"Kalendarium życia literackiego 1976-2000" Prze...

IP: 213.195.180.* 20.01.04, 17:08
Ta książka jest ważna ,ale życie literackie w Polsce jest tutaj
przedstawione z punktu widzenia trzech no może czterech metropolii.Wartości i
wagę literacka wyznacza Czaplińskiemu trójkąt ,a moze lepiej czworokąt:
Warszawa,Kraków,Poznań no i czasem Wrocław.Zapominiałem o Łodzi.Jeśli istnieje
inna Polska literacka to tylko o tyle, o ile otarła się o salony kulturalne
wyżej wymienionych miast.Ja rozumiem każde opracowanie ma charater
subiektywny,ale na miły bóg to miała być kronika literacka.Przykładem niech
bęędzie całkowite lub prawie całkowite niezauważenie przez Czaplińskiego
Gdańskich fal.A było i jest ich kilka.A gdzie inne osrodki.J
    • Gość: Andrzej Mestwin "Kalendarium życia literackiego 1976-2000" Prze... IP: 213.195.180.* 20.01.04, 17:24
      Ta książka jest ważna ,ale życie literackie w Polsce jest tutaj przedstawione
      z punktu widzenia trzech no może czterech metropolii.Wartości i wagę
      literacka wyznacza Czaplińskiemu trójkąt ,a moze lepiej czworokąt:
      Warszawa,Kraków,Poznań no i czasem Wrocław.Zapominiałem o Łodzi.Jeśli istnieje
      inna Polska literacka to tylko o tyle, o ile otarła się o salony kulturalne
      wyżej wymienionych mia st.Ja rozumiem każde opracowanie ma charater
      subiektywny,ale na miły bóg to miała być kronika literacka.Przykładem niech
      bęędzie całkowite lub prawie całkowite niezauważenie przez Czaplińskiego
      Gdańskich fal.A było i jest ich kilka.A gdzie inne osrodki.Jest to temat do
      szerszej dyskusji.A gdzie literatury regionalne.Np.ta która powstawała na
      pograniczu kaszubsko-pomorskim i polskim .Brak całkowity innych nagród innych
      tytułów niż te ze wspomnianego trójkąta.Gdzie Wspólność ,ITD ale nic to
      pzrecież wazny jest Domarus lub ŚwIetlicki.Po co komu informacja o dyskusji o
      pograniczu na Kaszubach i Pomorzu. Po co komu w Warszawie lub
      Krakowie.Jeszcze jedno , niektóre nazwiska pojawiają się w dziwnych
      kontekstach lub się w ogóle nie pojawiają.Np. jest data śmierci Fleszarowej-
      Muskat i dobrze ,ale czemu brak choćby tej samej daty Jerzego Afanasjewa , w
      swoim czasie znanego nie tylko na Wybrzeży.Można by mnożyć,ale po co jak
      widać z recenzji w Polsce,a szczególnie w kręgu Gazety Wyborczej zapanowała
      kultura nudy i samozadowolenia. Ok. tylko będzie śmiesznie jeśli nasze dzieci
      będą znały jedynie powtórki z Dunina Wąsowicza i Masłowskiej natomiast takie
      nazwiska jak Ulmann ,Fac , Afanasjew ,Turczyński,Żakiewicz będą kojarzyły
      jedynie sporadycznie i w nieco karykaturalny sposób. Amen
    • raymond.new Re: "Kalendarium życia literackiego 1976-2000" Pr 20.01.04, 17:39
      Jak coś takiego można wydawać w miękkiej okładce? I to za przeszło 55 zł.!
      Przy takim zdzierstwie mogli się bardziej wysilić edytorsko.
Pełna wersja