nomina
22.09.09, 21:23
Lubicie coś podjadać, podgryzać, chrupać przy czytaniu? Co? Ja - kiedyś -
lubiłam orzeszki albo groszki (Olza miała kiedyś takie z orzeszkami - na
opakowaniu była wiewiórka, ale nie pamiętam już, jak się nazywały). Za to
nigdy nie czytam przy głównych posiłkach i brzydzi mnie ślad pomidorowej z
makaronem na książce (jakoś zawsze ta zupa to pomidorowa... a może inne nie
zostawiają takich śladów?).
A jak z piciem?