przyjemna obyczajówka

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.10, 11:34
Ostatnio mam przesyt kryminałów i innej literatury przygnębiającej. Ciągle na
mnie czeka kupka, ale ja bym poczytała coś lekkiego i przyjemnego.
Niekoniecznie o miłości. Potrzebuję jakieś miłej obyczajówki, czegoś jak "Nie
będę Francuzem", czy te wszystkie Prowansje, Toskanie i inne zakładanie domu.
Może być też coś jak seria o księdzu Jan Karon. Na chwilę pomogły mi Tysiąc
dni w Wenecji i Toskanii, ale to za mało.
Proszę, pomóżcie mi coś znaleźć, bo jak sobie sama idę wybierać, to nic nie
widzę ciekawego i wychodzę z księgarni z książką o losach Żydów z Breslau...
    • chiara76 Re: przyjemna obyczajówka 25.01.10, 11:55
      czytałaś "Jeżdżąc po cytrynach. Optymista w Andaluzji"? Napisał to Chris
      Stewart. I faktycznie optymizm bije z każdego zdania autora a jego podejście do
      życia powinno się pakować i sprzedawać;)
      • Gość: nulla75 Re: przyjemna obyczajówka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.10, 13:55
        Dzięki, już sobie znalazłam na allegro, ale jeszcze! chce jeszcze :)
    • Gość: Lena Re: przyjemna obyczajówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 13:43
      A o tych Żydach z Breslau co kupiłaś? :) Może wyd. Via Nova, bo ostatnio właśnie
      czaiłam się na wydane przez nich wspomnienia, ale nie byłam pewna, czy warto...?
      • Gość: nulla75 Re: przyjemna obyczajówka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.10, 13:53
        Moje pierwsze osiemdziesiąt lat, z Breslau do Izraela.
        Krótkie, nie literackie, dla mnie trochę mało tam jest informacji, ale czyta się
        ciekawie. Miałam nadzieję na jakiś bardziej szczegółowy zapis przedwojennego
        Wrocławia, ale autor wyjechał z Wrocławia jako młody chłopak (ok. 14 lat), więc
        za dużo tam nie ma. Ciekawi mnie też budowanie Izreala, ale to autor pisał
        "pracowałem w kibucu, potem byłem instruktorem jazdy, potem kupiłem samochód".
        Interesujące w tonie i ciekawe jest to, że on się ciągle w sumie czuje związany
        z Niemcami, ale poza tym takie sobie.
        Teraz powstrzymuję się przed tymi pamiętnikami Żydów z Wrocławia tego samego
        wydawnictwa...
        • Gość: Lena Re: przyjemna obyczajówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 15:26
          Dzięki, właśnie o tę książkę mi chodziło :) Pewnie i tak ją kupię, bo przeczytać
          zawsze warto, a szansa że trafi do biblioteki jest znikoma.

          Gdybyś jednak nie powstrzymała się przed zakupem wspomnień i miała ochotę coś o
          nich napisać, chętnie przeczytam!
    • bebiak Re: przyjemna obyczajówka 25.01.10, 20:07
      A może "Włoskie wesele"?
      Naprawdę całkiem sympatycznie mi się czytało.. No i ten wszechobecny zapach
      przypraw, wszechobecny zapach potraw z włoskiej oczywiście kuchni...:-)
      Pozdrawiam. B.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja