braineater
13.01.04, 14:46
Takie pytanie: czy zdażają wam się lektury, z których autorem kompletnie się nie zgadzacie, ale pisane są w tak fascynujący sposób, że nawet, gdy całkowicie zaprzeczają waszemu światopoglądowi, nie potraficie się od nich oderwać. Na dobry początek kilka moich przykładów:
Nicolo Ammaniti - Bagno
Curzio Malaparte - Kaputt
Ferdinand Celine - Z Zamku do zamku
D.A.F. de Sade - Filozofia w buduarze
Jean Genet - Dziennik złodzieja
Czyli w skrócie literatura której cały czas towarzyszy odczucie, że ktoś robi z was wała, ale robi go w sposób perfekcyjny...