Witkowski-Jacyków - miłość czy promocja "Margot"?

IP: 159.41.1.* 02.10.09, 12:13
Jak wierny czytelnik Pudelka natknalem sie na news, po ktorym
spadlem z krzesla: Witkowski ma byc zakochany w Jacykowie i prosi go
o reke. Historia wydaje sie tak szalona, ze az nierealna... Czyzby
to rubaszny akt promocji nowo wydanej ksiazki oraz osoby pisarza,
ktory pragnie stac sie celebryta z prawdziwego zdarzenia, a nie
tylko ulubionym autorem koneserow "mlodej polskiej prozy"? A moze
faktycznie chlopcy (panowie) sie kochaja? Jesli tak to przepraszam,
ze wchodze z butami w intymna sfere.
    • skajstop Re: Witkowski-Jacyków - miłość czy promocja "Marg 02.10.09, 13:07
      Ale co z tym ukochanym Jacykowa, który jest w Anglii? To stworzą trójkąt rozwarty?

      Pogubiłem się...
      • kubissimo Re: Witkowski-Jacyków - miłość czy promocja "Marg 02.10.09, 16:07
        ale oczywiscie zaden z nas nie czyta pudla ;)))

        moim zdaniem Witkowskiemu zamarzyla sie rola celeba, o ktorym
        wszystkie tabloidy beda sie rozpisywaly. Pierwsza oznaka tego byl
        wywiad dla Duzego Formatu, w ktorym Michaska sie zwierzal, ze
        chetnie zaliczylby Dode, a nawet zapowiadal, jakie to by lecialy
        skry.
        Ciagnac ten watek dodal, ze w bycie gejem (a nawet ciotą)
        go "wrobiono" na potrzeby promocji "Lubiewa". Niestety tamta marna
        prowokacja nie wypalila, wiec teraz Michal probuje czegos
        mocniejszego. No chyba, ze znowu ktos go "wrabia" ;)
        • skajstop Re: Witkowski-Jacyków - miłość czy promocja "Marg 02.10.09, 16:25
          Ja nie tylko czytam, ale czasem prosto w oczy zaglądam ;p

          Też dobra metoda promocji. Modnisie kupią książkę, choćby żeby nosić na pokaz,
          albo na pokazy ;p
          • honeyr Re: Witkowski-Jacyków - miłość czy promocja "Marg 04.10.09, 23:50
            Każda metoda promocji się przyda...bo "Margot" sama się nie obroni,
            jest zadziwiająco marna. Po świetnej "Barbarze" - rozczarowanie budzi
            ta niezborna, niezdarna, nieszczera i nudna książka, właściwie
            półprodukt powieściowy. Ech....
Pełna wersja