ROALD DAHL - dla dorosłych i nie bardzo dla dzieci

03.02.04, 22:52
Chciałbym polecić wszystkim, którzy cierpią na brak chorej, rozrywkowej
lektury, twórczość pisarza brytyjskiego, Roalda Dahla, który wprawdzie
kojarzyć się może przede wszystkim z twórczością dla dzieci („Matylda”
chociażby), ale jest także autorem wielu pozycji, zwłaszcza opowiadań, które
się dla dzieci ewidentnie nie nadają. Ostatnio nabyłem mało finezyjnie
zatytułowany zbiorek „The Best Of Roald Dahl”, w którym zawarte są
najpopularniejsze opowiadania tego autora. Kinomani na pewno skojarzą treść
jednego z nich z filmem „Cztery pokoje” – chodzi o ostatnią nowelkę i faceta,
zakładającego się o to, że przeciwnik nie zapali zapalniczki dziesięć razy
pod rząd… większość tych historyjek to typowe makabreski, powiedziałbym
nawet, niewskazane dla osób o wrażliwych nerwach i żołądku. Jeśli ktoś jednak
lubi Rolada Topora, sądzę, że Dahl będzie odpowiednią lekturą na zimowe
wieczory. Żeby było zabawniej, sam autor w życiu prywatnym raczej cięższych
przejść nie miał, przynajmniej jego autobiografia „Boy” na to nie wskazuje.
A dzieciom polecam chociażby powiastkę „James And The Giant Peach”, w którym
chłopiec, osierocony przez oboje rodziców (zjadł ich nosorożec) ucieka od
wrednych ciotek, uprzednio masakrując je gigantyczną brzoskwinią.
Dydaktyczne, pedagogiczne, pouczające, hehehe…

Oczywiście, osobom bez poczucia humoru zdecydowanie twórczość R.D. odradzam.
    • dr.krisk Re: ROALD DAHL - dla dorosłych i nie bardzo dla d 03.02.04, 22:55
      Czytałem - rzeczywiście dobre! I mocno makabryczne, tak jak lubię.....
      KrisK
      P.S. Czy to tam było opowiadanie o upiornej pani wynajmującej pokoje młodym
      męzczyznom??
      • vulture Re: ROALD DAHL - dla dorosłych i nie bardzo dla d 03.02.04, 23:10
        Tak, to opowiadanie też tam jest, nosi tytuł "The Landlady". Bardzo też
        lubię "The Great Automatic Grammatizator, o maszynie, która ma za zadanie pisać
        powieści za pisarzy, a także "The Way Up To Heaven", o kobiecie, która boi się
        spóźnić na samolot i o jej mężu, oraz opowiadanie o kobiecie, która zabiła męża-
        policjanta...

        Najśmieszniejsze jest to, że zbiorek ma na okładce ilustrację, sugerującą
        zawartość: trupie czaszki, jakieś buteleczki z trucizną i inne dziwne
        akcesoria. Mimo to spoczywał sobie w księgarni językowej American Bookstore w
        dziale "Literatura dla dzieci". Bardzo mnie to ubawiło. To tak jakby dziecku
        zamiast przygód Krecika puścić "Piątek trzynastego" :-)))
    • raymond.new Re: ROALD DAHL - dla dorosłych i nie bardzo dla d 03.02.04, 23:23
      Jak dla mnie to jeden z najbardziej smętnych pisarzy. Może i śmieszy, ale przy
      tym potrafi odebrać wiarę w człowieka (nie przesadzam). Czy w polecanym
      zbiorku jest opowiadanie "Taste"?
      • vulture niesmętny Dahl 03.02.04, 23:31
        "Taste" o winach i nieco podobne tematycznie "Butler", jest. Wcale nie uważam
        Dahla za "smętengo pisarza, odbierającego wiarę w człowieka". Mi tam nie
        odebrał, a siebie samego za smętnego też raczej nie uważam :-)

        Pozdrawiam niesmętnie
        • staua Re: niesmętny Dahl 03.02.04, 23:43
          Tez mam ten zbiorek i czytalam "Jakubka". Bardzo lubie Dahla, szkoda, ze w
          Polsce jest jakos malo znany...
          • ydorius Re: niesmętny Dahl 04.02.04, 02:04

            Nie, chyba nie jest tak źle, parę osób jednak go zna :-)
            Ja dawno temu przeczytałem dwie krótkie książeczki: "Wielkomilud"
            oraz "cudowne lekarstwo George'a". Zwłaszcza to drugie utkwiło mi w pamięci.
            Ostatnio zaś pojawiły się książeczki Dahla w jakiejś serii dziecięcej, ale już
            bardziej dziecięcy zdaje mi sie być Lovecraft miejscami...

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • vulture mówiąc potocznym językiem, Dahl rulez 04.02.04, 09:27
              ydorius napisał:

              >
              > Nie, chyba nie jest tak źle, parę osób jednak go zna :-)
              > Ja dawno temu przeczytałem dwie krótkie książeczki: "Wielkomilud"
              > oraz "cudowne lekarstwo George'a". Zwłaszcza to drugie utkwiło mi w pamięci.
              > Ostatnio zaś pojawiły się książeczki Dahla w jakiejś serii dziecięcej, ale
              już
              > bardziej dziecięcy zdaje mi sie być Lovecraft miejscami...

              Wymienione przez Ciebie książeczki, oraz jeszcze jedną, "Wspaniały pan lis",
              wydano u nas w latach dziewięćdziesiątych, już po śmierci autora. Wszystkie
              trzy (może wyszło w tej serii więcej, nie wiem) dorwałem na jakiejś wyprzedaży
              taniej książki. "Cudowne lekarstwo George'a" jest rzeczywiście cudowne :-)))
              Widziałem ostatnio zbiór tych wszystkich opowiadań Dahla po angielsku w jednej,
              grubej księdze, ale akurat nie miałem przy sobie tzw. środków, a następnego
              dnia ktoś wykupił... ale może jeszcze trafię.

              Seria, którą zapewne masz na myśli, to dość wierne odtworzenie serii powieści
              dziecięcych, wydawanych przez Penguina (na szczęście grafikę pozostawili
              nietkniętą). Ukazały się w niej m.in. wspomniana przeze mnie "Mathilda", a
              także "Witches" i kilka innych mniej lub bardziej znanych historyjek. Z tą
              dziecięcością to różnie bywa; czasem mam wrażenie, że pisarz po prostu sobie
              robi jaja z czytelnika, ale nie przeszkadza mi to delektować się jego
              twórczością.

              Pozdrawiam
    • luiza-w-ogrodzie Re: ROALD DAHL - dla dorosłych i nie bardzo dla d 04.02.04, 02:37
      Tego dla doroslych nie czytalam, ale tego dla dzieci moja dziesiecioletnia
      corka czytuje pasjami. Najbardziej podobala sie jej autobiografia Dahla ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
Pełna wersja