Wątki polityczne w Panu Samochodziku

23.01.04, 16:18
Chyba w prawie kazdym tomie jest fragment zestawiajacy swiat kapitalistyczny
z socjalistycznym. Nie potrafie na goraco sobie przypomniec szczegolow, ale
np. Ksiega Strachow jest pelna politycznych aluzji, no bo wiadomo, ze
chodzilo o pamietnik z czasow wojny. W Tajemnicy Tajemnic tez jest o bandach
UPA w Bieszczadach. Ktos cos dorzuci?
    • kapitan.kirk Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 16:22
      W "Tajemnicy Tajemnic" jest sytuacja, w której zagraniczny milioner proponuje
      głównym bohaterom współpracę przy wymyslaniu i produkcji "magicznych" amuletów
      dla szerokiej publiki. Następuje wówczas dłuższy wykład nt. moralności
      socjalistycznej (choć nie nazwanej po imieniu), która nie pozwala na
      oszukiwanie ludzi w tak bezecny sposób... :-D
      Pozdro
    • kapitan.kirk Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 16:31
      Z pewnością wątkiem politycznym jest też użycie per procura
      określenia "złoczyńcy" w tytule "Wyspa złoczyńców" - chodziło wszak o oddział
      podziemia antykomunistycznego rozbity przez MO/UB. Dwuznaczne to jakieś :-S
      Biorąc pod uwagę czas (1946 r.) i miejsce (północno-wschodnie Kujawy) był to
      prawdopodobnie jeden z samodzielnych oddziałów b. NSZ, których kilka działało
      we wschodniej Wielkopolsce i na Kujawach do 1947 r., już bez nadrzednego
      kierownictwa i, prawdę mówiąc, zajmując się już wówczas głównie szeroko
      pojętymi "rekwizycjami", a nie walką wyzwoleńczą sensu stricto.
      Pozdro.
      • pizmak31 Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 16:36
        Panie Kapitanie, jestem pod wrazeniem:))))
        • tytus.de.zoo Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 17:17
          Czesc
          Polityki, bądź wykazywania wyższości ustroju ludowego nad światem zachodnim
          jest w książkach sporo. Mi sie bardzo podoba scenka ze Złotej rękawicy, gdy z
          planu filmowego porwano zachodnią aktorkę, partnerkę Rogera Moora. Tomasz
          bardzo wątpił w to porwanie mówiąc, że takie rzeczy to mogą się zdarzyć we
          Francji, RFN-ie, ale nie w ludowej ojczyźnie. W tej książce Tomasz odmówił też
          zapalenia Marlboro i wyciągnał swojego sporta :))
          A w nowych przygodach Samochodzik wyciągnał legitymację ORMOwca :))
    • rubeus Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 17:38
      Księga strachów - w tle cały czas RFN i ziomkostwo...
      Niewidzialni - trochę tam tego jest...
      Winetou - to bardziej 'krytyka' wypaczeń realizacji socjalizmu...
      • lukas1492 Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 18:20
        No właśnie!
        W "Winnetou" krytykowane są socjalistyczne ośrodki i siermiężne fabryki.
        • rubeus Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 18:36
          + zanieczyszczenie środowiska...
          • cze67 Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 23.01.04, 18:42
            Ja to bardziej odbieram jako krytykę techniki w ogóle. Chociaż te ośrodki...
    • stonka69 Re: Wątki polityczne w Panu Samochodziku 26.01.04, 13:17
      Nie jest to wątek polityczny w pełnym tego słowa znaczeniu ale nawiązuje do
      sytuacji politycznej.
      W 'Człowieku z UFO' podczas pobytu w Bogocie pan Tomasz wyjaśnie, że uwczesne
      diety wyłacane przez rząd PRL były głodowe i w krajach z 'gospodarką
      wolnorynkową' nie starczały nawet by napić się kawy.

      Michał
      www.iran-snowboard.prv.pl - sylwester 2003 na desce w Iranie
      www.kulusuk2003.prv.pl - dzień na Grenlandii
    • soczewica kapitan Nemo 26.01.04, 18:20
      wacek krawacik, syn bogatej mamusi posiadającej na marszałkowskiej sklep z
      krawatami - jest postacią szemraną, szcególnie na tle kryształowego baśki ;)

      a w czarnym franku odbija się potępiany świat huliganów warszawskich, tępionych
      za pomocą kronik filmowych ;) i nie tylko.

      generalnie w części opisującej perypetie z nemo odnalazłam trochę krytyki
      zgniłego ;) kapitalizmu: ci na jachcie są be, ci w namiotach cacy. dziani
      kolesie posuwający wartburgiem (hłe hłe hłe, trzymajcie mnie, cóż za symbol
      luksusu) są wredni i mają na celu zysk własny, tleniona blondynka z pazurami
      należy do oślizgłego świata bogaczy - samochodzik preferuje naturalną urodę
      marty-nemo z warkoczem :)

      (witam na tym forum tak ogólnie. aj low tomasz en-en!)
    • dexim Księga strachów... 26.01.04, 23:34
      To był okres braterskiej przyjaźni z NRD i złowrogich zakusów rewizjonistów z
      RFN. Rzecz jasna niemiecki rewizjonim politycznie uderza w suwerenność naszego
      kraju, ale wówczas wykorzystywany był także do wychwalania pod niebiosy rzekomo
      pokojowych dążeń narodów socjalistycznych. Zastanawiam się jednak, czy
      przypadkiem Hilda nie była agentką Stasi działającą na terenie RFN...
      • lukas1492 Re: Księga strachów... 27.01.04, 22:22
        Nie...,
        kwaśno zagrałeś. Czy nie przyjrzałeś się jej, jaka była naiwna...
        • dexim Re: Księga strachów... 28.01.04, 00:38
          eeeee... dobry agent gra tak, by nie mozna było poznać jego prawdziwe walory...
Pełna wersja