oda do hondy

14.01.04, 14:49
Pierwszy raz piszę na tym forum. Mój samochód to leciwa honda z humorami :-)
Ostatnio, gdy śnieżek przyprószył i nocne mrozy nastały, dopiekła mi bardzo,
oj bardzo :-) Nie pomogły nawet wizyty u mechanika. Klęłam już ten mój
nieszczęsny samochód ile wlezie, nie pomogło. Może publikacja tegoż utworu
ruszy mechaniczne serce mojego środka transportu?

Hondo moja,
moje komunikacyjne zbawienie
ranne duszy utrapienie
dziecko me hołdujesz
w drodze do szkoły nie kombinujesz
czemu zatem pokonać nie chcesz
powrotnego szlaku ?
I dodajesz naszej podróży
goryczy smaku?
I benzyną
I gazem
kuszę Cię na równi
A Ty prychasz, szarpiesz
doprowadzasz do kłótni
Twoje ranne humory
uliczne tworzą zatory
Ludzi obcych do ciężkiego
wysiłku zmuszają
chodniki tarasują
na śmiech mnie wystawiają
Czyżbym Ci nie miła była?
Wszystko zniosę
Ty dla mnie jedyna
Pełna wersja