Gość: ja ka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.01.04, 19:30
Wczoraj miałam okazję zaobserwować zjawisko czytania (nie przeglądania!)
książek w empiku. Nie byłam zdziwiona ale raczej poirytowana! Nikt z tego
towarzystwa nie krępuje się "sięgnąć na odpowiednią półkę po swoją książkę" i
swobodnie czytać. Efekt jest taki, że do kilku regałów nie sposób się dostać.
Patrzy na to wszystko obsługa i ochrona, ale jakoś tak spokojnie. Powiedzcie
czy to już normalne zjawisko? Swoją drogą - książki nie są tanie (powszechnie
to wiadomo) i ja nie chciałabym kupić książki po normalnej cenie, ale za to w
stanie "wskazującym na użycie"...