Gość: kr_kap
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.12.09, 21:44
Moim typem jest całkiem świeżutka książka "Owadzie opowieści" Jana
Sienkiewicza.
Książka jest źle napisana, niezgrabna. Nie w bijący po oczach
sposób. Męczy raczej kumulacja zgrzytów. A to "jakiś" zamiast
"jakichś", a to w zdaniu złożonym gubi się nagle kto jest kim czego,
a to w charakterze puenty taka znienacka dawka moralizatorstwa,
jakiej najstarsi górale...i tak dalej.
"Owadzie opowieści" napisał nastolatek i szkoda, że tego nie
wiedziałam, czytając. Bo już od drugiej strony zaczęła mnie
zastanawiać właśnie taka "nastoletnia" niezgrabność frazy, pompa bez
racji, słowa z różnych poziomów abstrakcji siedzące koło siebie. U
dorosłego autora grzech śmiertelny, a o dorosłość go podejrzewałam,
nie wiedząc.
Pomysł świetny, piękne ilustracje. Tylko ten język... Dobrze, że
autor młody, ma czas nauczyć się pisać ;)