ag_nes
04.09.07, 11:56
Witam!
Ogółem - rozpoczęłam opakowanie pigułek w 6 i pół tygodnia po porodzie fizjologicznym, przy czym karmiłam do końca 5 tygodnia, potem przestałam. Okresu nie było do tej pory. Lekarka nie kazała czekać do pierwszej miesiąćzki ani zabezpieczać się dodatkowo przez pierwsze 7 dni brania(mimo iż w ulotce tak każe), więc nie czekałam. Po 4 pigułkach współżyłam z mężem i szczerze - trochę się lękam. Nie chciałabym być znowu tak szybko w ciąży, ponieważ była ciężka (niemal połowa w szpitalu), a dwa że chyba bym zwariowała z dwójką małych dzieci!!
Pytanie - czy ktoś miał podobną sytuację? Czy rzeczywiście jest to podobne do tego, gdy zaczynasz pigułki brać nie w pierwszymniu cyklu? Czy te 4 zażyte pigułki dają już jakies zabezpieczenie?
Trochę panikuję, bo jestem w temacie laikiem.
Prośba - nie proszę o teksty w stylu "trzeba było posłuchać ulotki czy wziąć w pierwszym dniu cyklu (mógł być nawet za 3 miesiące)", bo nie oczekuję tutaj porady typu "co by było gdyby". Proszę o opinię i niech mnie ktoś KURDE pocieszy !!

(((