Wielcy pisarze i ich dewiacje !!!

IP: *.echostar.pl 07.01.04, 19:10
Interesuje mnie mroczna czesc genialnych umyslow. Kazde zachowanie
odbiegajace od norm przyjetych w czasach wspolczesnych danemu pisarzowi - od
powaznych dewiacji, po skromne, ekscentryczne zachowania.

I tak Tolstoj dosc powaznie "naduzywal" swojej zony, wlaczajac w to pobicia i
gwalty, natomiast Dostojewskiemu natomiast zdarzylo sie zgwalcic mala
dziewczynke.
Znacie wiecej takich smaczkow ???
    • vulture Lewis Carroll 07.01.04, 19:13
      Także zdradzał zamiłowanie do nieletnich dziewcząt i zbierał ich ekhm, portrety
      fotograficzne ;-P
      • slotna Re: Lewis Carroll 07.01.04, 19:48
        Taaa... A Żeromski był masochistą...
      • wlodekbar Re: Lewis Carroll 17.01.04, 00:31
        Vulture,

        on tym dziewczynkom robil portrety fotograficzne:)
        • wlodekbar Re: Lewis Carroll 17.01.04, 00:42
          Aha...
          On mial zamilowanie do dziewczynek, ale, miedzy Bogiem a prawda, nic zlego im
          nie robil. Jakąs wzial na kolana, inna glaskal po glowce. Takze nie slyszalem,
          nie czytalem, nie widzialem, by jakies brzydkie zdjecia im robil; po prostu je
          porterowal, w ubrankach:)
          • vulture heheheeh :-D 17.01.04, 14:55

            No tak, ale jak po jego śmierci znaleziono baaaaardzo dużo tych portretów
            fotograficznych, z niewiadomych zupełnie przyczyn wiele osób poczuło się, ekhm,
            nieco zakłopotanych zaistniałą sytuacją... a że nie robił nic złego, to w
            porządku - może jego nowym wcieleniem jest Michael Jackson? O w mordę, niech
            Jackson nie zacznie pisać książek...
            • wlodekbar Re: heheheeh :-D 17.01.04, 18:51
              No to ja jestem niedoinformowany, przyznaje z pokora:)
              Ja sie opieralem (zdjecia) jedynie na artykule, czy raczej eseju s.p. Jana
              Kosidowskiego, jednego ze wspoltworcow polskiego fotoreportazu i czlowieka
              rozmiłowanego w literaturze. Widac, pominąl nieco faktow po prostu.
              A jesli chodzi o Jacksona, to Ty mnie nie denerwuj, psia krwia!
              Akurat tak sie zlozylo, ze ja wczoraj wieczor zrobilem sobie pauze w stukaniu w
              klawisze komputera i natknalem sie na jego zdjecie. Poniewaz bylem sam, tym
              siniejszy lęk jakis taki nieco cmentarny mnie ogarnal.
              Ale to odczucie wizualne.
              Natomiast jesli chodzi o jego spiewanie, to nie zaprzeczysz wszelako, ze on
              jest swietnym tancerzem:D
              Jesli nie myle sie co do Twej osoby, to Ty znacznie lepiej spiewasz od tego,
              jak mu tam...
              Przepraszam za porownanie:)

              Włodek
              • vulture ja śpiewam tylko jak wypiję ale to nie na temat :) 18.01.04, 02:08

                • wlodekbar Re: ja śpiewam tylko jak wypiję ale to nie na tem 18.01.04, 03:29
                  A ja sobie pogwizduje, he he.
                  A ze mieszkam na parterze i okno mam w cieplejszych porach uchylone, to taki
                  Jasio z fioletowym nosem, co ma legowisko na lawce gdzies tak ze dwadziescia
                  metrow od tego okna spotkawszy mnie kiedys, mowi mniej wiecej tak:
                  "Ja to najpierw myslalem, ze to radio gra. Ale potem slucham, a to chyba ty tak
                  gwizdzesz?"
                  Bo ja sobie pogwizuje miedzy innymi Marsza tureckiego na przyklad...
                  No, ale to tez nie na temat:D
    • braineater Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 07.01.04, 19:57
      Bruno Schulz - fetyszyzm i masochizm
      Sigmunt Freud - kokaina jako zbawienie świata...
      Francis Villion - złodziejstwo, homoseksualizm (wtedy zabójcza dewiacja)
      Jean Genet - powtórka z Villiona

      i wielu, wielu innych, wypróbowujących "mroczne strony człowieczeństwa" byśmy mogli płaszcząc dupy w fotelach, kręcić mieszczańskimi nosami nad zdziczeniem obyczajów (od czasu do czasu cicho wzdychając z zazdrości...)
      • veegan Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 07.01.04, 20:38
        Henio Sienkiewicz - czołowy morfinista polskiej lit.
        Witkacy - narkoman ogólnie (vide "narkotyki")


      • wlodekbar Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 17.01.04, 00:35
        Bruno Schulz - to, co wiem sadomasochizm:)
        • Gość: Włodzio Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 00:50
          A ile wycierpial nie wlasnowolnie bynajmniej, i jaka literature po sobie
          pozostawil:)
      • Gość: Jędruś Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 01:28
        A ge, braineater, a fe. Jak mozna na forum publicznym uzywac tak brzydkich slow
        jak dupa.
        A fe...
    • Gość: Zdanka Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 20:38
      Jean Genet - kumulacja wszystkiego ,co porządne w człowieku:
      >pedał,złodziej,pijak,męska dziwka o dziwacznych poglądach politycznych

      R.Musil - klasyczny masochista;od marzeń o "byciu dziewczynką",po całkowite
      zdominowanie w życiu przez zaborczą żonę Martę.Pisał,że przyjemność sprawia mu
      myślenie,ilu przed nim wizytowało jej pochwę.

      S.I.Witkiewicz - no comments.Debiutował samobójstwem narzeczonej,wyniósł się z
      tego śwata dzięki własnemu samobójstwu.Po drodze wiele...

      A.Gide - cała historia stosunków z młodymi Arabami na tle epoki...

      O.Wilde - o tym,jak zakochać się w młodym idiocie,pozwolić mu wejśc sobie na
      głowę,wydać na niego wszystkie pieniądze ,a następnie wylądować na 2 lata w
      więzieniu ,dzięki wyrokowi w sprawie,w której było się początkowo
      oskarżającym.Czapki z głów ,panowie!

      P.Verlaine -masochista (w stosunkach z żoną to po prostu
      cham),alkoholik ,notoryczny włóczykij ,co rusz lądujący w szpitalach,eizod z
      Rimbaudem zakończony więzieniem i rzekomym nawróceniem(oczywiście na krótko)

      J.K Huysmans - dziwna postać.Debiut naturalistyczny,potem król
      dekadentów,praktykujący okultysta a wreszcie nawróceny bez wiary w boga (
      wstąpił do zakonu o najsurowszej regule,do trapistów; zmarł na raka
      gardła ,przez lata się męcząc i konsekwentnie odmawiając morfiny)

      S.Przybyszewski - przy mało kim tylu ludzi wyniosło się na tamten świat
      śmiercią samobójczą

      S Przybyszewska - ileś lat spędziła w rozwalającym się domu pisząc "Smierć
      Dantona" Zywiła się właściwie morfiną,twierdząc ,że absolutnie jej ona nie
      szkodzi.Zmarła chyba w wieku 36 lat,czyli około 15 lat w ciągu...
      • braineater Do: Zdanka 07.01.04, 22:14
        Maestro Zdanka: podbudowany waćpana erudycją, zwracam się z nienachalną prośbą o jakieś bibliograficzne namiary na polskie wydania Huysmansa, bom zdeptał już wszystkie okoliczne księgarnie i antykwariaty (biblioteki wzbudzają we mnie nadmierną odrazę) i niczegom nie znalazł - a chętnie bym poczuł ową legendarną letkom nutkę dekadencji, z pism w/w płynącą
        Z góry dziękuję
        • Gość: Zdanka Re: Do: Zdanka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 22:35
          Każda prośba dotycząca książek sprawia mi perwersyjną rozkosz,więc by ją
          zintensyfikować ,spieszę z odpowiedzią!

