Kingsley Amis

IP: 213.17.133.* 14.01.04, 22:49
Był tu już wątek o prozie akademickiej, ale o samym Amisie nie...Czytam
właśnie "Jima szczęściarza" i jest to pierwsza książka Amisa, jaką mam w
rękach. Czy wszystkie są w podobnym stylu?
Moglibyście coś polecić?
Pozdrawiam
    • Gość: monika_kot Re: Kingsley Amis IP: 195.216.116.* 15.01.04, 13:57
      Witaj! Faktycznie osobnego wątku o sobie Pan Amis (K.) nie doczekał się... A
      może warto porozmawiać wyłącznie o nim bez szerszego kontekstu. Cóż, wiem że są
      osoby na tym Forum dla których Jim Szczęściarz to najlepszy Amis. Mnie się
      akurat najbardziej nie podobał. Czy wszystkie są w tym stylu? Trudno
      powiedzieć, uważam jego twórczośc za dośc różnorodną, raczej spodziewałam się
      podobieństw a w każdej ksiązce mnie zaskakiwał bo był troszkę innny. Cechą
      wspólną są natomiast na pewno elementy komediowe (choć w rozbawianiu czytelnika
      Lodge czy Sharpe jest sto razy lepszy), przedstawianie pewnych warst
      społecznych W. Brytanii, krytyka bądź satyra na pewne środowiska, zawody,
      postawy.Przeczytałam większośc jego powieści i były wśród nich takie które mnie
      zachwyciły i pozycje o wiele słabsze. Mogę polecić jedynie to co mnie urzekło,
      ale jest na pewno inne niż Jim Szczęściarz. Są to: Te omylne uczucia, Stanley i
      kobiety, Albo-albo, Zielony człowiek, Rosjaneczka , Gruby Anglik i Dziewczyna
      taka jak ty. Ale powtórze że jest to tylko moja opinia i właściwie trudno cos
      doradzić. Nie wiem jak bardzo chcesz poznać jego twórczośc, bo jeśli po
      pierwszej ksiązce jesteś za, to przeczytaj wszystko co wpadnie w Twoje ręce i
      wyrób sobie własne zdanie. W każdym razie ja polecam go w ogóle jako pisarza
      podobnie jak jego syna (Martin Amis) choc pisze ZUPEŁNIE inaczej. Pozdrawiam
      serdecznie!
      • Gość: sunny Re: Kingsley Amis IP: 213.17.133.* 15.01.04, 18:35
        Dziękuję, Moniko...
        Z nazwiskiem Amisa i tytułami jego książek zetnęłam się wiele razy w ostatnich
        latach, a pomimo to po "Jima" sięgnęłam dopiero teraz, gdy ktoś mi go
        zarekomendował i pożyczył. Trudno powiedzieć czy autor mnie urzekł...na pewno
        podoba mi się jego styl, zabawny chwilami sposób narracji, spojrzenie na
        środowisko akademickie. Spróbuję przeczytać kilka innych jego książek i wtedy
        będę w stanie powiedzieć coś więcej. Cieszy mnie to, co piszesz - że w każdej
        książce pokazuje się od nieco innej strony. Nie przepadam za autorami
        korzystającymi z matryc swojego stylu i piszącymi wszystkie utwory w podobny
        sposób, choć rozpoznawalny styl (dobry oczywiście) to rzecz cenna.
        I zgadzam się - Amis wart jest osobnego wątku.
        Czy ktoś jeszcze chciałby się podzielić wrażeniami z lektury?

        Pozdrawiam.
        • Gość: Andre Re: Kingsley Amis IP: *.wsp.czest.pl 16.01.04, 09:01
          Witam!Jako maniak fantastyki polecam "Alterację".Stare ale jare.
          • Gość: sunny Re: Kingsley Amis IP: 213.17.133.* 16.01.04, 10:06
            Andre, też lubię fantastykę, więc poszukam. Dzięki :-)

            Moniko, jeśli jeszcze tu zajrzysz...następna książkowa "sprawa". Razem z "Jimem
            szczęściarzem" pożyczono mi również "Sprawy zagraniczne" Alison Lurie,
            sugerując, że rzecz dzieje się w podobnym środowisku, a książka ma podobny
            klimat. Czytałaś to? Jak się ma według Ciebie A. Lurie do Amisa?

            Pozdrawiam
            • Gość: monika_kot Re: Kingsley Amis IP: 195.216.116.* 16.01.04, 10:55
              Witaj! zadziałała tutaj jakas magia bo wczoraj juz po wpisie pomyślałam że mimo
              omawiania Amisa pownnam Tobie polecić Alison Lurie i przede wszystkim Sprawy
              zagraniczne. Istotnie ta powieśc ma wątki akademickie, ale nie to jest jej
              atutem. Sprawy zagraniczne to była pierwsza powieśc tej pisarki jaką czytałam i
              od razu mnie urzekła. Jeśli mogę porównać to z Jimem Amisa to Lurie dałabym 6 a
              Jimowi tylko 3. Ale nie o ocene chodzi. Dla mnie ksiązka Lurie ma wyjątkowy
              klimat i jest wspaniale napisana. na dodatek historia jaka opowiada bardzo
              wciąga i dla mnie to była czyta przyjemnośc. Od tamtego czasu przeczytałam
              jeszcze trzy powieści Lurie wydane w Polsce i wszystkie są doskonałe - i co
              ciekawe- pisałam to także o Amisie - bardzo różne. Bo Wyimaginowani przyjaciele
              ocieraja sie o fantastykę, Prawda o Lorin Jones to ksiązka psychologiczna w
              którym misternie kreśli zagadkowy portret kobiety malarki a Wojna w rodzinie
              Tate to powieśc obyczajowa. Co je łączy? Doskonałe brytyjskie klimaty i
              wnikliwość obserwacji bohaterów. Co do wpisu Andre to tez polecam Alterację,
              zapomniałam o tej ksiązce. Wiele osób czytało tylko tą powieśc Amisa i byli
              zadowoleni. Na pograniczu powieści grozy jest Zielony człowiek Amisa...
              Cieszę sie że temat Lurie niejako sam sie wywołał. Kiedys chyba załozyłam o
              niej wątek ale nie jest specjalnie czytana, nawet nie pamiętam czy ktoś się
              wpisał. W każdym razie moja opinia jest taka aby koniecznie pociągnąc tą
              przygodę literacka i z Amisem i z Lurie. Wszystkie skiązki są praktycznie do
              dostania, albo bywaja w taniej ksiązce...
              Pozdrawiam! I wpisz potem swoje odczucia po Jimie... I Sprawach... na tym
              forum. Chętnie podyskutuję. Pewnie nie tylko ja.:))))
    • Gość: czapski Re: Kingsley Amis IP: *.utp.pl 16.01.04, 11:12
      Jeżeli Amis to tylko Martin, choć pewnie za to stwierdzenie Monika pozbawi mnie
      głowy...
      • Gość: monika_kot Re: Kingsley Amis IP: 195.216.116.* 16.01.04, 12:09
        Witaj!:)))
        Nie pozbawi, nie obawiaj się. Gdybyś miał ich kilka to może jednej bym Cię
        pozbawiła:))) ale jak wiesz ja czytam i jednego i drugiego Amisa. A poza tym
        dlaczego ma mnie denerwować, że ktoś np. nie lubi pisarza, który dla mnie jest
        ważny. Szanuję opinie innych więc i Twoje zdanie się liczy w dyskusji. Poza tym
        może się okazać że również dla twórcy tego wątku Martin będzie najlepszy. Ale w
        takim razie polecam aby sięgnąć po jego ksiązki. Myslałam że z czasem do tego
        tematu dojdziemy, skoro juz wypłynął to zachęcam - pewnie mogę dodac - że razem
        z czapskim twórczośc Martina Amisa. Ale nie sugeruj się, że pisze jak Kingsley.
        To zupełnie inna literatura. Ale może macie inne zdanie? Pozdrawiam!:))))
      • Gość: Druss Re: Kingsley Amis IP: 81.210.22.* 16.01.04, 12:12
        Martin jest chyba nieco bardziej różnorodny od swojego ojca... Ale z pewnością
        warto poznać twórczość starszego z kalnu Amisów. Polecam Alterację i Zielonego
        człowieka. Jim Szczęściarz chyba faktycznie najsłabszy - ale mówi się, ze to
        do tej powieści zaczął się nurt prozy akademickiej...

