gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 04.08.10, 15:25 Lecz krzyżackiego gadu nie ugłaszcze Nikt ni gościnnością, ni prośbą, ni dary. Mickiewicz, Grażyna www.flickr.com/photos/verywildwitek/4860166568/#/photos/verywildwitek/4860166568/lightbox/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 05.08.10, 03:42 Przez ponad pięć lat żyłem wyłącznie z pracy własnych rąk. Przekonałem się, że pracując około sześciu tygodni w roku, mogłem sprostać wszystkim wydatkom. Całe zimy, jak również większość miesięcy letnich miałem wolne na lekturę. *** For more than five years I maintained myself thus solely by the labor of my hands, and I found that, by working about six weeks in a year, I could meet all the expenses of living. The whole of my winters, as well as most of my summers, I had free and clear for study. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 06.08.10, 03:59 Byłem przez wiele lat inspektorem - sam nim się mianowałem - śnieżnych zawieruch i letnich burz. Z obowiązków wywiązywałem się sumiennie. *** For many years I was self-appointed inspector of snow-storms and rain-storms, and did my duty faithfully (...). (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 07.08.10, 14:22 Przyjemność może opierać się na iluzji, ale szczęście może opierać się tylko na prawdzie. /R. Schache, Siedem sekretów szczęścia, Nicolas Chamfort/ Kochanie, całuski :) www.youtube.com/watch?v=wFh-rX_Sfhs&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.08.10, 00:04 musz-ka23 napisała: > Kochanie, całuski :) Chcesz czy nie, czuję się adresatem. Zatem bardzo dziękuję, nie omieszkam odwzajemnić się przy najbliższej okazji, tyle że w realu:) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 10.08.10, 23:54 Jeżeli człowiek nie dotrzymuje kroku swoim towarzyszom, może dzieje się tak dlatego, że słyszy dźwięki wybijane przez innego dobosza? Przeto niechaj kroczy w rytm jego bębna, choćby najbardziej miarowy czy daleki. *** If a man does not keep pace with his companions, perhaps it is because he hears a different drummer. Let him step to the music which he hears, however measured or far away. (Walden) www.flickr.com/photos/verywildwitek/4880585178/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 11.08.10, 00:13 Co się tyczy piramid, to najbardziej niezwykły w nich jest fakt, że znalazło się tylu dostatecznie poniżonych ludzi, iż spędzili życie na budowaniu grobowca dla jakiegoś ambitnego cymbała, którego byłoby mądrzej i bardziej po ludzku utopić w Nilu, a ciało rzucić psom na pożarcie. *** As for the Pyramids, there is nothing to wonder at in them so much as the fact that so many men could be found degraded enough to spend their lives constructing a tomb for some ambitious booby, whom it would have been wiser and manlier to have drowned in the Nile, and then given his body to the dogs. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.08.10, 02:37 Matka noce całe, musi tańczyć pić, bo ma dziecko małe, ma dla kogo żyć Ciało ma zwiotczałe, goni resztą sił, bo ma dziecko małe, krew wypruwa z żył www.youtube.com/watch?v=rXLi2tVyXXg&feature=player_embedded Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 16.08.10, 23:54 Czas to jedynie strumień, w którym łowię ryby. Czerpię z niego, lecz pijąc, dostrzegam piaszczyste dno. Płytka woda toczy się leniwym nurtem, wieczność jednak nie przemija. Napiłbym się, czerpiąc głębiej, łowiłbym ryby w niebiosach, których dno usiano gwiazdami. Nie potrafię zliczyć do jednego. Nie znam pierwszej litery alfabetu. Zawsze żałuję, że nie jestem taki mądry jak w dzień narodzin. Intelekt to topór, wie, jak wyrąbać sobie drogę do tajemnic poznania. *** Time is but the stream I go a-fishing in. I drink at it; but while I drink I see the sandy bottom and detect how shallow it is. Its thin current slides away, but eternity remains. I would drink deeper; fish in the sky, whose bottom is pebbly with stars. I cannot count one. I know not the first letter of the alphabet. I have always been regretting that I was not as wise as the day I was born. The intellect is a cleaver; it discerns and rifts its way into the secret of things. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 17.08.10, 00:05 Słowo pisane stanowi najbardziej doborową spuściznę. Od razu wytwarza atmosferę większej intymności i uniwersalności aniżeli jakiekolwiek inne dzieło sztuki. Jest najbardziej zbliżone do samego życia. Można przetłumaczyć je na wszystkie języki i nie tylko czytać, lecz także wydychać ustami wszystkich ludzi; przedstawia się je nie tylko na płótnie czy w marmurze, lecz także rzeźbi w samym tchnieniu życia. *** A written word is the choicest of relics. It is something at once more intimate with us and more universal than any other work of art. It is the work of art nearest to life itself. It may be translated into every language, and not only be read but actually breathed from all human lips; —not be represented on canvas or in marble only, but be carved out of the breath of life itself. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
bandorocanto Re: Motto na dziś 17.08.10, 23:50 Nigdy nie dyskutuj z idiotą... Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona wcześniej zdobytym tam doświadczeniem.- już ktoś je napisał ale warte powtórzenia, wspaniałe. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 18.08.10, 23:59 ...i gdzie tylko się pojawiała, rozkwitała tam wiosna. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 19.08.10, 00:01 ...and wherever she came it was spring. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 20.08.10, 01:38 Na wysokim cokole, górując nad miastem, wznosił się pomnik szczęśliwego księcia. Cały był pokryty delikatnymi złotymi blaszkami, oczy miał z dwóch błyszczących szafirów, a na rękojeści jego miecza świecił olbrzymi rubin. Ogromnie go też podziwiano - ogromnie. - Jest tak piękny jak kurek na dachu - zauważył jeden z radców miejskich, usiłujący przez okazywanie artystycznych skłonności zdobyć sobie dobre imię. - Tylko mniej użyteczny od kurka - dodał obawiając się, by go nie posądzono o brak zmysłu praktycznego... co wcale nie byłoby zgodne z prawdą. - Czemu nie jesteś takim jak szczęśliwy książę? - pytała czuła matka swego synka, który napierał się księżyca z nieba. - Szczęśli- wy książę nigdy się niczego nie napiera. - Jestem kontent, że przynajmniej jeden człowiek na świecie jest całkiem szczęśliwy - mruknął zawiedziony w swych nadziejach przechodzień rzucając okiem na pomnik. /O. Wilde, Szczęśliwy książę/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 23.08.10, 23:58 Nowa Anglia może nająć i wyżywić wszystkich mądrych ludzi na świecie, byleby przybyli ją kształcić - skończy wówczas z prowincjonalizmem. Takiej niepowszechnej szkoły nam brakuje. Zamiast arystokracji rodowej, niechaj żyje u nas arystokracja duchowa. Jeżeli trzeba, pójdźmy wzdłuż rzeki, omińmy jeden most, a trochę dalej przerzućmy przynajmniej jedno przęsło nad mroczną zatoką niewiedzy obmywającą nasze brzegi. *** New England can hire all the wise men in the world to come and teach her, and board them round the while, and not be provincial at all. That is the uncommon school we want. Instead of noblemen, let us have noble villages of men. If it is necessary, omit one bridge over the river, go round a little there, and throw one arch at least over the darker gulf of ignorance which surrounds us. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 24.08.10, 18:37 Przez pierwsze lato nie czytałem książek; okopywałem fasolę. Skądże, często lepiej spędzałem czas. Niekiedy nie stać mnie było na poświęcenie kwiatu chwili bieżącej i zajmowanie się jakąkolwiek pracą - ani umysłową, ani fizyczną. Uwielbiam mieć w życiu dużą swobodę. Bywały takie letnie dni, gdy wziąwszy jak zwykle kąpiel, cały poranek - od wschodu do południa - spędzałem siedząc w słońcu na progu, zatopiony w myślach, pośród sosen, hikor i sumaków, w niezmąconej samotności i spokoju, a wkoło śpiewały ptaki albo przemykały bezszelestnie przez mój dom, dopóki słońce nie przypomniało mi o upływie czasu, zaglądając w okno od zachodu czy też z odległej drogi nie doleciał turkot wozu jakiegoś podróżnego. W taki czas rosłem niby kukurydza w nocy