          Z Huysmansem w Polsce i po polsku jest trudno , dawno nie było
          wznowień.Ale....Zupełnie niedawno wydawnictwo "Zielona Sowa" wznowiło biblię
          dekadentów czyli "Na wspak "Huysmansa.Wystarczy sobie zamówić na ich stronie.

          I to by było na tyle.Fragment "Katedry"Huysmansa znajduje się w takiej książce
          E.Grabskiej "Moderniści o sztuce"[z lat 70-tych i tylko w bibliotekach];po
          polsku wyszło jeszcze "W drodze"[też tylko w bibliotekach,bo tysiąc lat temu
          wydał to PAX!]Jeśli ktoś chce czytać jego "romanse " z satanizmem typu "La
          bas",bądź "Katedrę" to albo z amazonu po angielsku [a coś tam widziałam nawet
          niedawno},albo we francuskim oryginale.Nie ma lekko,jak człowiek chce być
          dekadentem,to oprócz kokainy przed śniadaniem,musi nauczyć się języków.
          • braineater Re: Do: Zdanka 08.01.04, 16:10
            Cóż, przyjdzie mi się stoczyć wedle przpisów Wilde'a - nic nie zmusi mnie do korzystania z biblioteki (publiczne to mogą być tylko domy) ale dzieki bardzo za informację...
        • Gość: koza kilka pozycji na allegro IP: *.telnet / *.kki.krakow.pl 08.01.04, 23:00
          może coś cię zainteresuje :-)

          www.allegro.pl/show_item.php?item=19679929
          www.allegro.pl/show_item.php?item=19814680
          www.allegro.pl/show_item.php?item=19348069
          koza (nie zdanek :-))
      • Gość: Włodzio Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 01:03
        Droga(gi) zdanka,

        Witkiewicz powiedzial sobie, ze jesli wybuchnie wojna, skroci sobie zycie.
        Tak tez uczynil.
        Tak wiec, wyniosl sie z tego swiata "dzieki" wojnie.
        • Gość: Zdanka Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:45
          Jak Włodzio sobie jeszcze raz przeczyta mój post ,to zauważy ,że jest tam
          napisane o Witkacym: "Wyniósł się z tego świata dzięki własnemu samobójstwu".
          • Gość: Włodzio Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 18:40
            Dostrzeglem te tresc.
            Ale przyczyną samobójstwa była wojna, niestety:)
    • Gość: UP Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 12:29
    • wlodekbar Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 17.01.04, 00:45
      Julian Stryjkowski ogladal sie za mezczyznami.
      Znalem go, ale mnie to niewiele co obchodzilo.
      To było jego cierpienie i, byc moze, jego rozkosze.
      Ja go pamietam przede wszystkim jako bardzo dobrego czlowieka.
      I to bylo dla mnie najwazniejsze.:)
    • wlodekbar Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 17.01.04, 00:54
      Na koniec, z całym szacunkiem, pozwole sobie przypomniec, ze Ryszard
      Kapuscinski rzucil palenie nawet, a dewiacją Głowackiego (Janusza, nie
      Aleksandra; Aleksandra meczyla agorafobia) jest tenis:)
      • Gość: baba Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.acn.waw.pl 18.01.04, 09:59

        Iwaszkiewicz lubil mlodziencow- bo ciekawe, zwierzal sie ze swych rozterek
        zonie, do ktorej byl bardzo przywiazany.
        Balzac byl kofeinista, co go wykonczylo ( smierc na zawal w wieku 51 lat)
        • Gość: Bździongwa Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 06:07
          A pies Fafik palil fajke, jak mu sie do pyska wlozylo:)))
    • fioletka Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 21.01.04, 23:25
      Obserwując współczesne tendencje Tolkien był wielkim dewiantem: miał w zwyczaju
      rozmawiać z każdym, jak równy z równym (czy był to profesor, czy rolnik) i co
      dziwne słuchał, co jego rozmówca mówi. Poza tym ,od kiedy tylko ją poznał, całe
      życie kochał jedną kobietę i był praktykującym katolikiem. Dewiant, jak mało
      kto.

      Michał Anioł Buonarotti może nie był pisarzem, ale wiersze zdarzało mu się
      pisać, ale zdarzało mu się również zachowywać się dość dziwnie. Przy malowaniu
      sklepienia kaplicy sykstyńskiej nie pozwalał swoim pomocnikom na malowanie
      niczego, prócz drobnych ornamentów, wszystkie postaci musiał namalować sam,
      poza tym spędzał na rusztowaniu pod sklepieniem większą część dnia, nie
      odczuwając głodu i chłodu (przez co, o ile dobrze pamietam nabawił się poważnej
      choroby).

      Michaił Bułhakow, z wykształcenia lekarz zachwycił się morfiną i sam wypisywał
      sobie na nią recepty, oraz wysyłał żonę do coraz to nowych aptek w mieście, aby
      te recepty realizowała.

      pozdrawiam :)
      Fioletka
      • fioletka Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 21.01.04, 23:27
        dopiero po wysłaniu posta zauważyłam jakie wspaniałe zdanie udało mi się
        stworzyć przy Michale Aniele...
        Śmiejcie się z niego razem ze mną :)
        F
        • wlodekbar Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 21.01.04, 23:43
          A ile byczkow ja popelniam...
          Na forach to sie czesto zdarza:)
          Czlowiek kliknie, a potem...
          To takie pierwsze pisanie, nie ma sie czym przejmowac:D
        • broch Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 22.01.04, 00:47
          fioletka napisała:

          > dopiero po wysłaniu posta zauważyłam jakie wspaniałe zdanie udało mi się
          > stworzyć przy Michale Aniele...
          > Śmiejcie się z niego razem ze mną :)
          > F

          Nie martw sie.
          Cytat: "Wyniósl sie z tego swiata dzieki wlasnemu samobójstwu"
          Czas wiec na temat: Wielcy pisarze ktorzy wyniesli sie z tego swiata dzieki
          cudzemu samobójstwu"

          Wracajac do tematu:
          Freud byl kokainista
          Coleridge - napisal "Kubla khan" - pod wplywem opium. Jest to jedyny
          opisany przypadek barwnych wizji pod wplywem tego narkotyku. Wiersz jest
          nieukonczony. Legenda glosi ze narkotyczny sen zostal przerwany przez intruza.

          Walter Scott tez byl opiumista - w transie napisal Waverley (o ile sie nie myle).
          Po dojsciu do siebie nie pamietal nic z napisanej ksiazki
          Quincey opisal doswiadczenia w ksiazce: Confessions of an English Opium-Eater
          and Other Writings - interesujacy przyczynek do historii narkomanii ale kiepska
          literatura
          Burroughs - Naked Lunch. Narkoman z talentem
          De Sade - chora wyobraznia. Wiekszosc z pisarskiego zycia spedzil w wiezieniu.
          Jego doswiadczenie w dziedzinie rozrywek seksualnych jest mierne
          rowniez Leopold Von Sacher-Masoch nie byl wielkim praktykiem.
          • wlodekbar Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 22.01.04, 01:16
            "Wyniósl sie z tego swiata dzieki wlasnemu samobójstwu".

            Atoli sam(a) zdanka napisal(a).
            Ja tego nie zalapalem, ale juz to teraz wyrownuje tym postem.
      • wlodekbar Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 21.01.04, 23:36
        Ci dwaj pierwsi mieli rzeczywiscie pozytywne dewiacje.
        Choc tego drugiego dzis co poniektorzy niechybnie nazwaliby pracoholikiem:D).
        • fioletka Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 21.01.04, 23:48
          Pozytywne dewiacje, ale z niepokojem stwierdzam, że dewiacje, bo któż dzisiaj
          dochowuje wierności swej połowicy? Któż jest uprzejmy, cierpliwy i któż
          zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen? Nieliczni, czyli dewianci ;)

          A Michał Anioł (o ile wierzyć Stone'owi) widział w bloku marmuru rzeźbę zanim
          jeszcze wbił weń dłuto. Twierdził, że nie on stwarza, ale poddaje się woli
          kamienia. Cierpiał na tzw. głazofilię :)

          F
          • wlodekbar Re: Wielcy pisarze i ich dewiacje !!! 22.01.04, 01:06
            1. Jesli ktos potrafi, chce, i lubi rozmawiac z profesorem i szczurolapem jak
            rowny z rownym... to ja nic przeciwko temu nie mam:)
            To sie laczy z miloscia do ludzi:)
            Antoni Kepiński zamowil kiedys tapicera i wypil z nim butelke koniaku. Byl juz
            wtedy znanym w swiecie mezem uczonym. A wszystkie urlopy spedzal u siebie w
            klinice, i w ogole w Krakowie; leczyl, obserwowal pacjentow, pisal.

            2. A ktoz dzisiaj dochowuje wiernosci swej polowicy?
            Fakt, ze zaginal etos dobrego meza... Zaginal tez, po systemie komunistycznym
            glownie, etos dobrej zony. Niezupelnie, ale w duzej mierze. Obydwa.
            Tak wiec Twoj, fioletka, pewien sarkazm jest zrozumialy i uzasadniony.

            3. Michal Aniol widzial w bloku rzezbe, zanim jeszcze wbil wen dluto.
            Twierdzil, ze nie on stwarza, ale,poddaje sie woli kamienia.
            To jest kwestia wyobrazni, wizji, i kocentracji tworcy, artysty, plastyka,
            pisarza... A samo stwierdzenie ladnie brzmi.
            A jesli jakis naukowiec wydumal glazofilie, to to mi tak troche
            technokratycznie jakos...
            Moze zmienilby na przyklad na kamieniofilie, albo betonofilie?
            Ale ja juz sie z tym swoim serdecznym sarkazmem nieco rozpedzilem, bo zaczalem
            o polityce (patrz ostatnia jednostka chorobowa).
            Chyba mi, fioletka, wybaczysz:)
            Zlosliwi mowia, ze jestem jednym z tych, ktorzy sie dogadaja zarowno z
            profesorem, jak szczurolapem.
            Wiec ja nieco zlosliwy tu bylem, ale nade wszystko serdeczny.
            Nawet uszanowalem rolnika...


            Nie gniewaj sie.
            • fioletka ja się nie gniewam... :) 23.01.04, 01:59
              ...co najwyżej wściekam. Ale nic takiego nie nastapiło.
              a.d.1. Ja również nie mam nic przeciwko temu, by z każdym uprzejmie rozmawiać.
              dewiacja, jak napisano w moim słowniku j.polskiego to odchylenie od normy, nie
              uwarzasz, że uprzejmość to odchylenie od normy?

              a.d.2 :PPP

              a.d.3 Ani nie jestem naukowcem, ani głazofilii nie wydumałam, po prostu palce
              same napisały, ot tak sobie :)
              Czuję się trochę głupio, bo nie mogę znaleźć tych twoich złośliwości. Pewnie
              dlatego, że każdy złośliwy jest na swój sposób, a ja twojego jeszcze nie znam.
              Dogaduję się ze wszystkimi dopiero po w miarę bliższym poznaniu. W rozmowie z
              nieznajomym szczurołapem, czy profesorem nie umiem przejąć inicjatywy,
              dostosowuję się.

              Koniec wyznań,
              F
              • Gość: makary Witkacy IP: 193.0.117.* 23.01.04, 16:15

                Na forum wyczytałem, że w czasie podróży do Australii Bronisław Malinowski i
                Witkacy uprawiali intensywną miłość homoseksualną.
                • Gość: Grigorij Golarkin Niech szczezną artyści IP: 81.210.125.* 23.01.04, 16:33
                  Artyści to pouzależniane pedały, i gorzej. Z rodzimego podwórka:

                  1. Tadeusz Konwicki. Na śniadanie meduza z lornetą (powtarzać przez resztę
                  dnia do skutku); wieczorem pół bani i proszki. Szatana śnić albo małe
                  apokalipsy, albo sypiące się bohaterowi z rozporka łuski od schmeissera.

                  2. Wisława Szymborska. Papierosy (koniecznie w długiej lufce) i krzyżówki,
                  jolki, szarady, rebusy. Na obrusie pełno popiołu i wypalone dziurki. Poziomo,
                  włochaty górski zwierz, ostatnia litera "i"... "Ognik fajurki w ręku/świeci
                  nawet po ciemku..."

                  3. Ryszard Kapuściński. Od kilku dekad uzależniony 100% od tropikalnego żaru
                  i mętnej wody z amebami. Na zimnym Mazowszu po dwóch tygodniach kranówki
                  wiślanej zaczyna zapadać na zdrowiu i wyrywa do buszu między junty i gady.
                  Tytuł tamtych aforyzmów miał brzmieć "Terrarium", dopiero w Czytelniku ktoś w
                  ostatniej chwili zmienił na banalne "Lapidarium".

                  Jakieś jeszcze newsy o feblikach naszych wielkich?
                  • wlodekbar Re: Niech szczezną artyści 23.01.04, 18:38
                    Szkoda, ze z tych kranowek meduzy w dodatku nie leca.
                    No, moze jakies malenstwa, ktore tylko przez lornetke mozna zobaczyc (odwrocona
                    o 180 stopni, rzecz jasna, i sprzegnieta z mikroskopem). Bo w Wisle wszystko
                    znajdziesz:D
                • Gość: Zdanka Re: Witkacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 16:37
                  A gdzie to wyczytałeś i a priori dementuję,że może to należeć do mnie w formie
                  takiego właśnie stwierdzenia !

                  Punkt b}Dla czepiających się purystów:)Zdanie w całłokształcie brzmi tak:

                  S.I.Witkiewicz - no comments.Debiutował samobójstwem narzeczonej,wyniósł się z
                  tego śwata dzięki własnemu samobójstwu.Po drodze wiele...

                  No to ,albo widzimy ironię w tym zdaniu,albo czepiamy się całkowicie,bo jak
                  można debiutować samobójstwem kogokolwiek?Debiutować można jecynie własnym
                  samobójstwem i jest to jednocześnie zejście z afisza.Moi Państwo,powiadają,że
                  ironia to jedyna zdegenerowana cnota!
                  • Gość: Bzowa-Hum-Baba Re: Witkacy IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 23.01.04, 16:45
                    A jak można popełnić samobójstwo kogoś innego? :). Mnie, jako potencjalną
                    debiutantkę w dziedzinie seryjnych morderstw żywo zainteresowała ta kwestia.
                    • Gość: aniamania Re: Witkacy IP: *.lodz.mm.pl 23.01.04, 17:00
                      zapytaj schizofrenika...
                      • Gość: Zdanka Zapraszam na wątek o pisarzach,którzy zeszli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 17:03
                        dzięki czyjemuś samobójstwu!!!Gwarantuję dobrą zabawę!
                        • Gość: Zyzio Re: Zapraszam na wątek o pisarzach,którzy zeszli IP: *.acn.waw.pl 23.01.04, 18:54
                          Rzeczywiscie, gwarancja przedniej zabawy!
                          Samobojstwa bliznich jako hobby. Fajne!!!
                    • wlodekbar Re: Witkacy 23.01.04, 18:48
                      No jak to?!
                      Skoro jest na forum publicznym ogloszone, ze Witkacy wyniosl sie z tego swiata
                      dzięki własnemu samobójstwu, oznaczo to, iz mozna popelnic samobojstwo takze i
                      kogos innego.
                      Przeciez to logiczne.
                      Dzieki, zdanka:(
              • wlodekbar Re: ja się nie gniewam... :) 23.01.04, 18:24
                a.d.1.
                Uwazam, ze uprzejmosc to odchylenie od normy, niestety. Takze jesli ktos w
                sklepie, na przystanku czy tp. zachowa sie spontanicznie, to czesto ludzie
                patrza albo jak na dewianta, albo jak na zlodzieja czy jakis innny element...

                a.d.3.- glazofilia: i coz sie stalo? Dalas sie poniesc emocjom, to i palce same
                napisaly:)))
                Nie jestesmy maszynami, jestesmy ludzmi:D
                Jeslibys z mownicy na caly kraj cos takiego oglosila, to moze troche glupio...
Pełna wersja