Źle napisane książki dla dzieci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 21:44
Moim typem jest całkiem świeżutka książka "Owadzie opowieści" Jana
Sienkiewicza.

Książka jest źle napisana, niezgrabna. Nie w bijący po oczach
sposób. Męczy raczej kumulacja zgrzytów. A to "jakiś" zamiast
"jakichś", a to w zdaniu złożonym gubi się nagle kto jest kim czego,
a to w charakterze puenty taka znienacka dawka moralizatorstwa,
jakiej najstarsi górale...i tak dalej.

"Owadzie opowieści" napisał nastolatek i szkoda, że tego nie
wiedziałam, czytając. Bo już od drugiej strony zaczęła mnie
zastanawiać właśnie taka "nastoletnia" niezgrabność frazy, pompa bez
racji, słowa z różnych poziomów abstrakcji siedzące koło siebie. U
dorosłego autora grzech śmiertelny, a o dorosłość go podejrzewałam,
nie wiedząc.

Pomysł świetny, piękne ilustracje. Tylko ten język... Dobrze, że
autor młody, ma czas nauczyć się pisać ;)


    • jarka63 Re: Źle napisane książki dla dzieci 01.12.09, 22:16
      To chyba niezupełnie na temat, ale właśnie znlazłam błąd
      ortograficzny w książce dla dzieci!!! "Berek literek" zbiera świetne
      recenzje i rzeczywiście jest uroczą,ładnie wydaną książeczką, ale na
      litość, zupę się waRZy, nie waŻy!Powoli,niestety, oswajam się z
      błędami w prasie, ale żeby w książce dla dzieci, która ma bawić i
      uczyć...Dla mnie to koniec świata.
      • lis888 Re: Źle napisane książki dla dzieci 02.12.09, 18:15
        Dal mnie taka klasyczną juz ksiązką, bardz źle napisaną,
        jest "Zmierzch" i wszystkie dalej nastepujące części. Nie jest dla
        dzieci, ale dla młodzieży, ale że zła jest to jak amen w pacierzu.
    • Gość: Stoerungsquelle Re: Źle napisane książki dla dzieci IP: *.dynamic.primacom.net 04.12.09, 04:35
      Wole polecic dla dzieci wyprobowanego Brzechwe czy Tuwima albo bajki
      skandynawskich autorow. Z aktualnosci polecam "Teodore" Luisy Cunchy.



      --
      Amalia Angellinni: Lovefool - Glupiec w milosci
      www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=126
      Czytaj za darmo fragmenty ksiazki, recenzje fanow i notki prasowe
      • lis888 Re: Źle napisane książki dla dzieci 04.12.09, 13:33
        Ale to wątek o złych książkach dla dzieci;)
    • tfurczyni Re: Źle napisane książki dla dzieci 05.12.09, 01:16
      Seria (podobno) o Koszmarnym Karolku. Na razie wypożyczyłyśmy z biblioteki tylko
      pierwszą część, ale jestem dogłębnie zniesmaczona. Może po angielsku to było i
      zjadliwe, choć za mało moim zdaniem psychologicznie czytelne dla dziecka -
      podczas rozmów postlekturowych moja 5-latka nie miała pewności, czy ten Karolek
      słusznie dostał karę czy nie, bo jakoś to było tak napisane, że sama nie
      wiedziałam. I nie chodzi tu broń Boże o twórczą interpretację. I Koszmarne, jak
      sam karolek, tłumaczenie. Nie róbcie tego swoim dzieciom.
    • yantichy Re: Źle napisane książki dla dzieci 05.12.09, 09:25
      Przykładów takich wytworów paraliterackich można znaleźć bez liku. I mam
      wrażenie, że to one właśnie dominują na półkach przeciętnej księgarni. Nieudolne
      tłumaczenia, niechlujne redagowanie, czy w końcu autorzy z dyskusyjnym talentem.
      Jest to chyba efekt polityki, że ma być kolorowo i tanio". Mam domorosłą teorię,
      że im więcej na rynku takich wydawnictw, tym marniejszy jest poziom czytelniczy
      nas wszystkich. Kiedyś nawet osoba nieobyta z literaturą dziecięcą mogła kupić
      w ciemno. Większe było prawdopodobieństwo, że trafi na coś wartościowego. Teraz
      w analogicznej sytuacji do ręki dostanie najpewniej wyrób bajkopodobny bogato
      garnirowany ilustracjami postdisneyowskimi.
      • kr_kap Re: Źle napisane książki dla dzieci 15.12.09, 20:38
        :) racja, ale ja tego nie wiem (no domyślam się, rzucając okiem), bo
        zazwyczaj czytam część czy przeglądam dogłębnie książkę w księgarni.
        W ten sposób znalazłam na przykład Nusię czy, kiedyś, absolutne
        arcydzieło Toona Tellegena "Nie każdy umiał się przewrócić".

        Teraz nie miałam czasu, rzuciłam okiem, miałam naręcze (i nie w
        planach, jak zwykle ;), więc się ostro skarciłam i w ramach
        ekspiacji rzekłam swojemu wnętrzu, że teraz tylko jedną, w dodatku
        "normalną" książkę kupię, ze zwykłymi, akwarelkowymi, klasycznymi
        obrazkami. Wydawnictwo z potencjałem, zatrudniają dobrych grafików,
        spróbuję. I stąd moje oburzenie. Bo kupiłam! A mogłam wybrać tę
        Rusinka o Szopenie, na przykład. Albo "Tronik". A ja, głupia,
        poszłam wbrew sobie za klasycznym rysunkiem i zwartym tekstem.

        Taka byłam zniesmaczona, że ją wymieniłam w księgarni na inną. Pani
        nie nadążała z argumentami... ;) Zdążyłam tuż przed zamknięciem. Nie
        będzie populistyczny marketing (tekst o tym, że autor jest
        "potomkiem Henryka") pluł nam w twarz ;)





        • yantichy Re: Źle napisane książki dla dzieci 19.12.09, 14:14

          > zazwyczaj czytam część czy przeglądam dogłębnie książkę w księgarni.

          Szczęśliwi mieszkający w większych miejscowościach, u nas chcąc rzucić okiem
          na wnętrze książki trzeba gałkę oczną wyekspediować na odległość jakiś
          dwudziestu kilometrów :)

          > W ten sposób znalazłam na przykład Nusię czy, kiedyś, absolutne
          > arcydzieło Toona Tellegena "Nie każdy umiał się przewrócić".

          ...ale na szczęście nie zawsze trzeba rzucać, bo inni czasem zeznają, że coś
          jest fajne (Tellegen, mówisz?). Albo księgarnia internetowa zamieści skan kilku
          stron (niech fortuna sprzyja instytucjom, które tak czynią).




          >Nie będzie populistyczny marketing (tekst o tym, że autor jest "potomkiem
          Henryka") pluł nam w twarz ;)

          Nie będzie. Hough!


    • Gość: deczko Re: Źle napisane książki dla dzieci IP: *.multimo.pl 18.12.09, 22:01
      Kazdy Dudek ma swoj czubek Teresy Menciny

      Dziwna ksiazka, jeszcze dziwniejsze zakonczenie, jezyk i zachowania postaci
      brutalne. Poza tym ciemne i dosyc straszne ilustracje. Kupilam dla trzylatki,
      ale tego sie nie da rady czytac.

      Malo znana ksiazka, ale tak czy siak przestrzegam.

      Poza tym bardziej znana ksiazka, dla mnie calkowicie nie do zaakceptowania,
      jesli chodzi o tresc to Mój tata król - Amelin Michel, Camil Colette.
    • stachkonwa Re: Źle napisane książki dla dzieci 19.12.09, 14:23
      Dla mnie absolutnym faworytem są te disneyowskie serie kreujące dośc
      marny gust estetyczny i zapodające wersje bajek bardziej uproszczone
      niż melodie disco polo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja