Waldemar Batura

13.01.04, 08:38
Waldemar Batura to największy wróg Pana Samochodzika - jego absolutne
przeciwieństwo, ucieleśnienie sił zła :), zła pragnącego za wszelką cenę
pozbawić naszą ojczyznę ska To ktoś taki jak Dżoker dla Batmana,
taki "wieczny wróg" (kto oglądał film "Niezniszczalny" z Brucem Willisem i
Samuelem Jacksonem, wie dokładnie, o co mi chodzi). Wprowadzenie go do kilku
powieści to jeden z lepszych pomysłów autora.

A ja... lubiłem tę postać. Naprawdę! A wy?
    • ihopeyouwilllikeme Re: Waldemar Batura 13.01.04, 11:22
      uhuhu napisał:

      > A ja... lubiłem tę postać. Naprawdę! A wy?

      Szanowałem go, podobnie jak pan Tomasz, ale nie lubiłem.
      • krzyskup Re: Waldemar Batura 14.01.04, 00:18
        ihopeyouwilllikeme napisał:

        > Szanowałem go, podobnie jak pan Tomasz, ale nie lubiłem.
        Ja też go szanowałem. Ale tylko za wiedzę, którą momentami dorównywał Panu
        Tomaszowi. O ile odbrze pamiętam, to obaj skończyli historię sztuki na tym
        samym roku i nawet gdzieś razem pracowali (w jakimś muzeum?).

        Pozdrawiam,
        Krzyskup

        --
        Zapraszam na forum poświęcone Panu Samochodzikowi i jego przygodom
        • lukas1492 Re: Waldemar Batura 16.01.04, 20:18
          A ja go nie lubiłem i nie szanowałem. Uważam, że dla złodzei nie ma litości.
          Nie szanuję go za to jak postąpił z panną Marysiąn w Niesamowitym Dworze.
          • rilian Re: Waldemar Batura 24.01.04, 14:01
            Oj tak, postąpił nieładnie... Mając lat 9-12 nienawidziłem go z całego serca.
            Z wściekłością czytałem momenty pościgu na szosie Królewieckiej, zamknięcia
            Tomasza w korytarzu w Niesamowitym Dworze... Jedyny raz mój szacunek wzbudził
            gdy nie chciał wejść w konszachty z Niewidzialnymi...
        • turek123 Re: Waldemar Batura 27.01.04, 10:44
          krzyskup napisał:

          > ihopeyouwilllikeme napisał:
          >
          > > Szanowałem go, podobnie jak pan Tomasz, ale nie lubiłem.
          > Ja też go szanowałem. Ale tylko za wiedzę, którą momentami dorównywał Panu
          > Tomaszowi. O ile odbrze pamiętam, to obaj skończyli historię sztuki na tym
          > samym roku i nawet gdzieś razem pracowali (w jakimś muzeum?).
          >
          > Pozdrawiam,
          > Krzyskup

          Skończyli, a nawet rozwiązali razem sprawę fałszerstwa jakiegoś obrazu. Dla
          mnie najciekawszy był w "Niewidzialnych", kiedy oparł się gangowi, wzbudził też
          mój szacunek, kiedy powiedział (chyba Frombork?), że nie wywiózłby nigdy
          unikatowych skarbów za granicę. A pamiętacie jakimi samochodami jeździł -
          zaczął podobno od Skody, tak wspomina Tomasz, ale w "Niesamowitym Dworze" jego
          ludzie mieli Valcone.
          • aeris Re: Waldemar Batura 27.01.04, 16:42
            a ja w sumie calkiem lubilam bature.a po tym jak powiedzial Tomaszowi chyba w
            czesci " PS i zagadki fromborka" ze jesli nawet handluje antykami to czegos
            cennego napewno by nie sprzedal za granice, a nawet by sam potencjalnego
            sprzedawce oddal policji...czy cos takiego:) zyskal moja sympatie metne to
            tlumaczenie ;)
            • tytus.de.zoo Re: Waldemar Batura 27.01.04, 18:39
              Batura to pierwszy polski dresiarz-gangster. W złotej rękawicy jeździł BMW :))
              • rilian Re: Waldemar Batura 27.01.04, 20:41
                Hhehehe... Wizja Batury w dresach, ze złotym sygnetem... Hehehehe...
Pełna wersja