: Jednak nie jestem w ciązy... 02.08.07, 13:35
          Żem głupia, to wiem.
          Ale poradź, czy w takiej sytuacji mozna jeszcze cos zrobić.
          • doral2 Re: Jednak nie jestem w ciązy... 02.08.07, 14:55
            ba!! jeśli masz komórkę, to ustaw sobie w niej wieczne przypomnienie o stałej
            porze, ja miałam ustawione na 19,30 czyli porę dziennika telewizyjnego big_grin,
            ponadto noś tabletki zawsze przy sobie, na przykład w porfelu, bo jeśli oddalasz
            się na dłużej z domu to zazwyczaj torebkę zabierasz ze sobą...i komórke
            też...albo jeśli prowadzisz ustabilizowany tryb życia to połóż tabletki na stole
            przy którym zwykle jadasz śniadanie...trudno mi coś ci doradzić, bo nie wiem
            jaki tryb życia prowadzisz...albo zdecyduj się na wkładkę, wtedy pamiętanie
            odpada smile
            • dlania Re: Jednak nie jestem w ciązy... 02.08.07, 15:26
              Chyba faktycznie ustawię tę komórkę...
              Teraz biorę bez przypominania, tuż przed wyjściem z pracy (bo nosze je w
              torebce). No i pojechałam na urlop, znikąd nie musiałam wychodzić, normalnie
              pełen luz... I sie stało - całe szczęście skończyło sie dobrzewink)))))))
              • turzyca Re: Jednak nie jestem w ciązy... 02.08.07, 19:13
                Mozna jeszcze polaczyc branie tabletki z myciem zebow. Siegasz po szczoteczke i
                trafiasz na tabletki, zapomniec sie nie da. smile
    • wredna.suka Re: Jednak nie jestem w ciązy... 02.08.07, 21:23
      Że też na to nie wpadłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja