Do dr.Kriska

26.01.04, 12:57
Doktorze, niepokoi mnie twoja długa nieobecność na forum. Wybacz, ale sam
dałeś nam prawo do interesowania się Twoimi sprawami. Czyżby maszyna, która
kiedyś powiedziała "ping", znów coś napyskowała? Co czytasz, co pijesz i w
ogóle?
    • dr.krisk Mój stan obecny. 26.01.04, 21:44
      Uprzejmie donoszę, iż stan mojego zdrowia okazał się niemożliwy do
      zdiagnozowania dla absolwentów krajowych szkół medycznych. Najprawdopodobniej
      jestem jakimś kosmitą o nieznanej współczesnej medycynie budowie i fizjologii.
      Wyniki badań umieszczają mnie wśród kadydatów do lotów kosmicznych, i to w
      rakiecie z otwartą kabiną! Uznałem się więc sam za zdrowego i tymczasowo
      zaniechałem kontaktów z medycyną. Zresztą wycięli ze mnie sporo ludzkiego mięsa
      na rozmaite biopsje, i takie rozmaite wiwisekcje. Na razie starczy!
      A poważnie mówiąc - nie wiadomo co mi jest, ale chyba nie jest to nowotwór. No
      to taką wersję uznałem za najładniejszą i niech tak zostanie :)

      W związku z powyższym przestałem pustoszyć zasoby piwniczne (inna sprawa, że
      niewiele zostało). Aktualnie popijam sobie grappę Soave, na zmianę z brandy
      Stock 66, przeplatając to tanim sherry Don Pablo (co za nazwa!). Oraz Tanią
      Whisky Queen Margot po 34.90 za butlę.
      Z rzeczy przeczytanych: Asar Eppel "Trawiasta ulica" - to ten co mi posuł
      Sylwestra. No i mała przyjemna rzecz: zapis wywiadu z Marcello
      Mastroiannim "Pamiętam, tak, pamiętam..", wydany przez Prószyńskiego. Jeszcze o
      tym napiszę, bo Mastroianni to mój ulubiony aktor. Bardzo mnie jego śmierć
      przygnębiła. Zaś sam wywiad, raczej monolog, interesujący. Jeszcze o nim
      napiszę.
      Na razie serdecznie pozdrawiam!
      KrisK
      • Gość: Jan Don Pablo, Tio Pepe y Tia Maria IP: *.dclient.hispeed.ch 26.01.04, 22:05
        Powiadają, że wujek Józek jest mężem cioci Marysi. Co do Pana Pawła, nie wiem.

        Nie nadużywa Pan trunków Panie Doktorze (*) ?

        Rodacy don Pablo powiadają:
        Si bebes porque tienes un problema - tienes un problema.
        Kiedyś to widziałem na plakatach w odnośnym mieście.

        Ale jak fizjologia astronauty - to będą zapisy na Marsa ;-)
        (a może Snickersa)

        (*) Może ja się też podpiszę jakimś tytułem, korespondenci będą się odnosić z
        szacunkiem. A może wszyscy przejdziemy na Pan / Pani / Herr Hofrat / Dottore...
        • dr.krisk Obawiam się... 26.01.04, 22:20
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Powiadają, że wujek Józek jest mężem cioci Marysi. Co do Pana Pawła, nie wiem.
          Obawiam się, że to jakiś ich bardzo daleki i ubogi krewny.

          >
          > Nie nadużywa Pan trunków Panie Doktorze (*) ?
          Ależ skąd. Toż nie wypijam po butelce wzmiankowanych napojów dziennie. Ot tak,
          sączę sobie, itp. Może w zestawieniu rocznym wygląda to imponująco, ale
          zazwyczaj chodzę trzeźwy.

          >
          > Rodacy don Pablo powiadają:
          > Si bebes porque tienes un problema - tienes un problema.
          > Kiedyś to widziałem na plakatach w odnośnym mieście.
          Niech zgadnę (nie znam hiszpańskiego): pije się bo ma się kłopoty?

          > (*) Może ja się też podpiszę jakimś tytułem, korespondenci będą się odnosić z
          > szacunkiem. A może wszyscy przejdziemy na Pan / Pani / Herr Hofrat /
          Dottore...

          Proponuję przywłaszczyć sobie tytuł radcy dworu (to ten Hofrat?). Co do
          przejścia na Pan/Pani to może niekoniecznie, ale musze przyznać, że w czasie
          powszechnego poklepywania się po plecach takie staranne przestrzeganie zasad
          grzecznościowych ma swój wdzięk...
          Osobom, które drażni mój nick, proponuje interpretację "dr" jako skrót
          od "dróżnik". Od razu robi im sie lepiej.
          KrisK
          • Gość: Jan Re: Obawiam się... IP: *.dclient.hispeed.ch 26.01.04, 23:35
            > Ależ skąd. Toż nie wypijam po butelce wzmiankowanych napojów dziennie.
            A już myślałem. Ja mam między tomami encyklopedii małe Porto, lub obecnie
            Malagę.

            > > Si bebes porque tienes un problema - tienes un problema.
            > Niech zgadnę (nie znam hiszpańskiego): pije się bo ma się kłopoty?

            Ciepło, ale pełna gra słów jest:
            Jeżeli pijesz, bo masz problem - masz problem.

            Prawie jak "od wódki rozum krótki i długi" ;-)

            A propos interpretacji "dr":
            W Holandii jest dużo nazwisk w rodzaju de Groot, de Jong, de Boer. Kiedys
            maslalem, ze tam sami szlachcice, ale prawda jest taka, ze to "de", to nie
            francuskie "de", jak w de la Rochefoucauld, talko rodzajnik, jak
            niemiecki "der". Jak za Napoleona nadawali nazwiska, to brakowało fantazji i
            stąd wyszli wspomniani wyżej panowie Wielki, Młody i Chłop.

            Zresztą w dialekcie szwajcarskim "dr" jest skrótem od "der" -
            zdanie "to jest Krisk"
            brzmi w niemieckim "Das ist (der) Krisk" (używanie rodzajników przed imionami
            własnymi jest nie za poprawne)
            a w dialekcie "S'isch dr Krisk".
            Stąd tu tylu doktorów ;-)
      • Gość: Sasiadka Jak sie ciesze! IP: *.sasiedzi.pl 26.01.04, 22:15
        Naprawde, ciesze sie bardzo, ze moze Pan zaprzestac kontaktow z medycyna i ze
        nie ma mowy o nowotworze. Odetchnelam z ulga.
        Zycze dlugich lat i wielu sil w zwalczaniu zasobow whisky /i innych trunkow
        tez/.
        • dr.krisk No to cieszymy się oboje! 26.01.04, 22:38
          Co prawda całkowite zerwanie z medycyną jest w moim przypadku niemożliwe, ale
          przynajmniej nie muszę wysiadywać w poczekalniach u onkologów. A to są bardzo
          nieprzyjemne miejsca. Ludzie są tam jacyś pokurczeni do wewnątrz, siedzą
          pochyleni na tych idiotycznych krzesełeczkach...
          Pozdrawiam!
          KrisK
          • Gość: Basia Re: No to cieszymy się oboje! IP: *.bytow.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 00:01
            Chwileczkę, Doktorze, nie oboje. Zdaje się, że dzielących z Państwem radość ze
            wspomnianego powodu jest więcej. Skromna moja osoba, ale jednak osoba!
            Najserdeczniej pozdrawiam. B.
            • Gość: Jan Jednak więcej,niż nas-troje ;.) IP: *.dclient.hispeed.ch 27.01.04, 00:09
              • yanga Re: Jednak więcej,niż nas-troje ;.) 27.01.04, 14:32
                Pewno, że więcej. A ja to pies?!
      • brunosch Re: Mój stan obecny. 27.01.04, 14:45
        dr.krisk napisał:

        > Uprzejmie donoszę, iż stan mojego zdrowia okazał się niemożliwy do
        > zdiagnozowania dla absolwentów krajowych szkół medycznych.

        Co na szczęscie dobrze świadczy o Pańskim zdrowiu, doktorze, nienajlepiej
        jednak o poziomie edukacji w szkołach medycznych.

        > Wyniki badań umieszczają mnie wśród kadydatów do lotów kosmicznych, i to w
        > rakiecie z otwartą kabiną!

        Z tą otwartą kabiną to proszę uważac, bo jeszcze uszy przewieje i potem kłopot,
        a do najbliższego lekarza lata świetlne.


        > Uznałem się więc sam za zdrowego i tymczasowo zaniechałem kontaktów z
        medycyną.

        jak mawia Pismo: A grzesznik niech będzie oddany w ręce lekarza.

        >Zresztą wycięli ze mnie sporo ludzkiego mięsa na rozmaite biopsje, i takie
        >rozmaite wiwisekcje. Na razie starczy!

        Pewnie, drKrisK nie żaba, żeby źdźgać go bez umiaru!

        > A poważnie mówiąc - nie wiadomo co mi jest, ale chyba nie jest to nowotwór.
        >No to taką wersję uznałem za najładniejszą i niech tak zostanie :)

        Ja też uważam, że to ładna wersja. Tak trzymać - najważniejsze to estetyka
        życia duchowego.

        > Na razie serdecznie pozdrawiam!
        > KrisK

        W Pańskie ręce, doktorze! (I z dala od maszyn, które robią ping!)
      • Gość: vin "Na razie starczy!" IP: 213.56.66.* 27.01.04, 22:45
        dr.krisk napisał:" Na razie starczy!"

        Drogi Doktorze, starczy moze byc uwiad meski.

        Na razie wystarczy.

        pzdr
        vin
        • dr.krisk Wy starcy? 28.01.04, 00:09
          Moim zdaniem nie powinno się mówić "wystarczy" tylko "wystaje". No bo jak to
          brzmi: "z deski wystarcza gwóźdź". Lepiej mówić "wystaje" A zamiast "lepiej"
          używać "ulep".
          Aż mnie głowa rozbolała.
          Starcy.
          I Zuzanna.

          Pozdrawiam i idę się wywikłać z owy mokowów. Mowy okowów, znaczy się.
          KrisK
          • Gość: vin Re: Wy starcy? IP: 213.56.66.* 28.01.04, 00:24
            :)))

            pzdr
            vin
          • Gość: vin Jezeli wystaje... IP: 213.56.66.* 28.01.04, 00:32
            Jezli wystaje, a nie staje, to starczy,
            i mu wiadro wiagry nie wystarczy.

            pzdr;)
            vin
          • hania55 Don Pedro de Jerez i nie tylko 28.01.04, 09:30
            Panie Doktorze, miło zastać Pana w dobrym zdrowiu i dobrym humorze - oby nadal
            dopisywały, a towarzyszyły im różne produkty de Jerez (i nie tylko)!
            Pozdrawiam nieodmiennie.
      • ada08 Re: Mój stan obecny. 28.01.04, 17:59
        dr.krisk napisał:

        > Oraz Tanią
        > Whisky Queen Margot po 34.90 za butlę.

        Nietania ta Tania :-)

        > Z rzeczy przeczytanych:
        > mała przyjemna rzecz: zapis wywiadu z Marcello
        > Mastroiannim "Pamiętam, tak, pamiętam..", wydany przez Prószyńskiego.
        Jeszcze o
        >
        > tym napiszę, bo Mastroianni to mój ulubiony aktor. Bardzo mnie jego śmierć
        > przygnębiła. Zaś sam wywiad, raczej monolog, interesujący. Jeszcze o nim
        > napiszę.

        ''Pamiętam, tak , pamiętam...''

        Piękne, tak, piękne ... :-)

        Kupiłam w hipermarkecie za 5 złotych, czyli jak za darmo, bo twarda okładka
        i zdjęcie autora na niej.
        Myślę, że każdy z nas mógłby swoje ''Pamiętam, tak, pamiętam...'' napisać.

        Pozdrawiam serdecznie :-)
        a.
Pełna wersja