i dawał mi on więcej zadowolenia, aniżeli gdybym wykonał jakąkolwiek pracę rękami. Nie był to czas, który należałoby odjąć z mojego życia, lecz dodany do niego i o wiele bogatszy. Zdałem sobie sprawę z tego, co ludzie Wschodu rozumieją przez kontemplację i zaniechanie zajęć. Przeważnie nie zważałem na to, która jest godzina. Dzień posuwał się naprzód jak gdyby po to, abym w jego świetle wykonywał jakąś pracę; tymczasem wstał ranek i oto zapada już wieczór, lecz ja nie dokonałem niczego pamiętnego. Zamiast śpiewać tak jak ptaki, w ciszy uśmiechałem się do swojego niezmiennie sprzyjającego losu. Podobnie jak wróbel na hikorze przed moimi drzwiami wyśpiewywał swój tryl, ja wydobywałem z gardła chichot lub stłumiony szczebiot, który pewnie go dolatywał z mojego gniazda. Dni moje nie były dniami tygodnia z wyciśniętym na nich piętnem pogańskiego bożka, ani nie były przemielone na godziny czy podzielone na drobinki przez tykanie zegara; żyłem podobnie jak Indianie Puri, którzy podobno jednym i tym samym słowem nazywają dzień wczorajszy, dzisiejszy i jutrzejszy; różnicę między nimi wyrażają przez wskazanie do tyłu, gdy mają na myśli wczoraj, do przodu, gdy mówią o jutrze, i do góry, gdy idzie im o dzień, który właśnie upływa. W oczach mieszkańców naszego miasteczka uchodziło to za czyste nieróbstwo - niewątpliwie; aliści gdyby oceniały mnie według swoich kryteriów ptaki i kwiaty, zdałbym u nich egzamin. *** I did not read books the first summer; I hoed beans. Nay, I often did better than this. There were times when I could not afford to sacrifice the bloom of the present moment to any work, whether of the head or hands. I love a broad margin to my life. Sometimes, in a summer morning, having taken my accustomed bath, I sat in my sunny doorway from sunrise till noon, rapt in a revery, amidst the pines and hickories and sumachs, in undisturbed solitude and stillness, while the birds sing around or flitted noiseless through the house, until by the sun falling in at my west window, or the noise of some traveller's wagon on the distant highway, I was reminded of the lapse of time. I grew in those seasons like corn in the night, and they were far better than any work of the hands would have been. They were not time subtracted from my life, but so much over and above my usual allowance. I realized what the Orientals mean by contemplation and the forsaking of works. For the most part, I minded not how the hours went. The day advanced as if to light some work of mine; it was morning, and lo, now it is evening, and nothing memorable is accomplished. Instead of singing like the birds, I silently smiled at my incessant good fortune. As the sparrow had its trill, sitting on the hickory before my door, so had I my chuckle or suppressed warble which he might hear out of my nest. My days were not days of the week, bearing the stamp of any heathen deity, nor were they minced into hours and fretted by the ticking of a clock; for I lived like the Puri Indians, of whom it is said that "for yesterday, today, and tomorrow they have only one word, and they express the variety of meaning by pointing backward for yesterday forward for tomorrow, and overhead for the passing day." This was sheer idleness to my fellow-townsmen, no doubt; but if the birds and flowers had tried me by their standard, I should not have been found wanting. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 26.08.10, 02:15 Henry Wadsworth Longfellow - Holidays The holiest of all holidays are those Kept by ourselves in silence and apart; The secret anniversaries of the heart, When the full river of feeling overflows;-- The happy days unclouded to their close; The sudden joys that out of darkness start As flames from ashes; swift desires that dart Like swallows singing down each wind that blows! White as the gleam of a receding sail, White as a cloud that floats and fades in air, White as the whitest lily on a stream, These tender memories are;--a fairy tale Of some enchanted land we know not where, But lovely as a landscape in a dream. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 29.08.10, 21:06 Walt Whitman - Do zwykłej nierządnicy Nie bój się mnie - bądź sobą - ja jestem Walt Whitman, jak Natura - tolerancyjny i krzepki, Prędzej wyprze się ciebie słońce, niż ja się ciebie wyprę, Prędzej przestaną migotać dla ciebie fale i liście dla ciebie szeleścić, niż moje słowa nie zechcą migotać i szeleścić dla ciebie. Teraz, moje dziecko, wyznaczam ci spotkanie i żądam, abyś zrobiła wszystko, by na nie zasłużyć, Zanim do niego dojdzie, bądź cierpliwa i doskonała. Tymczasem ślę ci znaczące spojrzenie, teraz mnie nie zapomnisz. (przełożył Andrzej Szuba) *** To a Common Prostitute by Walt Whitman (1819-1892) Be composed--be at ease with me--I am Walt Whitman, liberal and lusty as Nature, Not till the sun excludes you do I exclude you, Not till the waters refuse to glisten for you and the leaves to rustle for you, do my words refuse to glisten and rustle for you. My girl I appoint with you an appointment, and I charge you that you make preparation to be worthy to meet me, And I charge you that you be patient and perfect till I come. Till then I salute you with a significant look that you do not forget me. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 30.08.10, 21:39 Ani komunizm, ani bezpaństwowość nie daje się zaszczepić w duszach ludzkich środkami policyjnymi, komunizm zaś utrzymany przymusowo, wbrew naturalnym potrzebom mas ludowych, sam sobie zaprzecza i staje się tylko nową postacią ucisku państwowego. Edward Abramowski pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Abramowski Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 31.08.10, 12:49 Dlaczego mamy się nienawidzić? Zespala nas solidarność, niesie ta sama planeta, jesteśmy załogą tego samego statku. /Antoine de Saint-Exupéry/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 01.09.10, 11:48 Il y a (Jest to a to...) - myślę o tej pięknej optymistycznej formule rozpoznania, która powraca w ostatnich wierszach Apollinaire'a: jest cudowna młoda kobieta, która się kręci w tej chwili, ocieniona swoimi rzęsami, koło zniszczonych kredowych lokali w Południowej Ameryce, kobieta, której jedno spojrzenie uwolniłoby każdego od myśli o wojnie. André Breton img174.imageshack.us/img174/1625/cc5557yo5.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 02.09.10, 22:51 Walt Whitman - Źdźbła trawy (1867), Dzieci Adama Tym jestem, którego miłosne nęka pożądanie Tym jestem, którego miłosne nęka pożądanie; Czy ku innym nie ciąży ziemia? Nie jest każda substancja udręczona przyciąganiem wszelkiej substancji? Tak ciało moje własne przez wszystkie inne, które znam albo napotkam. (przełożył Stefan Napierski) *** Leaves of Grass by Walt Whitman Book IV. Children of Adam I Am He That Aches With Love I AM he that aches with amorous love; Does the earth gravitate? Does not all matter, aching, attract all matter? So the Body of me, to all I meet, or know. Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 04.09.10, 22:16 Walt Whitman - Czasami, przy kimś, kogo kocham Czasami, przy kimś, kogo kocham, narasta we mnie furia obaw, że dyszę miłością nieodwzajemnioną, Ale dziś myślę, że nie ma nieodwzajemnionej miłości, odpłata jest tak czy inaczej pewna (Kochałem raz kogoś żarliwie i miłość moja nie spotkała się z wzajemnością, A jednak przez to właśnie napisałem te pieśni). /przełożył Stanisław Barańczak/ Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 14.09.10, 04:56 W taki wrześniowy czy październikowy dzień Walden jest doskonałym lustrem lasu, obramowanym kamieniami tak drogimi mojemu oku, jak gdyby były mniej liczne czy bardziej niezwykłe. Nic podobnie jasnego i czystego, a zarazem tak dużego jak jezioro chyba nie istnieje na powierzchni ziemi. Niebiańska woda. Niepotrzebne jej ogrodzenie. Ludy przybywają i odchodzą niczym jej nie kalając. To zwierciadło, którego nie stłucze kamień, na którym srebro nigdy się nie wytrze, którego złocenia Natura nieprzerwanie konserwuje - jego powierzchnia nigdy nie zmętnieje od burz ani od kurzu, na zawsze pozostanie nie zniszczona; zwierciadło, w którym toną wszelkie osiadające na nim nieczystości, zmiecione