        Ukłony,
        Druss
        • Gość: czapski Re: Kingsley Amis IP: *.utp.pl 17.01.04, 10:17
          ja szczerze mowiac mam z Kingsleya mala wiedze, ale jakos nie planuje poszerzac-
          Te omylne uczucia, Stare Diabły, Alteracja... i zachodze w glowe skad ten
          Booker... Ale moze to kwestia gustu. Mnie zdaje sie byc nudny. Syn Martin wręcz
          odwrotnie, amm wlasnie za soba lekture London Fields w oryginale, POLECAM !!!
    • Gość: sunny Re: Kingsley Amis IP: 213.17.133.* 17.01.04, 21:29
      Znalazłam chwilę, by napisać parę słów o "Jimie...".
      Muszę powiedzieć, że Kingsley Amis nie rzuca mnie na kolana i nie udało się tej
      książce mnie zachwycić, ale - coś niewątpliwie w jego pisarstwie jest. I jest
      to coś, co mi odpowiada...Może sposób prezentacji postaci, niewymuszony tok
      narracji, dość lekki styl, dowcip?
      Czytało się przyjemnie, kilka razy się roześmiałam, a w przerwach zastanawiałam
      się czasem co się stanie dalej. A więc - wrażenia z lektury raczej pozytywne.

      Na pewno spróbuję dotrzeć do pozostałych jego książek i spojrzeć na sprawę z
      bardziej całościowej perspektywy. Na razie zaczynam "Sprawy zagraniczne"
      Lurie :-)
    • xkropka Re: Kingsley Amis 18.01.04, 14:02
      Amisów lubię obu, chociaż dziwnym trafem na półce mam wiecej Kingsleya. Ale od
      wczoraj ten stan sie zmienił - zachęcam do odwiedzenia Auchan na Modlińskiej w
      Wwie - Amisy leżą tam na taniej książce po 6.99, żeby było ciekawiej, "Sprawy
      zagraniczne" Alison Lurie też tam znalazłam.
      Biorę się do lektury.
      Pzdr.
      • Gość: sunny Re: Kingsley Amis IP: 213.17.133.* 18.01.04, 16:45
        Mieszkam w Krakowie, ale w taniej książce na Brackiej chyba też można kupić
        Amisów...Jutro wybiorę się na łowy.
        • Gość: monika_kot Re: Kingsley Amis IP: 195.216.116.* 19.01.04, 13:33
          Witaj! W takim razie powodzenia w tych łowach w taniej ksiązce i oby ta wyprawa
          była owocna:) Pozdrawiam!
      • Gość: monika_kot Re: Kingsley Amis IP: 195.216.116.* 19.01.04, 13:37
        Xkropka! Ta przewaga Kingsleya na pólce wynika tez pewnie stąd że napisał on
        więcej książek i wydano ich sporo po polsku... U mnie też przeważa Kingsley
        choc obu czytam z przyjemnością. Ech, zazdroszczę takich zakupów w Auchan na
        Modlińskiej, u mnie nie ma w tej sieci taniej ksiązki która by mnie
        zainteresowała... Ale skoro jest cena tak przystępna to na pewno warto dokupić
        te tytuły jakie jeszcze nie czytałaś. Cieszy mnie że przy okazi tego wątku
        kilka osób załapało sie na zapoznanie z Sprawami zagranicznymi Lurie. jestem
        ciekawa czy ta powieśc zachęci Cie po sięganie następnej Lurie. Pozdrawiam!:)
        • xkropka Re: Kingsley Amis 20.01.04, 08:47
          Jestem już po 2/3 "Spraw zagranicznych" i muszę powiedzieć, że książka jest
          zdecydowanie lepsza, niż niektóre książki Kingsleya A., np. "Gruby Anglik" przy
          którym się straszliwie wynudziłam. Do Lurie na pewno jeszcze wrócę.
          • Gość: monika_kot Re: Kingsley Amis IP: 195.216.116.* 20.01.04, 14:54
            Witaj!
            Ciesze się że Lurie podoba Ci sie na tyle aby spróbowac poznac cos jeszcze z
            jej powieści. O ile wiem w tanich ksiązkach można w tej chwili znaleźć jeszcze
            Prawda o Lorinn Jones. Mnie ta powieśc bardzo sie podobała, a dwie pozostałe
            wydał Zysk i pojawiają sie od czasu do czasie w taniej ofercie na ich stronie
            internetowej za 3-6 zł .
            Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja