Gość: Zdanka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.01.04, 14:49
Wbrew pozorom ,nie jest to temat założony na złość komuś ,albo ,aby
komukolwiek cokolwiek udowodnić.Chciałam się dowiedzieć ,czy są tu też
takowi ,u których organiczną niechęć wzbudza realizm magiczny( ależ to
nonsensowne określenie),bądź nieznośne opowieści a`la saga rodzinna
(vide:Allende)Ja po prostu nienawidzę ,kiedy autor traktuje czytelnika, jak
potencjalnego idiotę wierzącego w bajki.Czy ktoś się ze mną zgadza?(z góry
przepraszam za uogólnienia!)