mglistą miotłą słońca niby delikatną ściereczką do kurzu; zwierciadło, które nie pochłania przeznaczonych dla niego powiewów, lecz swoim oddechem tchnie w górę, aby jako chmury zawieszone wysoko odbijał się jeszcze w jego piersi. *** In such a day, in September or October, Walden is a perfect forest mirror, set round with stones as precious to my eye as if fewer or rarer. Nothing so fair, so pure, and at the same time so large, as a lake, perchance, lies on the surface of the earth. Sky water. It needs no fence. Nations come and go without defiling it. It is a mirror which no stone can crack, whose quicksilver will never wear off, whose gilding Nature continually repairs; no storms, no dust, can dim its surface ever fresh;—a mirror in which all impurity presented to it sinks, swept and dusted by the sun's hazy brush—this the light dust-cloth—which retains no breath that is breathed on it, but sends its own to float as clouds high above its surface, and be reflected in its bosom still. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Motto na dziś 15.09.10, 05:34 Wstawaj wolny od trosk przed świtem i poszukuj przygód. *** Rise free from care before the dawn, and seek adventures. (Walden) Odpowiedz Link Zgłoś
musz-ka23 Re: Motto na dziś 16.09.10, 01:26 Anne Bradstreet (1612 - 1672) - LIST DO MĘŻA NIEOBECNEGO Z PRZYCZYNY ZATRUDNIEŃ SPRAWAMI PUBLICZNYMI Głowo moja, źrenico, serce, życie moje, Radości, którą wszelkie melancholie koję: Jeśli dwoje to jedność – tak z nami jest przecie – Czemuż ja siedzę w Ipswich, ty gonisz po świecie? Jak może się od serca tak oddalić głowa? Obyż prędzej wróciła, a cała i zdrowa! Jak gleba zimą w czerni stojąc, czekam znaku: Wyślij, Słońce me, promień zza krańców zodiaku! Gdyś mi świecił, niestraszne były śnieżyc grozy: W twoim cieple tajały najzawziętsze mrozy. Dziś zmarzła, odrętwiała, w opuszczeniu leżę: Powróć, Słońce, skróć noce, dniom wróć siły świeże! W ten martwy czas oglądam jedynie owoce, Któreś w ciele mym zasiał był w upalne noce – I jedyną pociechą, że się czasem zdarzy Dostrzec w ich rysach żywy portret twojej twarzy. Przedziwne to zjawisko! że gdyś na południe Podążył, noc się dłuży coraz bardziej żmudnie; Za to, kiedy na północ wrócisz ostatecznie, Żar twój nie zgaśnie, ale gorzał będzie wiecznie Nad wiecznym latem w mojej piersi, której wrota Na oścież ci otworzę, o, pożogo złota! A stąd już, gościu miły, nie puszczę cię zgoła W podróż – prócz tej ostatniej, w którą Śmierć nas woła. Ciałem twojego ciała jestem, kością kości; Osobniśmy w przestrzeni – tożsami w miłości. /przełożył Stanisław Barańczak/ **************** A Letter to Her Husband Absent upon Public Employment MY head, my heart, mine eyes, my life, nay more, My joy, my magazine, of earthly store, If two be one, as surely thou and I, How stayest thou there, whilst I at Ipswich lie? So many steps, head from the heart to sever, If but a neck, soon should we be together. I, like the Earth this season, mourn in black, My Sun is gone so far in's zodiac, Whom whilst I 'joyed, nor storms, nor frost I felt, His warmth such fridged colds did cause to melt. My chilled limbs now numbed lie forlorn; Return; return, sweet Sol, from Capricorn; In this dead time, alas, what can I more Than view those fruits which through thy heart I bore? Which sweet contentment yield me for a space, True living pictures of their father's face. O strange effect! now thou art southward gone, I weary grow the tedious day so long; But when thou northward to me shalt return, I wish my Sun may never set, but burn Within the Cancer of my glowing breast, The welcome house of him my dearest guest. Where ever, ever stay, and go not thence, Till nature's sad decree shall call thee hence; Flesh of thy flesh, bone of thy bone, I here, thou there, yet both but one. Odpowiedz Link Zgłoś
3-tylko Re: Motto na dziś 16.09.10, 10:38 "(...) Opłakuję Narcyza, ale nie dostrzegłem nigdy, że jest piękny. Opłakuję Narcyza, bo za każdym razem, kiedy pochylał się nade mną, mogłem dojrzeć na dnie jego oczu odbicie mojej własnej urody (...)" /Alchemik/ Odpowiedz Link Zgłoś