Dlaczego polskie książki się nie otwierają?

15.01.10, 15:24
Kupuję czasami w Niemczech na wyprzedażach różne książki i wszystkie one mają tą unikalną w Polsce cechę, że po rozłożeniu można książkę położyć na stole i sama z siebie się nie zamknie. Nawet cienkie książi są tak sklejone, że się nie zmaykają, nie mówiąc już o wypadaniu kartek przy próbie pełnego otwarcia. Natomiast po książkach wydawanych w Polsce trzeba często przechechać walcem, żeby się otworzyły, a potem jeszcze raz przejechać, żeby się zamknęły. Dlaczego tak jest?
    • scrolllock Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 15.01.10, 15:27
      To proste - u nas jest o niebo wyższa kultura czytania.
      • ibisso Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 15.01.10, 16:26
        Nie wiem, czy są jakieś różnice pomiędzy naszą i niemiecką (a także angielską, amerykańską i td) kulturą czytania, wiem, że jest zasadnicza różnica w kulturze wydawania książek. Jak się czyta dużo, to jest to dosyć denerwujący problem. Nawet w tej chwili bolą mnie kciuki od trzymania "samozamykającej" się książki sklejonej super-klejem, któremu żaden czytelnik nie podoła. Większość moich książek jest też "przełamana" w kilku miejscach, często też z tych miejsc wypadają kartki. Mam w domu książki niemieckie wydawane w latach 70-tych i one też się nie zamykają. To chyba znaczy, że u nas już w ogóle w tej dziedzinie nie będzie postępu.
    • funkcjonariusz_angua Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 15.01.10, 21:46
      Nie mam porównania z książkami niemieckimi, bo kupuję tylko polskie,
      ale mogę się przyłączyć do klubu zdegustowanych:). Rzadko kiedy
      udaje mi się trafic na książkę, której nie muszę przed czytaniem
      wyginać na wszystkie strony. A najgorsze są chyba książki Lema, które
      były sprzedawane z Gazetą. Otwarcie ich tak, żeby dało się je czytać
      bez wkładania twarzy w książkę, graniczy z cudem.
      • nomina Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 16.01.10, 15:08
        A jak to jest z wielokrotnym użyciem tych "otwieralnych" książek? Ja stykam się z takimi, co to trzeba po nich walcem, ale za to się nie rozklejają. Odnoszę wrażenie, że książki, które można miękko otworzyć, będą szybciej się rozpadały, bo klej jest słabszy. W końcu pocket booki nie są przystosowane do przekazywania ich spadkobiercom.
        Mylę się?
        • Gość: Dachauka Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.10, 16:07
          Mylisz. Mam całe półki pełne niemieckich książek, w większości w miękkich
          okładkach, niektóre już mocno sczytane, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się,
          żeby któraś się rozleciała. Nie wiem, jak oni to robią, ale ich "Taschenbücher"
          są naprawdę niezniszczalne.
          • Gość: Lena Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 17:41
            To chyba w takim razie musi być zasługa przodującej niemieckiej myśli
            technologicznej, bo osobiście nie zauważyłam, żeby polskie książki znacznie
            różniły się pod tym względem od angielskich lub dajmy na to hiszpańskich.
    • canada_babe Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 16.01.10, 18:38
      No, a w mojej bibliotece wszystkie te cudnie posklejane ksiazki
      dodatkowo jeszcze zszywaja.....
    • malgosiek2 Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 16.01.10, 18:57
      Klejone i "grube" książki faktycznie trudno rozłozyć.
      Używam zakładek,bo to najlepsze dla mnie wyjście.
      Kiedyś było więcej ksiażek zszywanych i dłużej sie trzymały w
      całości.
      Na szczęście mama i siostra to introligatorki,więc ma kto naprawiać
      książki;)
      • lis888 Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 17.01.10, 11:03
        Właśnie dlatgego nie cierpię książek w m iękkiej okładce! Bezs
        zakładki nie da sie tego czytać. Poza tym nie da sie takiej książki
        czytać naprz. w autobusie, jak sie stoi (przeczytałam w ten sposób
        jakies 50% książek), bo ręka wprost strasznie cierpnie. Taka ksiązka
        domaga sie podpórki, lub cięzkiego przedmiotu do przygniecenia.
        Do tych lamentów dodaję następny:
        Po jaką cholerę tworzy się książki w miękkiej okładce z zaginanymi
        okładkami, tzw. obwolutami? Przeszkadza to okrutnie, do niczego nie
        służy (użyć tego jako zakładki sie nie da, bo samodzielnie wylatuje
        z ksiązki, załamuje sie i td.). Jednoczesnie ksiązkę podraża. O co
        tu chodzi? O elegancję? Szpan jakiś? Chyba mocno nietrafiony.
        • nomina Re: Dlaczego polskie książki się nie otwierają? 17.01.10, 12:36
          Zaginane okładki to skrzydełka. Tworzy się je np. dla celów reklamowych. Na
          skrzydełkach idą logotypy sponsorów i patronów medialnych. Przy kilkutysięcznym
          nakładzie skrzydełka to są grosze.
Pełna wersja