Gość: Zdanka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.01.04, 13:38
Ach ,ta literatura o spleenie ,zniechęceniu,melancholii i
przerafinowaniu...Arystokratyczna sztuka nic nie robienia i nudzenia się z
wdziękiem umarła.Wszyscy po 12 godzin w pracy,arystokracja wyginęła ,a służba
z laptopami opracowuje strategię zysków na giełdzie.Kapitalizm nie sprzyja
nudzie,oto wniosek i idea przewodnia.Ale na szczęscie
mamy :beletrystykę ,eseistykę,antropologię kultury.Nie miałam długo
pojęcia ,jak interesującą dziedziną jest pisanie o nudzie i spleenach
wszelakich.Napiszecie z kim najciekawiej się literacko nudzicie?
1)"Pochwała nudy" Brodski
2)"Melancholia" Jaśnie wielmożny Marek Bieńczyk
3)I takie dziwadełko wydane przez "Rebis"[Konstatacje] "Nuda w kulturze"Jak
ja się lubię tak ciekawie nudzić!