"Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Magda...

IP: *.jan.pl 09.01.04, 19:46
Ksiazka ma cel ideologoiczny. Jak ktos formuluje wyraziste prawicowe poglady -
najlatwiej zasugerowac, ze jest faszysta, ksenofobem, zloczynca. Poza tym
autorzy dopuszczaja sie rozmaitych insynuacji, np. na lamach Najwyzszego
Czasu publikuje izraelski dziennikarz Kataw Zar. Jego teksty sa czesto
krytyczne wobec zydowskiego establishmentu. Autorzy "Raportu..." sugeruja, ze
Kataw Zar nie istnieje, bo przeciez - ich zdaniem - to niemozliwe, zeby Zyd
krytykowal swoich rodakow za antypolonizm. Na koniec jeszcze jedna uwaga: to
zenujace jak lewica i lewicowi liberalowie wrzucaja mniejszosci etniczne i
obyczajowe do jednego worka. Pan, Panie Oseka, moich rodakow i mnie obraza.
Tysiace lat historii mojego narodu do pielegnowanie patriarchalnego modelu
rodziny i spoleczenstwa. Zestawiajac Zydow i sodomitow w jednym szeregu jest
tym samym co utozsamianie Zydow i komunistow.
    • Gość: Historyk Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acns.fsu.edu 09.01.04, 21:01
      "Nie ma takiego draństwa, którego by Żyd nie zrobił dla ratowania własnego
      życia (...). Znane są udokumentowane przypadki, kiedy policjant żydowski
      przyprowadzał do transportu własną matkę czy też przewodniczący Judenratu
      jednego z gett powiesił skazanego na śmierć własnego syna, przynaglając go
      jeszcze, aby się szybciej rozbierał."

      Moment ... bylo tak czy nie bylo? Bo jezeli bylo to pisanie o tym to zaden
      antysemityzm.
      • Gość: Fafik Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.netcontrol.pl / *.netcontrol.pl 09.01.04, 23:57
        Nie ważne, jak było, ważne, że Gazeta Wyborcza może za pomocą polowania
        na "antysemickie" czarownice dowalić przeciwnikom politycznym. W całej nagonce
        GW chodzi o doraźne korzysci polityczne - np. o to, żeby prawica nie mogłą sie
        wreszcie zabrać za kolegów Michnika (Kwaśniewski, Lew, Urban itp.) i zrobić z
        Polski normalne demokratyczne państwo prawa.
        Tym, któzy uważają, że to spiskowa teoria dziejów, przypominam nagonkę na
        Profesora Ryszarda Legutkę z UJ, że niby jest "kryptoantysemitą" itp. Takie
        metody stosuje się we współczesnej polityce.
        • Gość: last samurai Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 02:29
          'Przeciw kampaniom w obronie praw gejów i lesbijek narodowcy wysyłają bojówki,
          które bez trudu rozbijają te kampanie.'

          jakie bojowki? przeciez to klamstwo...byla jakas demonstracja przy okazji
          wystapienia senator Szyszkowskiej, ale legalna i bez ekscesow...a moze o czyms
          nie wiem???
          • Gość: Kazek Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 21:06
            Legalna, ale agresywna i polegająca na utrudnianiu dyskusji. nawet jeśli
            legalna, to niesmaczna. Znasz takie powiedzenia "wolno, ale nie nalezy"?
            Robienie zdjęć przeciwnikom politycznym tez jest legalne, ale śmierdzi
            faszyzmem na kilometr
      • Gość: jaxa Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 08:37
        Zastanów się, jak byś zareagował na tekst na przykład taki:

        "Nie ma takiego draństwa, którego by Polak nie zrobił dla nachapania się i zgnojenia drugiego
        Polaka. Znane są liczne przypadki, kiedy w czasie okupacji Polacy nawzajem oskarżali się przed
        gestapo i policją o różne przestępstwa, sprzyjanie partyzantom, ukrywanie Żydów i niedostarczanie
        obowiązkowych kontyngentów, a wszystko to po to, by sąsiad został zabity lub wywieziony do
        obozu, i by można było przejąć jego ruchomości, inwentarz i/lub posiadłość. Wzajemna zdrada,
        wydawanie się w ręce wrogów, posyłanie na śmierć znajomych, bliskich i krewnych jest zasadniczo
        polskim obyczajem już od XVII wieku, kiedy część Polaków rozpoczęła współpracę z najeźdźcami,
        a co twórczo zostało rozwinięte w okresie rozbiorów i powstań. Szeroko tę podłą polską naturę
        opisują historycy i literatura polska, w tym także największy polski poeta Mickiewicz".

        No i co? Prawda? Prawda. A że sformułowane jednak mocno stronniczo? No i co z tego? Niech se
        Polaczki latają i protestują. Bo jeżeli tak było, to pisanie o tym to żaden antypolonizm.

        No, co? Zrozumiałeś coś, "Historyk"?
        • Gość: Historyk Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acns.fsu.edu 10.01.04, 15:53
          Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi ...

          Faktem natomiast jest, ze nie sa szeroko znane przypadki zapychania Polakow do
          komor gazowych przez ich rodakow... nawet w zamian za szanse przezycia tych
          paru tygodni wiecej.
          • Gość: jaxa Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 19:44
            "Faktem natomiast jest, ze nie sa szeroko znane przypadki zapychania Polakow do
            komor gazowych przez ich rodakow... nawet w zamian za szanse przezycia tych
            paru tygodni wiecej"

            Naprawdę? To o czym cała ta obozowa faktografia jest, cała proza Borowskiego czy Hołuja, za
            ostatnie 50 lat?
            • Gość: Marky Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.dialup.sprint-canada.net 11.01.04, 14:52
              re:
              >To o czym cała ta obozowa faktografia jest, cała proza Borowskiego czy Hołuja,
              >za ostatnie 50 lat?

              - Czy zdaniem jaxy jest ona o zapychaniu Polakow przez Polakow do komor
              gazowych?

              re:
              >proza Borowskiego czy Hołuja

              - Czy widzi jaxa jakas roznice miedzy fikcja literacka a "faktografia"?...




      • Gość: JerzyZ Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: 81.15.189.* 11.01.04, 18:18
        Dla paru groszy czy butelki wódki Polak był gotów wydać Żyda Niemcom...
        Moment ... bylo tak czy nie bylo? Bo jezeli bylo to pisanie o tym to zaden ...
        antypolonizm .....
        • Gość: Historyk Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acns.fsu.edu 11.01.04, 18:27
          Czesto tak bylo Panie Jerzy. I o tym trzeba tez pisac. Trzeba pisac o
          kanaliach polskich, niemieckich i zydowskich aby takie rzeczy sie nie
          powtarzaly. Trzeba pisac o wszystkich po rowno, a nie tylko a nazistach i
          polskich "szmalcownikach".

          No chyba, ze uwaza Pan, ze nie trzeba pisac wcale.
          • Gość: Marky Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.dialup.sprint-canada.net 11.01.04, 19:23
            re:
            > Czesto tak bylo

            - Jak czesto, panie Historyku? Co pewnego wiadomo o tym rzekomym sprzedawaniu
            za butelke wodki?
            • Gość: JerzyZ Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: 81.15.189.* 12.01.04, 01:54
              Znane mi są z opowiadań mieszkańców wsi Rzeszowszczyzny, że niektórzy
              (nieliczni)chłopi chodzili po lasach szukając ukrytych żydów, a zapłatę
              odbierali w naturze. Po wojnie byli sądzeni, ale ponieważ sąsiedzi się za nimi
              ujęli, to zostali uniewinnieni.
          • Gość: JerzyZ Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: 81.15.189.* 12.01.04, 01:49
            W każdym narodzie jest grupka złoczyńców i grupka bohaterów. Pomiędzy nimi
            jest cała RESZTA SPOŁECZEŃSTWA. Dlatego historyk powinien ostrożnie formułować
            tezy. Przytoczony akapit dowodzi antysemityzmu, bo z kilku czy nawet
            kilkunastu przypadków autor wypowiedzi buduje twierdzenie, żę cyt.
            "Nie ma takiego draństwa, którego by Żyd nie zrobił dla ratowania własnego
            życia (...). Znane są udokumentowane przypadki, kiedy policjant żydowski
            przyprowadzał do transportu własną matkę czy też przewodniczący Judenratu
            jednego z gett powiesił skazanego na śmierć własnego syna, przynaglając go
            jeszcze, aby się szybciej rozbierał."
            Jeśli to prawda, to rzeczywiście jest to przerażające. Ale czy to odnosi się
            do Żydów, czy do wszystkich ludzi znajdujących się w ekstremalnych sytuacjach,
            w obozach koncentracyjnych? Proponuję poczytać sobie Borowskiego czy innych
            autorów opisujących zachowania osób walczących o życie w sposób niegodny
            człowieka. W tym kontekście mówienie o draństwie Żydów jest nie tylko błędne,
            lecz jest wręcz draństwem.
      • Gość: proteus Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: .48.213.* / *.skawina.eu.org 12.01.04, 21:02
        Gość portalu: Historyk napisał(a):

        > "Nie ma takiego draństwa, którego by Żyd nie zrobił dla ratowania własnego
        > życia (...). Znane są udokumentowane przypadki, kiedy policjant żydowski
        > przyprowadzał do transportu własną matkę czy też przewodniczący Judenratu
        > jednego z gett powiesił skazanego na śmierć własnego syna, przynaglając go
        > jeszcze, aby się szybciej rozbierał."
        >
        > Moment ... bylo tak czy nie bylo? Bo jezeli bylo to pisanie o tym to zaden
        > antysemityzm.
        Czy "historyk" może mi wyjaśnić w jaki sposób można zweryfikować sąd: "Nie ma
        takiego draństwa, którego by Żyd nie zrobił dla ratowania własnego
        życia". Ile wypadków historycznie udokumentowanych przykładów "draństwa"
        trzeba by przytoczyć aby uzasadnić tak ogólny i wartościujący sąd jak ten
        powyższy. Czy naprawdę tak trudno dostrzec, że przytoczone zdanie jest
        klasycznym, modelowym przykład "mowy nienawiści", języka propagandowego, że
        zatem nie można go rozpatrywać a kategoriach prawda-fałsz, że jego celem jest
        jedynie wywoływać u nas czytelników odpowiednich (tj negatywnych) emocji. Czy
        tak trudno nam pojąć, że autor stara się nami ma manipulować, że PRÓBUJE ROBIĆ
        NAS W BALONA!
    • Gość: Kamil Wstyd panie Osęka IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 02:59
      Miałem zawsze pana za inteligentego publicystę,ktuóry przynajmniej próbował
      doszukiwać sie jakieś prawdy.Cały ten artykuł to nie analiza tej książki,nie
      poszukiwanie rzeczy ewidentnie głupich i naciąganych jakimi jest
      przepełniona ,ale jeszcze jeden głos do churku,którym nie podoba się Nasz
      Dziennik,itp pisemka.Nie chodzi mi o jakieś merytoryczne uwagi,ale poprostu o
      lenistwo intelektualne którym przesiąkniety jest ten artykuł,żadnego
      poszukiwania,nic nowego,wszystko jasne,świat jest czarn-biały,a Nasz Dziennik
      jest be.
    • Gość: Zadziwiona Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 10.01.04, 04:16
      Dziekuje za informacje o ksiazce i znakomity (dobrze udokumentowany) atrykul
      • Gość: jaxa Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 08:26
        Kiedyś mi było wstyd być Polakiem za granicą. Teraz, po lekturze tego tekstu i po przeczytaniu
        tych kilku pierwszych komentarzy udających, że o co chodzi, jest OK - zaczyna mi być wstyd za
        bycie Polakiem w Polsce.
    • Gość: P-77 Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 12:50
      Cel książki niby słuszny a jednak coś budzi mój sprzeciw.
      Autorzy wrzucili do jednego wora pięć pism, które niewiele w gruncie rzeczy
      łączy. "Nasz Dziennik" to pismo wydawane przez środowisko "Radia Maryja"
      łączącego ksenofobiczny katolicyzm ludowy ze sprzeciwem wobec Zachodu,
      liberalizmu (w sprawach obyczajowych, ale i gospodarczych) ze źle skrywanymi
      prowschodnimi sympatiami. "Głos" jest wydawany przez grupę Antoniego
      Macierewicza, przeciwnika Unii Europejskiej i radykalnego antykomunisty, ale
      zarazem gorącego zwolennika członkostwa Polski w NATO i sojuszu z USA. Nasza
      Polska uosabia najprymitywniejszy nacjonalizm związany z Leszkiem Bublem i jemu
      podobnymi. Najwyższy Czas to pismo Unii Polityki Realnej JAnusza Korwin -
      Mikkego - ugrupowania skrajnych liberałów gospodarczych, sprzeciwiających się
      członkostwu Polski w UE z przyczyn gospodarczych przede wszystkim. "Tygodnik
      Solidarność" związany jest z prawicową częścią NSZZ Soidarnosć dominującą w AWS
      w latach 90, łączącą przywiązanie do katolicyzmu i antykomunizm z etatyzmem i
      syndykalizmem. To kompletnie przeciwny biegun niż "Najwyższy Czas".
      Tak więc pisma te oznaczają pięć różnych odmian prawicowości w Polsce i
      traktowanie ich łącznie dowodzi tego, że autorzy patrzą z pozycji raczej
      lewicowych (no powiedzmy centrolewicowych). To trochę tak jakby prawicowy
      pyblicysta do jednego wora wrzucił Gazetę Wyborczą, Politykę, Trybunę, Nie i
      Tygodnik Powszechny.
      Poza tym każde z tych pism, może poza NAszym Dziennikiem wspieranym reklamą na
      antenie Radi Maryja ma raczej znikomy nakłąd. Czy przypadkiem książka
      Kowalskiego i Tuli nie dostarczy im nadmiernej reklamy?
      • Gość: lubudubu Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 17:47
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Nasza
        > Polska uosabia najprymitywniejszy nacjonalizm związany z Leszkiem Bublem i
        jemu
        >

        Czy przeczytales kiedykolwiek choc 1/10 egzemplarza Naszej Polski?
        Nasza Polska zwiazana z Bublem???
        • Gość: jaxa Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 19:47
          >> Nasza
          >> Polska uosabia najprymitywniejszy nacjonalizm związany z Leszkiem Bublem i
          >jemu

          >Czy przeczytales kiedykolwiek choc 1/10 egzemplarza Naszej Polski?
          >Nasza Polska zwiazana z Bublem???

          Zadanie domowe: wykaż, że rozumiesz różnice znaczeniowe pomiędzy sformułowaniami "uosabia"
          i "jest związany".
          • Gość: lubudubu Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 23:07
            Gość portalu: jaxa napisał(a):

            Z cwiercinteligentami inaczej nie mozna. Udowodnij, ze rozumiesz roznice
            miedzy 'sformulowaniem' i 'znaczeniem'.
      • Gość: Nu! Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.bmj.net.pl 11.01.04, 11:55
        Ależ tu nie chodzi o jakąs fenomoenologię prawicowości, tylko
        o to, że po prostu w tych, w miarę znanych gazetach takie teksty mają miejsce.

        A kwestia, czy antysemityzm jest epifenomenem prawicowowści, czy na odwrót,
        jest zagadnieniem osobnym

        Ja to tak widzę: Antysemityzm jest prymitywną ideologią, która oczywiście
        może wyrażać się w róznych sposob, na rózne głosy może się rozpisywać.
        Ale jej trzon jest prosty i zawsze taki sam. To dlatego właśnie, mimo
        pozornego rozrzutu stanowisk polityczych (Tu Rydzyk - tam Mikke) treści
        i wymowa są w gruncie takie same i przy ich masowym zestawieniu wydają
        się pochodzić jakby z tego samego źródła.

        Pytanie zasadnicze: Czy istnieje antysemityzm "subtelny", jakiś inny, niż
        ten znany z ludobójczych ekscesów? Według mnie - nie ma takiego. W związku z tym
        nie ma też możliwości separowania, dyferencjacji poszczególnych tekstów
        antysemickich z tego punktu widzenia. Równie dobrze można obok nich zamieścić
        fragmenty z Hitlera czy innego gagatka - efekt estetyczny byłby taki sam:
        Wysokie podobieństwo w stylistyce, treści, głębi przekazu.
        Pozdr.
        Nu!
    • Gość: EUKLIDES RAPORT - BRAK SYMETRII IP: 195.116.153.* 11.01.04, 13:39
      60 lat po wojnie swiat sytuuje Polakow calkiem jednoznacznie po stronie oprawcow narodu
      zydowskiego wspolnie z blizej niezidentyfikowanymi "nazi". Niewatpliwie taki obraz Polakow
      uksztaltowany zostal w duzym stopniu przez zydowskich autorow ksiazek i filmow o okupacji w
      Polsce, ktore w swiecie uzyskaly szeroki rozglos i sa dla swiata wlasciwie jedynym zrodlem
      informacji o tym co sie wowczas w Polsce dzialo. Czy jest to obraz prawdziwy? Dla równowagi
      nalezałoby dokonac teraz "symetrycznej" analizy tego co Zydzi glosza na temat Polakow.
      I dopiero po dokonaniu takiej analizy mozna probowac, jesli ktos ma ochote, bo ja sadze, ze sa to
      dzialanie utrwalajace konflikt, zapytac "czy w Polakach jest antysemityzm oraz czy w Zydach jest
      antypolonizm"
      Polacy sa narodem ponizanym. Ich ofiara w walce z Niemcami nigdy, przez nikogo nie zostala
      sprawiedliwie oceniona. Polakom nie dano zadnej satysfakcji, ani tuz po wojnie ani teraz (patrz np.
      skandaliczna wypowiedz Herzoga w Warszawie) Dlaczego? To co uwaza sie za antysemityzm,
      ksenofobie itp. moze byc po prostu reakcja na to ponizanie w ktorym jednak Zydzi odgrywaja role
      wiodaca jako ci, ktorzy swoja wersje historii okupacji w Polsce rozpowszechniaja najskuteczniej.
      Dwa zdania o panu Osece. On, czlowiek jakze wrazliwy, w zatroskaniu pochylajacy sie nad krzywda
      ludzka , do bolu sprawiedliwy a przy tym elokwentny i blyskotliwy erudyta nie dostrzega tej
      krzywdy ponizanego narodu. Ma w sobie cos z prymusa, zawsze znakomicie przygotowanego do
      zadanej lekcji a w dodatku wyposazonego w umiejetnosc bezblednego odczytywania z oczu
      swojego nauczyciela jego zyczen...
    • Gość: Marky Czytac na gwalt :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 11.01.04, 14:18
      >Przemóżmy się i poczytajmy.

      - Prawda. - Do plodu Kowalskiego i Tulli nie da sie zabrac bez przemocy na
      samym sobie.

      Tak jest to prymitywne myslowo, oraz grafomanskie.

      Prosze wybaczyc ze nie podaje przykladow by poprzec powyzsze stwierdzenia;
      sprobuje je podac kiedy skonczy sie moja niedyspozycja ....

      Zreszta, recenzja p. Oseki zawiera probki stylu w/w autorow ktore dobrze
      ilustruja moje odczucia.

      Uwazam ze pan Oseka zrobil solidna odstraszajaca robote.
      :)
    • Gość: Kazek Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 21:12
      Jeżeli ideologicznym celem jest obrona przed pełna nienawiści ksenofobia, to
      masz rację, i bardzo dobrze. ale pewnie masz co innego na myśli.
      nie jestem pewien, czy6 miałes w rekach te książkę (ja tak, zapoznałem sie
      bardzo dokładnie). z jej celem nawet trudno dyskutować - ona przemawia poprzez
      cytaty, więc pokazuje niestety fakty. Wstyd, jak sie pomysli, kto tam jest
      cytowany...
      najbardziej zas na odcięciu sie od takiej ksenofobicznej mentalności powinno
      zależeć właśnie polskiej prawicy. Bo albo będzie nowoczesną europejską
      prawica, albo zaściankową bandą rozhisteryzowanych hipokrytów pod wodzą
      rydzyka, o dziwo, o najczęściej dziwnie lewicowym programie gospodarczym, o
      ile w ogóle taki ma.
      • Gość: lubudubu Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 21:37
        Gość portalu: Kazek napisał(a):

        > Jeżeli ideologicznym celem jest obrona przed pełna nienawiści ksenofobia, to
        > masz rację, i bardzo dobrze. ale pewnie masz co innego na myśli.

        Ideologicznym celem, realizowanym zreszta jednoczesnie w roznych krajach jest
        przygotowanie spoleczenstwa do kryminalizacji JAKIEJKOLWIEK KRYTYKI srodowisk
        zydowskich czyli mowiac jezykiem hunwejbinow aspirujacych do pracy w przyszlym
        Ministerstwie Prawdy - zakaz gloszenia "nienawisci". Zas nawisc mozna szerzyc
        bez zadnych ograniczen w wielkonakladowej prasie - "Nazi Poland", "polskie
        obozy koncentracyjne", "Papiez z kraju ktory stworzyl Auschwitz" to
        najbardziej typowe przyklady.

    • Gość: JerzyZ Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: 81.15.189.* 12.01.04, 02:15
      Ciekawe czym się różni "wyrazisty konserwatyzm" od faszyzmu? Oczywiście,
      dzisiaj do faszyzmu, antysemityzmu itd, po II wojnie światowej, nikt, albo
      przynajmniej niewielu się przyznaje. Niemniej jednak poglądy "wyrazistych
      konserwatystów" dziwnie przypominają twierdzenia pewnego nieudanego
      austriackiego malarza z czasów, kiedy spotykał się z przyjaciółmi i
      zwolennikami w piwnych barach.
      A co do tego "żydowskiego dziennikarza", to nikt nie twierdzi, że Żydzi nie
      mogą krytykować Izraelczyków. To tylko "wyraziści konserwatyści" są
      przekonanie, że Żydzi zawsze i wszędzie bronią interesów Izraela.
      Wątpliwe, natomiast by osoba z tamtąd, wychowana w tamtej kulturze miała takie
      poglądy. No chyba, że pisze zgodnie ze wskazówkami Jerzego R. Nowaka.
      • Gość: zyd pytanie do JerzegoZ IP: *.jan.pl 12.01.04, 15:54
        Chodzi o insynuacje, autorzy ksiazki sugeruja, ze Kataw Zar nie istnieje, ze to
        pseudonim, bo swoim cietym jezykiem krytykuje i osmiesza establishment
        zydowski, wiec Katawa Zara musieli wymyslec redaktorzy "Najwyzszego Czasu!". Co
        za bzdura. A co wyrazistego konserwatyzmu: czy ortodoksyjni zydzi, ktorzy sa -
        podobnie jak polska prawica narodowa - zdecydowanymi przeciwnikami liberalnej
        kultury, feminizmu, zrownania praw par homoseksualnych z malzenstwami, sa
        neonazistami, neofaszystami czy nie sa?
    • Gość: TEicke "Otwarta RP": żydowska V kolumna, zdrajcy ! IP: 62.181.161.* 12.01.04, 10:09
      Fragment artykulu Stanisława Michalkiewicza z Najwyższego Czasu :


      Jak powiedział kilka lat temu kardynał Anioł Sodano: „od jednych narodów
      wymaga się czegoś, od innych narodów nie wymaga się nic”. Zwolnienie od
      jakichkolwiek wymagań wygląda korzystnie, więc trudno dziwić się Żydom, że
      starają się nadać cierpieniom swoich rodaków charakter wydarzenia wyjątkowo
      ważnego, wydarzenia bez precedensu, jeśli nawet nie jest to zgodne z ocenami
      obiektywnymi. Widać i korzystnie i miło jest być narodem wyjątkowym, niechby
      i pod tym względem. Dlaczego jednak temu eksponowaniu własnych cierpień
      towarzyszy szkalowanie narodu polskiego, który przecież ani nie zorganizował
      Żydom zagłady, ani też nie był jej wykonawcą?

      Trudno zrozumieć tę zapamiętałość bez przypomnienia deklaracji pana Izraela
      Singera, sekretarza Światowego Kongresu Żydów z roku 1996, że jeśli Polska
      nie zadośćuczyni żydowskim roszczeniom majątkowym, „będzie atakowana i
      upokarzana na arenie międzynarodowej”. Wyjaśnienie tej motywacji pozwala
      zrozumieć tę konsekwencję, rozmach i zapamiętałość. Polsce, a właściwie nie
      tyle Polsce jako państwu, co narodowi polskiemu została wypowiedziana wojna,
      w której stawką jest nasza reputacja. Albo ulegniemy szantażowi i zapłacimy
      haracz, albo Ministerstwo Prawdy utrwali w świecie obraz Polaków, jako narodu
      zbrodniarzy. Sprawa została postawiona jasno. W obliczu tego wyzwania część
      polskich elit jak zwykle zachowuje się tchórzliwie, część przeszła nawet na
      stronę wroga i skwapliwie popędza rodaków do czynienia pokuty, traktując jako
      świętokradztwo każdą próbę polemiki z oszczerczymi zarzutami, a tylko
      niewielka część znalazła w sobie odwagę, by poczuć się Stroną Wojującą.

      Polsce została wypowiedziana wojna psychologiczna. W takiej wojnie
      najważniejsze jest urabianie i monopolizacja opinii. Dlatego właśnie w 1996
      roku zostało założone w Polsce Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita, które
      stawia sobie za cel walkę z „atysemityzmem i ksenofobią”, a tak naprawdę
      chodzi mu o przywrócenie cenzury i zlikwidowanie mediów, które podniosły
      rękawicę rzuconą narodowi polskiemu w tym samym roku 1996 przez pana Izraela
      Singera. Nie mogąc wykonać zleconego zadania na drodze prawnej, Otwarta
      Rzeczpospolita miota oszczerstwa na każdego, kto tym planom próbuje stanąć na
      drodze, licząc na zmęczenie, zniechęcenie, zastraszenie i w efekcie - na
      stłumienie najmniejszego odruchu sprzeciwu. Jak w bajce Ezopa, kiedy wilki,
      pragnące dobrać się do owiec, przekonały je, by wydały im owczarki. Owce
      posłuchały wilczego podszeptu i w rezultacie nie miały już ani obrońców, ani
      nikogo, kto by chociaż je ostrzegł. Więc niepoprawnie politycznie szczekam,
      ostrzegam, póki nie jest za późno.

    • Gość: leo3 Tropiąc obsesje sami w nią wpadli ! IP: *.pro.gdansk.sint.pl 12.01.04, 10:42
      lewacka obsesja dostrzegajaca we wszystkim antysemityzm- wołajaca o cenzurę
      • Gość: wfel Re: Tropiąc obsesje sami w nią wpadli ! IP: *.client.comcast.net 13.01.04, 06:07
        obawiam sie, chopie (albo kobito), ze trafiles/as w samo sedno sprawy.

        cytacik: "czytamy w komentarzu Sergiusza Kowalskiego i Magdaleny Tulli - >>piszący na różne tematy, zwracający się do czytelników na pozór niezależnie, współtworzą dzień po dniu, tydzień po tygodniu, rok po roku jeden ogromny, rozpisany na głosy tekst.<<"

        jak widac tropiciele tych, ktorych obsesja sa antypolskie spiski sami zapadli na obsesje tropienia antysemickich spiskow. i do nich dolacza najbardziej poczytny w polsce dziennik, ktory zapewnia swoje goscinne lamy istotnie szmatlawym i nienawistnym publikacjoom.

        szkoda, ze wyborcza tak popularyzuje nienawisc. nie zgadam sie z taka "wrazliwoscia" autora, ktora kaze mu wywlekac na publiczne swiatlo dzienne ten caly syf, ktory tym wlasnie jest - syfem.

        chyba, ze autor robi to w celu budowania swojej pozycji. Dyzurnego Wywlekacza Syfu. pan oseka sie zagalopowau.

        i z innej beczki :) pozdrowienia dla gdanska.
        • Gość: wfel Re: Tropiąc obsesje sami w nią wpadli ! IP: *.client.comcast.net 13.01.04, 06:17
          wiem, ze to glupio wyglada, ze na wlasny list odpowiadam.
          mysle, ze warto wiedziec :)
          stowarzyszenie przeciw antysemityzmowi i ksenofobii otwarta rzeczpospolita
          or.icm.edu.pl/
          wiceprezes : sergiusz kowalski
          w sklad rady wchodzi : andrzej oseka, publicysta.

          tak to kolega koledze napisal pochlebna recenzje w najwiekszym dzienniku. gratuluje poczucia przyzwoitosci :)
          • Gość: wfel Re: Tropiąc obsesje sami w nią wpadli ! IP: *.client.comcast.net 13.01.04, 06:40
            no teraz to mi juz glupio na maxa. sorry.
            ale zdryfowalo mnie na strone stowarzyszenia otwarta rzeczpospolita...
            i tam czytamy "Wielu uległo iluzji, że nienawiść można uleczyć milczeniem. Naszym zdaniem taki sposób postępowania prowadzi wbrew intencjom do legitymizacji mowy nienawiści jako równoprawnej ideowej i historycznej narracji, a także do politycznego awansu środowisk wnoszących ją do publicznego obiegu."
            or.icm.edu.pl/monitoring3.htm
            gdyby ktos postawil pytanie "kto wnosi mowe nienawisci do publicznego obiegu?" ja odpowiadam - leszek bubel w szmatlawych swierszczykach i gazeta wyborcza w milionowym nakladzie...

            tylko srodowiska wyborczej zdaja sie sprawniej niz bubel korzystac z "politycznego awansu"...
    • dr.krisk Doskonały artykuł. Tak to niestety wygląda..... 13.01.04, 07:55
      A obrażonym brunatnym harcerzom proponuję uważna lekturę tego, co można kupić w
      pierwszym lepszym sklepiku z gazetami czy księgarni. Opowiadanie bzdur o
      rzekomym braku obiektywizmu autorów książki oraz Osęki przypomina
      tzw. "zamawianie rzeczywistości".
      Nawet mi się nie chce pokazywać przykładów - jeżeli cytaty nie wystarczają, to
      cóż można jeszcze dodać?
      Powiem wprost, bo mi się nie chce ubierać tego w słowa: Polska pożal się Boże
      prawica jest bardo silnie ksenofobiczna. I naprawdę uważam, że w wielu
      przypadkach świadomie, czy też nie, zaczyna niebezpiecznie przypominać faszyzm.
      I tyle.
      KrisK
      • Gość: Nu! do dr. kriska IP: *.bmj.net.pl 13.01.04, 08:29
        Przypomina nie bez przyczyny.
        Antysemityzm nie jest nazwą ogarniającą szeroki spektrum
        postaw i przekonań o złożonej naturze i wyrazie, lecz odnosi się
        do konkretnego bardzo zestawu poglądów, które to poglądy są właśnie
        kropka w kropkę tymi, jakie podzielał pan Hitler i spółka.

        O tyle jest to pewną dogodnością, że określenie, czy mamy do czynienia
        z antysemityzmem czy nie, nie jest problemem rodzaju "od braku ilu włosów zaczyna
        się łysy".

        Jako pewne usprawiedliwienie dla antysemitów miałbym to, że antysemityzm
        jest nieuleczalny. Jeżeli ktoś już raz na to zachorował, to liczyć na
        jego "ozdrowienie" raczej nie można.

        Pozdr.
        Nu!
      • Gość: TEicke Bredzisz, człowieku. IP: 62.181.161.* 13.01.04, 09:23
        Bredzisz, człowieku. Gdzie ty tych brunatnych harcerzy widzisz? Widziałeś
        jakichś kolesi noszących swastyki czy symbole faszystowskie?

        Ja natomiast stykam się bardzo często ze zbrodniczymi symbolami bolszewickimi i
        plakatami, gdzie neotrockiści czy jak ten motłoch się zowie otwarcie podają
        adresy domen, miejsca zebrań, etc. W księgarniach bez żenady sprzedawane są
        kalendarze z plakatami Stalina, Lenina, Bieruta i innych zbrodniarzy, i jakoś
        nikomu to nie przeszkadza. Żadna "Otwarta Rzeczpospolita" czy Fundacja Batorego
        nie zaprotestuje przeciw propagowaniu wizerunków tych arcykatów narodu
        polskiego. Za słuszne natomiast uważają kampanię na rzecz wprowadzenia cenzury
        prasy narodowej! Co za hipokryzja!

        • Gość: zyd Re: Bredzisz, człowieku. IP: *.jan.pl 13.01.04, 10:26
          Historie - jak trafnie spostrzegl Orwell - pisza zwyciezcy. A zwyciezcami XX
          wieku okazali sie na Zachodzie demoliberalowie oraz na Wschodzie komunisci. W
          przypadku tych drugich zwyciestwo polegalo tez na przetransformowaniu sie w
          demoliberalow. Nazistom takiej szansy nikt nie dal. Dlatego na salonach
          obowiazuja rytualne potepienia idei, na ktorych ufundowany zostal nazizm,
          natomiast komunizmowi przypisuje sie szczytne intencje.
          • hajota Re: Bredzisz, człowieku. 13.01.04, 10:36
            Gdyby nazistom ktoś dał szansę zwycięstwa, to byś, człowieku, przez komin
            wyleciał, a nie wywracał kota ogonem na forach dyskusyjnych.
            • Gość: zyd Re: Bredzisz, człowieku. IP: *.jan.pl 13.01.04, 11:02
              Czlowieku, jestes kompletnie oderwany od rzeczywistosci. Ideologia to nie
              wszystko. Istnieje jeszcze cos takiego jak Realpolitik. Skoro Jaruzelski byl w
              stanie uznac kleske ideologii komunistycznej - w pewnym momencie zrezygnowal
              przeciez z "obrony socjalizmu jak niepodleglosci" - to dlaczego tego samego nie
              mieli uczynic dygnitarze III Rzeszy. Ja nie dyskutuje na temat slusznosci
              denazyfikacji i dekomunizacji. Chodzi mi wylacznie o to, ze pewna grupe
              zbrodniarzy potraktowano bez taryfy ulgowej, a inni zyja sobie spokojnie w
              swoich willach, majac prywatna ochrone i zapewniony spokoj (moze oprocz spokoju
              sumienia) do konca swych dni.
            • Gość: zyd Re: Bredzisz, człowieku. IP: *.jan.pl 13.01.04, 11:04
              Czlowieku, jestes kompletnie oderwany od rzeczywistosci. Ideologia to nie
              wszystko. Istnieje jeszcze cos takiego jak Realpolitik. Skoro Jaruzelski byl w
              stanie uznac kleske ideologii komunistycznej - w pewnym momencie zrezygnowal
              przeciez z "obrony socjalizmu jak niepodleglosci" - to dlaczego tego samego nie
              mieli uczynic dygnitarze III Rzeszy. Ja nie dyskutuje na temat slusznosci
              denazyfikacji i dekomunizacji. Chodzi mi wylacznie o to, ze pewna grupe
              zbrodniarzy potraktowano bez taryfy ulgowej, a inni zyja sobie spokojnie w
              swoich willach, majac panstwowa ochrone i zapewniony spokoj (moze oprocz
              spokoju sumienia) do konca swych dni.
          • dr.krisk Dziwne te twoje salony... 13.01.04, 11:34
            Gość portalu: zyd napisał(a):

            > Dlatego na salonach
            > obowiazuja rytualne potepienia idei, na ktorych ufundowany zostal nazizm,
            > natomiast komunizmowi przypisuje sie szczytne intencje.
            Najwyraźniej przebywamy na innych salonach. I dlaczego "rytualne"? Ja niczego
            nie potępiam "rytualnie" tylko z całego serca.
            Co do braku szansy dla nazistów - najwyraźniej nie znasz historii denazyfikacji
            w Niemczech. Kary ponieśli tylko ludzie z samej góry, szeregowym
            funkcjonariuszom wybaczono i zapomniano. Jakoś trzeba żyć, a zresztą mogli sie
            przydać....
            KrisK
            • Gość: zyd Re: Dziwne te twoje salony... IP: *.jan.pl 13.01.04, 11:38
              W przypadku komunistow, nawet ci z gory nie poniesli zadnych konsekwencji.
              Wrecz przeciwnie, w Polsce sa nadal czlonkami establishmentu politycznego.
              • dr.krisk Hmm... 13.01.04, 11:42
                Aha, Miller według ciebie jest podobnym zbrodniarzem jak Himmler? Myślę, że
                miliony zamordowanych w KZtach nie zgodziłyby się z tobą.
                KrisK
                • hajota Re: Hmm... 13.01.04, 11:44
                  Właśnie miałam to napisać, ale dr mnie wyręczył. To zacytuję tylko
                  klasyka: "znaj proporcją, mociumpanie..."
                  • Gość: zyd Re: Hmm... IP: *.jan.pl 13.01.04, 11:57
                    Jestem pewien, ze gdyby III Rzesza przetrwala tyle lat co PRL, to przeszlaby
                    podobna ewolucje, i mialaby swoich Millerow i Kwasniewskich. Zreszta Polska
                    moze nie jest najlepszym przykladem. Ale gdy zerkniemy w kierunku wschodnim, to
                    kogo mamy u steru wladzy? Dawnego opozyzjoniste czy kagiebiste? W dodatku
                    podejmowanego z honorami na salonach calego swiata (mnie to bynajmniej nie
                    gorzy, ja tylko zwracam uwage na asymetrie w historycznych ocenach, nie
                    wyobrazam sobie, zeby jakis gestapowiec pelnil urzad kanclerza czy prezydenta
                    RFN).
        • dr.krisk Niestety, nie bredzę... 13.01.04, 11:37
          Gość portalu: TEicke napisał(a):

          > Bredzisz, człowieku. Gdzie ty tych brunatnych harcerzy widzisz? Widziałeś
          > jakichś kolesi noszących swastyki czy symbole faszystowskie?
          Oczywiście. Na ulicy w Warszawie.
          A zresztą nie o swastyki chodzi, tylko o system wartości. Jeżeli według ciebie
          faszysta musi koniecznie ubierac się w brunatny mundurek, bryczesy i wysokie
          buty, to jesteś naiwny jak dziecko w krzakach.
          KrisK
          • Gość: zyd Re: Niestety, nie bredzę... IP: *.jan.pl 13.01.04, 12:02
            A przepraszam, a jaki to system wartosci? Tak w ogole, nie wyobrazam sobie,
            zeby ktos z emblematami nazistowskimi mogl przejsc spokojnie przez ulice
            Warszawy czy innego polskiego miasta (no i dobrze). Natomiast gowniarzy w t-
            shirtach z podobiznami Che Guevary i Fidela w letnie upalnie dni spotkac na
            tychze ulicach nie trudno. I to jest dowod tego, ze historie pisza zwyciezcy.
            • dr.krisk Re: Niestety, nie bredzę... 13.01.04, 12:10
              Gość portalu: zyd napisał(a):

              > A przepraszam, a jaki to system wartosci?
              Czy naprawdę nie wiesz, jaki system wartości wyznają faszyści?

              >Tak w ogole, nie wyobrazam sobie,
              > zeby ktos z emblematami nazistowskimi mogl przejsc spokojnie przez ulice
              > Warszawy czy innego polskiego miasta (no i dobrze).
              Można - sam widziałem. Obywateli było kilku (łysych, rzecz jasna). Tak samo
              można sprzedawać po kioskach publikacje dotyczące niezawodnych sposobów
              rozpoznawania Żydów, wraz z podręcznym spisem Prawdziwych Nazwisk. Można
              publicznie głosić skrajnie kseonofobiczne poglądy, i nikogo za to nawet
              ostracyzm towarzyski nie spotka. Dawno przekroczono w Polsce granice
              przyzwoitości (ty nazwiesz to zapewne "poprawnością polityczną"), ciekawe do
              jakich portów teraz żeglujemy....

              > Natomiast gowniarzy w t-
              > shirtach z podobiznami Che Guevary i Fidela w letnie upalnie dni spotkac na
              > tychze ulicach nie trudno. I to jest dowod tego, ze historie pisza zwyciezcy.
              Nie, to jest tylko dowód na to, że ludzie bywają niemądrzy.

              KrisK
              • Gość: zyd Re: Niestety, nie bredzę... IP: *.jan.pl 13.01.04, 12:25
                Rozumiem, ze holdowanie lewackim ideom jest wylacznie czyms zwyczajnie
                niemadrym, natomiast antysemityzm jest zbrodnia. Bo przeciez w lewactwie chodzi
                o uszczesliwienie calej ludzkosci, a w antysemityzmie czy jakims rasizmie o
                antagonizmy miedzyetniczne. To ciekawe. Tyle, ze mnie interesuja fakty. "Po
                owocach ich poznacie". Mowi ci to cos. Pojedz sobie na Kube czy do Korei
                Polnocnej. Tam oczywiscie zwykli obywatele gloduja, bo rzadzacy sa niemadrzy.
                Rzeczywiscie, zastanawiam sie do jakiego portu zeglujemy. Jesli nazi-skin
                zabije anarchiste to jest zbrodnairzem, natomiast jesli anarchista zabije nazi-
                skina, to jest tylko niemadrym czlowiekiem.
              • Gość: TEicke Doktorze, lecz uczciwie! IP: 62.181.161.* 13.01.04, 12:34
                Doktorze, jeśli chesz leczyć choroby tego narodu, to uczciwie, nie wybiórczo!

                1) Jeżeli ma być zwalczana ekstrema prawicowa, to również i lewicowa. Zero
                tolerancji dla propagowania Che Guevary, Lenina, Fidela i innych zbrodniarzy, o
                czym napisał jeden z kolegów powyżej!

                2) Ubolewasz, że "... Można
                > publicznie głosić skrajnie kseonofobiczne poglądy, i nikogo za to nawet
                > ostracyzm towarzyski nie spotka. "

                Mnie bardziej razi osobliwa moda, propagowana od paru ładnych lat głównie przez
                G. Wyborczą i całe to jej "środowisko", na dokopywanie na każdym kroku Polakom
                i Polskości, na uporczywe zyhodzanie tradycji narodowej i tendencyjne
                wyszukiwanie argumentów na to jacyż to Polacy byli okropni, jak bardzo muszą we
                własnym domu wszystkich za wszystko przepraszać. Żydów za Jedwabne, Niemców za
                Bydgoszcz, Bolszewików za jeńców z 1920 r. i kogo tam jeszcze. A gdy wypływa
                ludobójstwo na Wołyniu, to nam nie wolno domagać się przeprosin w imię
                rzekomego "pojednania polsko-ukraińskiego", które ma odbyć się za hańbiącą cenę
                zakłamywania naszej historii i pamięci o ofiarach.
                Jeżeli odrzucając taką wizję historii najnowszej mam zyskać etykietkę
                ksenofoba, to przyjmuję ją z satysfakcją i honorem.
                • Gość: Politolog Re: Doktorze, lecz uczciwie! IP: 213.199.241.* 16.01.04, 14:20
                  Jaka prawicowa ekstrema faszyzm i narodowy socjalizm to ruchy lewicowe
                  • Gość: też politolog Re: Doktorze, lecz uczciwie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 16:47
                    Racja! A Żyrinowski to największy liberał i demokrata, wszak założył Partię
                    Liberalno-Demokratyczną.
    • raymond.new Niewiele mnie to wszystko obchodzi 13.01.04, 12:46
      Widzę tylko, że zarówno "prawdziwi Polacy" jak i "lewacy" są często bardzo
      niegrzeczni i agresywni. Fanatycy po prostu. Ale o ile "lewak" w Polsce co
      najwyżej powie kilka nieprzyjemnych słów, to jednak przechodniów na ulicach
      raczej nie bija. "Prawdziwy Polak" natomiast potrafi zamordować i są na to
      papiery. Wolę "lewaków".
      • Gość: TEicke Co za głębia przemyśleń IP: 62.181.161.* 13.01.04, 12:56
        No to dałeś popis głebi przemyśleń. Brawo! Do czego doprowadziło przymykanie
        oczu na lewactwo, to można się przekonać czytając ogólnie dostępną pozycję
        pt. "Czarna księga komunizmu". Polecam lekturę, najlepiej w
        towarzystwie "raczej nie bijących lewaków", chyba że zdecydują się "powiedzieć
        kilka nieprzyjemnych słów".
      • Gość: zyd Re: Niewiele mnie to wszystko obchodzi IP: *.jan.pl 13.01.04, 13:05
        Raymondzie, znajda sie papiery i na lewakow. Sa tez papiery na sterowanie nazi-
        skinami przez "socjaldemokratow". Wspomne chociazby o tekscie Krzysztofa
        Wyszkowskiego w 29 numerze Frondy - o UOP-wskiej prowokacji w Kielcach w 1996
        roku, kiedy w trakcie obchodow 40-tej rocznicy pogromu, nazi-skini
        zorganizowali tam demonstracje. Wyszkowskiego nikt do sadu nie podal,
        przytoczone przez niego informacje nie zostaly przez nikogo zdementowane.
        Dodam, iz nie od dzis wiadomo, ze nazi-skini w RFN dzialali z inspiracji Stasi.
        A tak w ogole to lewacy rzadzili Polska w latach 1944-56, potem w wiekszosci
        ewoluujac w prawa strone, niszowa mniejszosc natomiast brnela w lewo (casus
        Kazimierza Mijala). To co w okresie stalinizmu wyczyniali lewacy z PPR i PZPR,
        nie moze sie rownac ani z wyczynami ONR-owcow ani nazi-skinow. Czym innym jest
        chuliganstwo skryte za prymitywnymi rasistowskimi haselkami, a czym innym
        potezny aparat wladzy stosujacy przemoc i terror w celu wzdrozenia utopijnej
        ideologii.
        • raymond.new Re: Niewiele mnie to wszystko obchodzi 13.01.04, 13:43
          Interesuje mnie Polska współczesna, a historię historykom zostawiam. Zresztą
          akurat wielu "prawdziwych Polaków", zasłużonych przedwojennych antysemitów,
          współpracowało gorliwie z prosowiecką władzą i obrastało tłuszczem. To by było
          na tyle.
          • Gość: zyd Re: Niewiele mnie to wszystko obchodzi IP: *.jan.pl 13.01.04, 14:06
            No wlasnie, skoro Cie nie obchodzi pamiec historyczna i spory ideologiczne, to
            po co uczestniczysz w tej dyskusji? Zreszta jestes swiadectwem tego, ze
            usprawiedliwiacze komuny nie lubia historii w mysl hasla wyborczego niedoszlego
            magistra, a obecnego prezydenta RP: "Wybierzmy przyszlosc".
    • Gość: Hannah Re: "Zamiast procesu" Sergiusza Kowalskiego i Mag IP: *.proxy.aol.com 15.01.04, 16:12
      A w domu wszyscy zdrowi?
    • Gość: karol w. po co to przelewanie IP: *.sympatico.ca 19.01.04, 03:09
      z pustego w prozne? rownie dobrze mozna by dyskutowac czy polacy lubia wodke
      czy jej nie cierpia.

      polacy nie rodza sie zydozercami, ale nienawisc do semitow wysysaja z mlekiem
      matki - aby uzyc ladnego okreslenia jednego izraelskiego premiera. zas ci
      ktorzy nie karmieni sa piersia tylko pija odzywki w pewnym momencie zaczynaja
      chodzic na przymusowa indoktrynizacje zwana religia. a potem to juz the sky
      is the limit.

      wiec co nad tym szaty rozdzierac, wystarczy poczekac aby minely dwa lub trzy
      pokolenia? gdy oslabnie kontrola czarnego aparatu ucisku nad koltunskim
      narodem tak zmienia sie polskie postawy wobec obcych. tylko wowczas izrael
      bedzie mial dochod narodowy pieciokrotnie wyzszy od polski a nie jak teraz
      trzykrotnie.

      o wiele wazniejsza kwestia, nigdy nie podnoszona, jest taka: jak bardzo musi
      byc popieprzony taki polaczek ktory gleboko wierzy w basnie i legendy plemion
      hebrajskich i w trzyczesciowego boga zlozonego z semickiego bostwa jehowy plus
      jego nieslubnego syna jehoszue plus jakiegos zydowskiego ducha, a jednoczesnie
      nienawidzi semitow?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja