Gość: nulla75
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
25.01.10, 11:34
Ostatnio mam przesyt kryminałów i innej literatury przygnębiającej. Ciągle na
mnie czeka kupka, ale ja bym poczytała coś lekkiego i przyjemnego.
Niekoniecznie o miłości. Potrzebuję jakieś miłej obyczajówki, czegoś jak "Nie
będę Francuzem", czy te wszystkie Prowansje, Toskanie i inne zakładanie domu.
Może być też coś jak seria o księdzu Jan Karon. Na chwilę pomogły mi Tysiąc
dni w Wenecji i Toskanii, ale to za mało.
Proszę, pomóżcie mi coś znaleźć, bo jak sobie sama idę wybierać, to nic nie
widzę ciekawego i wychodzę z księgarni z książką o losach Żydów z Breslau...